Dodaj do ulubionych

Cyfrowa twierdza

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 15:13
wszyscy tylko o Kodzie.. czytal juz ktos Twierdze? moim zdaniem ok,chociaz
schemat powiesci podobny,ale na lekkie czytadlo wakacyjne polecam.
Obserwuj wątek
    • Gość: N.C. Re: Cyfrowa twierdza IP: *.wlb.vectranet.pl / *.walbrzych.dialog.net.pl 15.08.04, 16:25
      Jestem w trakcie, na osiemdziesiąt którejś stronie. Jak na razie - doskonała
      sensacja na wakacje, chociaż gdybym kupiłą ją po wakacjach, przed itp. również
      czytałabym z zaciekawieniem :-)))
    • Gość: Kasienia Re: Cyfrowa twierdza IP: 81.15.254.* 15.08.04, 20:15
      Witam!Przeczytałam, jestem rozczarowana, najsłabsza ze wszystkich dotąd
      wydanych. Dlaczego: kiepskie tłumaczenie-pojawiają się słowa wystepujace co
      prawda w języku polskim, ale dziwaczne i troche nie na miejscu (np. "odbiorniki
      ustawione były na jednakową częstość"- czestotliwośc chyba lepiej, nie?)Po
      drugie- rozwalił mnie długaśny wątek romansu Susan i Davida i harlequinowski
      dialog zakochanego Strathmor'a i Susan. No takie rzeczy mi się zwyczajnie nie
      podobają, zwłaszcza w tego typu literaturze. Ogólne wrażenie- powieśc napisana
      jakby pod Hollywood- i najłatwiejsza chyba byłaby do sfilmowania- to jak
      połączenie Gier Wojennych ze wszystkimi mozliwymi odmianami Dni Niepodległości
      i takich tam, amerykańskich filmów katastroficznych...I na koniec wpadka na
      całej linii-kompletna niekonsekwencja, która o przyprawiła mnie o dreszcze:
      postać Hulohota - głuchy najemny morderca, na stronie 363 w cudowny spoób
      nieznany dla czytelnika odzyskuje nagle słuch cyt. "Hulohot usłyszał odgłos
      upadku" Co wy na to? W poprzednich powieściach Brown z perfekcyjną niemal
      precyzją opisywał każdy krok bohaterów ( w Cyfrowej... nie wiemy np. jak David
      dostał sie do pokoju Niemca i prostytutki, wiemy tylko jak podejrzał numer
      pokoju, ale w jaki sposób ominął recepcjonistę i wszedł na górę?), nie mówiąc
      juz o naukowych ciekawostakach, którymi mnie osobiście zaskakiwał, tutaj
      powieśc tylko przez moment trzymała mnie w napięciu, większość rozdziałów
      raczej wywoływała pobłażliwy uśmiech. warto przeczytać, choćby po to, by mieć
      porównanie z poprzednimi książkami. Niestety Cyfrowa Twierdza (która napisana
      została przecież dużo wcześniej) wypada bardzo blado na ich tle.
      • Gość: Robi S. Re: Cyfrowa twierdza IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 15.08.04, 23:04
        Zdolność do rozwoju sama w sobie już świadczy o klasie pisarza - niektórzy
        zaczynają od gniotów i piszą takie już do końca życia... Uważam, że "Cyfrowa
        twierdza" mimo iż debiutowa, jest bardzo dobrą książką. Osoby głuche mogą
        odczuwać wibracje towarzyszące upadkom przedmiotów, jest to zresztą jedynie
        jawna niedoróbka tłumacza, bo w oryginale jest to "Hulohot SENSED Becker’s body
        hit the floor just below him." A więc nie "usłyszał" ale "wyczuł"... Podobnych
        niezręczności da się zauważyć jeszcze kilka, zwłaszcza gdy tłumacz zamiast
        wysokiej polszczyzny bez specjalnego uzasadnienia używa zwrotów, ktore ja
        odebrałem, może niesłusznie, jako małopolskie regionalizmy. Becker dostał się
        przed drzwi pokoju Niemca oczywiście windą a recepcjoniści w hotelu
        niekoniecznie muszą zatrzymywać i legitymować wchodzących jak portierzy w
        studenckich akademikach... zwłaszcza w hotelach wynajmujących pokoje dla par
        pragnących pozostac anonimowymi... ;-) Mogę jedynie zarzucić Brownowi nieco
        nachalną propagandę w ustach Suzan na rzecz kontroli przez amerykańskiego
        Wielkiego Brata wszystkiego i wszystkich, choć na szczęście myślący odbiorca
        znajdzie w książce także dużo argumentów przemawiających za ochroną prywatności.
        :-) Także zbyt mało ludzkie wydaje się zachowanie ludzi w końcowych rozdziałach,
        gdzie śmierć kolegi jest obserwowana i analizowana całkowicie beznamietnie przez
        informatyków i matematyków, ktorzy nie są przecież szkolonymi do zabijania
        agentami operacyjnymi i mogliby okazać nieco ludzkich uczuć... Groteskowe dla
        europejskiego czytelnika - choć rzucające nieco światła na efektywność
        amerykańskiego systemu szkolnictwa - wydają się być gorączkowe poszukiwania z
        uzyciem Internetu najbardziej oczywistych cech, którymi mogą się różnić
        pierwiastki chemiczne i ich izotopy... ;-) Ogólnie jednak książka w mojej opinii
        jest bardzo dobra i serdecznie ją polecam.
        • Gość: Kasienia Re: Cyfrowa twierdza IP: *.nets.com.pl / *.rsi.com.pl 16.08.04, 12:15
          Domyślam się, że wpadki jak ta z Hulohotem były winą tłumacza a nie autora,
          niestety, nie miałam okazji oryginału przeczytać. Stąd też o marnym tłumaczeniu
          poczyniłam uwagę, bo ten fragment jest akurat żenujący. Co do tego hotelu itp.,
          to może się i czepiam, ale nie uważasz, że na tle dosyć szczegółowo
          opisywanych, niekoniecznie wiodących, momentów akcji, ten wypada śmiesznie?
          Ogólnie powieść również mi się podoba, ale nie spełniła moich, może za wysokich
          po Kodzie i Aniołach, oczekiwań.
          • Gość: Kasienia Re: Cyfrowa twierdza IP: *.nets.com.pl / *.rsi.com.pl 16.08.04, 12:32
            Aha, chciałam prosic o jakies namiary na oryginał - sklep internetowy czy cos
            takiego, bo w księgarni jeszcze nie namierzyłam.Pozdrawiam!
            • Gość: Robi S. Re: Cyfrowa twierdza IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 17.08.04, 22:12
              Mam przyjaciela w Stanach, który na życzenie przesłał nam oryginalny tekst tego
              fragmentu. Ale podobno książka jest do ściągnięcia z Sieci za pomocą programów
              P2P, w celach naukowych oczywiście... ;-)
            • natalicja Re: Cyfrowa twierdza 21.08.04, 00:07
              sprawdz w empiku an polce z ksiazkami po angielsku... W touniu "Cyfrowa twierdza" w oryginale stala sobie spokojniutko obok "Lorda Jima" i Szekspira
    • Gość: Albertus.pl POLECAM - Re: Cyfrowa twierdza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 12:27
      Cyfrowa twierdza w ALBERTUSIE:

