hrabalek
10.08.04, 17:57
Przez prawie rok nie mogłam zabrać się do czytania czegokolwiek, totalna
negacja, kilka książek, których nie mogłam przetrawić ,bo wiało nudą, a może
to ja byłam już tak zmęczona,że nie utrzymywałam książki w ręce, może prawdy
w nich napisane tak oczywiste,że kolejny raz nie sposób znów je potwierdzać!
wakacje- no muszę ruszyć z miejsca, trafiam na to forum -czytam co piszecie ,
przyglądam się i powoli ruszam do przodu- biblioteka,kilka książek , którymi
się fascynujecie, a których ja jeszcze nie przemyślałam.
Wieczór- siadam przed domem, zapach ogrodu , extra czas na czytani książki,
mój czas! "trzeźwieję" ,kiedy jest już prawie ciemno . Ale za to gwiazdy w
górze.......
kiedy Wy czytacie swoje książki ,czy musicie mieć dla nich odpowiedni czas i
miejsce czy nie ma to znaczenia- może być nawet zatłoczony autobus?
Czy książka wyczuwa to ?(o rety nie chciałam patosu ani kiczu , a może tak mi
wyszło?)