Dodaj do ulubionych

Pomoc w interpretacji tekstu

28.03.12, 20:46
Siema. Sorry że na forum o ksiażkach daje tekst piosenki ale może mi pomożecie w intepretacji tekstu bo ja mogę ogarnąć niektórych wersów. Chodzi o kawałek Moja obawa Kalibra 44. To jest kawałek który słuchałem za dzieciaka ale w sumie nie wiedziałem za bardzo o czym on śpiewa, a teraz ostatnio wróciłem do tego kawałka i zacząłem obczajać o czym on jest. Tekst idzie tak:

Czym dla Ciebie jest świat?
Białe babie lato unoszone przez Twój podmuch
Tak, ot tak
Pokaż skrawek Twoich ust,
pokaż Swój mózg
Może słowa te za małe są
Przecież jestem tylko łzą, przecież jestem tylko wszą
Nieliczne czarne babie lato
O, powiedz mi, powiedz, powiedz mi powiedz
Przecież ja nie jestem pewien, może oni łżą
Ojcze! Tato! Jakie Twoje imię jest?!
A może Ś.P. Brat Joka odpowiedź już zna...
A może nie, a może tak
A może tak, tak, tak, tak! Aaa...

Przyznaj się, że Ciebie nie ma - to legenda x4

Zawsze szybko umierają tacy jak ja
Tacy sami lecz ciągną nitki inny kolor
Wiedzcie, że jest
Bo ktoś musi być
Bo tak łatwiej żyć
W to można uwierzyć... pie...
do widzenia w piekle
do zobaczenia w piekle
Ona podała mi dłoń i ja dla niej klęknę
Ja dla niej padnę
Ani słowa ze strony ludzi i ja to odgadłem
Mnóstwo słów o Tobie:
Mówione, pisane, czytane i tak się nie dowiem
Bo tajemnicą owiane jest to:
Dobro czy zło
Białe lepkie babie lato...
Czarne lepkie babie lato...
Białe lepkie babie lato...
Czarne czyste babie lato!
100 stóp nad ziemią wyciągnięta ma dłoń
Będę mówił - dawno wyrzygałem knebel
I mój głos, i moja Wieża Babel
Ja urządzę post, otworzę drzwi od klatki
Ja spojrzę na Ciebie, ja moimi oczami
Ja spojrzę na Ciebie nie oczami mojej matki
I zobaczę coś... A może tam nic nie ma?
A może ktoś powie - to legenda...
Ale ze mnie wsza... Ś.P. Brat Joka!
No i..., no i..., no i...
Podaj mi dłoń, podaj mi rękę... (podaj mi rękę)
Czemu oczywiste dla mnie jest, że Ciebie nie ma
Czemu oczywiste dla mnie jest, że Ciebie nie ma
Bądź a klęknę!
No i podaj mi dłoń, podaj mi rękę...
Podaj mi dłoń
Czemu oczywiste dla mnie jest, że Ciebie nie ma
Czemu oczywiste dla mnie jest, że Ciebie nie ma
Bądź a klęknę!
No i... Podaj mi dłoń i podaj mi rękę...
Podaj mi dłoń
Czemu oczywiste dla mnie jest, że Ciebie nie ma
Czemu oczywiste dla mnie jest, że Ciebie nie ma
Bądź a klęknę!
Czemu oczywiste dla mnie jest, że Ciebie nie ma x3
Czemu, czemu oczywiste dla mnie jest, że Ciebie nie ma
No i podaj mi dłoń...
I podaj mi dłoń...
A podaj mi dłoń...
A podaj mi dłoń...
Podaj mi dłoń i podaj mi rękę...
Podaj mi dłoń
Czemu oczywiste dla mnie jest, że Ciebie nie ma
Czemu oczywiste dla mnie jest, że Ciebie nie ma
Bądź a klęknę
Podaj mi dłoń i podaj mi rękę
Bądź a klęknę x6
Czemu oczywiste dla mnie jest, że Ciebie nie ma x3
Czemu, czemu oczywiste dla mnie jest, że Ciebie nie ma
Czemu oczywiste dla mnie jest, że Ciebie nie ma x4
Bądź a klęknę x4


Tak sobie słuchałem tego ostatnio i mnie oświeciło że przecież koleś śpiewa o bogu, że go nie ma, ale że jednocześnie może chciałby żeby był i tak dalej. Ale niektórych tesktów nie mogę zrozumieć do końca.

1. O co chodzi z "białym lekkim babim latem" i "nielicznym czarnym babim latem". To są jakieś metafory czegoś?

2. Z ojcem to chyba chodzi o boga, ale nie wiem o co chodzi z matką. Czy to może być o marichuanie (w sumie cała płyta jest o marichuanie)

3. "A może Ś.P. Brat Joka odpowiedź już zna..." Czy tu w domyśle jest jakaś odpowiedzieć, której się mam domyśleć?

4. Co to znaczy "100 stóp nad ziemią wyciągnięta ma dłoń"?

Pomóżcie mi, ja musze do konca zrozumieć ten tekst, to jest na prawdę dla mnie bardzo ważne.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marcel Re: Pomoc w interpretacji tekstu IP: *.ip.jarsat.pl 08.01.14, 20:27
      1. Moim zdaniem "białe lepkie babie lato" się odnosi się do lepkich szczytów (kwiatów) Ganji a czarny byłby haszysz idąc tym tropem.
      2. Zdecydowanie matka to MJ. Magik wyraża się tak w innych utworach na tej płycie.
      3. Tutaj trzeba by się zapytać Braya Joki :-) który notabene ma się dobrze i właśnie reaktywuje Kalibra.
      4. Zgaduje, że to opis tzw. bad tripu. Człowiek upalony, który wznosi się wysoko (tzw. high), odrywa od spraw przyziemnych doświadcza też czasami uczucia marności, beznadzieji, braku sensu tego świata. Moim zdaniem głownie o tym jest ten utwór.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka