Dodaj do ulubionych

www.Czytaj.w.pl - setki książek na 1 CD!

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 15:38
www.Czytaj.w.pl - prawie 400 książek na 1 CD za 35,0 zł! Gratis: "Pan Tadeusz"
Obserwuj wątek
    • Gość: alfa Re: www.Czytaj.w.pl - setki książek na 1 CD! IP: 10.0.3.* 13.02.02, 07:34
      a co z prawami autorskimi
      przecierz to jest skopiowana oferta LITERATURA.NET.PL
      • Gość: Gosc Re: www.Czytaj.w.pl - setki książek na 1 CD! IP: *.botar.com.pl 13.02.02, 15:16
        Teksty zamieszczone na plycie nie sa juz chronione prawami. Nawet jesli wydawca
        plyty sciagnal je z jakiejs platnej strony www to nic nie mozna mu zrobic. Ale
        jestem pewien ze wydawca plyty zapomnial ze tlumaczenia Boya-Zelenskiego i
        Witwickiego sa objete prawami. Prawa do tlumaczen tego pierwszego ma ZAIKS, co
        z drugim nie wiem. Sprawa jest pewnie dla prokuratora. Wydawca plyty chyba o
        tym wie - dlatego tak dokladnie informuje o swojej nazwie, adresie, mozliwosci
        dostania faktury.
        • Gość: Czytelni Re: www.Czytaj.w.pl - setki książek na 1 CD! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.02, 23:04
          Jezu...
          WSZYSTKIE, powtarzam - WSZYSTKIE - prawa autorskie już wygasły.
          I tyle. Cieszę się, że są wśród forumowiczów osoby, które mimo że są na bakier
          z ortografią, to jednak jak mogą - starają się zmniejszyć dziurę budżetową. Tak
          trzymać, kupą mości panowie, kupą...
          • Gość: neikula Re: www.Czytaj.w.pl - setki książek na 1 CD! IP: *.bratniak.krakow.pl 17.02.02, 13:48
            Pomimo cwaności tzw. wydawców, którzy reklamują się na wspominanej stronie
            przypominam o instytucji prawnej potocznie zwanej "fundusz martwej ręki".

            Przytaczam cytat z ustawy: opublikowanej w Dz.U.00.80.904
            "Art. 40. 1. Producenci lub wydawcy egzemplarzy utworów literackich,
            muzycznych, plastycznych, fotograficznych i kartograficznych, których czas
            ochrony autorskich praw majątkowych upłynął, są obowiązani do przekazywania, na
            rzecz Funduszu, o którym mowa w art. 111, od 5% do 8% wpływów brutto ze
            sprzedaży egzemplarzy tych utworów. Dotyczy to wydań publikowanych na
            terytorium Rzeczypospolitej Polskiej."
            • Gość: Czytelni Re: www.Czytaj.w.pl - setki książek na 1 CD! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 15:25
              Buuuu... i co teraz? Powloką mnie w kajdanach do lochu? A może strącą ze skały?
              Błagam!!! Ja mam żonę i dzieci!!! Buuu... Taaak... No, we "Wyborczej" napisali,
              że teraz za donosy mają płacić - jak za starych dobrych (?) czasów... No to
              panie i dranie - czas podreperować budżet... Polskie piekiełko i psy
              ogrodników... Żyj i daj żyć innym.
              Nie chce mi się już pisać. Jakby co - to na stronie jest możliwość kontaktu ze
              mną - można sobie ulżyć.
              • Gość: neikula Re: www.Czytaj.w.pl - setki książek na 1 CD! IP: *.bratniak.krakow.pl 17.02.02, 18:19
                tak to jest, jak jakis pseudobiznesmen chce sie szybko dorobic nie robiac nic -
                ciekawe co by ow superzarabiacz pieniedzy powiedzial, gdybym ja zaproponowal
                ten sam zestaw ksiazek na 1 plycie cd, ale za 20 PLN - bo ja jeszcze nie mam
                zony i dzieci - hehe - a najlepsze jest to, ze zmienilbym tylko interfejs w
                swojej wersji owego superkrazka CD a reszta okazalaby sie tylko kopia plyty
                zakupionej u niego
                a zeby byc nieco bardziej zlosliwym, to pozwole sobie pseudowydawcy
                przypomniec, iz jeszcze obowiazuje ustawa o tzw. egzemplarzu obowiazkowym i
                zgodnie z nia powinien "za darmo" przeslac kilkunastu bibliotekom swoje
                superliterackie dzielo - hehe - oj biedne jest zycie superbiznesmenow w tej
                naszej RP - tylko ciagle ludzie sie czepiaja i zarobic nieuczciwie nie pozwola -
                pieski swiat - :-)
                - pozdrawiam i zycze na przyszlosc wiecej rozwagi, albo poprostu odrobine wiedzy
    • Gość: Kret Okradasz pisarzy, ich rodziny i kulture IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 18.02.02, 13:49
      To jest scigane przez prawo i slusznie.Jak cie zlapia,to naprawde cie wpakuja.
