sonia40
01.02.05, 13:59
Dotychczs pisałam wierszyki dla dzieci, ale przydarzył mi się też jeden
trochę nostalgiczny. Proszę o ocenę.
PRZEMIJANIE
W mym ogrodzie gniazda uwiły jaskółki.
Jeż pod drzewem mieszka w suchych liści kopczyku.
Po gałązkach drzew biegają wiewiórki.
Kogut za płotem krzyczy swoje kukuryku.
W krzaku dzikiego bzu, słowik w maju śpiewa.
Nie podchodzę tam blisko by go nie wypłoszyć.
Słońce promieniem złotym mój ogród ogrzewa
i przegląda się w każdej kropeleczce rosy.
Brzozy kładą na ścieżkach dywany brązowe
nasion, co jak deszcz złoty z nieba z wiatrem lecą.
Wiosną wyrosną z nich małe brzózki nowe
i swą korą bielutką na polu zaświecą.
Deszcz wiosenny budzi nasiona uśpione.
W mokrej, ciepłej ziemi przychodzą na świat.
W środku nasion ukryte roślinki zielone,
gdy są małe, nikt nie wie, czy chwast to, czy kwiat.
Lato zapach gorący na grządkach rozkłada
pomidorów czerwonych, ogórków i malin.
Tutaj kot polujący przy płocie się skrada
i pies, który płosząc go, gołębia ocalił.
Jesień zbiera śliwki, jabłka i orzechy
z drzew, co już niedługo szaty swoje zmienią.
Kasztany spadają dzieciom dla uciechy
a biała zima wita się z jesienią.
Puszysta śniegu kołdra okryje rośliny,
by snem długim, zimowym smacznie sobie spały.
Na nagich gałązkach owoc jarzębiny
czerwienią karmi ptaki co nie odleciały.
I zmienia się mój ogród, jest inny co roku.
Kwiaty wiosną zakwitną, zwiędną na jesieni.
Tak jak my, co patrzymy na nasz ogród z boku.
Bo tak było i zawsze tak będzie na ziemi.