Gość: dalej_dama
IP: *.medical-tribune.pl
30.09.11, 11:51
Zachodzę w głowę, jak mogło dojść do tego, że książka niejakiego Karpowicza Ignacego nie została wykorzystana w obecnej kampanii wyborczej. Wszak to, co ten wypisuje w Balladynach i romansach, taki natłok bluźnierstwa i krytyki bogoojczyźnianej i martyrologicznej, to idealny wprost pretekst do ataku na obecnie sprawującą władzę partię za to, że za jej rządów taką pozycję wydano i, o zgrozo, jeszcze zaaprobowano jako kandydaturę do narodowej nagrody literackiej! Przy treściach zawartych w tej książce wyskoki niejakiego Darskiego Adama, znanego szerzej jako Nergal, to pikuś, zabawa niewinna.
Jedyny wniosek, jaki mi się nasuwa, to przypuszczenie, że ludzie z partii opozycyjnych nie czytają współczesnej literatury polskiej wcale, inaczej dawno wykorzystaliby Balladyny i romanse do rozpętania burzy nie mniej gwałtownej niż burza związana w występkiem Nergala.