      I tez slusznie. Wszystkie tantiemy z tych pozcyji ida na Fundusz Martwej Reki -
      z ktorego dotuje sie potem kulture, skądinąd bardzo biedna. Ale mnostwo pozycji
      jest tez tam takich, do ktorych prawa posiadaja spadkobiercy. Szewc robi buty i
      na nich zarabia. On i tylko on.I chce zabezpieczyc rodzine. Pisarz umie tylko
      pisac i tez chce zabezpieczyc rodzine.Albo jestes pazerny gnojek - bo
      przeciez nie rozdajesz tych CD za darmo - albo idiota, nie znajacy prawa.
    • Gość: Gosia Re: www.Czytaj.w.pl - setki książek na 1 CD! IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 18.02.02, 13:56
      A jaką przyjemność daje książka na CD. Ja jestem starej daty i książka, to
      książka. Trzeba ją wziąć do ręki, obejrzeć, zabrać ze sobą do parku, do
      poczekalni u lekarza. Pozdrawiam miłośników książek a nie CD.
    • Gość: Czytelni Re: www.Czytaj.w.pl - setki książek na 1 CD! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.02, 01:58
      Miałem się już nie wypowiadać - złamię się ostatni raz:
      - neikula: napisz nam wszystkim ile studenciku z Krakowa płacisz za internet?
      Tylko nie mów - że masz go za darmo... tzn że płacą za ciebie i twoje posty
      podatnicy... I jeszcze - jak dla mnie, to możesz nie tylko po 20,0 zł, możesz
      nawet za darmo rozdawać (pamiętaj tylko o tych, no procentach i egzemplarzach
      obowiązkowych).
      Kret: nikogo tu nie obrażałem - do tej pory. Ale wydaje mi się że powinineś
      zmienić nicka na: KRETyn. Piszesz o rzeczach o których nie masz pojęcia. Zrozum
      KRETynie z Dębnik, że WSZYSTKIE prawa autorskie wygasły. Co do twoich pisarzy
      którzy chcą zabezpieczyć rodzinę - to przypominam, że ci pisarze od pewnego
      czasu wąchają kwiatki. Od spodu oczywiście. Jak chcesz CD-ka za free, to zgłoś
      się do neikuli.
      Gosia: no pewnie że lepsze są książki "tradycyjne". Tu chodzi wyłącznie o kasę.
      Za 35 zł kupisz 1 książkę "papierową", a za te same pieniądze masz na CD-ku
      prawie 400. To cała dyskretna różnica.
      Kończę. Zaczyna się robić pyskówa w której nie będę brał udziału. Plujcie sobie
      beze mnie.
      • Gość: Jan Re: www.Czytaj.w.pl - setki książek na 1 CD! IP: *.gazeta.pl 19.02.02, 07:48
        He, He, Jaki zaradny ten Czytelnik ... i na wszystko ma gotową
        odpowiedz...
      • Gość: neikula Re: www.Czytaj.w.pl - setki książek na 1 CD! IP: *.bratniak.krakow.pl 19.02.02, 22:46
        no widzisz drogi zarabiaczu nie koniecznie legalnych pieniedzy, ja to
        przynajmniej studiuje i znam troche to prawo (choc prawnikiem nie jestem i nie
        bede), ciekawe co powesz na to gdy ktoregos pieknego dnia dostaniesz zamowienie
        hurtowe ok. 100 sztuk i to z Krakowa, niestety jednym z warunkow bedzie to aby
        twoj prawdopodobny klient troche zaoszczedzil i zeby sie spotkac gdzies na
        miescie i dokonac legalnej transakcji - na miejscu okaze sie, ze kupujacym jest
        Pan z policji w towarzystwie dziennikarzy, wtedy to podatnicy beda placili nie
        tylko za moj internet (co sie wczesniej lub pozniej wroci), ale takze za twoje
        utrzymanie w wiezieniu (co ci sie na pewno przyda, bo tamtejsze srodowiska
        zapewne naucza cie kilkunastu sposobow szybkiego zarabiania duzej kasy, bez
        pracy), czego ci z calego serca zycze
        z dna waszego piekielka: neikula
        • Gość: Czytelni Re: www.Czytaj.w.pl - setki książek na 1 CD! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.02, 00:29
          Hm, no tak... miałem się nie odzywać... ale mam niestety słabą silną wolę, no i
          jak wiadomo ostatnich gryzą psy...
          "(...ja to przynajmniej studiuje i znam troche to prawo (choc prawnikiem nie
          jestem i nie bede)" - ja jestem absolwentem Wydziału Politologii na UMSC w
          Lublinie (skończyłem w 1996 r.),
          "(...ciekawe co powesz na to gdy ktoregos pieknego dnia dostaniesz zamowienie
          hurtowe ok. 100 sztuk...)" - czekam na ten dzień z utęsknieniem
          "(... kupującym jest Pan z policji w towarzystwie dziennikarzy)" - jak tylko
          mają kasę - to nawet rabat dostaną,
          "(...wtedy to podatnicy beda placili nie tylko za moj internet (co sie
          wczesniej lub pozniej wroci)" - zwróci się - ale tylko tobie. Podatnikom raczej
          nie.,
          '(...ale takze za twoje utrzymanie w wiezieniu (co ci sie na pewno przyda, bo
          tamtejsze srodowiska zapewne naucza cie kilkunastu sposobow szybkiego
          zarabiania duzej kasy, bez pracy), czego ci z calego serca zycze
          z dna waszego piekielka: neikula)" - za życzenia dziękuję. Jestem do głębi
          przejęty twoją troską o mnie. A teraz stań przed lustrem i popatrz sobie w
          twarz - jeśli oczywiście wiesz co chcę powiedzieć... Świat się kręci... Co ja
          tu k... robię?
    • obywatel A ja kupiłem sobie tę płytę... 19.02.02, 10:35
      ... i prawdę mówiąć: jestem bardzo zadowolony. Jest na niej m.in. dużo lektur,
      jestem teraz w ogólniaku w jednej z małych miejscowości, więc przynajmniej
      odpadnie mi bieganie po blibliotekach, gdzie i tak wszystko jest zawsze już
      wypożyczone, a na kupno choćby 1/10 z tych książek w wersji "papierowej"
      zwyczajnie mnie nie stać. Nie wiem czego się go tak czepiacie. Z tego co wiem,
      te same rzeczy są gratis udostępniane na innych witrynach (nawet na Onet.pl),
      gdzie każdy może sobie je za darmo ściągnąć (jak ma czas, miejsce na dysku i
      stałe łącze - ja mam modem). Myślę że autorowi możecie nagwizdać - przecież nie
      można ukraść czegoś - co jest rozdawane za darmo. Acha - dostałem paragon -
      czyli podatki płaci. Natomiast są witryny, gdzie można sobie za darmo ściągnąć
      rzeczy, których autorzy żyją, itd, np. www.bookswarez.prv.pl - i co? i gówno.
      Ciekawe ilu z was ma na swoich kompach - i ile - legalne oprogramowanie. Nie
      pytam ile macie nielegalnego - bo pewnie lista byłaby za długa. Może tak nie
      jest?
      • Gość: ACE Re: A ja kupiłem sobie tę płytę... IP: *.lama.krakow.pl 19.02.02, 17:05
        Popieram przedmówcę i Czytelnika. Polskie piekiełko - jak napisał. Strażnicy
        moralności. Taliby normalne. Państwo ma nas głęboko w dupie, a taki baran jeden
        z drugim płacze że na kulture nie ma i chce kasy na fundusz martwej nogi...
        Ludzie na chleb nie mają, a ten tu p... ludzi od złodzieji wyzywa. Ja bym na
        miejscu Czytelnika normalnie obił ci ryja. Ja szukam pracy już 4 miesiące - i
        nic. Na gazete żałuje, a co dopiero na książke. Nawet internetu w domu nie mam,
        tylko do kafejki chodze, żeby m.in. ogłoszenia o pracy przejrzeć. Dobrze że
        kumpel ja prowadzi, to przynajmniej nie zdziera. A jak napisał Czytelnik (i w
        Wyborczej był artykuł o tym) - to studenciaki mają w miasteczku internet za
        darmo - i serfują po wiadomych "stronkach" i zapychają łącza. A jak im chcieli
        opłaty wprowadzić - to oni wpłacz - że im do szkoły potrzebny. Właśnie widać -
        gnoje przemądrzałe. Kto chce kupić na papierze - to i tak kupi, a kto nie ma
        kasy - to niech sobie choć na monitorze poczyta. Chyba kupie se też tą płytę.
        Mówisz obywatel że naprawdę dobra? No, trzy dychy nie majątek. Odżałuję.
        • Gość: Gosc Prawa nie wygasly IP: *.botar.com.pl 19.02.02, 17:15
          Drogi Czytelniku,
          zanim kogos obrazisz, pomysl troche. Powtarzam - prawa do tlumaczen Boya i
          Witwickiego nie wygasly, sa w posiadaniu spadkobiercow. Okres ochrony praw
          autorskich w Polsce wynosi 70 lat (zadaj sobie troche trudu i znajdz w sieci
          ustawe o prawie autorskim z zeszlego roku). Zakladam ze sie pomyliles i wydales
          te teksty bez tej swiadomosci. Tak wiec nie powielaj ich na nastepnych plytach
          i to zakonczy sprawe - no oczywiscie jeszcze przepros KRETa.
          • Gość: Czytelni Re: Prawa nie wygasly IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.02, 00:35
            Hm, a może te 70 lat już minęło, co? Sprawdzę to dogłębnie :-)
            Przeprosić KRETyna? Prędzej piekło zamarznie. A niby za co?
            • Gość: Gosc Re: Prawa nie wygasly IP: *.botar.com.pl 20.02.02, 13:08
              Wladyslaw Witwicki umarl w 1948 roku, a Boy-Zelenski w 1941. Obaj jeszcze na
              poczatku zeszlego roku byli "martwa reka", ale teraz juz nie sa. Napisales w
              swoim liscie: "Zrozum KRETynie z Dębnik, że WSZYSTKIE prawa autorskie wygasły".
              Tak wiec jesli to ja mam racje to pomysl o tych przeprosinach.
              • Gość: Czytelni Re: Prawa nie wygasly IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.02, 18:20
                Hm, te 70 lat liczymy od śmierci czy od daty publikacji? Piszesz: "...Wladyslaw
                Witwicki umarl w 1948 roku, a Boy-Zelenski w 1941. Obaj jeszcze na
                poczatku zeszlego roku byli "martwa reka", ale teraz juz nie sa." - jak już nie
                są - to o co chodzi? I dalej: "...Napisales w swoim liscie: "Zrozum KRETynie z
                Dębnik, że WSZYSTKIE prawa autorskie wygasły". Tak wiec jesli to ja mam racje to
                pomysl o tych przeprosinach." - przypominam Ci co napisał KRETyn z
                Debnik: "...Albo jestes pazerny gnojek..." i dalej: "... albo idiota". Moje
                nazwanie go KRETynem to naprawdę w porównaniu z tym - pieszczota. Poza tym, myślę
                że tu w grę wchodzą wyłącznie przepisy o Prawie Gospodarczym. Weź pod uwagę, że
                ja przecież nie przeklepałem sam tych książek :-) Ściągnąłem je z dużych i
                szanujących się witryn które udostępniają je każdemu za free. Z całą pewnością
                więc prawa autorskie są załatwione. De facto więc - moja rola ogranicza się do
                utrwalenia na nośniku zawartości witryn www - których autorzy udostępniając za
                free ich zawartość - de facto wyrazili na to zgodę. Skoro każdy może
                sobie "zassać" i zapisać na twardzielu pliki - to może je też zapisać na CD. Z
                kolei ja prowadzę zarejestrowaną działalność gospodarczą - i z bólem serca płacę
                podatki, żeby neitula mógł mieć internet za free. Uwierz mi - nie będę
                potrzebował nawet najmarniejszego adwokata. Z drugiej strony dziękuję za troskę :-
                ) - szczerze. Twój głos jest nielicznym głosem rosądku w tym wątku... A miała to
                być tylko zwykła reklamka mojej stronki... Jeden z przedmówców podał adres
                strony: www.bookswarez.prv.pl Co o tym myślisz? To jest dopiero odjazd... Tylko
                Sapkowskiego mi żal... Pozdrawiam

                • Gość: Gosc Re: Prawa nie wygasly IP: *.botar.com.pl 21.02.02, 14:13
                  Niestety w kilku punktach sie troche mylisz. Prawa sa chronione przez 70 lat od
                  smierci tworcy: patrz tekst poprawki do ustawy
                  www.abc.com.pl/serwis/du/2000/0637.htm. Ja pomylilem sie piszac, ze jest
                  tak od pocztaku zeszlego roku bo chodzilo mi o rok 2000 (jak ten czas okrutnie
                  szybko plynie). Jesli inne witryny udostepnily te teksty to albo maja prawa do
                  ich rozpowszechniania albo nie (i wtedy sa w takiej sytuacji jak ty). Jesli
                  maja prawo do rozpowszechniania, to nie nabywasz takiego prawa sciagajac od
                  nich plik - tak jak nie nabierasz prawa do sprzedawania kopii nabytej w
                  ksiegarni ksiazki. Przypominam ze chodzi wylacznie o teksty w tlumaczeniu dwoch
                  wymienionych wczesniej osob. jesli masz jeszcze jakies pytania to wal, wstyd
                  sie przyznac, jestem fachowcem w branzy publikacji.
                  Widzialem wspomniana witryne - to oczywiscie rozboj w bialy dzien i jest w
                  Polsce z kilkadziesiat osob lub instytucji, ktore sa tam okradane - w ich
                  interesie jest z tym powalczyc. Wlascicielom tamtej strony niewiele moge
                  poradzic, bo nie wiem, czy jest na swiecie takie miejsce gdzie ich dzialalnosc
                  bylaby legalna. Bo warto wiedziec ze np. w Rosji prawa sa chronione przez 50
                  lat i np. mozesz sobie sciagnac (za darmo) z rosyjskich stron wszystkie teksty
                  George'a Orwella po angielsku. No ale jesli umiescisz strone na serwerze za
                  granica, a kase bedziesz sciagal w kraju to jeszcze inna sprawa itp. itp.
                  P.S. Jesli ktos sciaga cokolwiek z jakiejkolwiek strony i chce to
                  rozpowszechnic to radze przeczytac zawartosc takiej strony od A do Z. Zazwyczaj
                  jednak wlasciciel narzuci jakies ograniczenie - np. kaze podac zrodlo lub po
                  prostu zakaze dalszego rozpowszechniania plikow.
                  P.S. 2. Sytuacja Czytelnika jest rzeczywiscie ciekawa - przeciez ktos moze
                  kupic jego plyte, skopiowac, i sprzedawac po 15 zl.
                  • Gość: Czytelni Re: Prawa nie wygasly IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.02, 00:11
                    Witam
                    Parę "kwiatków" z tej ustawy:
                    Art. 23. 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już
                    rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego.
                    co np. oznacza, że sobie mogę ściągnąć z witryny pliki i nagrać na CD
                    także:
                    Art. 34. Można korzystać z utworów w granicach dozwolonego użytku pod warunkiem
                    wymienienia twórcy i źródła. Twórcy nie przysługuje prawo do wynagrodzenia,
                    chyba że ustawa stanowi inaczej.
                    Daje to szerokie pole manewru, nieprawdaż? :-) i wreszcie:
                    3) 7) w odniesieniu do utworu, do którego autorskie prawa majątkowe przysługują
                    z mocy ustawy innej osobie niż twórca - od daty rozpowszechnienia utworu, a gdy
                    utwór nie został rozpowszechniony - od daty jego ustalenia,
                    Sprawa dyskusyjna... komu przysługują autorskie prawa majątkowe: temu, co
                    napisał, czy temu co tłumaczył? jeśli temu co napisał - to już po herbacie...
                    Pozdrawiam
                    Czytelnik
                    p.s. a może ja źle interpretuję? szczególnie art 36.3?
                    • Gość: Gosc Re: Prawa nie wygasly IP: *.botar.com.pl 22.02.02, 11:00
                      Odpowiadam:
                      ochronie podlega sam tekst (jego autor) i tlumaczenie tego tekstu (jego autor) -
                      patrz art 2.1. To sa dwie osobne kwestie.
                      Art. 23.1 - tak, ale oznacza to tylko ze mozesz sciagnac plik, przeczytac go i
                      dac do przeczytania bliskim.
                      Art 34. - tak, ale wczesniejsze artykuly wyraznie opisuja ramy dozwolonego
                      uzytku, a te nie obejmuja wykorzystania calych tekstow, lecz jedynie ich
                      krotkich fragmentow.
                      Art. 36.3 nie ma oczywiscie zastosowania w naszym przypadku, gdyz znane sa
                      osoby tlumaczy - mialby gdyby byly np. anonimowe.
                      • Gość: Czytelni Re: Prawa nie wygasly IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.02, 12:20
                        Witam,
                        - nasunęło mi się jeszcze jedno pytanie: a co z zasadą, że lex retro non agit? -
                        czy jakoś tak, popraw mnie naitula, jeśli się pomyliłem (czyli: "prawo nie
                        działa wstecz"). OBECNIE obowiązująca ustawa, owszem, mówi - że 70 lat, ale
                        POPRZEDNIO było to 50, czyli np. w 1998 r. - prawa już wygały, czy więc teraz -
                        przywrócono je ponownie przedłużając okres? Wg mnie, te 70 lat dotyczy tych
                        twórców, którzy OBECNIE tworzą swoje dzieła, względnie tych, których prawa
                        jeszcze nie wygasły wg ustawy przed zmianami. Co z tymi, którzy np. 3 lata
                        temu - korzystając z tego że prawa wygasły - wprowadzili "do obiegu" różne
                        dzieła literackie? Czy teraz utracili prawo do dystrybucji? Czy mają płacić
                        wstecz?
                        Pozdrawiam
                        Czytelnik
                        p.s. jak widać, sprawa jest trochę skomplikowana, jednak zawsze odezwą się
                        burki łańcuchowe, które onanizują się na samą myśl o wpakowaniu ludzi do
                        kryminału razem z pedofilami, mordercami i innym sqrwysyństwem - za to że
                        skopiowali dzieło gościa, z którego już pewnie nie została nawet kosteczka,
                        przetłumaczone przez gościa który od 60 lat z hakiem jest w piachu. Wyrok już
                        wydali - jesteś złodziejem, okradasz pisarzy (którzy - powtarzam - od baaardzo
                        dawna nie żyją), ich rodziny (w większości - patrz jak wyżej) i kulturę
                        (kulturę - to ja rozpowszechniam :-) A co z zasadą domniemania niewinności?
                        Człowiem człowiekowi wilkiem.
                        • Gość: Gosc Re: Prawa nie wygasly IP: *.botar.com.pl 22.02.02, 13:23
                          Ja domniemywalem niewinnosci - mowilem o pomylce.
                          Zasada jest taka - a okres ochrony prze ostatnie 10 lat zmieniono juz dwa razy -
                          rzeczy wydane sa legalne, natomiast nie ma okresu przejsciowego i od momentu
                          wejscie ustawy lub poprawki do niej w zycie wazny jest nowy okres. Znam ten
                          problem, bo pewien b. duzy wydawca (nie powiem jaki) wznawia ktorys juz raz
                          ksiazke do ktorej kupilem prawa (bo autor zaczal byc chroniony prawami, a
                          przedtem nie byl) z data wydania 2000.
                          Moja rada - powtarzam - usun wspomniane tlumaczenia z plyty, i dalej rob swoje.
                          Pamietaj, ze wymiar sprawiedliwosci dobiera sie do d..y tylko takim malym
                          zuczkom jak ty i miliony innych (i ja).
                          PS. Jestem pewien ze po wprowadzeniu 70-letniego okresu ochrony wielu wydawcow
                          nadal wydawalo tlumaczenia Boy-a (a sa ich grube dziesiatki) - nie zorientowali
                          sie, ze cos sie zmienilo. Uwaga - prawa do Boy-a ma Zaiks (sprawdzilem), a ci
                          potrafia walzcyc o swoje.
                          • Gość: Czytelni Re: Prawa nie wygasly IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.02, 00:53
                            Witam
                            Hm... a może wystarczy umieścić na płycie: "2000 rok"?
                            Chociaż dla świętego spokoju pewnie tak zrobię jak radzisz.
                            Pozdrawiam
                            Czytelnik
                            p.s. jesteś naprawdę o.k. :-)
    • Gość: < Re: www.Czytaj.w.pl - setki książek na 1 CD! IP: *.tera.com.pl 16.03.02, 13:14
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka