spinoff
26.12.13, 13:08
Okazuje się, że Włosi też zmądrzeli i nie chcą już czytać książek, więc tamtejsi literaci promują się w programie telewizyjnym wzorowanym na Idolach, Tańcach i Mamtalentach. Przy czym, zamiast pląsać beztrosko, jak Grochola, oni tam mozolnie piszą i z tygodnia na tydzień odczytują, co napisali; reszta jest jednak bez zmian - jurorzy flekują ich na wizji identycznie jak za sambę, a my ślemy smsy jak zawsze, aby nie odchodzili z programu, tylko nadal się kompromitowali. Wiadomo w czym rzecz...
Brzmi to bardzo zachęcająco, tak że chyba szykuje się kolejny przebój! A jeśli nawet takie coś nie pomoże pisarzom w obecnej rzeczywistości, to co innego zdoła ich uratować?
A ja mam już teraz jedno życzenie: kiedy ten format dotrze do nas, to bardzo chciałbym, aby jurorem była ta kucharka taka zawsze elegancka, elokwentna, lekko wzdęta.