      www.albertus.pl/?d=produkt&id=1933
    • Gość: Małgosia książka warta polecenia IP: 80.77.99.* 16.08.04, 15:49
      W jeden wieczór przeczytałam całość. Polecam, chocby dlatego, że jest w pewny
      specyficzny sposób inna od Kodu i Aniołów. Inny typ bohaterów (tym razem
      zdecydowanie 2 postacie), doskonale zarysowane sylwetki, wartka akcja. Minusem
      powieśći jest to, że łatwiej było rozwikłać historię (kto i dlaczego
      jest "ciemną postacią").
      Nie wiem czy się ze mną zgodzicie ale nieodmiennie wydaje mi się , najsłabsze
      są zakończenia książek. Nie wiem... za mało dramatyzmu po tym gdy z zapartym
      tchem śledzimy kroki naszych bohaterów. Koniec następuje zbyt szybko,
      wyjaśnienie jest prozaiczne, płytkie
      • Gość: blue_velvet1 Re: książka warta polecenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 15:53
        zgadzam sie, chociaz w Twierdzy zakonczenie nie bylo az tak zle jak np w
        Aniolach czy w Kodzie.najgorsze jest chyba zakonczenie Kodu.. poza tym ksiazki
        budowane sa na podobnym schemacie i prawie od razu mozna sie zorientowac kto
        jest zabojca itp. zawsze dobry bohater okazuje sie potem czarnym charakterem co
        mnie osobiscie drazni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka