20.07.15, 10:11
Przeczytałam cudowne Włoskie buty i od razu wzięłam się za Wallandera. Mam za sobą dwie pierwsze części. Nastrój Psów z Rygi niesamowity. Wallander ze swoim rozchwianiem emocjonalnym, łatwością do zakochań - bardzo ludzki, choć opisy stanu jego kalesonów (w I części - przybrudzone, w II - gryzące) mógłby Mankell sobie odpuścić. To, co zrobił w archiwum KGP w Rydze, gdy go porządnie przyparło - prześmieszne.
Czytacie jeszcze Wallandera? Jakie są Wasze odczucia?
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Mankell 20.07.15, 13:01
      Już nie czytam, bo chyba wszystko przeczytałam ;) Lubię to ponuractwo.
      • kazze Re: Mankell 03.09.15, 22:11
        Czytam już szóstą część - O krok. Naprawdę świetna lektura. Wallander definitywnie zerwał już z Bajbą, jest smutny, zmęczony, zaniedbany i na dodatek odkryto u niego cukrzycę. Zastanawiam się, czy ten cielak spotka jeszcze jakąś fajną kobitę?
        :)
        • angazetka Re: Mankell 04.09.15, 12:46
          O, "O krok" jest bodaj najlepszą częścią cyklu! :)
        • gemowa Re: Mankell 04.09.15, 13:00
          Ja pamietam swój szok po przeczytaniu "Niepokojnego człowieka". Nie znałam wtedy jeszcze treści i nie wiedziałam jak Mankell skończy serię. Przez 2 dni nie mogłam zrozumieć jak Mankell mógł to zrobić Wallanderowi.
          • kardiolog Re: Mankell 05.09.15, 11:31
            Chyba zachoruje na Azheimera o ile dobrze pamiętam😥
            Kardiolog
            • kazze Re: Mankell 07.09.15, 12:13
              Cooo? To straszne! Kurt ma 50 lat i już zmaga się z cukrzycą.
              "O krok" to rzeczywiście świetny tom, ale końcówka mnie powaliła - jako szef zespołu ścigającego zbrodniarza, w kulminacyjnym punkcie akcji, Wallander nagle zostawia broń i komórkę w pracy i idzie do domu odpocząć, a tam.... wiadomo co. Teraz ten Alzheimer w jakimś stopniu to wyjaśnia. Szkoda.
              • kardiolog Re: Mankell 07.09.15, 20:43
                Może zarazil się cukrzycą ciążową?
                Kardiolog
              • przechrztaimason Re: Mankell 09.09.15, 12:53
                Weź pod uwagę, że Wallander to małomiasteczkowy gliniarz. Może ta małomiasteczkowość w szwedzkim wykonaniu jest mniej prowincjonalna jak w Polsce ale jednak. Plus staroszwedzkie nawyki. Wallander ciągle się zżyma, że do czego to doszło, by policjanci ciągle nosili broń. Taki koloryt lokalny.
                • kardiolog Re: Mankell 10.09.15, 08:16
                  Ten element jest raczej najmniej istotnym w jego książkach.
                  Kardiolog
            • kazze Re: Mankell 14.11.15, 13:11
              Niestety, powoli kończy się moja przygoda z Wallanderem. Czas czytania serii przypadł na czas śmierci jej Autora, co jest smutne. Faktycznie Mankell potraktował Kurta dość okrutnie, ale przez to sprawił, że czytelnikowi jawi się on jeszcze bardziej ludzki - imają się go wszystkie słabości i bolączki (choroby) niespodziewanie spadające na przeciętnych ludzi.
              Przede mną już tylko "Ręka" i "Piramida". "Rękę" mam na półce, "Piramidę" właśnie kupiłam na allegro.
              Nie znam życiorysu pisarza, więc ciekawa jestem, czy poglądy polityczne Wallandera są odzwieciedleniem jego zapatrywań na wiele spraw. Niektóre spostrzeżenia są nadzwyczaj aktualne - na przykład przewidywanie powrotu Rosji do imperialnych zachowań, powrót wyścigu zbrojeń, trafne i krytyczne spojrzenie na rolę USA...
              Miła i dająca do myślenia lektura, bo to taki przekrój przez los człowieka.
              Kto nie czytał - gorąco zachęcam :)
              • kardiolog Re: Mankell 17.11.15, 00:25
                Tak.
            • kazze Re: Mankell 15.11.15, 11:51
              Zaczęłam czytać "Rękę" i widzę, że trzeba było przeczytać ją przed "Niespokojnym człowiekiem".
              Tak to jest z takimi "doklejanymi" do serii częściami...
    • mim_maior Re: Mankell 20.07.15, 14:57
      Mankell rzeczywiście potrafi zachwycić od pierwszego wejrzenia. Cykl o Kurcie Wallanderze jest jednym z moich ulubionych cyklów kryminalnych (zaraz obok tego z Herculesem Poirot :-) ). Czytałam go zanim jeszcze był modny [hipsterka] i uważam, że do dziś żaden skandynawski pisarz-kryminalnik nie zdołał zdetronizować Mankella.
      Najmocniejszą stroną tych książek jest to, że przy zachowaniu wszystkich reguł gatunku nie są to wcale kryminały, a mocne opowieści obyczajowe z dobrze zarysowanym tłem społecznym. Przy tym bardzo nastrojowe, choć nie przeładowane opisami. Mankell jest bardzo oszczędny w słowach, ale świetnie je dobiera. Dla swoich bohaterów jest wyrozumiały ale sprawiedliwy - nie krytykuje ale i nie wybiela. A do tego pokazuje światu Szwecję, jaką zna mało kto poza (niezbyt wylewnymi) Szwedami.
      • przechrztaimason Re: Mankell 20.07.15, 15:25
        Co więcej, a do czego zdolnych jest niewielu autorów pomimo własnych zdecydowanych poglądów politycznych Mankell uniknął pokusy wkładania w usta bohaterów swoich powieści Jedynie Słusznych Bo Moich Poglądów. Sam Wallander jest politycznie człowiekiem bez właściwości. Głosuje na socjaldemokratów z przyzwyczajenia, a w samej polityce orientuje się kiepsko. Nachodzą go czasem różne ponure refleksje, ale też nie wszystkie zgodne z lewicowym punktem widzenia. Ot, taki właśnie przeciętny Szwed żyjący gdzieś na prowincji i uczciwie zarabiający na swoją pensję. Choć też ma różne zachwiania, bo jest człowiekiem a nie ratuszem. Bywa wściekły, obrażony na cały świat, zniechęcony, zdarza mu się zapominać istotne rzeczy. Żaden z niego Superman i dlatego właśnie bardzo go lubię. No, może poza "Niespokojnym Człowiekiem". Tu niestety Mankell spieprzył na początku podstawę intrygi, więc cała reszta jest po prostu kompletnie bez sensu. Mam wrażenie, że po prostu chciał definitywnie zamknąć cykl i miał w nosie jaki będzie efekt końcowy książki. Dodatkowo serial z Kristerem Henrikssonem można potraktować jako integralną część cyklu.
        • ewa9717 Re: Mankell 20.07.15, 17:44
          przechrztaimason napisał:
          Dodatkowo serial z Kristerem Henrikssonem można potraktować jako
          > integralną część cyklu.
          O tak! I uważać, żeby nie wrąbać się w serial, po którym zupełnie bez pojęcia jako Wallander snuje się Kenneth Branagh, któremu przed wejściem na plan nie powiedziano w czym gra ;)
          • gemowa Re: Mankell 29.07.15, 10:43
            Zgadzam się, serial szwedzki jest fantastyczny, angielski jest do kitu.
        • kazze Re: Mankell 21.07.15, 10:20
          Mnie podoba się przede wszystkim spokój jego narracji. Jego bohater jest szczery wobec samego siebie i pełen wad, do których jawnie się przyznaje. No i jego zaduma nad problemami, z którymi akurat się boryka, jest ok i w zasadzier zgodna z moimi poglądami. Porządny człowiek, ale nie ideał.
    • jadwiga1350 Re: Mankell 20.07.15, 22:14
      Powiedziałabym, że jest przereklamowany. Naiwne intrygi(zwłaszcza w "Człowiek, który się uśmiechał)plus naturalistyczne, wręcz niesmaczne, opisy. Po co czytelnik ma czytać, że bohaterowi chciało się sikać? Kiedyś takie wtręty łamały tabu, a dziś niby co mają dać?
      Chyba bazuje na ogólnej modzie na Skandynawię.
      • mim_maior Re: Mankell 21.07.15, 07:52
        Henning Mankell jest pisarzem już od dosyć dawna (pierwsze książki napisał na początku lat dziewięćdziesiątych, o ile pamiętam), a ja czytuję go od pierwszych polskich tłumaczeń, które pojawiły się ładnych parę lat przed "skandynawskim szałem". Myślę zatem, że nie musi na niczym "bazować".
        Może po prostu książki Mankella nie są dla Ciebie, jadwigo1350.
        • jadwiga1350 Re: Mankell 14.10.15, 18:11
          Może i tak... Ale trudno zaprzeczyć, że te zagadki/intrygi kryminalne są bardzo cieniutkie. Sprawca zabił a właściwie nie wiadomo dlaczego zabił. To już bardziej skomplikowane wątki kryminalne mamy w harlekinach Margit Sandemo.
      • kazze Re: Mankell 21.07.15, 10:26
        Myślę, że na tych "niesmacznych" opisach Mankella nieco wzorował się i nasz Miłoszewski, a nawet poszedł dużo dalej (na przykład jego Szacki też realistycznie opisuje stan swojej i żoninej bielizny i onanizuje się w toalecie prokuratury).
        • Gość: kalka Re: Mankell IP: *.centertel.pl 21.07.15, 11:40
          Przeczytałam Mankella/ niestety/
          już po przejściu przez skandynawski potop.

          Po sukcesie, nadprodukcji filmowo-literackiej wersji Larsona, polskich naśladowców mrocznego, surowego stylu-Bonde, Miloszewskiego, Krajewskiego,. trudno wiec przyznać, komukolwiek, palmę pierwszeństwa.

          Ps.
          Na marginesie,
          wystarczy jednak, ze twórcy "palma odbiła" aby na sieciowym potopie zarobili, przede wszystkim, reklamiarze.

    • chiara76 Re: Mankell 21.07.15, 21:32
      czytam od dawna. Jeśli dopiero zaczynasz, masz super szczęście, bo możesz czytać po kolei (ja czytałam tak, jak wydawało opowieści o Wallanderze wydawnictwo, niestety) a to w przypadku tej serii ważne.
      To od niego zaczęła się moja przygoda z kryminałami skandynawskimi.
      Udanej lektury.
      • stella25b Re: Mankell 22.07.15, 23:12
        Moja przygoda z Mankellem zaczela sie od "Comedii infantil", kompletnie nieskandynawskiej, basniowo-brutalnej i sciskajacej za serce. Polecam kazdemu.


    • ninek04 Re: Mankell 26.07.15, 12:22
      Oczywiście,że czytam,podobnie, jak kilka osób już to zaznaczyło, od niego własnie zaczęłam zapoznawać się z kryminałami skandynawskimi.Moją pierwszą książką Mankella było dość mroczne "O krok".Jego styl pisania bardzo mi odpowiadał, dlatego zaczęłam czytać pozostałe książki ,zarówno z cyklu o Wallanderze, jak i spoza niego: "Chińczyk', 'Mózg Kennedy"ego, czy "Włoskie buty", uważam, że równie dobre.
      Wallander należy do moich ulubionych postaci:ma niepoukładane zycie osobiste,problemy ze zdrowiem,targaja go różne rozterki wewnętrzne, a przy tym to taki outsider, miłośnik muzyki klasycznej i dobry człowiek,wzbudzający sympatię.Polecam szczerze.
    • Gość: fantazjataka Re: Mankell IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.15, 10:25
      Przeczytałam pierwszą część serii z komisarzem Kurtem. Jestem na nie.
      Natomiast zachwyciły mnie książki Mankella spoza serii, tj. Wspomnienia brudnego anioła i Włoskie buty.
      Mózg Kennedy'ego trochę mniej.
      Nie wiem, być może to wynika z tego, że ostatnio jestem a kryminalna ;)
      • gemowa Re: Mankell 29.07.15, 10:41
        Jeśli ktoś czyt Wallandera po kolei, to może się zniechęcić, bo pierwsze 2-3 części są nie najlepsze. Dopiero kolejne książki są dużo lepsze. Mnie osobiście seria o Wallanderze sie podobała.
        Nie podobały mi się z kolei "Włoskie buty", a jeszcze bardziej nie podobała mi się "Komedia infantil". "Chińczyk" jest natomiast świetny.
        • Gość: fantazjataka Re: Mankell IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.15, 20:51
          Na Chińczyka się skuszę. Polecam Wspomnienia upadłego anioła. Najlepsza!
        • Gość: fantazjataka Re: Mankell IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.15, 20:52
          Czy kolejność czytania książek ma znaczenie?
          • gemowa Re: Mankell 30.07.15, 10:57
            W serii o Wallanderze raczej tak.
          • przechrztaimason Re: Mankell 30.07.15, 11:00
            Trochę tak, ale nie ma wpływu na zagadki kryminalne. Ciągłość zdarzeń dotyczy otoczenia Wallandera, jego rodziny, współpracowników. Natomiast nie ma znaczenia dla zrozumienia intrygi.
        • przechrztaimason Re: Mankell 30.07.15, 11:04
          Fakt, osobiście zacząłem od "O krok". Nie czytałem w kolejności i w niczym to nie przeszkodziło. Ale gdybym nie czytał "Mordercy bez twarzy", 'Psów z Rygi"i "Białej lwicy" niewiele bym stracił. No. może poza małym smaczkiem z "Białej lwicy" pokazującym, ze kolega Kurt potrafi być deczko nieuczciwy i nielojalny. No, ale w imię wyższej sprawy...
          • kazze Re: Mankell 30.07.15, 11:10
            Zaczynam czytać Białą lwicę :)
        • onion68 Re: Mankell 30.07.15, 18:27
          Mój przypadek. Zniechęciłam się naprawdę na dobre i trudno mi uwierzyć, że kolejne tomy są lepsze, tj. nieżenujące.
          Ale jakbym chciała jeszcze dać szansę, to od której zaczynać? :)
          • przechrztaimason Re: Mankell 31.07.15, 10:04
            Najlepiej od "Fałszywego tropu". I pominąć "Niespokojnego człowieka" przechodząc od razu do 'Zanim nadejdzie mróz", choć ta ostatnia książka koncentruje się raczej na Lindzie Wallander. Kurt plącze się w tle.
    • pinkink3 brnac dalej czy rzucic w diably? 05.09.15, 20:29
      No, nie wiem...
      Zachecona entuzjazmem forumowiczow chwycilam sie jakies pol roku temu za 'Czlowieka z Pekinu' [The Man from Beijing] i prawde mowiac do zachwytu mialam daleko,{niby realizm ale strasznie wydumane}. Minelo troche czasu i sprobowalam dac sobie (i Mankellowi) jeszcze jedna szanse.
      Zaczelam Wloskie Buty [Italian Shoes]. Bo rzekomo swietne.

      Jestem na jakiejs 40 stronie i poza efektem chlodzacym - snieg, lod, porazajacy spokoj- nic sie nie rusza, a nawet troche usypia. Zimna nuda. Jak narazie.(?)

      Bedzie lepiej? ;)
      Inne ksiazki czekaja, termin ich oddania sie zbliza, wiec troche szkoda bylo by mi czasu na cos, co nie daje perspektyw na szybszy ruch.
      Prosze mnie nie besztac za brak gustu - pisalam juz, ze mam zly - tylko napisac, czy warto brnac dalej.
      • mim_maior Re: brnac dalej czy rzucic w diably? 05.09.15, 21:46
        Jak się nie podoba, to po co się męczyć? Ja nie czytam niczego, co mi się nie podoba. Szkoda czasu.
        • onion68 Re: brnac dalej czy rzucic w diably? 06.09.15, 08:09
          Kryminalnego, że uściślę ;)
        • pinkink3 poczatki 06.09.15, 08:51
          mim_maior napisała:

          > Jak się nie podoba, to po co się męczyć?<


          Pytam, bo bywa, ze pisarz celowo sie przyczai i przynudzi ale potem jak przywali, to no!
          Wiec moze Mankell tez z tych podstepnych...;)

          Mam dobra wole i zakladam, ze skoro tylu ma zwolennikow to jednak cos w nim musi byc. Chyba.
      • onion68 Re: brnac dalej czy rzucic w diably? 06.09.15, 08:02
        Radziłabym przejść do książek, które cieszą lub tam coś wnoszą do życia :) Też nie pojmuję fenomenu Mankella, podobnie jak reszty skandynawskiego towarzystwa.
        • pinkink3 'trzeba czytac dobre ksiazki' 06.09.15, 09:10
          onion68 napisała:

          > Radziłabym przejść do książek, które cieszą lub tam coś wnoszą do życia :)
          Dobra rada, ale ostatnio jakos marnie trafiam. Troche po omacku szukam, swoja droga.
          Albo ze mna cos nie tak.;)


          Też
          > nie pojmuję fenomenu Mankella, podobnie jak reszty skandynawskiego towarzystwa.<

          Ze Skandynawow to ja najbardziej Astrid Lindgren.;)
          I tego od 'Stulatka'.
          I jeszcze takiego ponuraka, Tarjei Vesaasa., ktory mnie zachwycil kiedy bylam nastolatka. Juz nic nie pamietam poza przenikliwym wrazeniem chlodu i moim zachwytem.

          Tych slynnych Skandynawow od kryminalow nie znam wcale.
    • vilez Re: Mankell 14.09.15, 17:52
      Mankell to mój nr 1 skandynawskiego kryminału (ale nie tylko kryminału). Wszystkiego u Mankella jest w sam raz: klimatu, oszczędności słowa, niewyidealizowanej postaci, skandynawskiej prowincji.
      Przeczytałam wszystko, także cykl dla młodzieży- też udany.
      • kardiolog Re: Mankell 15.09.15, 00:50
        Od lat Mankell.
        Kardiolog
    • kazze Re: Mankell 25.09.15, 10:58
      Czytam cały cykl po kolei, właśnie skończyłam Zaporę. Sporo w niej wątków szytych grubymi nićmi, jak choćby te: Wallander zostawia wiadomość na automat. sekretarce w domu, że idzie do restauracji, a oczywiście ma komórkę. No, ale ta notorycznie mu się wyłącza :) Albo lokuje Modina u Elwiry, z którą dwa razy się spotkał... w Malmö. Czemu nie u kogoś w Ystad, czy po prostu u siebie lub u Ebby?
      Ale czyta się miło :)
      • kardiolog Re: Mankell 25.09.15, 11:03
        Akurat ten wątek jest mało istotny i szyty cienkimi nićmi. Można jednak chwilę poczytać przy kawie🍵. Czytałaś Mankella o uchodzcach?
        ..
        Aby znać człowieka, wystarczy poznać samego siebie; aby poznać ludzi, trzeba żyć pośród nich.
        Stendhal
        • kazze Re: Mankell 25.09.15, 12:16
          Chodzi Ci o Mordercę bez twarzy? Tak, bo to pierwszy "Wallander" :)
          No, te rozważania Kurta na temat niedomagań systemów społecznych są dość częste i bardzo ludzkie, choć czasem brzmią nieco sztucznie. W Zaporze był taki wątek o naćpanej nastolatce, która o mało nie wpadła mu pod samochód. Wiózł ją do szpitala, zabrudziła mu samochód, a on myślał o niej... prawie z czułością?
          • kardiolog Re: Mankell 25.09.15, 12:25
            Bo Wallander jest z ludzką twarzą. Tak, chodzi morderstwo które przypisano uchodźcom.
    • przechrztaimason Re: Mankell 05.10.15, 14:21
      Henning Mankell zmarł dziś w wieku 67 lat. Przyczyną zgonu był rak płuc.
      • kardiolog Re: Mankell 05.10.15, 20:20
        😳
        😟
        😞
        😥
      • kazze Re: Mankell 06.10.15, 14:35
        Wiem, i jest mi bardzo smutno z tego powodu. Jestem przy "Nim nadejdzie mróz", więc moja przygoda z Wallanderem powoli dobiega końca. Myślę, że Kurt ma wiele cech bliskich Mankellowi i że Autor był równie dobrym człowiekiem :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka