Gość: Człowiek
IP: *.acn.waw.pl
01.04.02, 01:00
Magia, prawda? Czy część "paryska" jest bardziej magiczna niż "argentyńska"?
Czy są tu może starsi czytelnicy - no wiecie, zatłuszczone okładki, książka
krążąca z rąk do rąk, lata siedemdziesiąte? Jak było?