Dodaj do ulubionych

Mistrz i Małgorzata

IP: 157.25.121.* 10.08.01, 13:18
Co takiego ma w sobie ta książka, że przez wielu jest uważana za najważniejszą
ksiażkę w historii. Bardzo, bardzo wielu ludzi tak uważa i ja też, chociaż jak
się zastanawiam to sam nie wiem dlaczego. To chyba diabeł sprawia.
Obserwuj wątek
    • Gość: kathy Re: Mistrz i Małgorzata IP: 195.117.174.* 10.08.01, 14:17
      Gość portalu: Crotalus napisał(a):

      > Co takiego ma w sobie ta książka, że przez wielu jest uważana za najważniejszą
      > ksiażkę w historii. Bardzo, bardzo wielu ludzi tak uważa i ja też, chociaż jak
      > się zastanawiam to sam nie wiem dlaczego. To chyba diabeł sprawia.


      Tak, to diabelska sprawka. Inaczej trudno wytłumaczyć.I dla mnie to najważniejsza
      z przeczytanych książek.Ciągle do niej wracam.
    • Gość: Jerzol Re: Mistrz i Małgorzata IP: 157.25.119.* 10.08.01, 14:56
      Dla mnie to też najważniesza książka.
      • Gość: ANN Re: Mistrz i Małgorzata IP: 10.40.42.* 10.08.01, 18:20
        I DLA MNIE TEŻ! A MOŻE TO JEDNAK NIE DIABEŁ????????
        ALEŻ TERAZ CHĘTNIE POSPACEROWAŁABYM PO PATRIASZYCH PRUDACH... (PO PLACU
        CZERWONYM TEŻ, CHOCIAŻ W "MISTRZU..." GO NIE MA)
        • Gość: tomciob Re: Mistrz i Małgorzata IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.08.01, 18:51
          Witam.
          Mnie też się baaaaaaaaaaaaardzo podobała. Nie zastanawiałem się nigdy dlaczego.
          Wystarczy ją przeczytać i tak jak z miłością wiesz, że to ona, ta jedna jedyna.
          A może Mistrz i Małgorzata ożywia w nas pragnienie nieśmiertelności fundując
          realny obraz tamtego świata już tu na Ziemi. W każdym razie po niej nic już nie
          jest takie jakie było.
          Z pozdr.
    • Gość: motek Re: Mistrz i Małgorzata IP: 139.57.133.* 10.08.01, 22:10
      Co jest takiego w "Mistrzu i Malgorzacie"? Dlaczego taka wazna dla niektorych?
      Bo to ksiazka, w ktorej jest wszystko wyjasnione, to co bylo, to co jest i to
      co bedzie.

      Jak zwalczac kaca, jak jesc ananasa i jak daleko z Moskwy do Odessy.
      Udowodnione tam zostalo, ze tak wlasciwie sam Twoj garnitur wystarczylby, zeby
      podpisac wszystkie wazne dokumenty, ktore masz na biurku.
      Ze kazde metafizyczne pytanie ma jakas odpowiedz - albo wiele, bo one wszystkie
      diabla (za przeproszeniem szanownego profesora) warte.
      Ze najgorsza ludzka przywara bywa - sami wiecie co.
      Ze moze nie bylo dokladnie tak, jak napisano, ale raczej jednak bylo.
      Ze prawde o sobie czasem mozesz znalezc dopiero jako bezdomny poeta w domu
      wariatow.

      Pozdrawiam,

      -m-

      PS. No i jeszcze to, ze Milosc istnieje i trzeba dla niej zatanczyc nawet na
      balu u Szatana.
      • Gość: Jerzol Re: Mistrz i Małgorzata IP: 157.25.119.* 13.08.01, 10:48
        Gość portalu: motek napisał(a):

        > Jak zwalczac kaca, jak jesc ananasa i jak daleko z Moskwy do Odessy.

        sorry, że się czepiam ale z Moskwy do Jałty a nie Odessy.
        • Gość: motek Re: Mistrz i Małgorzata IP: 139.57.133.* 13.08.01, 15:30
          A i owszem...
    • Gość: Crotalus Re: Mistrz i Małgorzata IP: 157.25.121.* 13.08.01, 12:06
      Prawdopodobnie też dlatego, że filozofia jest podana tam w sposób strawny, a
      nie w sposób ciężkostrawnej filozofi teoretycznej np. Kanta. Tam nie można się
      zgubić.
      • Gość: chitarra Re: Mistrz i Małgorzata IP: *.torun.dialup.inetia.pl 26.08.01, 19:02
        Oj, ja też kocham "Mistrza i Małgorzatę". Bo to opowieść po prostu inna od
        wszystkiego. Bo szatan... jest fascynujący dla nas wszystkich. Bo też chętnie
        byśmy czasem zagrali komuś na nosie i zrobili z niego balona.
        • Gość: Jerzol Re: Mistrz i Małgorzata IP: 157.25.119.* 27.08.01, 16:35
          A mnie w tej książce najbardziej zafascynował Piłat i rola jaką przyszło mu
          odegrać w historii świata.
    • Gość: Milka Re: Mistrz i Małgorzata IP: 195.216.97.* 27.08.01, 17:36
      A ja uwielbiam scenę balu ..Bywać na salonach u sztana.. I fascynuje mnie
      Małgorzta.Chciałbym być taka jak ona-miec odwage i determinację
      Pozdrawiam M.
      • civic_vtec Re: Mistrz i Małgorzata 02.09.01, 16:27
        Przeczytalem Wasze posty i jezu.... lepiej do diabla.... jak dawno te ksiazke
        czytalem (ale kilka razy). Pamietam o czym mowicie ale nie pytajcie mnie o nic
        po pamiec zawodzi iscie po diabelsku.
        Najblizsza wizyta w domu to Bulhakow do walizki.

        Dziekuje Wam
        • Gość: chitarra Re: Mistrz i Małgorzata IP: *.torun.dialup.inetia.pl 02.09.01, 20:43
          Brawo, tak trzymać ;) Za każdym razem jak się czyta, to inny wątek robi
          największe wrażenie. Teraz bardzo mnie wzruszyła miłość mistrza i Małgorzaty.
          Jaka to cudowna kobieta... Też taka chciałabym być.
          • civic_vtec Re: Mistrz i Małgorzata 02.09.01, 20:49
            Hmmmm.... interesujace....

            Z mojej ostatniej lektury tez najlepiej zapamietalem ten watek - ale wtedy
            mialem ladnych pare lat mniej. Ciekaw jestem co znajde w "Mistrzu" (a moze
            lepiej w "Malgorzacie") teraz...
    • Gość: dr_menel Re: Mistrz i Małgorzata IP: *.warta-vita.com.pl 29.08.01, 15:41
      Ciekaw jestem ile razy wracaliście do Mistrza i Małgorzaty? Po dziesiątej
      lekturze straciłem rachubę, ale i tak przeczytam ją pewnie nie raz. Subtelny
      humor Bułhakowa to absolutne mistrzostwo.
      • Gość: Jerzol Re: Mistrz i Małgorzata IP: 157.25.119.* 29.08.01, 16:20
        Gość portalu: dr_menel napisał(a):

        > Ciekaw jestem ile razy wracaliście do Mistrza i Małgorzaty? Po dziesiątej
        > lekturze straciłem rachubę, ale i tak przeczytam ją pewnie nie raz. Subtelny
        > humor Bułhakowa to absolutne mistrzostwo.

        Witaj w klubie
    • bukowski27 no. co tu duzo mówic. 11.10.01, 09:12
      trzeba sobie bedzie przypomniec... na pytanie dlaczego fascynująca? nie
      wiem.... to pewnie metafizyka... czy jakos tak...
      • Gość: maciek Re: no. co tu duzo mówic. IP: *.poznan.uw.gov.pl 11.10.01, 12:02
        Myślę, że frapująca jest postać Wolanda. To taki inteligentny diabeł żeby nie
        powiedzieć "ludzki", który nie znosi prostactwa, a w ówczesnej Moskwie tego jak
        na pęczki. Nie jest poza tym taki straszny. Myślę, że jest w tej książce idea
        twierdząca, że Diabeł czyniąc zło robi to w celu ukazania, że w Świecie jest
        metafizyka, inny wymiar i Dusza, a więc w jakiś sposób jego działanie służy
        Najwyższemu. Jest to ciekawe. Myśleliście tak o tej książce? To także książka
        dla wrażliwych, takich jak Mistrz i Małgorzata. Jeszcze się odezwę. Pozdrawiam.
        • Gość: nvr Re: no. co tu duzo mówic. IP: 10.0.0.* / *.ctk.com.pl 17.10.01, 11:04
          "...zaświadcza się niniejszym, że okaziciel niniejszego zaświadczenia spędził
          wyżej wymienioną noc na balu u szatana, w charakterze środka lokomocji (wieprz)"

          :-)))

          podpisano - Behemot :-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka