Dodaj do ulubionych

Alice Munro

11.06.14, 20:56
Nie znalazłam żadnego wątku o tej pisarce w słowniku forumowym a szkoda bo jest tego warta. Kilka lat temu natknęłam się na jej zbiór opowiadań pt. "Kocha , lubi, szanuje". Przeczytałam z zainteresowaniem ale mnie nie porwał. Pamiętam tylko, że byłam zaskoczona, że w tak wnikliwy sposób potrafi pisać kobieta. Jednak zbiór opowiadań który teraz skończyłam czytać pt" Przyjaciółka z młodości" zapadł mi w serce i na stałe tam zostanie. Nie wiem na czym to polega, że czasami autor/ka potrafi wprowadzić czytelnika w swój świat a na pewno sprawia, że wystawia się nos ze swojego i zaczyna dostrzegać i nazywać to, co w nas dopiero się krystalizuje. Świetne przeżycie spotkanie z tą książką, zdecydowanie ją polecam.
Obserwuj wątek
    • matt.cobosco Re: Alice Munro 11.06.14, 22:39
      Nieudolnie szukałaś:

      forum.gazeta.pl/forum/w,151,129549943,129549943,Alice_Munro.html
      • samanta5 Re: Alice Munro 11.06.14, 22:53
        Nieudolnie powiadasz? A Ty jak czytałaś/łeś? Wypowiedziałam się na temat zawartości słownika autorów forumowych a nie na temat wątków
        • matt.cobosco Instrukcja obsługi wyszukiwarki 11.06.14, 23:51
          - Wchodzimy na forum "książki"
          - spoglądamy na górny prawy róg monitora
          - zauważamy (to nie aż tak skomplikowane) rubrykę "szukaj na forum"
          - wpisujemy żądane hasło np. "alice munro"
          - klikamy w pole "szukaj"
          - Niespodzianka! Wyświetlają się poszukiwane wątki!
          • samanta5 Re: Instrukcja obsługi wyszukiwarki 12.06.14, 09:38
            Nie mam ochoty odpowiadać w podobnym stylu i powtarzać kolejny raz. Masz coś do powiedzenia o prozie Munro?
            • jeepwdyzlu Re: Instrukcja obsługi wyszukiwarki 12.06.14, 09:40
              babska literatura
    • jeepwdyzlu dęty Nobel 11.06.14, 23:08
      mistrzyni małej formy...
      podobno
      Mnie nie przekonała...
      Literatura mało uniwersalna
      nie na Nobla niestety

      jeep
      • samanta5 Re: dęty Nobel 12.06.14, 09:45
        Twierdzisz, że o nagrodzie Nobla decyduje uniwersalność literatury? Podejście ciekawe.
        A dlaczego niestety jeżeli nagrodę dostała? Nie wszystkim musi się podobać. Nie wypowiadam się o całej twórczości Munro a tylko o dwóch jej książkach i przyznam, że zaskoczyła mnie tak bardzo różna na nie moja reakcja. Coś w jej pisaniu jednak jest, mnie skojarzyła się z Coetzee mimo że tematyka różna ale wchodzenie w temat i operowanie słowem podobne. Chodzi mi o użycie słowa w taki sposób, że wypowiedź zyskuje nowe znaczenie, autorce udaje się uciec od zwrotow wyświechtanych.
        • jeepwdyzlu Re: dęty Nobel 12.06.14, 10:00
          Twierdzisz, że o nagrodzie Nobla decyduje uniwersalność literatury? Podejście ciekawe.
          ----------------
          Uniwersalność powinna
          ale nie decyduje
          decyduje polityka , statystyka (np. Węgier już był więc czas na Afrykę, a skoro Afryka to ten nie, ten też, o ten....), moda na określone tematy (a to ekologia, a to biedne dzieci, a to emancypacja kobiet)
          Od lat decyzje komitetu są co najmniej zaskakujące... (nasz Miłosz i Szymborska też należą do tego zbioru....)
          j.
          • samanta5 Re: dęty Nobel 12.06.14, 12:33
            > Uniwersalność powinna
            > ale nie decyduje

            To chyba dobrze bo to, co się podoba wszystkim nie zawsze jest wybitne. Chyba, że pisząc uniwersalność nie masz na myśli powszechności?

