Dodaj do ulubionych

L.WIŚNIEWSKI

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 13:52
Dlaczego TEN FACET jest inny od INNYCH ,polskich pisarzy....
Obserwuj wątek
    • dorrit Re: L.WIŚNIEWSKI 19.10.04, 14:02
      Moze dlatego, ze z zawodu nie jest pisarzem, a dr chemii i informatyki i bylym
      rybakiem dalekomorskim...
      • Gość: ADAM Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 15:34
        ...a który polski pisarz STUDIOWAŁ literaturę??????/
        wczoraj zacząłem czytać "los powtórzony" i tak jak "Samotność" wkurza mnie na
        początku ta ksiązka ale wiem, że już niedługo nie będę się mógł od niej oderwać.
        ciekawi mnie na ile jego opowieści są zmyślone a na ile żywcem wziąte z
        internetu, bo wiem że są...ale które wątki?????hmmmmm
        • Gość: stoliczek Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 21:36
          bo jest inny
    • clevera Re: L.WIŚNIEWSKI 19.10.04, 23:28
      Na tyle inny na ile dotyka Twoich doswiadczen ;)
      • Gość: ADAM Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 10:20
        " Na tyle inny na ile dotyka Twoich doswiadczen ;)"
        ojej....to w takim razie powinien być ze mną TOŻSAMY !!!!
        im bardziej czytam...(zacząłem dwa dni temu"LOS..") tym bardziej fascynuje mnie
        ten facet....mam nadzieje, że to zdrowa fascynacja....
        widziałem go jakiś czas temu w TIWI...cholera, jest w nim coś innego czego nie
        umiem nazwać...jakiś spokój,wyciszenie, olewactwo sięgające cynizmu? a może ,
        po prostu DOBDRO? eee, chyba przesadziłem...no nie wiem...
        • Gość: dorrit Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.pool8023.interbusiness.it 20.10.04, 12:00
          Na mnie tez zrobil wielkie wrazenie, jak na wielu innych osobach; natomiast
          wielu oskarza go o grafomanstwo. Pewne jest, ze na ogol nie pozostawia nikogo
          obojetnym, co raczej przemawia "za"!
          • Gość: Adam_R Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 12:20
            Mnie także bardzo podobała się "Samotność...". Ta książka nie jest
            majstersztykiem literackim, ale nie na tym polega jej siła. Jej najmocniejszą
            stroną jest to, że porusza w nas to, co jest nam najbliższe. I tak silnie
            oddziaływuje na czytelników, bo 90% z nas jest w jakiś sposób samotnymi, ciągle
            szuka i ciągle wierzy.
            A przy okazji: znacie kogoś, kto ma szczęśliwe życie i podobała mu
            się "Samotność..."?
            • dagg Re: L.WIŚNIEWSKI 13.11.04, 00:00
              Ja mam szczęśliwe życie i samotność mi się bardzo podobała.Czytałam rok temu i
              ciągle wracam myślą do tej książki. Mój mąż też ma szczęśliwe życie(tak
              mówi:) ) i też bardzo podobała mu się ta książka. Zresztą, czytała ją prawie
              cała moja grupa studencka, wszyscy byli na "tak".
              Pozdrawiam
              Dag
    • Gość: milka Re: L.WIŚNIEWSKI IP: 80.50.167.* 20.10.04, 14:15
      a ja nie lubie książek wiśniewskiego bo faceci w nich to nie faceci tylko
      cyborgi :P a kobiety za bardzo przeżywają i są depresyjne, właściwie niczym nie
      różnią się od facetów:P
      • Gość: ADAM Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 16:09
        A to ciekawe...CYBORGI? MĘSKIE KOBIETY??? Mówimy o tym samym Wiśniewskim???
        ja tu widzę samą "słodycz"...może to zależy od tego Kto czyta? :-)...żartuję...
        • Gość: ADAM Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 13:20
          ...a w Wirtualnej piszą: "najgorszy debiut roku"...no jak oni tak mogą...
          nie lubię WIRTUALNEJ....no i gdzie tu debiut???????
    • Gość: kas Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 25.10.04, 14:19
      może dlatego, że jego książki naprawdę rozkładają
      czytelników na "łopatki". Nikt kto zetknął się z jego
      książką nie przejdzie obojętnie obok następnej.
      Czytając "Samotność" czułam się jakby ktoś spisał
      fragmenty mojego życia, zresztą to nie tylko moje
      odczucia. Wiele znajomych mi osób, które czytały książkę
      Wisniewskiego czuły sie podobnie.
      Moze to właśnie czyni autora INNYM od reszty polskich
      pisarzy. Zwykli szarzy ludzie poprostu identyfikują się
      z jego książkami...
    • Gość: majak Re: L.WIŚNIEWSKI IP: 142.21.142.* 25.10.04, 22:23
      Jest dlatego inny, bo na swojej stronie internetowj obok reklam perfum i
      majtek, przepraszam - reklam pieknej bielizny, umieszcza rozdzierajaca i
      przerazajaca "Modlitwe Piotrusia". Jest to w dziale Modlitwa dnia, a ma tam
      jeszcze dzialy Reklama dnia, Perfuma dnia, i takie inne duperele.
      Nie ma pojecia o wymiarach normalnego zycia, brak mu takze taku i
      wspolodczucia.
      pzdr
      m
      • Gość: ADAM Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 10:50
        A to MAJAK dał do pieca , styl podobny jak u niejakiego MISIAKA dlatego
        komentować nie będę....
        co do wcześniejszej wypowiedzi, to musze przyznać, że rzeczywiście te jego
        charakterystyki i opisy różnych sytuacji całkiem jak z życiorysu mojego lub
        moich znajomych...czyżby istniała na świecie powtarzalność życiorysów?
        Duplikacja?Matrix jakiś....
        Jedna z opowieśi tak była łudząco podobna do tej, którą słyszałem od swoich
        znajomych, że aż spytałem autora, czy ich PO PROSTU NIE ZNA i czy to nie o nich?
        Odpisał, że nie.....Ciekawe gdzie i jak żyje sobie mój DUPLIKAT?????
        • Gość: ADAm Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 13:02
          strasznie po nim jadą krytycy...nie podoba im się ostatnia książka...ale CZEMU?
          • bobofruit99 Re: L.WIŚNIEWSKI 30.10.04, 15:38
            bo to mierna literatura
    • mijaczek Re: L.WIŚNIEWSKI 31.10.04, 01:50
      Wlasnie probuje przebrnac przez "S@motnosc". Jest ciezko. Zwykle ksiazki pozeram
      i nie moge spac dopoki nie zaczytam sie tak, ze piasek zaczynam mielic
      powiekami.Dluzyzna.Nigdy wczesniej [oprocz tekstow z epistemologii] nie
      pomijalam calych akapitow czytajac ksiazke.A do tego te jego skrzetne opisy
      mozliwosci internetu!!!Jest naukowcem. Powinien choc troche umiec prognozowac...
      W ktorym roku napisal te ksiazke? Czyz w tym calym swoim geniuszu nie mogl
      przewidziec, ze za kilka lat internet bedzie powszedni jak chleb i czytanie
      zasad dzialania internetu czy ICQ bedzie nudniejsze od czytania instrukcji
      obslugi odkurzacza...Ksiazka moim zdaniem tak cienka [slaba], ze az szkoda na
      nia papieru.. no i te dzisiatki stron z listami pochwalnymi pod adresem
      "S@motnosci" - czy to nie lekkie przegiecie bagiety!?
      Dlaczego jest inny od innych? Od ktorych innych? Od tych dobrych? Bo jest
      kiepski, a od tych kiepskich, bo jakos mu sie udalo sprzedac kupe ksiazek...
      I od kiedy Playboy jest czasopismem pisanym z gustem? Chyba od czasu kiedy jest
      sponsorem Wisniewskiego...Strasznie to niesmaczne... nie lubie tak...
      Naprawde kiepski skryba... niech on lepiej sie wroci do tych molekulow, czy jak
      to sie tam wola...
      Pozdrafiam,
      Mia
      • harriet_makepeace Re: L.WIŚNIEWSKI 03.11.04, 09:41
        ach jakże się z Tobą zgadzam... Tak trąbili o tej samotności że się w końcu
        skusiłam - niepotrzebnie, bo już zespoły napięć zwiastowały że to nie będzie
        dobra książka. Ale cóż fatum w bibliotece były tylko "zespoły" a dopiero potem
        mogłam wypożyczyć samotność. Na szczęście nie musiałam wydać ani grosza.
    • glad_eye Re: L.WIŚNIEWSKI 02.11.04, 19:19
      a czy ktoś z was czytał: Zespoły napięć tegoż właśnie autora?
      jeśli nie to polecam - są to opowiadania o kobietach, w jednym z nich jest też
      o Ewie Braun i Hitlerze
      zastanawia mnie skąd u Wiśniewskiego taka znajomość kobiecej psychiki? choćby w
      opowiadaniu Kochanka?
      chyba, że nie jestesmy tak skomplikowane jak myślimy o sobie
      • bobofruit99 jeszcze raz i jeszcze raz... odi profanum vulgus 02.11.04, 23:09
        Z góry przepraszam za banały. Będę pisał prostymi zdaniami. Książki pana
        Wiśniewskiego należą do literatury popularnej. Czyli do literaratury słabej i
        kierowanej do osób mało wybrednych i słabo znających literaturę. Osoby takie
        przeważnie 1) uważają, że "o gustach się nie dyskutuje" (żadnych przemyślanych
        argumentów za tą tezą), 2) dobra książka to powieść, 3) dobra książka
        jest "prawdziwa", 4) dobra książka "prawdziwie oddaje psychikę"; w ich
        przypadku 5) lektura = poznawanie fabuły, bohaterów, 6) lekturze towarzyszy
        identyfikacja z bohaterami (czasami przez negację), itd. Wyżej wymienione sądy
        i postawy może podważyć lub nawet wyśmiać nie tylko literaturoznwca (ten ma
        swoje zboczenia), ale każdy oczytany i krytyczny miłośnik literatury. Tyle
        tytułem wstępu.
        Uprawianie literatury popularnej jest typowo kapitalistycznym procederem
        mającym dostarczyć dochód i sławę autorowi oraz wydawcy
        (pieniądze/władza/seks). Produkt ma się dobrze sprzedać. Aby produkt sprzedał
        się dobrze, musi podobać się masom. I tak jest pisany.
        Kiedy przedstawienie malarskie, filmowe, czy też literackie konstruuje się
        wyłącznie zgodnie z oczekiwaniami odbiorcy, tak by się podobało i by
        maksymalnie czerpać z tego korzyści "zewnętrzno-artystyczne", mamy do czynienia
        z pornografią. Taka twórczość nie wybija odbiorcy z jego dotychczasowej
        świadomości, przeciwnie, klepie go po ramieniu i szepcze do ucha "wszystko jest
        ok. jesteś mądry, bo przecież rozumiesz wszystko, podoba Ci się i akceptujesz
        to, tylko daj 40 zł, proszę".
        Czytelnicy książek pana Wiśniewskiego są intelektualnymi onanistami.
        • Gość: ADAM Re: jeszcze raz i jeszcze raz... odi profanum vul IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 09:34
          "Intelektualny onanista" ha! to dobre jest...ciekawe z jakiej książki...?
          na pewno nie z LITERATURY PIĘKNEJ.
          dziękujemy, że przeprosiłeś za BANAŁY, co do całej reszty twojego tekstu, to
          można równie dobrze opisać tymi słowami, każdą inną książkę. Nie rozumiem-mam
          się czuć gorszy? Przepraszać? Za to że czytam Wiśniewskiego?
          PORĄBAŁO WAS? Czy to znaczy, że WY JESTEŚCIE LEPSI, BO CZYTACIE LEPSZĄ(?)
          LITERATURĘ? Lepszą znaczy jaką? Słowniki? A skąd wiesz BOBO co ja TERAZ czytam?
          I skąd wiesz o czym pisze ZNIENAWIDZONY przez ciebie WIŚNIEWSKI...no przecież
          też musiałeś przeczytać, żeby wyrobić sobie zdanie...czy może NIE MUSIAŁEŚ?
          TEZA : NIE CZYTAM WIŚNIEWSKIEGO WIĘC JESTEM LEPSZY -JEST MOCNO CHYBIONA
          Co do mojej znajomości internetu i wieku...DZIECI DROGIE , pracuję na kompie od
          15 lat, ale internet mam od roku...i nadal nie mam żadnych komunikatorów, bo
          nie są mi do niczego potrzebne...
          POZDRAWIAM
          Głupi, stary adam
          • harriet_makepeace Re: jeszcze raz i jeszcze raz... odi profanum vul 03.11.04, 09:49
            wydaje mi się że prawidłowo brzmiąca teza to: _nie podobają mi się_ książki
            wiśniewskiego więc jestem lepsza ;PPPPPPPP
            a kto to jest komputerowiec tak w ogóle - informatyk czy ten co używa komputera
            i się na nim zna? ja też pracuję na kompie od x lat, mam gadu, ostatnio mało
            używam bo pracy mam dużo, a komiksy czytałam w dzieciństwie.
            Moim zdaniem fragmenty S@motności z instrukcją obsługi internetu jest
            przestarzała i nudna, a co za tym idzie zupełnie niepotrzebna. Nie wiem czy on
            to pisał na początku lat 90-tych? Nie przekonasz mnie, że to dobra książka.
            • Gość: evana Re: jeszcze raz i jeszcze raz... odi profanum vul IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.11.04, 23:01
              To ze Ty pracujesz od x lat na kompie nie swiadczy o tym ze wszyscy pracuja na
              nim od x lat i przyjmij do wiadomosci ze niektorzy moga nie wiedziec tych
              rzeczy o Internecie ktore opisuje Wisniewski.
              A poza tym to paru znanych krytykow pozytywnie wypowiedzialo sie
              o "S@motnosci...".
              • harriet_makepeace Re: jeszcze raz i jeszcze raz... odi profanum vul 04.11.04, 08:35
                poza tym to paru znanych krytykow pozytywnie wypowiedzialo sie
                > o "S@motnosci...".

                so? nie mam prawa do własnej opinii?

                To ze Ty pracujesz od x lat na kompie nie swiadczy o tym ze wszyscy pracuja na
                > nim od x lat i przyjmij do wiadomosci ze niektorzy moga nie wiedziec tych
                > rzeczy o Internecie ktore opisuje Wisniewski

                naprawde?a ja myslalam ze kazdy rolnik na wsi ma komputer i przez gadu gadu
                umawia sie z sasiadem na piwo po mszy...
                mnie te opisy nudza, bo przypomina to nieudany podrecznik internet dla
                zoltodziobow (chociaz moze bardziej by tu pasowala angielska wersja tytulu -
                the complete idiot`s guide to Internet ;PPPPP)
                moze dobrym pomyslem byloby umieszczenie tych wyjasnien w przypisach?
                nadal z uporem twierdze ze ta ksiazka jest do niczego.
                • Gość: evana Re: jeszcze raz i jeszcze raz... odi profanum vul IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.04, 19:46
                  To byloby niemal nierealne aby umiescic opisy w przypisach. Wyobraz sobie jakby
                  wygladala ta ksiazka majac co n'ta strone od polowy w przypisach!
                  • harriet_makepeace Re: jeszcze raz i jeszcze raz... odi profanum vul 05.11.04, 08:19
                    ok. to nazwijmy je objaśnieniami a nie przypisami i umieśćmy na końcu książki.
                    • Gość: evana Re: jeszcze raz i jeszcze raz... odi profanum vul IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.04, 15:36
                      hmmm... a widzialas zeby Segal, ktory podobnie pisze do Wisniewskiego tylko
                      daje troche mniej rozszerzone opisy pakowal wszystko w objasnieniach na koncu
                      ksiazki???
                      • harriet_makepeace Re: jeszcze raz i jeszcze raz... odi profanum vul 08.11.04, 13:50
                        nie czytuje segala, natomiast czytalam lolite z takimi wlasnie objasnieniami i
                        b. sobie chwale.
        • staua Re: jeszcze raz i jeszcze raz... odi profanum vul 04.11.04, 20:14
          Bobofruit, nie warto. Chyba to forum rozejdzie sie na dwa (w zasadzie, przynajmniej czesciowo, juz sie
          rozeszlo).
    • harriet_makepeace i jeszcze na podstawie s@motności będzie film :((( 03.11.04, 09:50
      • dorrit Re: i jeszcze na podstawie s@motności będzie film 03.11.04, 14:23
        To dopiero beda wtedy dyskusje! na forum "Kino".
        I tez, kto zobaczy, nie przejdzie obojetnie. Mimo tego, co potem powie.
        • Gość: ADAM i tak dalej i tak dalej...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 09:56
          Zacząłem ten wątek sądząc, ze odezwą się ludzie ,którzy LUBIĄ WIśniewskiego,
          ale doceniam fakt, że mimo oskarżania autora o totalne badziewie, komuś chciało
          się tu zajrzeć i napisać cokolwiek...rzeczywiście macie rację...czytanie
          książek i kupowanie ich to strata ,tak czasu jak i pieniędzy. Lepiej samemu
          coś napisać. Nie będzie się miało wtedy pretensji do autorów o to ,że piszą
          badziewnie i jeszcze na tym zarabiają...
          Dla mnie Wiśniewski wielkim autorem jest i już...
          Nie sztuką jest napisać książkę, gdy pokończyło się Literaturę i siedem innych
          fakultetów...a fakt, że książka uznana została za bestseller, to zasługa
          kupujących, nie sprzedających.
          pozdrawiam
          adammo
          • harriet_makepeace Re: i tak dalej i tak dalej...... 04.11.04, 10:39
            Adamie drogi, nie udawaj że nie rozumiesz... Kupuję dużo książek, ale też dużo
            wypożyczam z biblioteki - no niestety mój budżet ma swoje granice. W przypadku
            S@motności b. się cieszę że nie wydałam pieniędzy, bo bym tego żałowała.

            Argument o tym, żeby samemu coś napisać jak jest się takim mądrym jest mocno
            dziecinny. A dla Twojej prywatnej wiadomości - a i owszem piszę - opowiadania
            na razie ale chodzi mi po głowie i książka. Wydam ją to pogadamy czy jest
            lepsza od prozy Wiśniewskiego ;)))))))) Ale to nie w tym rzecz. Można rozumieć
            literaturę i umieć ją oceniać, nie tworząc jej. To nie jest jakaś wiedza
            tajemna, ale proste rozróżnienie to mi się podoba, a to nie.
            No a już na pewno nie mam pretensji do Wiśniewskiego, że sobie zarabia. A niech
            ma na zdrowie i na Teneryfę ;))))). Sama na swoją pensję nie narzekam, więc nie
            mam powodu mu zazdrościć. Ja się tylko cieszę że nie wyrzuciłam tych własnych
            30 zł na coś, co uważam za bubel.

            Nie sztuką jest napisać książkę, gdy pokończyło się Literaturę i siedem innych
            > fakultetów
            Tak? A mi sie wydawało że do tego trzeba mieć tak zwane lekkie pióro a nie
            tylko wykształcenie... Natomiast dzięki umiejętnej reklamie sprzedać można
            wszystko...
            • Gość: kas Re: i tak dalej i tak dalej...... IP: *.TKK.net.pl / *.tkk.net.pl 07.11.04, 21:01
              > Nie sztuką jest napisać książkę, gdy pokończyło się Literaturę i siedem innych
              > > fakultetów
              > Tak? A mi sie wydawało że do tego trzeba mieć tak zwane lekkie pióro a nie
              > tylko wykształcenie... Natomiast dzięki umiejętnej reklamie sprzedać można
              > wszystko...

              oczywiście, ze dzięki umiejętnej reklamie można sprzedać wszystko, lecz w tym przypadku się z tobą nie zgodzę.
              Czytałam ksiązki Wisniewskiego, ale nie spotkałam się jeszcze z jakąkolwiek ich reklamą. O jego książkach dowiedziałam się od osób, które już je czytały a one dowiedziały się od innych osób. Sama zresztą też pożyczam swoje książki wiśniewskiego znajomym, którzy są zainteresowani jego literaturą.
              Więc gdzie tu jest jakakolwiek reklama. Ten autor nie musi się nigdzie reklamować, czytelnicy zrobią to za niego. I najwidoczniej to wystarczy, bo jak widać wielu z nas je czyta, i wielu się podoba...
          • Gość: evana Re: i tak dalej i tak dalej...... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.04, 19:51
            Ja uwielbiam te ksiazke idla mnie Wisniewski jest rowniez wielkim autorem. Po
            lekturze "S@motnosci..." przez pare kolejnych dni nie moglam dojsc do siebie.
            Pozdrawiam
            • Gość: polyanna Re: i tak dalej i tak dalej...... IP: *.68.241.15.brutele.be 07.11.04, 14:27
              wielkim autorem ? Ale nie potraficie nawet powiedziec dlaczego wielkim ?
              nie moglam dojsc do siebie ? wstrzasajace... co cie w tej ksiazce tak naprawde
              poruszylo, co sprawilo ze nie moglas dojsc do siebie? uwazam samotnosc za
              miernote i dlatego tak bardzo chcialabym uslyszec z ust jakiegos wielbiciela
              Wisniewskiego co moze sie w tej literaturze podobac. I ciagle sie nie mozna
              dowiedziec ;((
              • Gość: rk Re: i tak dalej i tak dalej...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 23:10
                Polyanna, slyszalem o samotnosci od znajomych az w koncu udalo mi sie ja dorwac
                w rece, przeczytalem ja prawie jednym tchem i to co mi sie podobalo w tej
                ksiazce to opisana wrazliwosc. Nie wiem pokutuje chyba jakis zbedny mit ze
                facet powinien byc twardy jak glaz mowic tylko kocham ale w ogole sie nie
                wzruszac, a to blad bo facet powinien tez zaplakac pokazac swoje uczucia byc po
                prostu soba kiedy jest to potrzebne. Zgadzam sie ze opisy moze w samotnosci a
                szczegolnie w losie powtorzonym byly zbytnio wydluzone, ale samotnosc to moim
                skromnym zdaniem najlepsza ksiazka Wisni pokazuje uczucia i ich ulotnosc,
                przywiazanie do ludzi i inne rzeczy. Polecam, ale kazdy ma miec prawo myslec o
                tej ksiazce co chce, to tylko moje zdanie i pewnie wrazliwi faceci polubia te
                ksiazke!!!
                • harissa do rk 13.11.04, 17:16
                  dziekuje, ze napisales
                  zgadzam sie, faceci tez maja prawo byc wrazliwi, tez takich spotykamy w zyciu i
                  tacy istnieja w ksiazkach, na przyklad teraz natychmiast nasuwa mi sie postac
                  Homera z Regulaminu tloczni win Irvinga. Tylko ze u Wisniewskiego ta wrazliwosc
                  jest przeslodzona, az drazniaca, uwazam ze nie potrafi on kreowac takich
                  bardziej zrownowazonych postaci, tej wrazliwosci tam jest w nich za duzo, ze to
                  az staje sie takie wlasciwie nie-ludzkie.
                  Nie lubie tez u niego takiego prawdziwie harlekinowskiego popadania w
                  dramatyzm : jesli bohater ma cierpiec to wymyslmy mu tragedie teatralna (patrz
                  historia Kuby i Natalii, w losie powtorzonym koncowka, Marcin odnajduje znajoma
                  z internetu na wozku inwalidzkim, czytelnik mial nadzieje na happy end a tu
                  prosze, dowalmy Marcinkowi jeszcze jakis koszmar, jakby nie starczylo ze cale
                  zycie poswiecal sie dla matki)
                  to poswiecenie tez jest jakies chore, bo ten czlowiek sie wlasciwie zatracil,
                  przestal myslec o samym sobie - dla mnie to jest nie-ludzka i troche chora
                  postawa
                  co mi sie jeszcze nie podoba : byles kiedys na necie, na czacie, na gg ? Byles
                  na pewno. I co od razu wpadles na taka super niesamowita, szczera dziewczyne
                  jak Marcin ? Wisniewski pisze tak jakby z tego netu splywaly na nas same
                  blogoslawienstwa a to chyba jednak troche inaczej w zyciu wyglada.
                  Mi sie wydaje ze on tak naprawde nie pisze o przezywaniu samotnosci, ale o tym
                  co z tego wynika, jak ludzie w chwilach samotnosci leca do innych ryzykujac
                  wlasna skore jak cmy do swiatla, naiwni, pozbawieni instynktow
                  samozachowawczych, dziecinnie romantyczni...
                  mysle ze jestem wrazliwa kobieta ale nie lubie tej ksiazki !
                  • Gość: rk Re: do rk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 22:04
                    o wreszcie ktos odezwal sie konkretnie bo umie uzasadnic swoje zdanie!!! Pewnie
                    masz racji coz marcin musial spotkac dziewczyne na wozku inwalidzkim, by Wisnia
                    mogl napisac kolejna ksiazke, i tego sie obawiam co juz mowilem. A nie wierze w
                    milosc z neta net jest fajny, ale prawdziwa milosc moim zdaniem zdarza sie
                    bardzo rzadko. Coz zobaczymy co Wisniewski napisze jeszcze jesli w ogole
                    napisze.
    • Gość: ADAM Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 12:45
      WIŚNIEWSKI WIELKIM PISARZEM JEST.....................
      • Gość: rk Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 01:29
        Adam zgadzam sie to wielki pisarz ale wnioskuje z tego forum ze sporo ludzi
        jest nie wrazliwych nie czulych i stale krytykujacych. Kazdy ma prawo do
        swojego zdania, ale dla mnie Wisniewski to polski Segal, obaj pisza znakomicie,
        choc los powtorzony moim zdaniem jest gorszy i boje sie by Wisnia nie wpadl w
        rutyne. Ale i tak to swietne ksiazki i chetnie siegne po kolejna jak wyjdzie!!!
        • Gość: ADAM Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 15:18
          Oj dzięki ci , kimkolwiek jesteś. Fakt, "los powtórzony" jest....powtórzony...
          a co do opinii, to musze przyznać, ze jest coś w naturze internautowych
          FORUMOWICZÓW takiego, że niezależnie od tematu lubią LUDZIOM NAWRZUCAĆ i
          pokazać jacy to ONI są wielcy...strasznie to wkurzające ale widać taka jest
          polska natura....pozdrawiam...
          • Gość: NYC Re: L.WIŚNIEWSKI IP: 200.198.105.* 05.11.04, 16:34
            Wybierz sie na kurs literatury na uniwersytet i poinformuj zebranych, ze J. L.
            Wisniewski to dobry pisarz. Nastepnie udaj sie do akademii muzycznej i rozglos,
            ze M. Wisniewski jest najlepszym polskim wokalista. Oni tam tego nie wiedza,
            zapewniam.
            • Gość: ADAM Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 11:15
              Mam ten komfort, że nikogo do niczego przekonywac nie muszę.....
              Jednego Wiśniewskiego lubie drugiego nie...no i cóż?...i nicóż!...
              Dlaczego s@motność zrobiła na mnie wrażenie?
              Ano dlatego,o czym już pisałem wcześniej, że facet bardzo umiejętnie połączył
              fikcje z realem...połączył bezduszną machinę jaką jest Internet ze zwykłym
              romansidłem...Zrobił to DOBRZE, w w to wszystko włożył jeszcze kawał SWOJEJ
              historii , tak, by nikt się nie kapnął co jest co...miksowac też trzeba umieć
              Ha! WIŚNIEWSKI M.C.- D.J.LITERATURY...a "los powwtórzony" to taki REMIX....
              • edyta95 Re: L.WIŚNIEWSKI 08.11.04, 13:40
                bardzo ciekawe oceny tu przeczytałam, szkoda moi mili że tak dużo tu wycieczek
                osobistych a mało oceny "dzieła". Samotność przeczytałam i poraziło mnie jedno,
                a mianowicie zapotrzebowanie na tego typu literaturę. Mnie się nie podobało, bo
                spotkałam w swoim życiu faceta - Jakuba (nie do wytrzymania w prawdziwym
                życiu ) i wszystko odnosiłam do niego. Literatura jest to masowa faktycznie i
                dla pieniędzy też, i tu uwaga dla Adama, nie obrażaj się za to, taka literatura
                też jest potrzebna (widać po sprzedaży)i to nie wstyd że Ci się to podoba. Ale
                jeśli chcesz udowodnić, że to wielkie dzieło i autor wielkim pisarzem jest to
                musisz mieć mocniejsze argumenty, albo jakiekolwiek
                pozdrawiam
                • Gość: ADAM Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 16:03
                  UWAGA,CYTUJĘ..." szkoda moi mili że tak dużo tu wycieczek
                  osobistych a mało oceny "dzieła". ........................HA !!!!
                  "... Mnie się nie podobało, bo spotkałam w swoim życiu faceta - Jakuba (nie do
                  wytrzymania w prawdziwym życiu ) i wszystko odnosiłam do niego.
                  .................HA! PO RAZ DRUGI !!!
                  Czy to jakaś specyficzna logika, czy ja znowu czegoś nie załapałem....?
                  NIE OBRAŻAM SIĘ ALE I NIECZEGO UDOWADNIAĆ NIE ZAMIERZAM.... TO NIE JEST WĄTEK
                  DLA TYCH CO NIE LUBIĄ WIŚNIEWSKIEGO>>>>>>>>>pa, pa

                  A JUŻ NA pewno nie wstydzę się tego, że go czytuję.... JAK BĘDE CHCIAŁ TO
                  POCZYTAM HARLEKINY...A CO???????
                  to dopiero LITERATURA WYSOKA.....żeby nie powiedzieć GÓRNOLOTNA.
                  pozdrawiam

                  • staua Re: L.WIŚNIEWSKI 09.11.04, 19:54
                    Nie zauwazyles, ze watkow o Harlequinach tez tu nie ma?
                    A piszesz caly czas tak, jakbys byl obrazony, ze ludzie pisza, ze im sie nie podoba. Jakby wszystkim
                    podobalo sie to samo, to bez sensu byloby zakladac jakiekolwiek watki. Czy oczekiwales, ze dostaniesz
                    lancuszek odpowiedzi "O tak, Wisniewski jest najlepszy", "Wszystkie ksiazki W. to arcydziela", "Czytam
                    tylko Wisniewskiego" itd.?
      • okrent9 do ADAMA o wrażliwości i książkach 11.11.04, 03:09
        Czytałeś np. "Łuk Triumfalny" Remarque'a?.. Może przeczytaj; tam też jest
        wielka miłość w niesprzyjających okolicznościach, i to opisana z punktu
        widzenia wrażliwego faceta... Może wtedy zrozumiesz, czemu wielu na tym forum
        Wiśniewski wydaje się mierny i nudny. A może nie zrozumiesz, ale to nie
        szkodzi. Myślę jednak, że książka by Ci się podobała. Podałabym Ci więcej
        tytułów, które mogłyby Cię zainteresować, ale jest późno i nie potrafię o tej
        godzinie ot tak sypać tytułami jak z rękawa. Może kiedy się wyśpię. Ale teraz
        jeszcze jedno pytanie: ile czytasz? jedną książkę na tydzień? na miesiąc? I
        jeszcze: czy masz jeszcze inne ulubione książki, poza tymi Wiśniewskiego, o
        których piszesz? Jeśli tak, to czy możesz podać tytuły? Autorów? Intrygują mnie
        Twoje preferencje czytelnicze.
    • quenten Re: L.WIŚNIEWSKI 08.11.04, 15:36
      Kupilam w tym samym czasie dwie jego ksiazki: slawna "S@motnosc..." - z
      ciekawosci oraz "Martyne" - z sentymentu do miejsca akcji. Nie rozczarowalam
      sie, ale tez napewno nie kupie wiecej jego ksiazek. Poprostu nie trafil do
      mnie, nie zachwycil, nie wzruszyl tak do konca... Ot kolorowe historyjki o
      kolorowym, przeslodzonym zyciu.
      • Gość: evana Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.11.04, 20:11
        Gdzie to przeslodzenie w "S@motnosci"?? Przeciez to przede wszystkim ksiazka
        bardzo smutna!
        Martyny nie czytalam.
        Pozdrawiam
        • Gość: rk Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 20:46
          Mowilem kilkakrotnie ze wisnia mi sie podoba, jednak mam wobec niego baaaardzo
          porzadne obawy, ktore chyba odzwierciedla juz los powtorzony. Otoz samotnosc to
          jego bezkonkurencyjna ksiazka w porownaniu z losem, ale boje sie zeby Wisnia
          nie wpadl w komercje i nie produkowal ksiazek w stylu internet love story co
          roku lub czesciej, bo wtedy napewno nie zagosci na mojej pulce. Teraz musi on
          udowodnic, ze jest dobry i zaskoczyc czytelnika, a czy to bedzie, to czas
          pokaze i jakosc kolejnego dziela jezeli takie bedzie a nie wyniki sprzedazy...
          • edyta95 Re: L.WIŚNIEWSKI 09.11.04, 08:48
            no dobra wielbiciele, to ja ma tylko jedno pytanko
            rozumiem, że Wiśniewskiego czytają kobiety i podoba się, ale co konkretnie
            zachwyca w tej literaturze facetów, tylko konkretnie powtarzam i bez obrazy
            pozdrowionka
            • Gość: ADAM Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 09:45
              Nie dajesz za wygraną- i dobrze... Co zachwyca facetów? To przeciez oczywiste.
              Pisane jest przez FACETA, to po pierwsze, który OTWARCIE PISZE O UCZUCIACH,
              wiem, nie on pierwszy ale pisze to , no dobra użyję tego określenia, pisze ...z
              punktu widzenia MACHO,o uczuciach???? niby dwa wykluczające się swiaty, a
              jednak. Mnie zachwyciła..ojej ,pisałem o tym wyżej....jeszcze raz?
              NIE, spasuję...... TO JAK GADANIE ZE ŚLEPYM O KOLORACH, poddaję się, nie wiem
              czemu mi się podoba.....może jak się obudzę.... jeszcze za wcześnie....
              • edyta95 Re: L.WIŚNIEWSKI 09.11.04, 10:10
                to się nazywa dyskusja, przekonaj mnie a nie obrażaj się
                • Gość: ADAM Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 12:12
                  Ależ kochanienka ja się nie obrażam.....z jakiego powodu?
                  nie chce mi się, po prostu.... poza tym, pisałem wcześniej i nie chce sie
                  powtarzać...
            • Gość: rk Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 20:40
              no wlasnie co zachwyca badz podoba sie w tej ksiazce. Mi sie podobalo przede
              wszystkim pokazywanie uczuciowego faceta i uczucia miedzy kobieta a mezczyzna
              a takze wg. mnie wciagnela mnie ta ksiazka i dlatego nie moglem sie od niej
              oderwac a co do porownania adama to jakby sie gadalo ze slepym o kolorach. Coz
              facet to zle porownanie bo z niewidomym a nie slepym o kolorach mozna gadac.
              Znam to bo znam takich ludzi...
              • bobofruit99 Re: L.WIŚNIEWSKI 10.11.04, 16:55
                > (...) Mi sie podobalo przede
                > wszystkim pokazywanie uczuciowego faceta i uczucia miedzy kobieta a mezczyzna

                90% literatury.
                Nie znasz literatury lub nie potrafisz odróżnić grafomaństwa od czegoś
                wartościowego.

                > (...)
                > a takze wg. mnie wciagnela mnie ta ksiazka i dlatego nie moglem sie od niej
                > oderwac(...)

                tautologia

                Jak dla mnie zero argumentów.
                Skoro Proust i Eliot są doskonali, Stendhal, Gombrowicz i Leśmian bardzo dobrzy,
                Zagajewski i Stasiuk dobrzy, a Tokarczuk poprawna, to gdzie mam umieścić
                Wiśniewskiego?
                • Gość: rk Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 21:59
                  chyba nie masz pojecia o literaturze uzywajac takich pojec bo np na egzaminie z
                  literatury by Cie pewnie oblali. A moze niech wlasnie wypowie sie ktos kto
                  studiuje filologie polska bo bycmoze byly jakies dyskusje o sukcesie czy tez
                  porazce Wisniewskiego na wykladach, cwiczeniach, konwersatoriach lub innych
                  tego rodzaju zajeciach. Takie zdanie bedzie bardziej wartosciowe niz tylko
                  krytykowanie krytykowanie, ktore i tak niczego nie zmieni, nikogo nie przekona.
                  Podkreslalem juz to ze mozna miec zdanie takie jakie sie ma ale mowic tylko
                  negatywnie lub pisac by kogos skrytykowac bo moim skromnym zdaniem brak
                  poszanowania czyjes opinii, udawanie lepszego niz sie w rzeczywistosci jest bo
                  nikt po drugiej stronie monitora nie moze a raczej ma problemy ze stwierdzeniem
                  tego czy wyssane frazesy, banal itd. pochodza od kogos myslacego czy tez
                  zwyklego bezmuzgowia... Dyskusja jest dobra jak cos wnosi pomaga spojrzec na
                  kwestie z innej perspektywy a zla jak staje sie ciaglym oczernianiem i chyba
                  zamierzona postawa krytyczna i nihilistyczna wobec wszystkiego i wszystkich...
                  to intelektualisci do dziela a kiciarze niech ich czytaja moze w reszcie
                  naucza sie madrze krytykowac a nie mowic tylko badziew itd...
                  • staua Re: L.WIŚNIEWSKI 10.11.04, 22:26
                    Jakich pojec on uzyl nie tak?
                    O ile wiem, Bobo wlasnie zna sie na literaturze...
                  • bobofruit99 Re: L.WIŚNIEWSKI 11.11.04, 04:38
                    mega ROTFL
                    > chyba nie masz pojecia o literaturze uzywajac takich pojec bo np na egzaminie z
                    > literatury by Cie pewnie oblali
                    Zdane wszystkie:)
                    > A moze niech wlasnie wypowie sie ktos kto
                    > studiuje filologie polska bo bycmoze byly jakies dyskusje o sukcesie czy tez
                    > porazce Wisniewskiego na wykladach, cwiczeniach, konwersatoriach lub innych
                    > tego rodzaju zajeciach.
                    Myślisz, że nie ma czego studentom polecać? Mielibyśmy z Iwaszkiewicza
                    zrezygnować na rzecz Wiśniewskiego?
                    > zwyklego bezmuzgowia...
                    Piszemy "bezmózgowia"... wszystko przez to wzdłużenie zastępcze wskutek zaniku
                    jerów, a potem w XIX wieku długie "o" upodobniło się fonetycznie do "u".
                    • staua Re: L.WIŚNIEWSKI 11.11.04, 17:47
                      Hej, a moze to sam autor zaczal ten watek?
                    • Gość: evana do bobofruit'a IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.04, 21:01
                      A ty masz chyba za niska samoocene bo musisz sie bez przerwy przechwalac jaki
                      to ty "bystry" i "inteligentny" nie jestes!
                      A moze by tak troche tolerancji i przyjac do wiadomosci ze ludziom moga sie
                      podobac rozne ksiazki?
                      • bobofruit99 Re: do bobofruit'a 11.11.04, 22:50
                        Ależ doskonale rozumiem, że większości podobają się mierne książki, to leży w
                        naturze rzeczy. Chodzi tylko o to by "tygrysa nazwać tygrysem";) Tolerancja nie
                        wyklucza oceny, choć w TV podobno twierdzą inaczej.
                        • evana Re: do bobofruit'a 11.11.04, 22:56
                          Oczywiscie miernw w twoim przekonaniu! A poza tym to ze wiekszosci sie podobaja
                          to nie znaczy ze musza byc zle!
                        • Gość: rk Re: do bobofruit'a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 00:37
                          Bobofruit chodzi tu tez o to i jako przyszly a moze niedoszly filolog
                          powinienes rozrozniac gusta czytelnikow a wartosci literackie. Ksiazka moze sie
                          komus podobac, ale pod wzgledem np. lingwistycznym moze byc kitowa a jak tego
                          chyba sobie nie przyswoiles to nie chwal sie zdanymi egzaminami, bo w to
                          watpie!!!
                          • bobofruit99 Re: do bobofruit'a 12.11.04, 11:37
                            Mam dosyć tej prostackiej pyskówki. Popracuj nad polszczyzną (interpunkcja,
                            składnia i leksyka).
                            A tak na marginesie, to co do jednego zyskałem pewność. Na zajęciach i na
                            egzaminie należy przykręcać studentom śrubę, żeby na przyszłość oddzielić ziarno
                            od plew. Zero kompromisów z plebsem, telewizją i potocznością.
                            • Gość: rk Re: do bobofruit'a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 20:43
                              nic dziwnego, ze masz taki nick bobo fruit, bo bycmoze jestes na tyle dojrzaly,
                              ze kwalifikujesz sie tylko do picia tak odzywczego napoju dla malutkich dzieci
                              jak dojrzejesz to moze pogadamy i zycze Ci by Ci kiedys ktos przykrecil srube,
                              bys zrozumial, ze nie jestes pepkiem swiata wokol ktorego wszystko musi sie
                              krecic. A z Twoich rad nie skorzystam sa madrzejsi, ktorych slucham i to chyba
                              byloby na tyle. A w ogole to odeszlismy od watku, ktory zalozyl Adam...
                    • Gość: rk Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 00:21
                      gratulacje zdanych egzaminow ciekawe czy to wiedza a moze przechwalki pomogly
                      Ci zdac te egzaminy, bo ja nie cierpie bufonow, ktorzy tylko sie przechwalaja.
                      A co do Wisniewskiego. Nie mowie, zeby zastepowac np. Iwaszkiewicza jak
                      napisales Wisniewskim, ale np. dyskutowac o trendzie w literaturze polskiej
                      jaki jest i ciekawi mnie tez co by mozna bylo wywnioskowac, bo jakby profesorek
                      powiedzial tylko: samotnosc to badziew i juz, to tez by chyba nikogo nie
                      przekonal i pewnie by jego autorytet zostal podwazony.
        • quenten Re: L.WIŚNIEWSKI 09.11.04, 17:04
          Gość portalu: evana napisał(a):

          > Gdzie to przeslodzenie w "S@motnosci"?? Przeciez to przede wszystkim ksiazka
          > bardzo smutna!
          Wlasnie: smutny smutek. Ta ksiazka jest tak smutna, ze az smuci. Uzywajac
          slowa "przeslodzony" mialam na mysli mdly:)
          • evana Re: L.WIŚNIEWSKI 09.11.04, 19:45
            No to przeslodzony a mdyl to dwie rozne rzeczy :-)
            No coz dla mnie nie jest ona ani troche mdla. A czasami dobrze poczytac jest
            takze o smutku.
            Pozdrawiam
            • Gość: ADAM Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 15:10
              "...może nie tyle usłyszał, ile wyczytał. I to w historii nadającej się wprost
              idealnie na scenariusz jednego z tych bezsensownych filmów, które puszczają po
              północy na Polsacie..."

              no jak go nie lubić......?
              • bobofruit99 Re: L.WIŚNIEWSKI 10.11.04, 16:56
                wystarczy trochę kultury literackiej
                • stella25b Re: L.WIŚNIEWSKI 10.11.04, 21:03
                  Dopoty zapotrzebowanie na taka literature bedzie to i Wisniewski bedzie wielki
                  ale faktem jest, ze historii literatury nigdy sie nie znajdzie.
                  • Gość: ADAM Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 17:18
                    Zostało mi jeszcze pięć ston "losu powtórzonego". celowo nie kończę jeszcze....
                    jeszcze jesień w pełni...żal się rozstawać...
                    • Gość: ADAM Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 11:21
                      ...zamiast "pięciu stron" przeczytałem to, co pisaliście powyżej...
                      no widze ,że niektórym TEMAT spokoju nie daje...nawet głęboko w noc...
                      BOBOFJUTY....Iwaszkiewicze....filologie...ho, ho...
                      a czy nie można przyjąć, że "s@motność w sieci" jest książką INTERESUJĄCĄ?
                      Po prostu?
                      Paulo Coelho- uwielbiany przez jeszcze większe grono a mnie nie zachwyca...
                      a to nie znaczy ,ze jego ksiązki są KIEPSKIE. To mnie się one nie podobają...i
                      już..
                      • bobofruit99 Re: L.WIŚNIEWSKI 12.11.04, 12:35
                        AMEN
                        • elf Re: L.WIŚNIEWSKI 13.11.04, 17:07
                          Wiem że było amen, ale mogę jeszcze coś napisać? :-)
                          Tylko dwie rzeczy:
                          1. Ktoś tu pytał, gdzie to niby Wiśniewski jest reklamowany, bo autor
                          wypowiedzi sam nie zobaczył reklamy tylko dowiedział się o książce od
                          znajomych. Otóż mój drogi dla Twojej informacji: autor zrobił coś czego nie
                          widziałam w ŻADNEJ ksiązce, a sporo ich przeczytałam w życiu, wierz mi (dwie
                          filologie): umianowicie umieścił na końcu drugiego wydania książki KILKANAŚCIE
                          stron z listami pochawalnymi, jak to cudowna jest jego ksiązka i jak ludziom
                          życie zmieniła. To moim zdaniem przekracza wszelkie granice (auto)reklamy.
                          2. Pozwolę sobie nie zgodzić się z opinią, że książka nikogo nie pozostawia
                          obojętnym. Mnie pozostawiła. Ani mnie ziębi, ani grzeje. Nudnawa, mało
                          przekonująca psychologicznie, niewiele z niej pamiętam - ot, jeszcze jedno
                          nieudane czytadło. Dla mnie, podkreslam, bo jeśli się komuś podoba jego rzecz.
                          I lepiej nie używać słów "nikt", "nikogo", bo to zawsze będzie nieprawda:)
                          PS. Nawiasem mówiąc, opinia że jak coś nie pozostawia nikogo obojętnym to
                          znaczy że jest dobre, jest z gruntu błędna. Waląc z grubej rury, to taki Hitler
                          np. chyba nie pozostawił nikogo obojętnym, co? :-)
                          PS2. Bubofruit, podziwiam erudycję (jery na na HJP chyba niedawno były, co?).
                          Ale nie klasyfikowałabym ludzi na mądrych i głupich wyłącznie na podstawie
                          literackich gustów. Zdarzało mi się czytać książki z absolutnego kanonu
                          literatury które mi się zwyczajnie nie podobały. Doceniam ich nowatorstwo,
                          styl, koncept itp, itd, ale podobać się nie muszą.
                          • evana Re: L.WIŚNIEWSKI 13.11.04, 22:08
                            Dodam tylko ze w "S@motnosci w sieci" na koncu zostaly umieszczone NIE tylko
                            listy pochwalne!
                            A co do bobofruit'a - dla mnie czlowiek ktory nie potrafi zaakceptowac,
                            uszanowac i zrozumiec ze ludzie maja rozne gusta oraz ktory sie popisuje
                            starajac sie udowodnic jaki to on nie jest inteligentny (inna rzecz ze
                            udowadnia cos wprost odwrotnego), jest poprostu prostakiem bez wzgledu na
                            stopien naukowy.
                            • bobofruit99 Re: L.WIŚNIEWSKI 13.11.04, 23:58
                              Przeczytaj i przemyśl jeszcze raz, co napisałaś. Popadasz w sprzeczność, pomyśl
                              krytycznie przez moment. Tylko chwilkę i możesz już wracać do lektury
                              "Samotności w sieci":)
                              • Gość: evana Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.04, 01:55
                                Przeczytalam juz "S@motnosc" i dlatego sie na jej temat wypowiedzialam, a nie
                                mam w zwyczaju wracac do ksiazek. A w sprzecznosc nie popadam, wiem co
                                napisalam i to podtrzymuje. Lepiej uwaznie poczytaj zamiast gadac glupoty.
                                • bobofruit99 Re: L.WIŚNIEWSKI 14.11.04, 15:40
                                  Domagając się tolerancji wobec braku tolerancji popada się w dosyć oczywistą
                                  sprzeczność. Rozśmieszyłaś mnie z tym "uważnie poczytaj".
                                  • evana Re: L.WIŚNIEWSKI 14.11.04, 22:09
                                    Ciesze sie ze ci poprawilam humor.
                                    A tak nawiasem mowiac to przejrzalam wszystkie swoje posty i niczego takiego
                                    nie znalazlam.
                                    • Gość: Olivja do evany, bobo i innych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 18:34
                                      evana napisała:

                                      > A tak nawiasem mowiac to przejrzalam wszystkie swoje posty i niczego takiego
                                      > nie znalazlam.


                                      • Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.aster.pl / *.aster.pl
                                      Gość: evana 14.11.2004 01:55 + odpowiedz


                                      Przeczytalam juz "S@motnosc" i dlatego sie na jej temat wypowiedzialam, a nie
                                      mam w zwyczaju wracac do ksiazek. A w sprzecznosc nie popadam, wiem co
                                      napisalam i to podtrzymuje. Lepiej uwaznie poczytaj zamiast gadac glupoty.


                                      cos słabo szukałas...

                                      Evana contra Bobofruit contra Adam vel Wisniewski

                                      zaden mothe' fucke' nie podskoczy do Polaka

                                      to moze po chivasku?
                                      buzka Panowie i Panie
                                      • evana Re: do evany, bobo i innych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.11.04, 22:59
                                        OK to sie popisalas a teraz moze wyjasnisz o co ci chodzi?
                          • Gość: rk Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 00:37
                            Elf, zgadzam sie, ze nie powinno byc tych maili na koncu ksiazki. Wreszcie ktos
                            nastepny madry sie odezwal.
                        • Gość: rk Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 00:31
                          Bobo widze, ze brakuje Ci argumentow coz niech sie stanie, amen.
    • Gość: Tomas Mann GRAFOMAN IP: *.dip.t-dialin.net 14.11.04, 03:28
      ×××
      • Gość: ADAM zespoły napięć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 13:02
        ...no i skończyło się...LOS POWTÓRZONY ...rzeczywiście...powtórzony...
        przechodze szybko do zespołu napięc...przy całej mojej "miłości" do
        Wiśniewskiego stwierdzam, że LOS, rzeczywiście jest słabszy od S@motności ale
        denny na pewno nie jest, jak piszą niektórzy...widocznie miał podpisaną umowe
        na książkę- nie szło mu...i spieszył sie chłopak po prostu z napisaniem
        czegokolwiek i...cokolwiek mu wyszło...ale i tak go lubię!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Olivja Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 18:35
      evana napisała:

      > A tak nawiasem mowiac to przejrzalam wszystkie swoje posty i niczego takiego
      > nie znalazlam.


      • Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.aster.pl / *.aster.pl
      Gość: evana 14.11.2004 01:55 + odpowiedz


      Przeczytalam juz "S@motnosc" i dlatego sie na jej temat wypowiedzialam, a nie
      mam w zwyczaju wracac do ksiazek. A w sprzecznosc nie popadam, wiem co
      napisalam i to podtrzymuje. Lepiej uwaznie poczytaj zamiast gadac glupoty.


      cos słabo szukałas...

      Evana contra Bobofruit contra Adam vel Wisniewski

      zaden mothe' fucke' nie podskoczy do Polaka

      to moze po chivasku?
      buzka Panowie i Panie
      • evana Re: L.WIŚNIEWSKI 15.11.04, 23:00
        j.w.
        • Gość: Olivja evana... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.04, 12:28
          nie wiem czy jestes tak tępa czy tylko taka udajesz...
          zmykam
          to po chivasku?
          • bobofruit99 Re: evana... 17.11.04, 01:05
            Ja Chivas Regal nigdy nie odmawiam...
            • Gość: Olivja Bobo.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.04, 09:47
              o 1.00 w nocy chivasek nie jest wskazany
              szczegolnie na tym forumie:)

              chociaz...
              moze zaprosimy tez Adama? Bo Evana wybitnie niechętna
              • Gość: ADAM Re: Bobo.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 14:00
                ...zaraz, zaraz coś przegapiłem? na co zapraszacie?
                • Gość: Olivja Adasiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.04, 16:02
                  zapraszamy Cie na wspolna kontemplacje literatury przez duze L
                  przy chivasku oczywiscie
                  • Gość: rk Re: Adasiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 21:57
                    ale wy wszyscy jestescie namotani widac ze czysta glupota udeza wam do lbow
                    mowie tu o Oliwii Bobofjucie i niektorych porabanych ktorzy tu pisza. Aha bobo
                    cobys nie mial tyle satysfakcji przed ktory powinienem napisac , wiec jest
                    tutaj a jak ci sie nie podoba dowiaz go sobie sznurkiem do swojego przecinka
                    miedzy nogami, ktory chyba przewyzsza inteligencja twoja pusta mozgownice bo
                    moze goni do kobiet chyba ze orient ci tez sie zmienil...
    • Gość: ffff Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.11.04, 15:49
      JL jest wrażliwy i lubi "ejakulować" do umywalki. Wszyscy wrażliwi faceci to
      robią.
      • Gość: ADAM Re: L.WIŚNIEWSKI- O BOŻŻŻŻE !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 11:47
        O BOŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻZ... luuuudzie..wy to chyba lubicie? Żeby nie wiem jaki wątek
        zacząć , zawsze kończy się na dupie i ogólnym wieszaniu psów na innych...
        To chyba ten Internet... i anonimowośc wyzwala w was najgorsze cechy?...
        wiadomo- POLAK lubi czasem, z rana zgnoić kogoś, żeby lepiej samemu się
        poczuć...no a na FORUM to już można sobie poszaleć....Nie?

        co do zaproszenia na małe co nie co... to chętnie ale jeśli dyskusja będzie
        przebiegać jak POWYŻEJ , to ja PASUJĘ....
        • Gość: Olivja ojeju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 12:17
          Adasiu, musisz sie nauczyc zlewac niektore posty.

          i zakonczyc wreszcie watek dot. genialnie wrazliwego mezczyzny Wisniewskiego bo
          tasiemiec sie juz zrobil.
          walnij chivaska i niech ten watek umrze smiercia naturalna:)
          pzdr

          ps. poluźnij gdzie cie ciśnie, hej:)
          • Gość: ADAM Re: ojeju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 13:04
            nie poluzuję......chamstwu, w morde...należy się przeciwstawiać siłom, i
            godnościom osobistom, w morde..
            :-)
            • noida Re: ojeju 19.11.04, 12:08
              Adam, no bo nie wytrzymam! Polacy to chamy, tak? Każdy wątek się w pyskówę
              zamienia, tak? Chamstwu nie popuścisz, tak? Ale przeinaczyć czyjąć ksywkę na
              BOBOFJUT to jest elegancko i kulturalnie?
    • liberalia Weź tego Bobo Fjuta i Oliwę i spadajcie... 18.11.04, 13:33
      Może miałeś nawet dobrą intencję z tym postem. Ale teraz wysyłacie w świat tylko
      bezsensowne bajty. Weź tego zakompleksionego Bobo Fjuta, postaw mu chivuchę
      zaproś Olivję przez duże "O" i naoliwcie się. Ale poza tym forum. Ja wiem, że
      to nie Twoja wina, ale nieraz trzeba wypić z prolami, aby dali spokój. Poświęć się
      Dla siebie i nas wszystkich.
      • Gość: ADAM Re: Weź tego Bobo Fjuta i Oliwę i spadajcie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 15:06
        przepraszam...mnie uczono po polsku...czy można prosic o tłumaczenie? o co
        chodzi?
        • Gość: Olivja Re: Weź tego Bobo Fjuta i Oliwę i spadajcie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 15:23
          i ja tez polish version poproszę:)
          • evana Re: Weź tego Bobo Fjuta i Oliwę i spadajcie... 18.11.04, 22:57
            O widze ze teraz tepota Oliwii sie ujawnia. A jeszcze jakis czas temu
            taka "madra" byla.
            • Gość: Olivja Re: Weź tego Bobo Fjuta i Oliwę i spadajcie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 09:11
              jestes zalosna evana
              wpieprzasz sie miedzy wodke i zakaske
              i pokaz mi post w ktorym bylam "madra"

              i naucz sie pisac moje imie

              i idz juz stad
              • Gość: ADAM DZIEŃ NOWY NAM NASTAŁ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 10:12
                zakończcie, drogie panie te przepychanki słowne....
                TO NIE TEN DZIAŁ ...
                USTALMY JEDNO- WSZYSCY JESTEŚMU ŻAŁOŚNI!!!
                SIWASA REGALA w życiu... nigdy nie piłem..ale rozmawiająć O LITERATURZE..czemu
                nie? no tak, tylko znając wasze zapędy zaraz krzykniecie,że Wiśniewski to żadna
                literatura...a dla mnie JEST TO LITERATURA. I JUŻ !!!
                a tak swoją drogą, skoro wam się NA TYM WĄTKU NIE PODOBA, to po co tu
                zaglądacie? i skąd pomysł bym go zakończył?
                TO MOJEEEE !!!! NIE DAM!!!!
                A PROPOSSSSS..... a co z "zespołem napięć"? czytał kto? podobało się?
                czy jak zwykle wszystko NA "NIE" !!!?
                • Gość: mysz Re: DZIEŃ NOWY NAM NASTAŁ..... IP: *.bzmw.gov.pl / *.crowley.pl 19.11.04, 10:59
                  moim zdaniem "zespoły napięć " to najlepsza z tych, które czytalam
                  (oczywiście z jego książek)
                  a propos "los powtórzony" - kiepściutki
                  • noida Propozycja. 19.11.04, 12:16
                    Zostawmy ten wątek tym, którym się Wiśniewski podoba, zgodnie z życzeniem
                    Adama... Ciekawe, przez ile postów dadzą radę wyłącznie się zachwycać?
                    • Gość: ADAM Re: Propozycja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 15:24
                      dzięki... no to zachwycajmy się póki sępy jeszcze nie nadleciały...
                      ACHHHHHHHHHHHHH TEN WIŚNIEEEEEEEEEEEEEWSKI !!!!!
                      ACH...
                      no właśnie, los powtórzony niby taki sam jak samotność a jednak czegoś
                      brakuje...
                      no i zakończenie jakieś takie " z nienacka" ( o jezu..jak to się pisze?)
                      tu, jakiś wózek inwalidzki..pach pach, koniec powieści... ale czytało się
                      miło...
                      może będzie jakieś post scriptum?
                      " do zespołów ..." się zabieram kolejny dzień ale zawsze znajdzie się coś
                      ważniejszego... ale przede mną ŁIKĘD... więc może wreszcie.... ?
                      • evana Re: Propozycja. 19.11.04, 22:25
                        Wydaje mi sie ze gdybym przeczytala "S@motnosc..." jako druga to "Los
                        powtorzony" bardziej by mi sie spodobal ale i tak nie byl jeszcze taki zly.
                  • Gość: ADAM Re: DZIEŃ NOWY NAM NASTAŁ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 21:17
                    Właśnie zacząłem czytać, wczoraj...oj, juz zapomniałem jak to jest być takim
                    dzieckiem jak to, z pierwszego opowiadania...BOLAŁO, cholera...
                    • Gość: majak Re: DZIEŃ NOWY NAM NASTAŁ..... IP: *.on.ca.prserv.net 21.11.04, 23:31
                      nikt nie wspomnial o karygodnych bledach jezykowyc w SwS.

                      Bourbone Street - nie ma takiej w Nowym Orleanie, jest BOurbon Steet; poniewaz
                      LJW powtarza to namietnie parenascie razy wiec sprawdzilam

                      gumbos - nie ma takiej zupy, zawsze przezawsze nazywala sie gumbo

                      Steven Hawkings zawsze nazywal sie Hawkings a nie Hawking

                      oraz - jeden z wielu - merytoryczny

                      przeszczep szpiku kosci to nie operacja, nie trzeba do niej narkozy

                      pzdr

                      majak
                      • Gość: majak Re: DZIEŃ NOWY NAM NASTAŁ..... IP: *.on.ca.prserv.net 21.11.04, 23:32
                        pprzepraszam

                        Bourbon Street
                        (zeby nie bylo ...)

                        majak
                      • kosmologia Zawsze? 30.11.04, 12:42
                        Gość portalu: majak napisał(a):

                        > Steven Hawkings zawsze nazywal sie Hawkings a nie Hawking

                        > majak
                      • kosmologia Zawsze???? 30.11.04, 12:47
                        Gość portalu: majak napisał(a):

                        > Steven Hawkings zawsze nazywal sie Hawkings a nie Hawking
                        > majak


                        HAWKINGS ? Od kiedy????

                        Stephen Hawking (www.hawking.org.uk)

                        Dwa błędy w jednym zdaniu... i do tego to "zawsze"
                        Arogancja absolutna...



                    • Gość: mysz Re: DZIEŃ NOWY NAM NASTAŁ..... IP: *.bzmw.gov.pl / *.crowley.pl 22.11.04, 09:41
                      i jak "Zespoły..."?
                      • Gość: ADAM Re: DZIEŃ NOWY NAM NASTAŁ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 10:46
                        ...strasznie jestem NAPIĘTY! Bolesne było to pierwsze opowiadanie, drugie
                        własnie zaczynam...KRÓTKO, TREŚCIWIE,NA TEMAT...tak jest!
                        • Gość: mysz Re: DZIEŃ NOWY NAM NASTAŁ..... IP: *.bzmw.gov.pl / *.crowley.pl 22.11.04, 11:33
                          fajnie, że jego książki czytają też faceci
                          takie NAPIĘCIE od czasu do czasu też wam się przyda
                          • Gość: ADAM Re: DZIEŃ NOWY NAM NASTAŁ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 12:20
                            ...my tez mamy NAPIĘCIA ale innego rodzaju..he,he...
                            • Gość: mysz Re: DZIEŃ NOWY NAM NASTAŁ..... IP: *.bzmw.gov.pl / *.crowley.pl 24.11.04, 13:51
                              i dlatego jesteście z marsa...
                              • Gość: ADAM Re: DZIEŃ NOWY NAM NASTAŁ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 09:32
                                O ! a wy to może z Wenus?.... Na Marsie przynajmniej jest jakies zycie..he,he...
                                • Gość: mysz Re: DZIEŃ NOWY NAM NASTAŁ..... IP: *.bzmw.gov.pl / *.crowley.pl 26.11.04, 10:43
                                  ale jakie to zycie?!;-))
                                  poczytaj "kroniki marsjańskie"!
                                  ale facet, który zachwyca się wrażliwością Wiśniewskiego ma szanse na ocalenie
                                  (maleńką) ;-))
              • evana Re: Weź tego Bobo Fjuta i Oliwę i spadajcie... 19.11.04, 22:19
                O ile mi wiadomo to Ty sie wpieprzylas miedzy wodke i zakaske i to Ty sie do
                mnie po raz pierwszy zwrocilas a nie ja do Ciebie! A pojde sobie wtedy kiedy
                MNIE to bedzie odpowiadalo a nie Tobie.
                • kate22 Re: Weź tego Bobo Fjuta i Oliwę i spadajcie... 26.11.04, 14:34
                  Może to nie jest wybitne dzieło,ale mi sie dobrze czytało.Czasem ma sie ochote na poczytanie czegoś ambitnego co zmusza do przemyleń a czasem coś łatwego dla odprężenia po ciężkim dniu.To nie żle byle by tylko na tym nie poprzestawać.
                  • Gość: ADAM Re: Weź tego Bobo Fjuta i Oliwę i spadajcie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 11:54
                    ..."ŚWIĘTE SŁOWA ,PANI POPIOŁKOWA...ŚWIĘTE SŁOWA", bo w życiu potrzebna jest
                    różnorodność...dlatego nie ukrywam, że lubię tak samo: kryminały chmielewskiej
                    jak i tajemniczość umberto eco...że o L.WIŚNIEWSKIM nie wspomnę...
                    nie wspominam więc....
                    • Gość: ADAM Re: Weź tego Bobo Fjuta i Oliwę i spadajcie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 15:44
                      ...oczywiście pokręciłem..w oryginale było: "SŁUSZNA RACJA, PANI
                      POPIOŁKOWA,SŁUSZNA RACJA"...>>>>

                      własnie czytam opowiadanie o hitlerkach...no tu mnie Mistrzu lekko zaskoczył....
                      chyba jestem w szoku...muszę ochłonąc....
                      • Gość: ADAM zespoły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 14:57
                        ....dobre było... MOCNE!
                        • Gość: mysz Re: zespoły IP: *.bzmw.gov.pl / *.crowley.pl 03.12.04, 15:38
                          no to chyba czas na nowy wątek ;-)
                          • Gość: ADAM Re: zespoły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 14:25
                            no tak..chyba czas.....
  • bulterier Re: L.WIŚNIEWSKI 31.10.04, 01:20
    mijaczek napisała:

    > Wlasnie probuje przebrnac przez "S@motnosc". Jest ciezko. Zwykle ksiazki
    pozera
    > m
    > i nie moge spac dopoki nie zaczytam sie tak, ze piasek zaczynam mielic
    > powiekami.Dluzyzna.Nigdy wczesniej [oprocz tekstow z epistemologii] nie
    > pomijalam calych akapitow czytajac ksiazke.A do tego te jego skrzetne opisy
    > mozliwosci internetu!!!Jest naukowcem. Powinien choc troche umiec
    prognozowac..
    > .
    > W ktorym roku napisal te ksiazke? Czyz w tym calym swoim geniuszu nie mogl
    > przewidziec, ze za kilka lat internet bedzie powszedni jak chleb i czytanie
    > zasad dzialania internetu czy ICQ bedzie nudniejsze od czytania instrukcji
    > obslugi odkurzacza...Ksiazka moim zdaniem tak cienka [slaba], ze az szkoda na
    > nia papieru.. no i te dzisiatki stron z listami pochwalnymi pod adresem
    > "S@motnosci" - czy to nie lekkie przegiecie bagiety!?
    > Dlaczego jest inny od innych? Od ktorych innych? Od tych dobrych? Bo jest
    > kiepski, a od tych kiepskich, bo jakos mu sie udalo sprzedac kupe ksiazek...
    > I od kiedy Playboy jest czasopismem pisanym z gustem? Chyba od czasu kiedy
    jest
    > sponsorem Wisniewskiego...Strasznie to niesmaczne... nie lubie tak...
    > Naprawde kiepski skryba... niech on lepiej sie wroci do tych molekulow, czy
    jak
    > to sie tam wola...
    > Pozdrafiam,
    > Mia

    nooo, jeszce zajrzalam sobie po wedrowce ku wiatrom polnocy.#wisniewski nudny i
    rozwlekly jest jak flaki na oleju rzepakowym, racja swieta strona za strona,
    jedno i to samo strona za strona, jedno i to samo, i znow kolejna strona.
    niech wroci lepiej do tych no.. komorek. biologie chyba chcial studiowac, ale
    skonczyl na no "samotnosci w sieci".


    bulterier
    • Gość: ADAM Re: L.WIŚNIEWSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 09:59
      Ciekawe, ciekawe, skoro tylu osobom się NIE PODOBA to czemu czytają????
      no nie wiem...
      czemu opisy komputerewej obsługi? Ja , czytając rok temu smotność nie wiedziałem
      co to GADU GADU itp.komunikatory, i dobrze że napisał....bo to książka NIE DLA
      KOMPOUTEROWCÓW.Tych wykluczył już na wstępie, jako osoby... mniej wrażliwe(?)...
      wszystko musi się dziać dla nich szybko,krótko, bezbolesnie, no chyba że chodzi
      o przypływ adrenaliny- taka forma LITERATURY jaką wy byście chcieli "czytać"
      nazywa się KOMIKS... ale cóż
      gustibus non disputandum chociaz nie wiem czemu...przecież dyskutujemy?
      • mijaczek Adam... 02.11.04, 20:18
        ...ales teraz glupote napisal! Co ma wspolnego umiejetnosc poslugiwania sie
        komputerem do ksiazek!? Kocham literature. Kocham ksiazki. Moje ulubione to
        przede wszystkich klasyka, po wspolczesne raczej nie siegam, bo sa dla mnie zbyt
        wspolczesne, lubie czytac o czyms nowym, lubie kiedy ksiazka mnie uczy i
        przekonuje. Nie lubie czytac o tym, ze bohater polaczyl sie z serwerem w
        Poznaniu i to bez uzycia kabla, bo tym kablem jest Internet! Chryste Panie!
        Oszczedzcie takich opisow!
        Teraz troszke zaprzecze temu co napisalam wczesniej - uwielbiam rowniez Lema.
        Ten caly Wisniewski powinien go troche poczytac i wyciagnac z tego wnioski.
        Czy Wisniewski zna kobieca psychike? Czy on sie uznaje za kogos wybitnego, bo
        wie, ze nasze menstruacje sa bolesne? Hm... nie sadze.
        Czemu go wszyscy czytaja? Nie wiem czemu WSZYSCY go czytaja. Wiem, czemu ja
        siegnelam po nia. Otoz jestem daleko od Polski i znalazlam kiedys polska
        ksiegarnie. Oprocz z gory upatrzonych ksiazek postanowilam kupic jedna z polki
        "bestsellery". No i kupilam... badziewie...
        Aha, i jeszcze o tych komiksach... ja sie moge zalozyc, ze ty Adamie masz
        przynajmniej ze 35 lat. Prawda? I takie masz wyobrazenie o ludziach, ktorzy juz
        od dobrych kilku lat wiedza co to jest ICQ... Znalam raz kogos takiego, kto
        uwazal, ze Internet to wynalazek diabla. Nienawidzil go, bo nie potrafil sie nim
        poslugiwac...
        Pozdrafiam,
        Mia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka