Dodaj do ulubionych

Po śmierci Henninga Mankella

06.10.15, 09:09
Chociaż tego typu wątki są tu zwykle torpedowane, niemniej jednak przełamię się w tym przypadku i go założę bo Henning Mankell był dla mnie, czytelnika, bardzo Ważną Osobą.
Od wczoraj nie mogę sobie znaleźć miejsca, odkąd jakoś trafiła mnie nagle ta świadomość, że Mankell nic już nie napisze.
Bardzo mi smutno, że jednak przegrał z chorobą, że pokonało Go raczysko koszmarne :(
Dlaczego jest dla mnie taki ważny? Bo to od jego książki, "Mordercy bez twarzy", rozpoczęła się moja przygoda z jego kryminałami, co za tym idzie, jego książki zapoczątkowały mój "ciąg" na kryminały skandynawskie, nazwę to tak ogólnie. Ale to On pozostał wśród nich moich ulubionych autorem (chociaż mam kilku innych też bardzo lubianych jak Nesser czy Theorin chociażby).
I to, że jego książki nie są tylko kryminałami, co już wszyscy piszą i wiedzą, więc żadnej Ameryki tu oczywiście nie odkrywam, ale ten jego styl był właśnie tym, co mnie zchwyciło. I styl i to o czym pisał i jak pisał i jak nie tworząc publicystycznych pamfletów ze swoich książek umiał przekazać w treści coś więcej niż tylko kryminalną intrygę.......
Wielka szkoda, wielki żal.
Obserwuj wątek
    • ninek04 Re: Po śmierci Henninga Mankella 06.10.15, 22:15
      Dołączam się, bo również bardzo mi żal. Ja zaczęłam od powieści "O krok",później przeczytałam pozostałe z serii kryminalnej,jak również i te spoza cyklu.To,co wydaje mi się, przewija się w książkach Manuela,to pewien rodzaj smutku,melancholii, którym obdarzył też Wallandera-wiecznie zmagającego się ze swoją samotnością, wyobcowaniem ze społeczności, jakby niedopasowanego do tych czasów. I ten sposób przedstawienia swojego bohatera bardzo mi przypadł do serca,podobnie styl pisarstwa -nieprzegadany, dość konkretny , ale równocześnie jakby spowolniony,niespieszny. Wielka szkoda,że odszedł ten pisarz.
      • chiara76 Re: Po śmierci Henninga Mankella 07.10.15, 09:07
        ninek04 napisała:

        > Dołączam się, bo również bardzo mi żal. Ja zaczęłam od powieści "O krok",późni
        > ej przeczytałam pozostałe z serii kryminalnej,jak również i te spoza cyklu.To,c
        > o wydaje mi się, przewija się w książkach Manuela,to pewien rodzaj smutku,melan
        > cholii, którym obdarzył też Wallandera-wiecznie zmagającego się ze swoją samotn
        > ością, wyobcowaniem ze społeczności, jakby niedopasowanego do tych czasów. I te
        > n sposób przedstawienia swojego bohatera bardzo mi przypadł do serca,podobnie s
        > tyl pisarstwa -nieprzegadany, dość konkretny , ale równocześnie jakby spowolni
        > ony,niespieszny. Wielka szkoda,że odszedł ten pisarz.

        Tak, fajnie określiłaś jego styl. Nieprzegadany. To prawda. Mnie się podobało, że postać stworzona przez autora, czyli Wallander, zdawał się być prawdziwy , z krwi i kości. Z wadami, a nie jakąś hagiograficzną idealną postacią walczącą ze złem.
    • kazze Re: Po śmierci Henninga Mankella 06.10.15, 22:29
      Też bardzo żałuję.
    • jarka63 Re: Po śmierci Henninga Mankella 07.10.15, 11:24
      Smutno i mnie.
      • asiak44 Re: Po śmierci Henninga Mankella 11.10.15, 03:56
        Żałuję również bardzo, że już nic nie napisze..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka