Dodaj do ulubionych

Kobieta bez twarzy

26.11.11, 23:31
Kupiłam "Kobietę bez twarzy" po rewelacyjnych opiniach na tym forum. Uwielbiam dobre krymianały, przeczytałam całą Marininę i Mankella, Krajewskiego i Larssona. I jestem potwornie rozczarowana Fryczkowską. Ktoś pisał, że w tej książce jest świetnie przedstawiona polska prowincja...Moja opinia: totalna płycizna i absolutna pomyłka. Akurat znam prowincję i jej mentalność...Fryczkowska niestety tylko sobie wyobraża, że ją zna.
Obserwuj wątek
    • ewa9717 Re: Kobieta bez twarzy 26.11.11, 23:46
      Też zachwycona nie byłam
      forum.gazeta.pl/forum/w,33434,129168118,129168118,Anna_Fryczkowska.html
    • maniaczytania Re: Kobieta bez twarzy 27.11.11, 00:06
      bo to nie jest kryminal moim zdaniem, porownanie wiec do Mankella i innych nie ma sensu.

      A co do prowincji - wiesz, kazdy ma inne doswiadczenia, ja w dziecinstwie spedzalam wakacje na letnisku pod wsia i jak zaczelam czytac ksiazke - to mi sie wszystko przypomnialo, atmosfera dokladnie taka sama, nawet chyba rozklad domow podobny ;), wiec dla mnie autorka miala swietny zmysl obserwacyjny ( o czym zreszta napisalam w swojej recenzji - mojeprzemiany.blox.pl/2011/07/Kobieta-bez-twarzy-Anna-Fryczkowska.html)
      • shiva772 Re: Kobieta bez twarzy 27.11.11, 15:11
        Zmysł obserwacyjny... i tu dochodzimy do sedna - to są jej obserwacje i na jej podstawie buduje społeczność ale od środka tak to niestety nie wygląda. Kto wsi nie zna i bywał na niej na wakacjach lata temu może mieć podobne odczucia. Dlatego ta książka jest słaba...gdyż bywać na wakacjach to nie to samo co znać codzienność. Ot choćby to jak przedstawia szkołę na prowincji. To naprawdę nie jest tak: począwszy od dyrektorki a skończywszy na nauczycielach - porażka :) Najlepszy obraz wsi polskiej naszych czasów to...Wilkowyje :)
        • maniaczytania Re: Kobieta bez twarzy 27.11.11, 18:32
          wiesz, ale te jej obserwacje sa znacznie blizsze prawdzie niz te wszystkie sielsko-anielskie opowiesci o paniach z wielkiego miasta, co to jada odnalezc siebie na prowincji, gdzie wszyscy i wszystko, wrecz samo niebo im sie przychyla...
          • shiva772 Re: Kobieta bez twarzy 27.11.11, 19:14
            Nie no te sielsko-anielskie to wogóle bajeczki są i nie ma o czym gadać :)
        • zona_mi Re: Kobieta bez twarzy 27.11.11, 18:34
          To nie jest słaba książka.
          To jest książka inna niż kryminały Krajewskiego i kogo tam jeszcze wymieniłaś - jeśli oczekiwałaś czegoś podobnego, to nic dziwnego, że się zawiodłaś.
          Jeśli chciałaś zobaczyć tam wieś taką jak w Wilkowyjach - j.w.
          Ale
          to jest Twój obraz wsi, Twoja wizja kryminału.

          Mnie Fryczkowska przekonuje, zachwyca tym co widzi i w jaki sposób to przedstawia, imponuje umiejętnością prowadzenia fabuły.
          • shiva772 Re: Kobieta bez twarzy 27.11.11, 19:16
            Niestety nie obraz i nie wizja. Obraz i wizję to ja mogę mieć np. Toskanii albo Ameryki bo tam nie byłam i nie widziałam na własne oczy ;)
            • maniaczytania Re: Kobieta bez twarzy 27.11.11, 19:20
              ale nawet w Polsce wies wsi nierowna, w kazdym regionie, wojewodztwie jest inaczej
              Inaczej na wsi w gorach, inaczej na wsi na Mazurach, inaczej na Pomorzu, na Slasku - to wynika z nalecialosci, ale i mentalnosci takiej z dziada pradziada
              • shiva772 Re: Kobieta bez twarzy 27.11.11, 19:36
                Zgadza się :) A tak apropos to na jakiej wsi jest bohaterka Fryczkowskiej?
                • mz64 Re: Kobieta bez twarzy 27.11.11, 20:57
                  Ale to świetna książka! Wielowarstwowa, dojrzała, poruszająca! na pewno nie jest to jednak klasyczny kryminał, stąd zapewne rozczarowanie. Dużo tu psychologii, obyczaju.
                  Dla mnie to jedna z najlepszych tegorocznych powieści polskich autorek, a czytuję namiętnie polską literaturę:). A opis wsi? Każdy autor zapewne zrobi to po swojemu. Byc gdybys nam opowiedziała o wsi, jak ja widzisz, to my też byśmy się tu zdziwili:))
                  Z czystym sumeiniem i wręcz entuzjastycznie polecam "Kobietę bez twarzy". Czytałam ją z dużymi emocjami. Są także momenty, gdy człowiek się delektuje jej klimatem. To po prostu kawał dobrej literatury.
        • easz Re: Kobieta bez twarzy 28.11.11, 00:15
          Przecież bohaterka Fryczkowskiej to właśnie kobieta przyjezdna, miastowa i tak prowadzona jest narracja, z jej punktu widzenia. Osoba z zewnątrz, obca - ona nigdy nie będzie 'swoja', choćby nie wiem co, wbrew wszelkim pozorom aklimatyzacji i akceptacji. Jej dzieci prędzej, tak, może, ona - nie. W ogóle, to jest większa sprawa - sama Hanka. Hanka jest w ogóle zagubiona, nieprzystająca, w depresji. Zresztą potem wyjeżdża, wraca do miasta. Myk.
          Stąd imo wrażenie.
          Ja uważam, że książka jest bardzo dobra, bardzo dobrze napisana i tak też się ją mi czytało. Psychologicznie i obyczajowo bez zarzutu. Intryga też w sumie może być, przynajmniej jest inaczej, niż w kryminałach do tej pory, oryginalnie. A już zakończenie!..
          ;)
    • yanga Re: Kobieta bez twarzy 27.11.11, 21:19
      Mnie też się podobała. Lubię tego rodzaju książki - trochę kryminał, a trochę obyczajówka. Wiele obserwacji bardzo trafnych, intryga całkiem prawdopodobna, udana kompozycja, dobre dialogi... Nie zastanawiałam się nad tym, czy obraz prowincji jest prawdziwy, to przecież powieść rozrywkowa, a wieś wsi nierówna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka