Gość: Voltaire IP: *.echostar.pl 11.02.04, 19:08 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Voltaire Re: "Odkrylem" Turgieniewa i ... IP: *.echostar.pl 11.02.04, 19:21 Widac ze z tego zachwytu postradalem zmysly :-) Do rzeczy. Jak to czesto w zyciu bywa, i tu zarzadzil przypadek, ktory pchnal mi w rece "Zapiski mysliwego". Jako ze "Chlopi" Reymonta to moje "oczko" wiec wsiaklem szybko i skutecznie (czyt. doznalem "literackiego odjazdu"). Ale temat nie bedzie wcale o literaturze tylko o wsi i... chyba filozofii. Mysle o tym jak wielu "zacnych" ludzi (pisarzy, filozofow itd.) odnajdywalo w spokojnym, prostym, choc ciezkim i pozbawionym wielu udogodnien zyciu na wsi obraz bliski doskonalosci. Oczywiscie, Turgieniew nie idealizowal wsi, tylko krytykowal warstwy uprzywilejowane i ich konserwatyzm... (wiadomo o co chodzi), ale mim nie o samego Turgieniewa idzie, a o szerszy trend, w ktorym "cos jest". Potraktujcie to jako wstep do dyskusji. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lostdog Re: "Odkrylem" Turgieniewa i ... 11.02.04, 21:27 jestes człowiekiem szczęśliwym! turgieniew to jeden z moich ulubionych pisarzy... i zgadzam się z tobą, że w jego dziełach jest "coś więcej". porusza on ważne problemy epoki (ale nie tylko), ale zręcznie ukrywa je pod "płaszczykiem" jakiejś historii pozornie nie związanej z tematem (trochę zawiłe, ale chyba wiadomo o co chodzi ;). jak dla mnie najlepsze są jego opowiadania... Odpowiedz Link Zgłoś
panchovilla krytyka ziemiaństwa 12.02.04, 11:29 łatwo się krytykuje arystokrację i chwali życie na wsi, kiedy cała troska życia polega na szwędaniu się ze strzelbą po wioskach i strzelaniu do wszystkiego co się rusza, a jak nie ma do czego, to koleś podgląda ludzi. kto wie, może w ogóle te polowania to tylko pretekst do uprawiania swojego fetyszu? "to coć" to zykła ułuda, ale w końcu podstawowym zadaniem literatury jest mamić... p.v. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Voltaire Re: krytyka ziemiaństwa IP: *.echostar.pl 12.02.04, 16:37 W gruncie rzeczy masz racje, ale... Nie wierze aby dziesiatki poetów, prozaików, filozofów i innej masci "tegich glow", od Kochanowskiego i Szymonowica, przez Mickiewicza i Turgieniewa, po Bunina i Reymonta nie zdawalo sobie sprawy z faktu w jak uprzywilejowanej sytuacji sie znajdują. Musieli i widzieli calą gorycz bycia wyzyskiwanym, prostym chlopem, a jednak pociagalo ich to. Byc moze wlasnie ta prostota, pokora, zycie - z koniecznosci - dniem dzisiejszym, bez planów i wielkich marzen itd. bylo tym co przyciągalo i przyciaga. Ludzie ktorzy wiedzą, czują, myslą i zdaja sobie sprawe z tak wielkiej ilosci spraw, ze staje sie to uciazliwym bagazem odnajduja we "wsi spokojnej, wsi wesolej" jakis azyl? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
panchovilla idealizacja... 13.02.04, 12:57 tak to się nazywa, ja też kocham wieś, bo całe życie mieszkałem w koszmarnym mieście. p.v. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: broch Re: krytyka ziemiaństwa IP: *.mcg.edu 13.02.04, 15:18 XIX stulecie to byl powrot do narodowych korzeni w Rosji, po fascynacji Francja do stopnia gdzie rosyjska arystokracja mowila we wlasnym jezyku z akcentem francuskim. Ostatecznym przelomem byl 1812 (gdyby nie Napoleon kto wie co staloby sie s Polska, jako iz byly projekty utworzenie konstytucji zblizonej do prawa napoleonskiego). XIX wiek to cala dyskusja na temat europejskosci/azjatyckosci Rosji, proba siegniecia do folkloru w celu odtworzenia oryginalnej kultury rosyjskiej. Generalnie XIXw do poczatku XXw w literaturze byl idealizacja zycia na wsi. Przykladem jest "Wojna i Pokoj" gdzie bohaterowie wychowani w kulturze francuskiej maja we krwi rosyjskosc. Tolstoj nigdy nie osiagnal zrozumienia biedy w przeciwienstwie do Czechowa opisujacego zycie zeslancow na Sachalinie (Cz. byl byl ochotniczo lekarzem wieziennym na Sachalinie) gdzie nie bylo podzialu na arystokracje i motloch. Tolstoj zostal "zrobiony" na rozumiejacego lud przez propagande komunistow. O tym jak bardzo obraz ludowosci byl przekrecony swiadczy historia matrioszki uchodzacej za przyklad rosyjskiej sztuki ludowej. Matrioszka zostala wymyslona pod koniec XIXw lub na poczatku XXw, modelem byla lalka japonska. Turgieniew jest blisko prawdy w "Zapiskach". Pokazuje nieograniczona wladze wlascicieli ziemskich nad ludzkim zyciem a jednoczesnie opisuje chlopcow przy ognisku opowiadajacych historie o duchach. Chcialbym zwrocic uwage na fakt ze Turgieniew zostal za "Zapiski" aresztowany. Zestawienie Kochanowskiego, Mickiewicza i Turgieniewa jest raczej bledne. Aby byc dzisiaj sprawiedliwym trzeba siegnac do historii. Osobiscie lubie ironie Turgieniewa i fakt ze interpretacje zostawia czytelnikowi. Odpowiedz Link Zgłoś
bartek.m Re: "Odkrylem" Turgieniewa i ... 14.02.04, 19:03 Jeśli "odkryłeś" Turgieniewa tylko po lekturze "Zapisków myśliwego", to nie masz większego pojęcia o tym pisarzu - inne jego utwory to odmienna problematyka i poetyka. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Voltaire Re: "Odkrylem" Turgieniewa i ... IP: *.echostar.pl 14.02.04, 19:30 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Voltaire Re: "Odkrylem" Turgieniewa i ... IP: *.echostar.pl 14.02.04, 19:42 O to wlasnie biega ze "odkrylem" Turgieniewa z uwagi na ta a nie inna problematyke, a nie dlatego ze to Turgieniew. Interesuje mnie wies, zwlaszcza w lit. rosyjskiej (do wybuchu I wojny swiatowej), ale nie tylko ("Chlopi" Reymonta, "Wspomnienia Wołynia Polesia i Litwy" Kraszewskiego, "Wies" Bunina - znowu Rosja) Dlatego tez rzucilem temat o wsi, jej idealizowaniu itd. Wszyscy, nie wiem dlaczego skupili sie na Turgieniewie, a ja chcialem tak szerzej, dlaczego mimo swoich niewatpliwych niedogodnosci ( bieda, wyzysk itd) tak wielu "wielkich" tego swiata wielbilo wies ??? Jak to jest, ze w pewnym momencie, wielu filozofów, poetów, pisarzy dochodzi do wniosku, ze proste zycie dniem dzisiejszym, bez swiadomosci tego co dzieje sie 10 km dalej, ciezka praca na roli..... mozna tak wymieniac godzinami :-) jest jednak wspaniale. Odpowiedz Link Zgłoś