Dodaj do ulubionych

Powieść w postach

09.07.04, 10:34
Saluto caudillos i camarades!
Zmiana taktyki walki o sprawę pociąga za sobą pewne konsekwencje. Rzeźbienie
dla rzeżbienia? Na co to komu? Może warto by było zrobić coś pożytecznego i
dla potomnych? A zatem, zapraszam wszystkich forumowiczów dobrej i złej woli
do napisania powieści w postach! Leży ci coś na sercu, masz lub nie coś do
powiedzenia, chcesz coś zrobić, ale brak ci pomysłów - teraz wszystko może
się zmienić. Nadciąga Pancho z nową inicjatywą. Nie czytaj książek, napisz ją
samemu! Tu i teraz. Na forum. Nie obowiązują żadne reguły, style, konwencje.
Razem stworzymy dzieło na miarę XXI wieku - doskonałą literacką bajaderę na
skalę naszych możliwości! O wszystkim i o niczym. Dzieło totalne. jak dobrze
pódzie, to poprosimy redaktora Michnika, żeby nam to wydał i żeby później
każdy mógł sobie kupić to dzieło za 15 zł jako dodatek do "Wyborczej".
No to siup, zaczynamy!
Obserwuj wątek
    • panchovilla Rozdział 1 09.07.04, 10:37
      Pefał Grafikowicz Reklamow wszedł pewnego razu do pokoju z książkami i
      rozejrzał się dookoła. "Ależ się tego nazbierało" - pomyślał. Już sięgał ręką w
      keirunku półki z prozą, gdy nagle ktoś zapukał do drzwi...
      • karmilla Re: Rozdział 1 09.07.04, 11:15
        ...ale olał to, pragnienie przejrzenia książki było silniejsze niż ciekawość,
        kto stoi za drzwiami, a nawet silniejsze niż zwykła ludzka uprzejmość
        nakazująca poweidzieć: "otwarte, proszę". Więc nie zważając na pukanie sięgnął
        na półkę i wyciągnął piękny, oprawiony w skórę wolumin. Było to piękne wydanie
        bajki o Kopciuszku, sierotce Marysi i 50 rozbójnikach...
        • Gość: Virginia Re: Rozdział 1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 11:56
          ...ilustrowane przez znanego na całym świecie (a nawet w powiecie) artystę, Arkadiusa von Trepp-Ulunga. Ogromna dawka wrażeń estetycznych zaparła dech naszemu bohaterowi. Poczuł, że wsysa go bezlitośnie otchłań dziedzictwa kulturowego, na przyjęcie którego nie był jeszcze gotowy. Zakręciło mu się w głowie, a instynkt samozachowawczy zaklinał: "Włącz Polsat, włącz Polsat!" Tymczasem pukanie robiło się coraz bardziej natarczywe. Otrząsnął się, poprawił fryzurę i podszedł do drzwi...
          • Gość: akdila Re: Rozdział 1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 13:42
            nacisnął klamkę, drzwi skrzypnęły, pomyślał ze już od miesiąca nie może się
            zebrać na ich naoliwienie. Zawsze mu sie to przypomina w złym momencie bo albo
            wchodzi do mieszkania gość albo on własnie gdzieś wychodzi. Jakby na to nie
            patrzec, zawsze mu nie po drodze.
            • Gość: Andzia Re: Rozdział 1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 13:46
              ..."Kogo, u licha przyniosło w taką pogodę?" - pomyślał i otworzył ze złością
              drzwi. Zobaczył swojego kolegę, Paola, którego znał od dziecka. Nie byli
              przyjaciółmi. Paolo nigdy go nie rozumiał, zwłaszcza zachwycania się pięknem
              literatury i malarstwa, jednak lubił z nim rozmawiać. Pefał potrafił czytać
              między wierszami...
              • Gość: akdila Re: Rozdział 1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 13:56
                Poalo wtargnął do mieszkania.
                czy ten człowiek nie zna słów "dzień dobry, można?" albo "dzień dobry, nie
                przeszkadzam?"
                w obu rekach miał pakunki, po dwie paczki w każdej, owiniete szarym papierem i
                przewiązane sznurkiem. Widać, ze niesienie ich sprawiało mu problem.
                Wszedł bez słowa do kuchni i rzucił paczki na stół.
                • jottka Re: Rozdział 1 09.07.04, 14:02
                  ale on już pod nim siedział,
                  • Gość: Paolo Re: Rozdział 1 IP: 193.0.117.* 13.07.04, 11:56
                    Przyglądałem mu się natarczywie, ale nie chciał wyjść. Przenikałem go wzrokiem,
                    ale nadal tam tkwił, jako ten Szymon Słupnik w swoim przybytku.
                    "Fifu-fifu" - zagwizdałem. - Zobacz, co ci dzisiaj przyniosłem. Oto całkiem
                    świeżutka, jeszcze ciepła porcja...
                    • karmilla Re: Rozdział 1 13.07.04, 12:34
                      ...rosołu z opium, prosto z niegdysiejszej poweiści Pani MM. Wiem, powiesz
                      zaraz jak może być świeżutka, skoro książka już leciwa. Ano leciwa, ale serwują
                      tam wciąż świeży i gokrący rosół z opium. Spróbuj, a od razu poczujesz się
                      szczęśliwszy i zapałasz miłością do świata. No, nie patrz tak na mnie tylko
                      jesz szybko, bo wystygnie
                      • Gość: Pop Re: Rozdział 1 IP: *.star.net.pl 13.07.04, 12:42
                        zjadł,chociaż akurat miał ochotę na bożonarodzeniowy budding z powieści Aghaty
                        Christie-nagle poczuł dziwne pieczenie w gardle...Wszystko zaczęło wirować i
                        zrozumiał,że traci przytomność.Gdy się ocknął...
                        • Gość: Zdanka Re: Rozdział 1 IP: *.noname.net.icm.edu.pl 14.07.04, 10:12
                          ...stał na skrzyżowaniu ulicy Jana Pawła Marchlewskiego i Miłej, sprzedając
                          nerwowym warszawskim kierowcom gazetę z dodatkiem bestsellerowej książki, w
                          której roiło się od literówek. W jednym z samochodów podążał do pracy dr KrisK,
                          dłubiąc w nosie, gdy zapaliło się czerwone światło. Pefał podszedł do niego i
                          spytał:
                          - Gazetkie dać, panie szanowny, z ksionżkom?
                          • Gość: Pop Re: Rozdział 1 IP: *.star.net.pl 14.07.04, 12:10
                            ...Zjeżdżaj pan stąd-burknął w odpowiedzi doktor,którego czekał dzisiaj zabieg
                            wycięcia przepitej nerki jednego z posłów.Pefał jednak się nie zniechęcił:
                            -no kup pan,dzieciakom sie do szkoły przyda.
                            Krisk nie odpowiedział.Zamiast tego nacisnął pedał gazu...
                            • dr.krisk Re: Rozdział 1 14.07.04, 12:33
                              Gaz, naciśnięty przez pedał, buchnął żywym płomieniem. Od ognia zajęły sie
                              najsampierw Kartofle a potem Kotlety.
                              "Jezus maria" - ryknęła płaczem stara Papiakowa.
                              "I co ja dam staremu na obiad, jak z roboty wróci???"
                              I tak płacze, smarki rękawem wyciera, a tu stary Papiak wchodzi. Jakiś
                              zmieniony, poszlachetniały, nie zionie, może nawet trzeźwy on jest?
                              "Doktora Kriska spotkałem. Książeczkie mnie dał, taką za piętnaście złotych. Że
                              niby on już ma, a mu niepotrzebna".
                              A była to książka pod tytułem....
                              • karmilla Re: Rozdział 1 14.07.04, 13:07
                                ...Imię Lolity, autorstwa Gunthera Blixen. I w sumie nawet nie wiem po co mi ta
                                książka, skoro ja nawet czytać nie umiem.
                                - To może to była subtelna sugestia żebyś się w końcu nauczył, ta książka to
                                chyba jakaś o warzywnictwie, bo słyszałam jakmówili o niej bezseler, więc nam
                                się może przydać - rezolutnie odparła stara Papkinowa
                                • i3 Re: Rozdział 1 14.07.04, 20:35
                                  a bodajże dzień młodsza Wlazłowa po całodniowym trudzie machania ręką wypaliła:
                                  O...żesz ty!
                                  • Gość: Dorota M. Re: Rozdział 1 IP: 193.0.117.* 16.07.04, 10:20
                                    Wtem z zza rogu wyskoczyła grupka dresiarzy. otoczyli naszych bohaterów i
                                    wyciągnęli scyzoryki z kiszeni spodenek od dresu z trzema paskami (czwarty
                                    gratis). Jeden z nich doznał niekontrolowanego strumienia świadomości:
                                    "siekiera motyka bimber szklanka dziś doktorek jutro Zdanka"
                                    "w życiu ważne jest by mieć jakieś zasady, moje to...
                                    • heniek99 Re: Rozdział 1 16.07.04, 11:31
                                      "piwo z rana - jak śmietana" i "praca jest dla ludzi, którzy nie znają
                                      wędkarstwa". Zwali go "Glaca" ze względu na pięknie wysklepioną nagą czaszkę,
                                      którą pozbawił włosów wysiłek umysłowy podjęty raz na lekcji matematyki w
                                      drugiej klasie podstawówki, kiedy to stojąc pod tablicą usilnie starał się
                                      wykombinować wynik działania zapisanego w skomplikowany sposób "2+2=". To
                                      odbiło się na jego późniejszym życiu.
                                      • Gość: Pop Re: Rozdział 1 IP: 80.48.193.* 16.07.04, 19:53
                                        Po tym traumatycznym przeżyciu porzucił szkołę-dołączył do grupy kolegów,którzy
                                        podobnie jak on postanowili zacząć nowe,lepsze życie-jak w teledysku 50
                                        Cent'a.Zaopatrzywszy się w solidne kije i noże jęli przekonywać mieszkańców
                                        miasta,aby pomogli im zebrać potrzebne do tego życia pieniądze-ludzie okazali
                                        się wyjątkowo chojni-oddawali nie tylko pieniądze ale też biżuterię,samochody i
                                        inne wartościowe przedmioty-niezmierzona jest przecież ludzka dobroć.
                                        Tym razem miało być podobnie,ale nagle do akcji wkroczył...
                                        • i3 Re: Rozdział 1 16.07.04, 20:14
                                          Eutanazy Nieposłuszny, choleryczny "złota rączka", sławny w okolicy
                                          z wyrobu kryształowych żarówek.
                                          • Gość: Pop Re: Rozdział 1 IP: 80.48.193.* 19.07.04, 11:35
                                            z całym pudłem tychże żarówek pod pachą...
                                            • Gość: Szymborska Re: Rozdział 1 IP: 193.0.117.* 23.07.04, 12:46
                                              parzyły go te żarówki, jak parzy się herbata, albo jak parzą się ludzie na
                                              wiosnę. Dlatego postawił pudełko na ziemię i grzecznie zapytał:
                                              - Panowie, ale o co wam chodzi?
                                              • Gość: lucy Re: Rozdział 1 IP: 149.156.56.* 23.07.04, 13:46
                                                - Eeee...? "Glaca" wytrzeszczył wodniste oczka w ogromnym zdumieniu. Już dawno
                                                nikt nie zadał mu tak trudnego pytania.
                                                - Może pana oświecić? - podsunął uprzejmie pan Eutanazy wskazując wymownie na
                                                pudełko z żarówkami.
                                                • Gość: mimi Re: Rozdział 1 IP: *.acn.waw.pl 26.07.04, 16:46
                                                  Dłuższą chwilę spędził Glaca na analizowaniu zadanego pytania, zgłębianiu jego
                                                  sensu a następnie na formułowaniu stosownej odpowiedzi. Aż się spocił z
                                                  wysiłku.
                                                  -He?- brzmiała owa odpowiedź
                                                  • Gość: leonkieres Re: Rozdział 1 IP: 193.0.117.* 30.07.04, 09:50
                                                    "He? - czy to w ogóle coś znaczy? Dzisiejsza młodzież używa słów, które nia
                                                    mają żadnego znaczenia i jeszcze dorabia do nich jakąś pokrętną ideologię. Po
                                                    co to komu?" Pomyślała pani Dusia, jak co dzień o tej porze rozparta na
                                                    poduszcze w oknie swego mieszkania na pierwszym piętrze.
                                                  • Gość: taka jedna Re: Rozdział 1 IP: 193.0.117.* 02.08.04, 14:39
                                                    "Piękna nieznajoma wjechała do Lasku Bulońskiego na swojej kasztance?" -
                                                    pomyślała mucha wlatując do mieszkania pani Dusi.
    • Gość: El Padre Re: Powieść w postach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 00:23
      Mucha brzęczała coraz głośniej i nie dawała mu spokoju. Pefał podniósł
      wreszcie obolałą rękę, wygrzebał oklejony woskowiną owad z małżowiny
      i roztarł z satysfakcją między wskazującym palcem a kciukiem.
      "Dżizuss, zawsze mi się pierdoli w głowie po tym rosole z opium.
      Mój mózg przypomina internet. Ocean gówna i jedna perła zagrzebana
      pod trzema metrami mułu. A może to ten cholerny Kopciuszek?"
      Pefał wyostrzył wzrok. Paolo już wyszedł. Ten poranek nie zapowiadał
      nic dobrego.
      "Zebrać myśli! Muszę koniecznie zebrać myśli!!! Za chwilę rozsypię się
      na kawałki jak samochodowa szyba. Znaleźć stały punkt. Tylko to może
      mnie uratować." Wyczołgał się spod stołu. Jeszcze raz przetarł ręką
      oczy i poczuł że jest uratowany. Zobaczył...
      • Gość: makaroniarz Re: Powieść w postach IP: *.lnet.pl 04.08.04, 00:33
        startującego Concorde'a w barwach funeralnych z szarfą: "Coolgangsta much policzy się z Tobą! P.V.!"
        • Gość: obłomow Re: Powieść w postach IP: 193.0.117.* 04.08.04, 16:42
          "Piękny dzień, żeby wyjść na spacer" - pomyślał i niezrażony napisem na
          szarfie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka