Gość: Nieznany IP: *.centertel.pl 02.08.17, 23:03 Jaki jest tytul ksiazki gdzie na okladce sa czerwone usta? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
autumna Re: Szukam ksiazki 03.08.17, 08:07 W pierwszej kolejności skojarzyło mi się"11 minut" Coelho". Ale to jest prawdopodobnie popularny motyw. Jakichś więcej wskazówek, coś poza tymi ustami? Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Re: Szukam ksiazki 04.08.17, 22:32 Zono (kopę lat!), boskie! Przypomniało mi się moje półtora roku pracy w bibliotece publicznej. :) Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Szukam ksiazki 04.08.17, 22:37 Kopę! Gdzie się podziewasz? Nie wychodzisz z kuchni? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Re: Szukam ksiazki 05.08.17, 22:15 Zona_mi napisała: >Gdzie się podziewasz? Nie wychodzisz z kuchni? ;) > Z kościoła. :) Ale dość specyficznym sensie. Od siedmiu lat moderuję to FF jako Kot: fotoforum.gazeta.pl/71,1,1110.html Zapraszam. Ale nadal czytam, nawet więcej niż kiedyś. Dzięki Kindle'owi. I nadal tłumaczę dla dzieci. ladnebebe.pl/zlota-rozdzka/ dzinztomikiem.pl/ksiazka-zgrozy-zlota-rozdzka-czyli-bajki-dla-niegrzecznych-dzieci-heinrich-hoffmann-wywiad-z-ilustratorka-justyna-sokolowska/ Ale Twoje już pewnie za duże... Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Szukam ksiazki 06.08.17, 00:52 O, nie wiedziałam, że jest takie ff! Pooglądam. 13 i 20 - to duże chyba? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Re: Szukam ksiazki 06.08.17, 14:53 Duże! Zwłaszcza 20. Jeśli to chłopak - mój ulubiony wiek u dzieci. :) Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Re: Szukam ksiazki 07.08.17, 01:38 Nie gustuję. :) Ale niech Ci się oboje dobrze chowają. (Od słowa "chów", nie od chowania się po kątach.) Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Szukam ksiazki 07.08.17, 08:27 Żeby nas moderacja nie wycięła, to dodam, że trzynastolatek czyta obecnie książki w "kolorach ziemi" (Metro 2033 & pokrewne), a starsza w czytniku, chyba nie patrzy na okładki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rubber Re: Szukam ksiazki IP: *.adsl.inetia.pl 13.08.20, 11:27 Witam, szukam książki. Temat ciężki bo nie pamiętam autora, ani tytułu. Jest to powieść żeglarska. Młody człowiek robi patent sternika jachtowego i płynie w pierwszy poważny rejs. Patent robi u ojca (kapitana) dziewczyny która mu się podoba. Ona płynie w rejs równoległy i spotykają się dopiero gdzieś na końcu podróży. Pamiętam cytat, że na chorobę morską najlepiej położyć się pod zielonym dębem. Lekarstwem na chorobę morska w książce było jedzenie chleba z posolonym masłem. Okładka była pomarańczowa i format był większy niż A4, niezbyt gruba( w tym wydaniu które miałem). Wiem, że informacji jest tyle co kot napłakał ale może... Odpowiedz Link Zgłoś