Gość: mikołajek IP: *.adsl.inetia.pl 19.11.09, 03:10 Beletrystyka, głównie współczesna, w oryginałach hiszpańskich, francuskich i angielskich. Mogą być odpłatne (rozsądna cena) ale o darmowe się nie obrażę. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
aiczka Re: Szukam e-booków w jęz. obcych 19.11.09, 17:45 Bezpłatnie można ściągać książki, prawa do których wygasły, ze strony Project Gutenberg (www.gutenberg.org/wiki/Main_Page). Wciąż więĸszosć tytułów jest anglojęzyczna, ale pojawiają się też inne popularne języki. Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: Szukam e-booków w jęz. obcych 19.11.09, 17:46 no, ale to jest beletrystyka głównie niewspółczesna ^_^ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikołajek Re: Szukam e-booków w jęz. obcych IP: *.adsl.inetia.pl 19.11.09, 18:19 Angielszczyzny jest wszędzie od groma, w wersji papierowej też. Pytam m.in. o angielski bo łatwiej mi się czyta z ekranu ale bardziej zależy mi na pozostałych językach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikołajek Re: Szukam e-booków w jęz. obcych IP: *.adsl.inetia.pl 19.11.09, 18:25 Dzięki za stronkę, przyda się :) Odpowiedz Link Zgłoś
polar-adventure Fundacja Marka Kamińskieg e-book w jęz. obcych 19.11.09, 18:49 Nie jestem pewny ale chyba Fundacja Marka Kamińskiego wydawła ebook, tzn. na pewno wydawała ale nie wiem czy po angielsku. najlepiej zadzwon i zapytaj. czytałem "Together to the poles" - ciekawa i super zdjecia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikołajek Re: Fundacja Marka Kamińskieg e-book w jęz. obcyc IP: *.adsl.inetia.pl 19.11.09, 19:05 Marzy mi się taki zbiór wszystkich istniejących książek, opracowanych w formie elektronicznej. Płaciłoby się za nie tak jak w księgarni. Chcąc mieć książkę dla siebie tez wydajemy jakąś kwotę i nikt nie protestuje. Podobnie mogłoby być w necie. Dostęp byłby szybki, łatwiejszy i tańszy niż sprowadzanie z zagranicy samemu czy przez EMPIK. Mozna by pokazać bezpłatne fragmenty, żeby nabywca mógł sie zorientować, czy o to mu chodziło. Słyszałem kiedyś fragment audycji radiowej na ten temat ale niestety nie mogłem dosłuchac do końca :| Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anstan Re: Fundacja Marka Kamińskieg e-book w jęz. obcyc IP: *.dsl.sfldmi.sbcglobal.net 21.11.09, 08:05 Temat bardzo nosny i co rusz ktos go podejmuje. Ostatnio natrafilem [przedostatni numer Polityki] na artykul "E-atrament" poswiecony ebookom, ich czytnikom i jak sie do tego ma zwykla papierowa ksiazka. Jezeli o globalizacje w swiecie e-ksiazek chodzi, to niestety, ale droga do spelnienia Twoich [a takze moich i sadze, ze wielu z nas] marzen wydaje sie byc daleka. Moze kiedy nastapi glebsza integracja krajow Unii Europejskiej, doczekamy sie jakiejs wspolnej polityki w tym kierunku, ze np. w Paryzu, albo w Warszawie bedzie centralna ksiegarnia ebookow gromadzaca elektronieczne wersje wszystkiego, co tylko ukazywac sie bedzie na pismie w krajach Unii. Zanim cos takiego mogloby powstac potrzebne sa regulacje prawne, a konkretnie przepis bezwzglednie nakazujacy kazdemu wydawnictwu [lub autorowi, jezlei ksiazke wydaje wlasnym sumptem] wydawanie kazdej ksiazki takze w wrsji elektronciznej. Poki co, wlasciciele praw autorskich bronia sie przed wydawaniem ebookow jak diabel przed swiecona woda. Uwazaja, ze zdigitalizowana ksiazka oznacza automatycznie jej nielegalne kopiowanie, pdobnie jak to dzieje sie plytami muzycznymi i co za tym idzie, znaczne pomniejszeni zyskow ze sprzedazy, albo wrecz tych zyskow zupelny brak. Wielka szkoda, bo za ebookami kryje sie wiele korzysci, nie tylko latwego zakkupu przez Internet, czy niewyczerpalnosci nakladu, ze o zajmowaniu malej ilosci miejsca w domowej biblkoteczce juz nie wspomne, ale takze dostepnosc ich dla osob majacych klopoty ze wzrokiem. To sa czesto bardzo inteligentni ludzie, ktorzy mogliby niejedno wymyslic, czy wyanlezc, czy wzbogacic nas o niejdna madra mysl, czy wskazowke dla naszego wspolnego dobra, ale niestety, z racji tudnosci z czytaniem nie sa w stanie nadazac za rozwojem wspolczesnej mysli. Nowosci w intersujacych ich dziedzinach nie dla nich, bo nie sa wydawane w formacie cyfrowym. Nie mogac nadazyc za rozwojem intelektualnym naszej cywilizacji, tworza jakby drugi gatunek ludzi. Spychanie pewnej grupy ludzi do gatunku podludzi jest sprzeczne z konstytucja, ktora mowi przeciez wyraznie, ze wszyscy obywatele sa rowni. O ile brak podjazdu dla wozka inwalidzkiego,c zy dopwiednio zoankowanego przejscia dla pieszych jest dla niepelno- psrawnego utrudnieniem, to brak mozliwosci takiego samego jak u ludzi zdorwych rozwoju intelektualnego jest taka sama zbrodnia jak w czsach hitlerowskich pozbawianie Polakow mozliwosci ksztalcenia sie i pracy naukowej. Czy to nie jest hipokryzja, ze z jednej strony pietnujemy hitlerowcow, a z drugiej strony sami tworzymy grupe intelektulanych podludzi, jakby drugi gatunek spoleczenstwa? Moze ktos powiedziec, ze sam ebook to jeszcze nie wszystko, bo za niego trzea zaplacic i taki niewidomy, czy slabowidzacy moze nie miec pieniedzy. Jezeli czlowiek zdrowy nie ma pieniedzy, a chce czytac, to idzie do czytelni lub wypozyczalni. Tak samo powinno byc w przypadku ludzi neiwidomych, czy slabowidzacych. Powinny istniec wypozyczalnie [moze kopiarnie - termin umowny] ebookow, ale nie tyl- ko cyfrowych postaci ksiazek, ktore ukazaly sie 10, czy 20 lat temu, lecz takze tych najnowszych, zeby mogli na biezaco zapoznawac sie najnowszymi osiagnieciami mysli ludzkiej w kazdej dziedzinie. Moze ktos powiedziec, po co niewidomemu ebook, skoro czytac nie moze Odpowiedz jeset bardzo prosta. Istnieja programy, ktore takie ebooki potrafia na glos czytac i to nawet nizbyt drogie. Taki Expressivo, ktory czyta polskie teksty kosztuje bodajze niecale 100 zl, albo jeszcze mniej. Owszem, ksiazke papierowa kazdy moze zamienic na ebooka bez czekania na laske wydawcy, ktory opublikuje ja w wersji cyfrowej i taka ksiazke tez odczyta Expressivo, ale wymga to wielu godzin pracy przy skanowaniu strona po stronie i dosc drogi jest program, ktory zeskanowane strony [format graficzny .jpg] zamieni na postac edytowalna [ na format .doc. .pdf, .rft], czyli taka, ktora bedzie mogl czytac w/w program. Za tym, zeby kazda ksiazke wydawac w podwojnej postaci tzn papiero- wej i elektronicznej przemawia jeszcze jeden powazny argument. Otoz ebook zamieniony dzieki Expressivo w audkobooka moze byc jak kazdy plik muzyczny zaladowany do odtwarzaca mp3 [maja duza pojemnosc, a wiec mozna tam zmiescic cala polke z ksiazkami] i nastepnie zabrany w dowolne miejsce. Mozna wiec sluchac podczas jazdy rowerem, podczas prowadzenai samochodu, wykonyania roznych prac domowych, czy nawet w pracy. O ile trudno jest np. ukladac towar na sklepowwch polkach jednoczensie czytajac ksiazke, to jej sluchanie podczas takeij pracy nie stwarza zadnego problemu. I jeszce jedno. Lekarze zalamuja rece nad pogarszajacym sie staniem naszej kontycji fizycznej, nad nasza nadwaga, z czego legna sie rozne choroby. Otylosc, zawaly, rak, problemy z ukadem pokarmowych i inne paskukdztwa maja swoje zrodlo w siedzacym trybie zycia. Czlowiekowi jest potrzebny ruch i to najlepiej na swiezym powietrzu. Wsiadamy wiec na rower, albo wdziwamy buty do joggingu zabieramy odtwarzacz mp3 z audiobiookiem i sprawa zalatwiona. Korzysta nasz itelekt, a jednoczensie nasze serce, krwiobieg, mozg, ktory sie dotlenia, spalamy smiercionosne nadwyzki kalorii, jednym slowem samo zdrowie, czyli zupelna odwrotnosc tego, gdybysmy czytali te sama ksiazke w wrsji papierowej siedac w fotelu, czy nawet na lawce w parku. O tym, ze podczas "lektury" takiej ksiazki mozemy wykonac cale mnostwo prac w naszym domu ku zadowoleniu swoim i naszych dojownikow [zrobic prasowanie, posprzatac, ugotowac obiad, pomalowac pokoj, naprawic podarta odziez itd] juz nie wspomne. Przy chronicznym braku czzsu, jaki doskwiera kazdemu z nas ma to wielkie znaczenie. A jak sie uczieszy nas pies, ze wyrpowadzilismy go na duzszy spacer, zamiast po kilku minuatach wracac z nim do domu, bo chcemy dalej czytac ciekawiaca nas ksiazke..... Daltego mysle, ze nawet jezeli ktos bedzie kupowal wrsje papierowa kupi takze jej wersje elektroniczna, zeby w postaci audioboka moc wysluchac jej niekoneicznie siedzac na smiericonoscnej kanapie, czy dazacym do naszej zaglady fotelu. Czlowiek XXI wieku to czlowiek doskonaly bo bedacy polaczeniem intelektu i zdrowia. Itelekt zapewniaja ksiazki, zdrowie zapewnia ruch. Jak wykazalem powyzej, dozylismy czzsow, ze da sie to ze soba pogodzic. Blady, z nadwaga, dostajacy zadyszki po wejsciu na pierwsze pietro mol ksiazkowy to przezlosc. Rumience na policzkach po dlugim spacerze w lesie, albo jezdzie rowerem. zgrabna sylwetka, sprezyste ruchy, a w glowie kolejne rodzialy jakiesj wysluchanej podczas tego spaceru, czy jazdy ksiazki. Symbioza doskonala. I pamietajmy jeszcze jedno. W dusznym, pozbaiwonym tlenu pkoju nasze mozgi nie funkcjonuja najlepiej, szybko sie mecza. Stad wiele madrosci z ksiazek jakby przechodzi obok nas. Mozg dotelniony "lapie" momentalnie nawet najbardziej subtelne i zawile mysli autora i lepiej je zapmietuje, a to z kolei wiele pozytku przyniesc nam moze, kiedy np. zadziwimy w pracy zwierzchnikow nasza madroscia, co nastepnie bez watpienia przelozy sie na jakas odpwiednia podwyzke naszego uposazenia :). Pozdrawiwm z krainy marzen nie tak znow niemozliwych do spelnienia Anstan P.S. Siedem lat temu kupilem ksiazke poswieciona ownczesnej nowosci bo Windowsowi XP. Za Using Windows XP, bo taki tytuyl miala ta liczaca sobie 930 stron ksiazka, zaplacilem 50 USD Wydawca tej badz co badz drogiej ksiazki, dolaczyl do niej jej wersje elektorniczna na plycie CD. Jakos nie bal sie, ze ludzie zamiast kupowac drogie paperowe wydanie, beda kopiowac te plyte. Ksiazka zeszla z polek migiem. Wydawca zrobil dobry interes, a ludzie majacy klopoty z czytaniem dzieki tej plycie mogli lepiej poznac owczesna nowosc, nie pozostajac w tyle za innymi. Gdyby cos takiego zaproponwac polskiemu wydawcy [za taka cene mozna bylo wowczas kupic w Michigan okolo 90 litrow benzyny, a wiec ta ksiazka to byla w sumie kupa forsy] pewnie pobilby za zuchwalstwo, albo do sadu podal, ze maja go Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikołajek Re: Fundacja Marka Kamińskieg e-book w jęz. obcyc IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.09, 16:09 Bardzo dziękuję :))) Codzienna przynajmniej godzinna porcja ruchu to u mnie norma, z której rezygnuję tylko w razie choroby, otyłość mi nie doskwiera więc problemy z tym i owym, m.in. (bardzo niewielkie) ze wzrokiem, to w moim przypadku skutek intensywnego używania danego organu. Są one zresztą słabiutkie - 0.75 dioptrii i okresowo ustępują zupełnie, ale wolę na zimne dmuchać. W każdym razie nie czuję się jak ofiary hitleryzmu ale chętnie uprzyjemnię sobie życie łatwiejszym dostępem do lektury :)) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
stoerungsquelle Re: Szukam e-booków w jęz. obcych 22.11.09, 15:49 Polecam Amalie (po angielsku, polsku i teraz robimy tlumaczenie niemieckie, poniewaz jest duze zainteresowanie), a jak przjdziesz na nasza strone www.scholar-online.pl/viewpage.php?page_id=126 znajdziesz odlinkowania do roznych bookowych ksiegarni, w ktorych ebooki sa czesciowo bezplatne i napisane w roznych jezykach. --- recenzje od czytelnikow, czyli dlaczego warto kupic "Glupiec w milosci" Amalii Angellinni www.scholar-online.pl/viewpage.php?page_id=124&c_start=30#c13373 Odpowiedz Link Zgłoś