Dodaj do ulubionych

SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo...

22.03.05, 20:19
czytam "samotnosc w sieci" i sie wkurzam. bo z jednej strony ta ksiazka wydaje
mi sie jednym wielkim grafomanstwem. totalna beznadzieja. ale z drugiej strony
nie moge sie oderwac! brne i brne dalej, przez kolejne strony, bo ciagle zzera
mnie ciekawosc - co dalej?
moze dlatego, ze temat znany chyba wszystkim w dzisiejszych czasach, a jednak
"internet" tu opisany dla mnie jest w 100% innych. moje zycie ani w 1% nie
jest podobne i nigdy nie bylo podobne do tego, jakim zyja bohaterowie tej ksiazki.
trudno to ujac w slowa..... ale przeczytalam juz grubo ponad 2/3 tej ksiazki i
chyba dobrme do konca :O)
Obserwuj wątek
    • pluskat Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... 24.03.05, 15:19
      Ja tez sie wsciekalam, ale dobrnelam do konca. A koniec tez beznadziejny.
      Najbardziej antypatyczna ksiazka, jaka ostatnio czytalam, napisana wedlug
      recepty "co by tam jeszcze wsadzic, zeby bylo interesujaco".
      • Gość: Marian Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... IP: *.chello.pl 24.03.05, 20:07
        Piardy z halabardy!
        • gagarin3 Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... 25.03.05, 12:22
          Kupiłam tylko dlatego, że była za 9.90, przeczytałam w dwa wieczory i jestem
          zła. Mam wrażenie, że facet naprawdę się starał, ale im bardziej to robił, tym
          bardziej mu nie wychodziło...
          • monikate Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... 25.03.05, 18:14
            Bo to pastisz jest! (Nawet, jak nieświadomie napisany). I tak trzeba tę powieść
            odbierać.
            • Gość: gama Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... IP: *.local3.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.05, 23:27
              a mi sie wydaje ze te dziecko mogło być Jakuba...:/
    • Gość: ja czyli nie ty Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.03.05, 01:20
      Według mnie mocno przesadzone sa opinie, ze to jest genialne itp... Ot takie
      sobie czytadełko...
      Ale nie wiem skąd się wzięły te wszystkie opinie, że ktoś tam płakal, dla kogoś
      jest to kultowa powieść itp!!!
    • flakonka Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... 28.03.05, 20:22
      mi tez się nie podobało i do końca nie dobrnęłam - zmęczyła mnie ta książka i
      opinia że to "powieść kultowa" jest dla mnie conajmniej niezrozumiała...
      • aroma1 Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... 28.03.05, 20:52
        bardzo glupia ksiązka
        życie w internecie bywa ciekwsze i o wiele więcej przygodowe - nich kazdy
        spojrzy na siebie, sam by napisał ciekawszą opowieść, dlatego tylko pozycję tą
        przejrzałam i nie zaliczam do dzieł godnych przeczytania. Jest przereklamowana.
    • Gość: AnaisNin Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 28.03.05, 20:50
      Pierwsze słysze opinię, że to powieść kultowa. Nigdy nigdzie z taka opinia się
      nie zetknęłam. Co do grafomaństwa - niestety fakt, co wcale nie zmieniło faktu,
      ze szalenie mi się ksiązka podobała. Nie samym Dostojewskim czlowiek zyje;)
      Czasem warto sięgnąć po czytadło, którym bezsprzecznie ta ksiązka jest. Z tego
      co wiem sam autor nigdy nie miał aspiracji, by ta powieść była czymś innym niż
      jest, czyli "lajcikiem" do poduszki. Co do placzu - ja ryczalam ja bobr, grrr;)
    • pilulka Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... 28.03.05, 21:32
      Przeczytałam do połowy..koszmar..nigdy tego nie dokończe..szkoda czasu na takie
      głupoty.
    • Gość: Lechu Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... IP: *.dsl.vianetworks.de 29.03.05, 10:30
      Hmm,

      Twój problem leży najprawdopodobniej w tym, że jest to kicz, ale napisany przez najwyraźniej inteligentnego i zdolnego osobnika, które nie ma racepty na dzieło, ale wie, co "rajcuje" współczesnego czytelnika.

      Ja przyznaję, że jak czytam o nieprzeciętnie inteligentnych, którzy kochają nieprzeciętnie piękne, a wszyscy oni mają niezwykłych przyjaciół, i trafiają im się niezwykłe przygody i uczucia, to wiem, że trafiłem gdzieś koło "Denver Clan".

      Wiśniewski to Mniszchówna dla osób z cenzusem.
      • charade Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... 30.03.05, 14:19
        Samotność w sieci to najgorsza książka, jaką w życiu czytałam, ale dokończyłam
        ją. Przyznaję, udało mi się to dzięki dość konkretnemu opuszczaniu fragmentów,
        które by mnie raczej zanudziły na śmierć. Poza tym, no cóż... Samotność mnie
        nie wzruszyła, realizm to tam diabli wzięli. Bohaterowie irytujący,
        odpychający, o stylu pisania nie wspomnę.
        Ogólnie rzecz biorąc, to nie wiem, dlaczego przeczytałam tę książkę. Momentami
        mnie naprawdę rozbawiła i nie piszę tego bynajmniej dlatego, żeby kogoś
        sprowokować, tak było i już ;) Zachodzę jednak w głowę co to za typ osoby,
        której się taka proza podoba, hmmm...
        • adrianna3 Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... 31.03.05, 16:19
          książka ta jest nieznosnie pompatyczno-ckliwa a na dodatek głowny bohater jest
          tak odpychający. Ta romansująca mężatka prawie ze przeżywająca orgazm przed
          komputerem ... Zdecydowanie lepiej zaoszczędzic czas na cos innego bo na
          dodatek jest to dłuzyzna, jakieś wtrety o Nowym Orelanie, totalne pierdoły,
          szkoda oczu
          • aniak31 Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... 31.03.05, 22:16
            bardzo zmęczona dobrnęłam do końca książki a czytałam dalej tylko dlatego że
            miałam nadzieję że może w końcu zacznie się dziać coś interesującego...
            niestety nie zaczęło
            nie poleciłabym jej nikomu do przeczytania
            a na koleżankę która w tak bardzo zachwalała tę książkę zaczęłam patrzeć
            podejrzliwie i zmieniłam trochę zdanie o niej (na gorsze;))
            • Gość: aga Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... IP: *.chello.pl 04.04.05, 21:16
              samotnosc w sieci...to jest genialna ksiazka o milosci i o wszystkim co jest
              wazne i ja plakalam na tej ksiazce chociaz nigdy na zadnej nie plakalam i na
              filmie tez zadnym mi sie nie zdarzylo
        • laurra Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... 31.03.05, 22:11
          Zgadzam się, aczkolwiek nie zaprzeczę, ze też ryczałam... chociaz teraz to sama
          już nie wiem, czy nad losem bohaterów, czy nad głupota ksiazki.. tyle złych
          histori naraz, (w takim natężeniu nie da sie normalnie żyć:P) to jeszcze w
          żadnej ksiażce nie widziałąm i jeszcze to zakończenie, masakra;/ ja wiem ze nie
          zawsze sie musi dobrze konczyć, ale wiecie co, zawiodłam się i to jak!!! ale do
          końca dotrwalam heh, no .. kilka fragmentów jednak opuścilam:p a tak na serio,
          to stasznie zamucila mnie ta ksiażka i często sobie o niej myślę, dlacezgo jest
          tak a nie inaczej, ot wiśniewski zmanipulował mnie:p Pozdrawiam wszystkich,
          któryz przebrneli;) a Ci którrzy jeszcze nie przebrneli, niech przeczytają, bo
          moze oni nam wytłumaczą, co było w niej dobrego;)
    • meteorah Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... 31.03.05, 23:10
      Mialam to samo co lechu- odrzuciły mnie idealne sylwetki głównych bohaterów-
      przecież nie ma postaci tylko czarnych i tylko białych!
      Przyznam, ze początek był interesujący, ale im dalej tym gorzej. a
      zakończenie...ni przypiął, ni przyłatał.
      szkoda, bo nie brak w "samotności" paru dobrych fragmentów
      Ciekawi mnie jedno- jaki będzie film??? i od razu propozycja- inne zakończenie!

      "Z warg moich(...) purpurowe róże"
      • Gość: Avalon Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.05, 21:51
        Ale jakie zakonczenie??? "I żyli długo i szczęśliwie???" Dla tej powieści nie
        ma dobrego zakończenia, bo ona sama nie jest dobra! Tego co autor "skoncił" nie
        naprawi samo zakończenie.
        • pluskat Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... 04.04.05, 09:00
          Nie chodzi o happy end, ale zeby byl jakis sens w tym, ze bohaterka decyduje
          sie zostac z mezem, o ona zostaje z nim brzydko, z wielkiej łaski, nie wiadomo
          po co, w imie czego?
          • Gość: elisabeth Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... IP: *.b.pppool.de 07.04.05, 20:34
            Najpierw bylam zauroczona, potem zmieszana, a pozniej zastanawialam sie, kim
            jest wlasciwie Janusz L. Wisniewski. Bo taka ksiazke moze napisac albo kobieta,
            albo homoseksualista, albo Jastrun pod pseudonimem. Innego wyjscia nie widze.
            Zakonczenie banalne, szczegolnie dla matek dzieciom...
            • Gość: janciovodnik Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.05, 02:39
              Ależ narzekacie ludziska.... Jak tacy jesteście mądrzy i znający sie na
              literaturze to napiszcie i wydajcie coś sami. A potem zobaczymy. Najprościej
              jest kogos krytykować a samemu nic... Do piór narzekacze.... Może poza tymi
              bzdetami na forum coś ciekawego wreszcie napiszecie (podejrzewam, że nie). Dla
              mnie książka jest O.K. Przeżyłem podobne sytuacje związane z internetem jak
              bohater książki (tzn. Jakub). Dzięki Agniesiu za prezent ("Samotność...") Pomimo
              narzekań pozdrawiam wszystkich, hej :)
              • Gość: M.M Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.05, 13:15
                Dla mnie genialna.To moja historia.Historia najgorszej decyzji w zyciu, takiej
                decyzji jak bohaterki.Decyzji za ktora bede placic do konca zycia.
                Poruszyla to co najglebiej ukryte, wydobyla ten straszny bol...
                • makusia_p Re: SAMOTNOSC W SIECI - cenię, nie zapomnę.. 06.05.05, 13:53
                  Książka ta zapadła mi w pamięć, urzekła, zasmuciła, wzbudziła skrajne odczucia -
                  od irytacji nad postępowaniem i wyborami bohaterów, po wzruszenie, melancholię.
                  I też nad nia płakałam, nad kruchością szczęścia, nad zagubieniem w morzu
                  samotności, nad niemożnością spełnienia bo... No właśnie, dlaczego?
                  Wzruszyła mnie postać Natalii, i wiem, że z niejednych ust padło już podobne
                  stwierdzenie, ale chciałabym spotkać takiego Jakuba na swojej drodze... To coś
                  na kształt marzenia, a czy marzenia mogą być trywialne?
                  Bardzo dużo czytam. Literatura piękna z którą obcuję pochodzi "z różnych
                  półek", choć należy to tej tzw. ambitniejszej. Wszystko zależy od nastroju, od
                  ciekawości i potrzeby ducha, od przypadku... Dlatego, mając określoną wiedzę i
                  uważając się za osobę oczytaną, lata związane prywatnie i profesjonalnie z
                  książą mnie do tego predysponują, nie zgadzam się z nieprzychylnymi opiniami
                  głoszącymi, że "Samotność w sieci" jest "gniotem literackim", jest niewartą
                  lektury. Książką ta wyszła spod pióra człowieka, który nie jest pisarzem, a
                  mimo to czuję się poprawną, dobrą polszczyznę, i nie mam na myśli ingerencji
                  redakcji ani korekty. Uczestnictwo w spotkaniach autorskich, obejrzenie
                  wywiadów z J.Wiśniewskim w roli gościa, umocniło mnie w tym przekonaniu.
                  I nadal nie mogę pojąć jednego, dlaczego ta podróż przez samotność wywarła na
                  mnie takie wrażenie... Ale czy na wszystkie pytania uzyskujemy odpowiedzi?
                  Pozdrawiam :)
      • icegirl Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... 06.05.05, 13:47
        To film też będzie?! O matko...
        A książka mnie rozbawiła :D Ot, jak Klan - życie jednego człowieka pełne
        wszelkich możliwych nieszcześć.
        I te maile długaśne i nierealne.
        • dorrit Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... 06.05.05, 13:55
          Nie tylko krotkie maile sa realne...
          Dwoje czytelnikow z postow powyzej odnalazlo w ksiazce czesc swojego zycia,
          wiec moze troche realna ona jest - jesli tym w ogole mierzyc wartosc fikcji
          literackiej.
          • slonko12345 Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... 06.05.05, 15:24
            A ja jeszcze czytam i jakoś skończyć nie mogę.
            Najbardziej denerwuje mnie grafomański styl. Ale widzę, że wiele osób ma podobne
            zdanie:)) Też nie wiem, skąd się wzięła taka pozytywna opinia o tej książce...
          • icegirl Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... 06.05.05, 23:54
            Owszem, sama swego czasu pisałam długie maile, ale nie AŻ tak długie.
            Jak również ich "rozmowy"... Czekać na tak długą wypowiedź to musiało być
            straszne. Bo każde z nich czekało. Podczas rozmowy na gadu czy icq czasem wynika
            takie niezsynchronizowanie: ktoś powie coś za późno albo ta druga strona odpowie
            za wcześnie... W tej książce nic takiego nie było. IMO - autor mógł się postarać
            o odrobinę naturalności.
    • czekolada6891 NIEZWYKLE PIEKNA KSIAZKA!!!! 11.05.05, 23:27
      moim zdaniem "Samotnosc w sieci" jest ksizaka absolutnie wyjatkowa,
      wzruszajaca, zabawna, ale i tragiczna, smutna... krotko mowiac piekna!!!
      mysle, ze tylko kogos o glazie zamiast serca moze ona nie wzruszyc...
      jak dla mnie, jedna z najwspanialszych pozycji literatury wszechczasow
      dziekuje J.L.Wisniewskiemu
    • kicior99 Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... 14.06.05, 17:39
      wlasnie skonczylem. Nie z mojej bajki, moze sie nie znam, ale fragmenty traca
      grafomania. Liczne bledy konstrukcyjne, czastm trudno zrozumiec o kogo - lub o
      co w danym momencie chodzi. Ale rozumiem, ze moze sie podobac, bo przebrnalem
      szczesliwie =) I jeszcze do tego forumowicza, ktory napisal, abysmy wzieli sie
      do roboty zamiast krytykowac: A co Ty napisales? Kazdy wystawiajacy swoje
      dzielo publicznie musi sie liczyc z krytyka - ze przypomne ten truizm.
      • uunnii Re: SAMOTNOSC W SIECI pewnie juz bylo... 14.06.05, 18:59
        Uwazam, ze ksiazka jest przereklamowana. Zostala mi polecona jako fenomenalna i
        to przez mezczyzne. Hmmm... Meczylam sie bardzo. Z niecierpliwoscia brnelam do
        konca, gdy liczylam, ze w koncu natkne sie na cos zaskakujacego. Jestem bardzo
        rozczarowana- ksiazka i gustem kolegi :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka