Gość: RED
IP: 193.0.117.*
10.05.04, 08:35
Musierowicz się podoba. Musierowicz się nie podoba. Każdy ma prawo mieć
opinię, nastawienie, absmak lub orgazm zachwytu.
Ale to co niektórzy robią, rozbierając kolejne tomy Jeżycjady na czynniki
pierwsze, domagając się docenienia "ich" wkładu w fabułę, analizując, czy w
Języku Trolli jest prawidłowy promil seksu, tropiąc, kto ile miał kiedy lat i
co z tego wynikło oraz generalnie szukając dziury w całym - to lekkie
przegięcie.
Myślę sobie tak... Przejadło im się lub są niespełnionymi pisarzami lubo też
krytykami literackimi.
Ale na szczęście jest na to rada. W pierwszym przypadku zapomnieć o
Jeżycjadzie i poczytać sobie coś innego na odświeżenie udręczonego umysłu.
W drugim przypadku napisać coś konkurencyjnego lub też zostać krytykiem.
A wtedy i taka osoba będzie syta i pani Musierowicz cała.
Myślę sobie, że książki są po to, żeby je czytać. A hiszpańska inkwizycja
niech sobie założy własne forum.
Z szacunkiem,
RED