Dodaj do ulubionych

pan samochodzik

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.16, 15:24
Wiem, że nazwa brzmi dość dziecinnie. Ale po co się przejmować?! Tytuł pochodzi od głównego bohatera powieści a właściwie serii książek, pana Tomasza. Jestem historykiem sztuki przeżywa wiele przygód detektywistycznych poszukując zaginionych dzieł sztuki. W każdej z powieści można się wiele dowiedzieć na temat historii. Ciekawe wciągające i nagle zwroty akcji zachęcają czytelnika do przewracania kolejnych kartek. Polecam!
Obserwuj wątek
    • ak-69 Re: pan samochodzik 28.09.16, 00:09
      W minionych kilku latach zacząłem prowadzić aktywniejszy tryb życia, nabrałem energii życiowej, poczułem się młodszy. Mówi się, że nie nie data w dowodzie stanowi o wieku.

      W dzieciństwie, jako nastolatek byłem fanem książek Niziurskiego, Nienackiego, Verna, Maya itp.

      Coraz bardziej kusi mnie by zacząć czytać te książki na nowo. Ale trochę niezręcznie jak mężczyzna po 40stce chodzi w bibliotece przy szafach z "młodzieżówkami", a nie klasykami dla dorosłych.
      Co dopiero jak się patrzy na miny osób w komunikacji miejskiej patrzących co czytam :)
      • vi_san Re: pan samochodzik 28.09.16, 07:29
        Nie przejmować się tym co sobie pomyśli Pani z biblioteki czy ktoś w tramwaju! Czytać to na co się ma ochotę i czerpać z tego przyjemność! Ja tam mam w domu komplet literatury z moich lat "szczenięcych", czytam jak mam nastrój i nie przejmuję się czyimiś spojrzeniami czy komentarzami. Miłego powrotu do lat młodości!
      • samirnasri5 Re: pan samochodzik 28.09.16, 19:07
        > Ale trochę niezręcznie jak mężczyzna po 40stce chodzi w bibliotece przy szafach z "młodzieżówkam
        > i", a nie klasykami dla dorosłych.

        A od czego Allegro? Można sobie odtworzyć kolekcję za śmieszne pieniądze.

        > Co dopiero jak się patrzy na miny osób w komunikacji miejskiej patrzących co cz
        > ytam :)

        Do mnie przysiadł się niedawno w autobusie jakiś podchmielony młodzian i usiłował nawiązać konwersację na temat książki, którą akurat czytałem. Oczywiście pierwsze, co zrobił, to zajrzał na front okładki – którą starałem się nie epatować współpasażerów - po czym odczytał na głos: KLUB WŁÓCZYKIJÓW.

        > Coraz bardziej kusi mnie by zacząć czytać te książki na nowo.

        Polecam. Jeśli chodzi o Nienackiego, to nie dalej jak w zeszłym roku przypominałem sobie „Tajemnicę tajemnic” – jedną z moich ulubionych części – i „Niewidzialnych”. Parę lat temu „Księgę strachów”, „Templariuszy”... Oczywiście dostrzegam wiele mankamentów itd., ale w sumie nie rozczarowałem się. Dla mnie to była inicjacyjna lektura, głębiej przeżyta, niż Niziurski (wiem, że poprawnie powinno być odwrotnie) i do dzisiaj, przechodząc koło pałacu Potockich na Krakowskim Przedmieściu – gdzie mieści się Ministerstwo Kultury – zastanawiam się, które okno należy do Samodzielnego Referatu do Zadań Specjalnych. Natomiast biografię Nienackiego odłożyłem po 100 stronach właśnie z obawy o przetrwanie legendy.

        W najbliższym czasie chcę się przymierzyć do ponownej lektury Wernica – świetny cykl westernów, zawsze z ciekawym wątkiem „sensacyjnym”. (Tak przynajmniej zapamiętałem.) Z jakichś powodów kuszą mnie głównie autorzy polscy, chociaż May (zwłaszcza) i Verne też należeli do ważnych autorów mojego dzieciństwa.
      • ryza_malpa1 Re: pan samochodzik 29.09.16, 11:36
        Dziecko sobie zrób :) Wielką radość sprawił mi usprawiedliwiony głośnym czytaniem dziecku powrót do Koziołka Matołka, Tytusów, Pana Kleksa, w końcu do Pana Samochodzika też :)
        • kosmotynka Re: pan samochodzik 06.10.16, 12:39
          Ja do dziś uwielbiam Pana Samochodzika. Ale tylko wersje Nienackiego.
    • donatta Re: pan samochodzik 28.09.16, 09:42
      Ale w czym problem? Ludzie różne rzeczy wypożyczają - nie tylko dla siebie, dla swoich dzieci, rodzeństwa... A w autobusie można owinąć papierem, chociaż ludzie różne rzeczy czytają - dorosłe, dziecięce...
      Ja regularnie wracam do Pana Samochodzika, Jeżycjady (i latam do księgarni po kolejne tomy, wcale nie dla córek - dla siebie) i innych. Nawet nie przyszło mi do głowy, żeby się wstydzić :-).
      Ba, jeszcze zawodowo czytam mnóstwo książek (nowych) młodzieżowych, więc w literaturze dla nastolatków jestem obcykana jak mało kto. Jeśli to Was jeszcze nie przekonuje: istnieją fora internetowe fanów/fanek książek młodzieżowych - i wcale nie młodzież w nich uczestniczy. Np. forum książek M. Musierowicz - ile tam piór lata podczas dyskusji! A angażują się baby w słusznym wieku :-).
      • galene_ra Re: pan samochodzik 28.09.16, 11:56
        donatta napisała:

        > Ale w czym problem? Ludzie różne rzeczy wypożyczają - nie tylko dla siebie, dla
        > swoich dzieci, rodzeństwa... A w autobusie można owinąć papierem, chociaż ludz
        > ie różne rzeczy czytają - dorosłe, dziecięce...
        To samo miałam napisać. :)
        Istnieje natomiast ryzyko, że bardzo się rozczarujemy przy ponownej lekturze ulubionych książek z dzieciństwa. Może więc lepiej zachować dobre wspomnienia i nie wracać.
        • mim_maior Re: pan samochodzik 28.09.16, 12:36
          Mnie się często zdarzały takie rozczarowania. Niektóre książki po prostu mają swój czas.
    • Gość: Marcinnnnnnnnnnnnn Re: pan samochodzik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.16, 21:18
      Pan Samochodzik, stary macho, playboy i podrywacz. W każdej książce miał inną kochankę. W dzisiejszych czasach ta postać nie ma racji bytu.
    • akiriusz Re: pan samochodzik 26.11.16, 16:52
      Nie widze nic niezręcznego we wracaniu do ksiązek czytanych w latach dzieciństwa i młodosci :-)) jeśli ich pożyczanie sprawia problemy natury emocjonalnej, tj wstyd społeczny, to jeszcze lepiej je sobie odkupić i mieć pod ręką. Ja przeszedłem podobną drogę - gdzieś w połowie studiów odbiło mi i postanowiłem zrobić 'porządek' a raczej czystkę w bibliteczce, w efekcie którego wywaliłem i pooddawałem mnóstwo powieści przyghodowych i młodzieżowych, ale też horroru i klasykę fantastyki których po następnych kilkunastu, bardziej dwudziestu latach mi zaczęło bardzo brakować. W efekcie czego, czasem za astronomiczne jak dla mnie kwoty, pracowicie musiałem odkupić wyrzucone skarby. Teraz, obok powieści ambitnych, znów mam dodatkowo regał założony Londonem, Cooperem, Coorwoodem, Niziurskim, Nienackim, Asimovem, Fritzem Leiberem i jestem z tego bardzo ale to bardzo zadowolony :-)))

      jeśłi nie kupować, z braku miejsca choćby, z pomocą przychodzą czytniki i książki w formie cyfrowej. Tu można mieć cała biblioteczkę ukochanych tytułów z przeszłości na jednej karcie SD :-)))

      Akiriusz.

      przeczytane.org | literatura piękna fantastyka fantasy horror reportaż
    • kamil.bromski Re: pan samochodzik 27.11.16, 19:47
      Pan Tomasz to bodaj jedyny ormowiec, który był moim idolem: kultura osobista, erudycja, przebiegłość oraz czar, który działał piorunująco na panie, zarówno te młode, jak i dojrzałe.
    • 5000lib Re: pan samochodzik 27.11.16, 19:57
      Dla mnie zbyt sztampowe, kobiety opisane przez Niziurskiego są naiwne, głupie, albo złe- a jeśli nie złe, to przynajmniej złośliwe, wątki przewidywalne. Ale pomysł świetny, zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę czas powstania. Pozdrawiam,
      Listy i [inne] Brewerie.
    • caligostro1 Re: pan samochodzik 01.12.16, 21:32
      Nie jesteś sam. Istnieje (i działa od ładnych paru lat) forum poświęcone Panu Samochodzikowi oraz Nienackiemu. Działa pod adresem:
      www.pansamochodzik.org.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka