k-asia
08.02.05, 22:26
Coraz bardziej przekonuje się do Sapkowskiego. Jakiś czas temu skończyłam
czytać tomy o Widźminie i byłam naprawdę mile zaskoczona, a możecie mi
uwierzyć, nie łatwo było mnie do nich skłonić. Po pierwsze dlatego, że film,
ktory powstał na podstawie owych książek był, delikatnie mówiąc, kiczowaty,
przez co byłam z lekka uprzedzona. Po drugie, jakby nie patrzeć, to
fantastyka, więc spodziewałam sie najgorszego, czyli krasnoludków, leśnych
duszków i innego takiego "tatałajstwa". Niemniej jednak akcja i fabuła szybko
mnie wciągnęły i mogę się pochwalić nie lada osiagnięciem, przeczytałam
wszystkie tomy dotyczące Wiedźmina tj. "Ostatnie życzenie", "Miecz
przeznaczenia" oraz "Krew elfów", "Czas pogardy", "Chrzest ognia", "Wieża
jaskółki" i "Pani jeziora"! ( To by było na tyle, jeśli chodzi o moje pokłady
skromności).
Do czego zmierzam...Moj bardzo dobry przyjaciel polecił mi ostatnio
" Nerrenturm " wspomnianego wyżej autora. Przeczytałam z zapartym tchem
spodziewając się czegoś w stylu Wiedźmina...i tu kolejne miłe rozczarowanie,
bo w końcu co za dużo to niezdrowo! Wychodz więc z założenia, mam nadzieję,
że uzasadnionego, że owy Sapkowski to calkiem niezłe i wszechstronne ziółko,
w związku, z czym nie odmówię sobie przeczytania kolejnych pozycji jego
autorstwa!!
Pozdrawiam serdecznie