            > decyduje polityka , statystyka (np. Węgier już był więc czas na Afrykę, a skoro
            > Afryka to ten nie, ten też, o ten....), moda na określone tematy (a to ekologi
            > a, a to biedne dzieci, a to emancypacja kobiet)

            A więc różne czynniki. Nie można powiedzieć, że przyjmowane jest jedno kryterium i koniec na tym. Dla mnie np. Nobel dla Miłosza jest dyskusyjny dla innych to może być Munro i to jest w porządku, mamy rożne gusty. To wydaje mi się ciekawe a nie irytujące.
            • jeepwdyzlu Re: dęty Nobel 12.06.14, 13:25
              To wydaje mi się ciekawe a nie irytujące.
              ------------
              Podoba mi się Twoje podejście :-)
              Nie silę się na obiektywne oceny - przekazuję Ci swoje odczucia...
              Niemniej - jakoś nie znam facetów zaczytujących się w prozie Alice...
              A Ty?
              :-)

              jeep
              • solaris_1971 Re: dęty Nobel 12.06.14, 17:05
                "Niemniej - jakoś nie znam facetów zaczytujących się w prozie Alice... "

                Sorry ale to juz jest zadne kryterium.
                Faceci w ogole czytaja o wiele mniej od kobiet. Mniej sie ucza, studiuja, w szkolach jezykowych same kobitki ............. Takie sa fakty. Dla mnie to dowod na to ze sa mniej ambitni. I tyle.
                • jeepwdyzlu mało ambitni faceci 12.06.14, 19:25
                  Faceci w ogole czytaja o wiele mniej od kobiet.
                  --------------------
                  minimalnie mniej
                  i w niektórych krajach
                  np w Sudanie niekoniecznie...

                  Mniej sie ucza, studiuja,
                  -----------------------
                  na łatwych kierunkach - owszem
                  na trudniejszych - tendencje się odwracają....

                  w szkolach jezykowych same kobitki ............. Takie sa fakty. Dla mnie to dowod na to ze sa mniej ambitni. I tyle.
                  ---------------
                  no wiesz... Np cały zarząd PIS to faceci...
                  albo Microsoftu
                  albo nowojorskiej giełdy..
                  albo kolegium połączonych szefów sztabów...

                  :-)
                  jeep
              • samanta5 Re: dęty Nobel 12.06.14, 18:12
                Nie jestem pewna czy podział na literaturę kobiecą i męską jest właściwy. Nie istnieje już chyba nawet wyodrębnianie takiej tematyki. Wydaje mi się, że szukamy w książkach odpowiedzi a może raczej nazwania naszych myśli. Munro jest w tym temacie bardzo precyzyjna i ta jej cecha może niektórych od tego rodzaju literatury odwodzić. Wyobraź sobie, że od kilku lat, gdy zbliża się rocznica Powstania Warszawskiego, dziwi mnie i niepokoi próba deprecjonowania przez media, jego znaczenia. W jednym z opowiadań Munro pisze o wojnie i w sposób klarowny, na jednej stronie przytacza argumenty, które rzecz mogą tłumaczyć. Ja byłam usatysfakcjonowana.
                • zwany_kiedys_drussem Re: dęty Nobel 12.06.14, 19:07
                  Czytałem jeden zbiór na razie - "Dziewczęta i kobiety" - chyba taki tytuł... Nie rzuciło mnie na kolana, to fakt, ale coś w tej prozie jednak jest...
                  • samanta5 Re: dęty Nobel 13.06.14, 10:30
                    Też mi trochę zajęło żeby odkryć, co jest ważne u Munro. Jednak w dalszym ciągu nie jestem pewna czy moje odkrycie ma jakąkolwiek wartość.
                  • mruwa9 Re: dęty Nobel 13.06.14, 20:43
                    przeczytac jeden zbior opowiadan Munro to tak, jakby przeczytac wszystkie. Wszystkie takie same, zlewaja sie w jedna mase.
                    Tez nie wiem, za co ten Nobel. Sprawna , przyjemna literatura na wakacje, ale nie powala na kolana
                    • zwany_kiedys_drussem Re: dęty Nobel 14.06.14, 09:34
                      A mnie osobiście cieszy bardzo, że Nobla dostała pisarka, która specjalizuje się właśnie w krótkiej formie - przez wielu traktowanej po macoszemu, niedocenianej. Pamiętam, jak Stephen King powiedział, że napisanie powieści przypomina długotrwały związek małżeński, a pisanie opowiadania to jak skradzenie całusa nieznajomej. Literacko bliżej mi do tej drugiej opcji :-)
                      • jeepwdyzlu mała forma mała radość 14.06.14, 11:25
                        Pamiętam, jak Stephen King powiedział, że napisanie powieści przypomina długotrwały związek małżeński, a pisanie opowiadania to jak skradzenie całusa nieznajomej. Literacko bliżej mi do tej drugiej opcji :-)
                        ----------
                        ja mam odwrotnie
                        małe formy wprawiają mnie w niedosyt
                        zdecydowanie wolę grube, opasłe tomiska...

                        a parafrazując Kinga - można powiedzieć, że nowelka to jak numerek w windzie..
                        niezły, ale jak się ma do małżeństwa????

                        jeep
                        • torado Re: mała forma mała radość 28.06.14, 12:17
                          jeepwdyzlu napisał:

                          > ----------
                          > ja mam odwrotnie
                          > małe formy wprawiają mnie w niedosyt
                          > zdecydowanie wolę grube, opasłe tomiska...
                          >
                          > a parafrazując Kinga - można powiedzieć, że nowelka to jak numerek w windzie..
                          > niezły, ale jak się ma do małżeństwa????
                          >
                          a ja mam odwrotnie wolę małe formy, tak w literaturze, jak i w filmie. A to dlatego, że spragniona jestem wciąż nowych historii, a nie ślęczeniem nad jedną czy to literacką, czy filmową (serialową). A w życiu zdecydowanie wolę opasłe tomiska, czyli dłuższą formę ;-), może nie od razu małżeństwo, ale związek..... zdecydowanie nie szybki numerek ;-)
                        • olka0306 Re: mała forma mała radość 10.07.14, 11:30
                          Ustawił mnie ten tekst, ale szybki numerek w windzie Męża i Żony jest możliwy.
                          • torado Re: mała forma mała radość 10.07.14, 19:30
                            olka0306 napisała:

                            > Ustawił mnie ten tekst, ale szybki numerek w windzie Męża i Żony jest możliwy.

                            a to ładne...szybki numerek małżeństwa ;-)...czyli jednak Munro zawiera w sobie wszystko i dla każdego ;-)
                            • olka0306 Re: mała forma mała radość 11.07.14, 10:07
                              No to teraz już napewno kupię coś tej autorki :-) co polecacie na początek?
                              • torado Re: mała forma mała radość 11.07.14, 18:17
                                olka0306 napisała:

                                > No to teraz już napewno kupię coś tej autorki :-) co polecacie na początek?

                                no ja właśnie kończę "Dziewczęta i kobiety", nic więcej na razie nie czytałam, ale ta lektura mnie wciągnęła. Przeżywam fajne chwile, bo przenoszę się do czasu i miejsca, gdzie rozgrywa się akcja i tam przeżywam wszystko to, co bohaterka. Dawno tak nie miałam....;-)
                              • mruwa9 Re: mała forma mała radość 19.07.14, 00:17
                                cokolwiek. Zamknij oczy i wylosuj ksiazke na chybil trafil. Wszystkie i tak sa takie same ;-)
                      • samanta5 Re: dęty Nobel 14.06.14, 12:25
                        Z cytowaniem Kinga byłabym ostrożna. On sam nie ukrywa dość oryginalnego podejścia twierdząc, że nie ten jest autorem myśli kto ją popełnił ale ten kto ją rozpropagował.
                        • zwany_kiedys_drussem Re: dęty Nobel 14.06.14, 12:42
                          To akurat było w jakimś wstępie lub posłowiu do zbioru opowiadań, więc domniemywam, że jednak jest jego autorstwa ;-)
                          • samanta5 Re: dęty Nobel 14.06.14, 18:57
                            "O najważniejszych sprawach najtrudniej opowiedzieć. Są to rzeczy, których się wstydzisz, ponieważ słowa pomniejszają je - słowa powodują, iż rzeczy, które wydawały się nieskończenie wielkie, kiedy były w twojej głowie, po wypowiedzeniu kurczą się i stają zupełnie zwyczajne. Jednak nie tylko o to chodzi, prawda? Najważniejsze sprawy leżą zbyt blisko najskrytszego miejsca twej duszy, jak drogowskazy do skarbu, które wrogowie chcieliby ci skraść. Zdobywasz się na odwagę i wyjawiasz je, a ludzie dziwnie na ciebie patrzą, w ogóle nie rozumiejąc, co powiedziałeś, albo dlaczego uważałeś to za tak ważne, że prawie płakałeś mówiąc. Myślę, że to jest najgorsze. Kiedy tajemnica pozostaje nie wyjawiona nie z powodu braku słuchacza, lecz braku zrozumienia."

                            Znasz ten cytat? King wstawił go na początku swojej książki. Wydrukowany jest kursywą ale nie podano autora. Cały internet przypisuje autorstwo Kingowi.
                            Pewnie jednak masz rację. Argument, że "w jakimś wstępie lub w posłowiu", jest nie do podważenia :)
                            • zwany_kiedys_drussem Re: dęty Nobel 15.06.14, 09:58
                              Co za różnica, w gruncie rzeczy? Guzik mnie w sumie obchodzi, kto jako pierwszy porównał pisanie opowiadania do pocałunku. Po pierwsze, nie chodziło mi o uhonorowanie Stephena, gdy przytaczałem tę wypowiedź, ale o pokazanie MOJEGO podejścia do krótkiej formy. Po drugie, cała literatura jest w gruncie rzeczy powtarzaniem tych samych prawd, które już ktoś kiedyś powiedział, ale wypowiedzianych nieco inaczej. Nie chcę się kłócić o rzeczy nieistotne.
                              A z ciekawości zapytam - kto jest prawdziwym autorem tego cytatu?
    • eeela Re: Alice Munro 12.06.14, 18:09
      Jak się namnoży odpowiednio dużo wątków o Munro, to może doczeka się miejsca w następnej edycji w 2018, jak jeszcze będę żyła ;-)
      • samanta5 Re: Alice Munro 12.06.14, 18:14
        Jest tego warta, postaraj się sprawę przyspieszyć. Nie każdy dostaje Nobla.
        • eeela Re: Alice Munro 12.06.14, 19:07
          Jest bardzo dużo wspaniałych pisarzy, których nie ma w słowniku pisarzy forumowych: dlatego, że forum niewystarczająco o nich rozmawiało, że ich nie znam albo że się na nich na forum nie natknęłam. Zrobienie słownika, który jest katalogiem forumowych dyskusji, zajmuje dużo czasu i jest pracochłonne, więc nie planuję go uaktualniać w trybie przyspieszonym :-P
          • samanta5 Re: Alice Munro 13.06.14, 10:27
            No cóż, trudno
            Pozdrawiam zmieszana lub wstrząśnięta (umysłowo)
    • oregano1980 Re: Alice Munro 13.06.14, 00:09
      Po prostu lubię,bez wywodów..
      • samanta5 Re: Alice Munro 13.06.14, 10:24
        > Po prostu lubię,bez wywodów..

        Tak, komunikacja między ludźmi chyba zmierza właśnie w tym kierunku. Często, gdy myślę o odpowiedzi czy argumentach których zamierzam użyć zauważam, że skracam wywód i wydaje mi się, że zyskuje na klarowności. Niekiedy nawet słowa wydają mi się niewarte użycia, po prostu nudzą mnie. Być może nadejdzie czas, gdy spojrzymy na drugiego człowieka i komunikacja werbalna stanie się zbędna. Chyba jednak jeszcze trochę to potrwa.
    • izabelski Re: Alice Munro 13.06.14, 21:07
      byłam zaskoczona, że w tak wnikliwy sposób potrafi pisać kobieta

      zaiste odkrywcza mysl
      • samanta5 Re: Alice Munro 13.06.14, 21:48
        > byłam zaskoczona, że w tak wnikliwy sposób potrafi pisać kobieta
        >
        > zaiste odkrywcza mysl

        Cieszy mnie, że mogłeś użyć słowa zaiste ale co poza tym?
      • butters77 Re: Alice Munro 13.06.14, 23:08
        To samo mnie urzekło.
        • torado Re: Alice Munro 21.06.14, 17:20
          butters77 napisała:

          > To samo mnie urzekło.

          butters fajny ten Twój blog :-). Pozwolę sobie tam czasami zaglądać :-)
          • butters77 Re: Alice Munro 25.06.14, 15:42
            Torado, dziękuję :)
      • Gość: mel Re: Alice Munro IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.14, 23:39
        odkrywcza? raczej żałosna ta myśl:-) a Munro świetna, mój ulubiony zbiór to Uciekinierka
    • bizuerat Re: Alice Munro 26.06.14, 23:15
      Ja niedawno przeczytałam i też polecam.
    • mamalgosia Re: Alice Munro 02.07.14, 17:19
      Przeczytałam tylko jedną książkę Munro. Podobała mi się średnio - tzn nie jakoś szczególnie bardzo, choć kilka myśli zmusiło mnie do refleksji. Myślę, że powinnam przeczytać coś jezcze
    • nathasha Re: Alice Munro 05.07.14, 17:10
      Uwielbiam Alice Munro, a nie zapowiadalo sie na taka milosc. Rzeczywiscie jej ksiazki koncentruja sie na kobietach i po przeczytaniu juz paru z nich dochodze do wniosku ze wiele z tych historii gdzies ma ten sam szkielet i odwoluje sie do podobnych doswiadczen. Pewnie zaczerpnietych z zycia autorki. Ale nie mam absolutnie poczucia powtarzalnosci, nie jest tak ze dokladnie wiem co czeka mnie za kazdym zakretem. Uwazam ze Nobel zasluzony, a skoro dany to tez kilku facetow jej opowiadania musialo przeczytac. I sie zachwycic.
    • pani.truskawka Re: Alice Munro 07.07.14, 09:50
      Czytałam na razie tylko "Dziewczęta i kobiety", ale to na pewno nie ostatnia powieść tej autorki, jaka wpadła w moje ręce.
      • jeepwdyzlu Re: Alice Munro 07.07.14, 11:05
        same panie piszą...
        dziwne,prawda?
        • samanta5 Re: Alice Munro 07.07.14, 19:00
          Witam szanowną panią jeepwdyzlu
          • jeepwdyzlu Re: Alice Munro 07.07.14, 21:03
            :-)
            bardzo mnie cieszy rosnące poczucie humoru Forumowiczów...
            Najmocniej!
            j.
    • samanta5 Re: Alice Munro 18.07.14, 17:46
      Skończyłam czytać kolejną książkę Munro "Drogie życie". Wrażenie inne niż poprzednio, przyjemne i tyle. Wiem dlaczego panowie nie garną się do lektury, Munro uwypukla takie męskie cechy jak np. brak odpowiedzialności :)
      • Gość: czytelniczka Re: Alice Munro IP: *.dynamic.chello.pl 20.10.14, 20:21
        To chyba nie tylko chodzi o męskie cechy. Jak pisze na www.ciekaweksiazki.pl/odcienie-milosci-alice-munro/, Munro jest bardzo "kobieca"
    • pinkink3 Alice Munro nie dla mnie 05.08.14, 01:19
      Uh, wymordowala mnie.
      Raz juz robilam podejscie do Munro, niespecjalnie dobrze wtedy weszlo, a ze mam system znoszenia do domu wielu ksiazek i po wstepnym obwachaniu czytam w kolejnosci zaczynajac od tej "najbardziej", na Munro juz zabraklo czasu i zapalu - przyszedl termin oddania ksiazek do biblioteki i nie przedluzylam ksiazki, choc moglam.

      Zapomnialam o niedobrym pierwszym wrazeniu i ostatnio wzielam sie znowu za zbior opowiadan, tym razem z 2009 "Too much Happiness".

      Ujme to tak - p. Munro nie pisze dla mnie.;)
      Odbieram jej proze jako nudna, blada, przegadana i potwornie przygnebiajaca. Przy tym wcale nie zachwyca mnie od strony warsztatowej - pisze bardzo monotonnie, jak na opowiadania watki sa rozlazle i czesto sie gubia. Postaci sa anemiczne, prawie bez wyjatku odpychajace, bezwolne i nieciekawe.

      Coz, juz nie bede wiecej probowac ani tez, gdyby ktos pytal, zachecac do przeczytania.

    • chiara76 Re: Alice Munro 10.11.14, 15:27
      Ja zaczęłam swoją przygodę z tą autorką od zbioru "Drogie życie" i wtedy jakoś mnie nie zachwyciła, ale dałam jej drugą szansę i bardzo dobrze się stało. Tą drugą szansą był zbiór opowiadań "Za kogo ty się uważasz?" a wsiąkłam na dobre przy jej "Uciekinierce". Uważam, że Munro pisze specyficznie, chyba ten jej dość oszczędny, nie epatujący nadmiarem przymiotników styl nie każdemu pasuje. Dla mnie minusem są też kreowane przez autorkę bohaterki, które jakoś trudno jest mi "polubić" ale muszę przyznać, że nieoczekiwanie dla mnie samej, stała się jedną z moich ulubionych autorek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka