31.01.04, 13:37
własnie skiończyłam "tekturowy samolot". i co? i nic. nie zostalo mi z tej
ksiązki nic poza nieodpartym wrażeniem, że tfurca cały czas mówi
czytelnikom: "zobaczcie ile fajnych i mądrych ksiązek czytam i jak głebokie
mam na ich temat przemyślenia! i w ogóle jak fajnie potrafie w trudnych
słowach wyrazic nawet najprostszą myśl"...

dziwnie sie czyta te ni-to-felietony-ni-to-nie-wiadomo-co stasiuka.
przepływaja przez człowieka i nie zostawiaja nawet śladu...
szkoda, bo inne rzeczy bywaja fajne.

pozdrowienia
a.
Obserwuj wątek
    • gph a u mnie ten tekturowy 02.02.04, 12:58

      to lezy na półce i jeszcze się nie wziąłem (przez rok, czy ile tam leży..).
      ale żona przeczytała i nie narzekała.. a to już coś.;)

      a Stasiuk ostatnio mnie bardzo zachwycił obrazkami z podróży do Mołdawii.

      a duzo wcześniej opisami Słowenii.

      w tygodniku p. drukowali takie niby felietony..
      ;)
      • aise Re: a u mnie ten tekturowy 02.02.04, 16:03
        obrazki fakt - sa cudne, ale te felietoniki to mógłby sobie darowac moim
        zdaniem...

        no nie wiem, skoro twoja zona nie narzekała, to może kurde ja nie
        dojrzałam?...
        może dojrzeje po osiemdziesiątce, albo jak już sie harry potter skończy:-))
        • kwik Re: a u mnie ten tekturowy 02.02.04, 17:03
          tez kwiczy z polki od dluzszego czasu. udaje, ze nie slysze.

          ps. ten rocznik taki niedojrzaly... :P
          • aise tez tak mysle kwiku:-) 03.02.04, 10:01
            ze to rocznik taki:-))

            niech sobie kwiczy, jak mu sie znudzi to przestanie...:-)))
    • dr.krisk Uprzejmie informuję, że mam tak samo! 02.02.04, 23:20
      Bardzo mi się podobała "Dukla", to drogą kupna wszedłem w posiadanie także
      owego "Tekturowego samolotu". Przykro mi bardzo - nie przeczytałem. Takie coś
      za wymądrzaste to wszystko, za sztuczne. Jakby Stasiuk pozazdrościł jakimś
      teoretykom rozmaitym, i chciał pokazać, że on tez potrafi.
      Potrafi, owszem, ale ja tego nie muszę czytać.
      No i nie czytam.
      KrisK
      • aise Re: Uprzejmie informuję, że mam tak samo! 03.02.04, 10:03
        i słusznie, ze nie musisz. :-)
        jedyne pytanie, jakie sobie zadalam po lekturze, brzmiało: "po co zostala
        napisana ta ksiązka?". odpowiedz brzmiała: "po nic"

        mam nadzieje, ze wiecej takich rzeczy nie popełni...
        • panchovilla po co czytać... 03.02.04, 13:17
          to pytanie męczy wielu forumowiczów, choć się nie przyznają. a prawda jest
          taka, że się czyta, bo coś takiego jak ksiązka po prostu istnieje. a poza tym
          warto zaspokajać swoje ego błogim poczuciem, że jest się kimś lepszym od
          człowieka, który niczego nie czyta i jest matołem. dopóki tak będzie, doputy
          będziemy czytać ksiązki Stasiuka, Grocholi, Gretkowskiej i innych Nahaczy. i
          oni dobrze o tym wiedzą, i żyją z tego!

          p.v.

          wiersz dla aise (ale nie mój):

          Mały Teoś, tekturowym
          tramwajem się bawiąc zapytał:
          "Tato, Tato, co tata cyta?"
          Tytus odparł głosem
          znad gazety:
          "Cytat z Tacyta."
          • aise no to ci odpowiem pancho 03.02.04, 13:48
            jak to jest w moim przypadku, gdyż ja (po wielu nocach spedzonych na
            rozmyslaniach) sobie na to pytanie już odpowiedziałam. mianowicie czytam, żeby
            nie zapomniec alfabetu. w koncu panstwo nasze zainwestowało we mnie te 8 lat
            szkoły podstawowej i robiło co moglo, zebym te znaczki opanowala. opanowałam i
            czuje sie zobowiazana, zeby nie zapomniec (jestem to winna naszemu panstwu,
            prawda?)

            dziekuje za wierszyk:-)
            sliczny jest jak nie wiem co

            p.s. a czasami to jeszcze z nudow czytam. jak nie ma w telewizji zadnej
            telenoweli.
            • panchovilla łał... 05.02.04, 10:19
              robi wrażenie, to Twoje wyznanie, ale to tylko jeszcze jedna pokrętna wymówka.
              jak chcesz, to pancho ci powie dlaszego czytasz, chcesz?
              p.v.
              • aise no to niech mi pancho powie 05.02.04, 18:09
                jesli uważa, że moje wydarte z duszy wyznanie jest nieszczere...
                :-)
                • panchovilla no to pancho mówi... 06.02.04, 10:31
                  czytasz, bo tak ci nakazuje snobistyczna kultura dookoła ciebie. chaplin
                  przykręcał guziki kobiecie na ulicy, a my ślęczymy w tramwajach i poczekalniach
                  z książką przy nosie, bo kultura wymaga od nas, abyśmy wypełniali jej
                  pseudoposłanie.
                  obietnicą, czy może raczej nagrodą za skrupulatne posłuszeństwo jest chwila
                  wzruszeń i rzekoma rozrywka intelektualna (czytaj: umysłowy samogwałt)
                  życie zaczyna się tam, gdzie kończy się wszelka książka, jak powiedział
                  Nietzsche.
                  p.v.
                  • aise oj pancho, pancho... 07.02.04, 11:39
                    tomaszu niewierny...
                    musisz przyznac, ze moje wytlumaczenie bylo mniej pokretne...

                    widzisz, nietzsche mawial rowniez inne rzeczy, niespecjalnie nadajace sie
                    obecnie do powtarzania (bo malo niepoprawne politycznie umysly poprzerabialy
                    to niemilosiernie) i dlatego temu panu juz dziekujemy...:-)

                    poza tym kultura - rzecz nieglupia, jak by nie patrzec:-)
                    • panchovilla kultura rzecz niegłupia... 09.02.04, 13:33
                      po co ci kultura, idź na łąkę pełną kwiatów i pobiegaj sobie do utraty tchu w
                      stroju Ewy...
                      po co ersatz, jak można mieć sedno?
                      p.v.
                      nie drwij z nietszego i nie jeździj metrem!
                      • aise jak mam sobie pobiegac w stroju ewy 09.02.04, 18:44
                        kiedy okolica zupełnie nie załączona ani nie zalesiona? po patriarszych
                        prudach mam biegać, żeby jeszcze sie jakiś woland napatoczył, że o behemocie
                        nie wspomnę? dziekuje bardzo...:-P

                        a nawet gdybym sie juz zdecydowała po tych prudach polatac to jeszcze mnie
                        milicja za dywersję (prokaukaską) zgarnie. z tutejsza milicją żartów nie ma -
                        poczucia jedności z naturą u nich nawet z lupą nie znajdziesz...

                        metro rules. i tak teraz nie jeżdzę, bo mi stan organizmu nie pozwala sie w
                        tłoku (i zapachu charakterystycznym) gnieździć...

                        dziwie sie tylko, że ktoś dopiero teraz wpadł na pomysł z metrem. samo sie
                        narzuca przecież...
                        a oni i tak juz zapomnieli...
                        :-(
                        • panchovilla to co z tą zimą... 10.02.04, 10:56
                          zimna jest, czy zielona, bo się zgubiłem?
                          p.v.
                          • aise nie, no chwila... 10.02.04, 22:31
                            czy ja cos powiedziałam o zimie? zima jest taka se, nie ma co narzekac ale nie
                            powiedziałam tez, że kwitna bzy, prawda?

                            powiedzialam tylko, że nie ma łąk a skwerki są marne. a jak nie ma łąk to
                            sobie nie moge pobiegac w stroju ewy, prawda? jedyna porzadnie wystrzyzona
                            trawka (bez psich kupek i innych tego typu atrakcji) jest wiosna i latem w
                            aleksandrowskim sadzie. no przecież pod murami kremla nie bede pląsać i upajac
                            sie naturą....
                            • panchovilla nie bądź naiwna... 11.02.04, 13:12
                              nie jest ważne co mówisz, ale to co słyszą inni...
                              p.v.
                              • aise no własnie jestem:-( 13.02.04, 15:20
                                i ciagle wierze, że swiat jest piekny a ludzie dobrzy a nie łajzy jakieś
                                podpuszczające. ech...
                                chyba pójde poszukac wiatru w polu...

                                p.s. pancho - jesteś okrutny. ide sie zabić
                                • panchovilla może... 18.02.04, 11:19
                                  na basen?
                                  p.v.
                                  • aise basen 19.02.04, 18:33
                                    w tym miescie to bardzo fajna rozrywka - to fakt...:-|

                                    ale juz im sie jeden zawalil a ja to przegapilam, na nastepny lut szczescia
                                    chyba nie mam co liczyc...
                                    • panchovilla mój typ... 20.02.04, 11:01
                                      to księgarnia. zamach na literaturę i inteligentów w jednym.
                                      p.v.
                                      • aise obawiam sie 20.02.04, 23:43
                                        ze spalisz troche papieru i paru takich co nie maja kasy na ksiazki wiec je
                                        czytaja pomiedzy polkami (tacy nie widza, ze wchodzi facet z giwera) - bardzo
                                        niehumanitarnie...

                                        a moze lepiej zamach na jakis dom pisarza czy dom pracy tworczej albo
                                        wyydawnictwo? trzeba od zrodel zaczynac a nie od konca lancucha
                                        czytelniczego...:-PPP
                                        • panchovilla uderz w system 24.02.04, 11:09
                                          każdy cios w system jest dla niego bolesny i przybliża jego upadekek. W
                                          warszawie, ktoś np. strezlał do pasażerów czytających w autobusie 506, nikt nie
                                          zginął , ale intelektualasy przestały czytać na tej lini.
                                          p.v.
                                          • aise czy to znaczy 24.02.04, 20:24
                                            ze zamierzasz zacząć grasowac po mieście w poszukiwaniu najbardziej zaczytanych
                                            linii?

                                            pamiętaj, że możesz trafić na studenta, który czyta przed kolokwium albo
                                            egzaminem poprawkowym (mus to mus, no nie?) a normalnie z ksiązkami nie ma
                                            specjalnie wiele wspolnego...

                                            mowie ci - lepiej zacznij od zródel. walnij w jakies wydawnictwo, to jeszcze
                                            niektorymn ludziom zrobisz przyjemnosc (mnie na przykład - mam pare porachunków
                                            z róznymi wydawnictwami)...
                                            • panchovilla nie będzie litości... 26.02.04, 10:56
                                              dla żadnego snoba i przypadkowego nawet posiadacza książki. armagedon dla
                                              snobasów.
                                              wydawcy są czasami wporzo, bo publikują przecież albumy i komiksy, których nie
                                              trzeba czytać, a przynajmniej nie tak bardzo.
                                              p.v.
      • raymond.new Przeczytać można 03.02.04, 16:17
        Ja tam nawet to przeczytałem, ale już niewiele pamiętam. Był ciekawy tekścik o
        Chandlerze, Bukowskim, zachwyty nad "Pulp fiction" i Braćmi Marx - nawet
        całkiem całkiem. Ale tak ogólnie bez specjalnych wrażeń, spływa po człowieku
        gładko i przyjemnie.
        • karol.mojzesz Re: Przeczytać można 06.02.04, 20:23
          Przeczytac mozna, ale po co?
    • Gość: sacto Re: Stasiuk IP: *.bonair.com.pl 06.02.04, 18:40
      Jakie zachwyty nad Pulp Fiction ?
    • Gość: dorota Re: Stasiuk IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 22.02.04, 14:58
      miałam podobne wrażenia. Nic już nie pamiętam z "Tekturowego". Ale podobał mi
      się "Biały Kruk" i "Jak zostałem pisarzem". Najlepsze są opowiadania. Czekam na
      kolejną książkę. Prozę. Nie eseje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka