Dodaj do ulubionych

Konkurs na recenzję książki

18.05.05, 12:05
Drodzy Forumowicze!

17 maja do ”Gazety Wyborczej” została dołączona bezpłatna książka ”Katedra
Marii Panny w Paryżu”. Książka rozpoczyna nową kolekcję Klasyka XIX wieku.
Kolejne tytuły będą do kupienia łącznie z Gazetą, co wtorek w cenie 18 zł.

Z tej okazji ogłaszamy konkurs. Wystarczy na forum Gazeta.pl, w tym wątku,
napisać krótką recenzję powieści Hugo. Dla dziesięciu zwycięzców Konkursu
nagrodami będą zestawy trzech kolejnych płatnych książek z kolekcji "Klasyka
XIX wieku": "Zbrodnia i kara", "Wehikuł czasu", "Germinal".

Na Wasze autorskie recenzje czekamy od 18 do 23 maja 2005 roku. Jury ogłosi
wyniki konkursu 30 maja 2005r.

Regulamin


Życzymy dobrej zabawy i powodzenia w konkursie!

Redakcja Portalu
Obserwuj wątek
    • mala-muu Re: Konkurs na recenzję książki 18.05.05, 20:32
      A nie można by jakoś przesunąć daty zamknięcia? Przecież te kilka dni to za
      mało na
      a) przeczytanie całej książki (zwłaszcza jeśli ktoś pracuje)
      b) napisanie dobrej recenzji.

      Pozdrawiam redakcję
      • Gość: gosia Re: Konkurs na recenzję książki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 23:06
        popieram poprzedniczkę
        chętnie wzięłabym udział w konkursie ale czas jest zbyt krótki

        także pozdrawiam redakcję :-)
        • kubissimo Re: Konkurs na recenzję książki 18.05.05, 23:38
          ja tez chetnie wezme udzial w olimpijskim biegu na 400 metrów, ale mam
          wrazenie, ze przepisy faworyzuja tych, ktorzy biegaja szybciej ;)
          domagam sie rownych szans!

          to jest raptem 500 stron, nie demonizujcie
    • Gość: Marcinlet Re: Konkurs na recenzję książki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 09:06
      redakcja napisała:

      > Drodzy Forumowicze!
      >
      > 17 maja do ”Gazety Wyborczej” została dołączona bezpłatna książka &
      > #8221;Katedra
      > Marii Panny w Paryżu”. Książka rozpoczyna nową kolekcję Klasyka XIX wieku
      > .
      > Kolejne tytuły będą do kupienia łącznie z Gazetą, co wtorek w cenie 18 zł.
      >
      > Z tej okazji ogłaszamy konkurs. Wystarczy na forum Gazeta.pl, w tym wątku,
      > napisać krótką recenzję powieści Hugo. Dla dziesięciu zwycięzców Konkursu
      > nagrodami będą zestawy trzech kolejnych płatnych książek z kolekcji "Klasyka
      > XIX wieku": "Zbrodnia i kara", "Wehikuł czasu", "Germinal".
      >
      > Na Wasze autorskie recenzje czekamy od 18 do 23 maja 2005 roku. Jury ogłosi
      > wyniki konkursu 30 maja 2005r.
      >
      > Regulamin
      >
      >
      > Życzymy dobrej zabawy i powodzenia w konkursie!
      >
      > Redakcja Portalu
      "Katedra Marii Panny w Paryżu" to powieść Hugo. Hugo opisał w niej pewną
      katedrę. Jest to katedra Marii Panny. Znajduje się ona w Paryżu. Wokół tej
      katedry toczy się akcja powieści. Ma ona tak wielkie znaczenie w powieści, że
      Hugo zdecydował się tak właśnie zatytułować swą książkę.
      Czytając książkę, cały czas miałem przed oczami tytułową katedrę.
      Fabuła i akcja powieści są ciekawe. Interesująca jest również narracja, a także
      sami bohaterowie książki. Autor bardzo ciekawie przedstawił ich osobowości i
      dzieje. Są one w pewien sposób związane z Katedrą Marii Panny, która znajduje
      się w Paryżu. Paryż jest stolicą Francji.
      Powieść jest bardzo ciekawa. Podobała mi się. Zachwycił mnie wybitny kunszt
      literacki autora. Uważam, że każdy powinien przeczytać arcydzieło Hugo.
    • Gość: Homo Viator Re: Konkurs na recenzję książki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 13:31
      katedra jest fajna ale reszta nie więc nie będe się zagłębiać w meritum mozre
      lepiej by mi to wyszło gdybym przeczytał opracowanie lub zapytał siedzącą obok
      mnie polonistke ale wole myśleć samodzielnie. Nie dorównam talentowi autora tak
      precyzyjnie uwidocznionym w tym dziele mam jednak nadzieje że nie będe ostatni.
      Swoje słowa adresuje do samego literata: Szkoda że nie żyjesz ! pozostaje mi
      życzyć Ci w formie startej sentencji: Niech Ci ziemia lekka będzie
    • iahveh Re: Konkurs na recenzję książki 20.05.05, 15:30
      Któż z nas nie zna historii Quasimodo, dzwonnika z Notre Dame? Przez lata urósł
      on do rangi symbolu, a cała powieść zachowała swoją ponadczasowość. Wiktor Hugo,
      w swoim stylu, prowadzi nas poprzez mroczne ulice średniowiecznego Paryża,
      wtajemniczając w jego atmosferę, ukazując losy ochydnego garbusa. Cała książka
      jest hymnem tolerancji i pochwałą inności. Hugo doskonale gra naszymi uczuciami:
      od nienawiści po litość i współczucie, piętnując kierowanie się pozorami. Całość
      wzbogacona jest wspaniałymi opisami architektury średniowiecznego Paryża, z
      tytułową katedrą na czele. Dla wszystkich tych, których może irytować dydaktyzm
      Hugo oraz obszerne opisy, polecam film D. Lyncha "Człowiek-Słoń", doskonale
      oddającym przekaz i klimat tej książki.
    • jkordas Re: Konkurs na recenzję książki 20.05.05, 22:36
      Powieść Wiktora Hugo pt. "Katedra Marii Panny w Paryżu" to moim zdaniem
      prawdziwe arcydzieło. Przeczytałem je jednym haustem. Wspaniale przetłumaczone
      z francuskiego, czyta się lekko i przyjemnie. Sama fabuła wciąga i co raz
      zaskakuje. Mnie osobiście szczególnie wzruszył los Quasimoda, jego wszystkie
      życiowe problemy wynikające z odrażającego wyglądu zewnętrznego i to, że mimo
      iż miał naprawdę dobre serce, wszyscy się go brzydzili. To niestety tak
      przypomina mi dzisiejsze bezwzględne czasy dla wszystkich niepełnosprawnych...
      Jest to bardzo ciekawa książka, którą wszystkim polecam. Warto ją przeczytać.


    • mrs.lonely Re: Konkurs na recenzję książki 21.05.05, 17:26
      z początku książka jest dosć nudna, po paru stronach ogarnia nas zdziwenie co
      do odzywek żaków w stosunku do dorosłych osób. Myslałam że w tamtych czasach
      starsi ludzie byli szanowani, a zwłaszcza ludzie na wysokim stanowisku...
      Niespodziewane zwroty akcji, dokładne opisy przez co mozemy sobie wyobrażać
      wiele rzeczy, zwroty w języku łacińskim;. Sama już umiem dzięki temu powiedzieć
      pare słów w łacinie :) A na koniec oczywiście happy end ;-) Polecam tą książke,
      bardzo wciąga =D
      • Gość: ??? Re: Konkurs na recenzję książki IP: *.bts.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.05, 18:45
        czy to naprawde chodzi o to zeby tu na forum napisac ta recenzje?? bo juz zgłupiałam.
      • Gość: shala Gdzie ten happy end??? IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 22.05.05, 17:12
        Gdzie ty tam zobaczyłaś happy end!? Od razu widać, że nie czytałaś tę książkę.
        Więc po co w ogóle piszesz?
    • ydorius Recenzja książki 21.05.05, 19:54

      Książka bardzo ładnie wydana, w twardej krwistoczerwonej oprawie, co osobiście
      bardzo mi się podoba, ponieważ czerwony jest alegorią, trudne słowo, męki
      pańskiej, a do czegóż innego nawiązywać by mogła tytułowa katedra, jeśli nie do
      niej właśnie. Ponadto dodano ciemnoczerowną obwolutę z interesującą - moim
      zdaniem - ryciną przedstawiającą zło, które jest personifikacją, jeszcze
      trudniejsze słowo, kuszenia, a do czegóż innego - moim zdaniem mogłaby się
      odwoływać tytułowa katedra, jeśli nie do kuszenia.
      Podoba mi się bardzo oramentyka okładki książki - myślę tu przede wszystkim o
      obwaolucie, gdyż sama okładka (twarda) jest raczej ascetycznie zaprojektowana,
      co jest metaforą, bardzo trudne słowo, ascezy, w jakiej żył Chrystus, a bez
      niego, rzecz jasna, żadna - nawet tytułowa - katedra nie mogłaby zaistnieć.
      Książka jest wydana na ładnym papierze, czcionka nie powinna przeszkadzać w
      czytaniu, co moim zdaniem jest sporą zaletą. Liczy sobie ta powieść 509 stron, z
      czego ostatnia jest niestety nienumerowana, co jest sporą wadą tej książki, bo
      nie wszyscy potrafią liczyć do 509.

      Reasumując: moim zdaniem książka jest całkiem ładna, dobrze się prezentuje, a
      chwycona w dłoń nie traci na estetyce jak to czasem bywa. Tyle jeśli idzie o
      recenzję książki, zaś treść z przyjemnością opiszę, kiedy tylko się z nią zmierzę.

      m,
      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Pinezka's Potted Meat?
      Incomplete.
      violentowy świat braci y
      • Gość: daria13 Re: Recenzja książki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 21:55
        :)))))
        Gdyby forumowicze mogli wybierać zwycięską recenzję już teraz głosowałabym na
        Ydoriusa!!!!!!!!
        • Gość: Katedra... Re: Recenzja książki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.05, 15:24
          Kupilem GW we wtorek jak szedlem do szkoly... Az cud, ze udalo mi sie ja
          dostac, w koncu po ostatnich zeszlorocznych doswiadczeniach z "imieniem Rozy" i
          tym razem wyobrazenie dostania ksiazki wydawalby sie byc czysta fikcja
          literacka... A jednak nabylem z czego bardzo, ale to bardzo sie ucieszylem... I
          powiem szczerze ze warto bylo wejsc wlasnie w ten wtorek do ksiegarni... Powiem
          krotko zaczolem czytac od razu, obcujac z bohaterami ksiazki Hugo, nabawilem
          sie zamrazajcaego spojrzenia pani profesor od chemii i kuso rzuconego
          pytania: "Szymon, a Ty czym sie zajmujesz ?" rzucilem "Chemia pani profesor ;-
          )"... Badz co badz nie zaluje narazenia sie chemicy bo ksiazke warto bylo
          przeczytac... Jest naprawde napawajaca poiwescia o niezwyklych czasach, troche
          basniowa, troche rzeczywista... Zapewne nie przypdakiem nawiazuje do pierwszej
          ksiazki otwierajacej zeszloroczny kanon lietratury XX w...

          Pozdrowienia

          Szymon

          Post Scriptum <jakze wyraziste nawiazanie ;-)>

          labwin@poczta.fm
          • tymonom Re: Recenzja książki 22.05.05, 15:33
            Ehmm, tak to jest jak sie nie czyta regulaminów... Chcac nie chcac powyzsza
            reneczja jest moja ;-) tyle ze napisana przed zalogowaniem sie.. Dla jasnosci
            kopiuje ja do tego posta:

            > Kupilem GW we wtorek jak szedlem do szkoly... Az cud, ze udalo mi sie ja
            > dostac, w koncu po ostatnich zeszlorocznych doswiadczeniach z "imieniem Rozy"
            i
            >
            > tym razem wyobrazenie dostania ksiazki wydawalby sie byc czysta fikcja
            > literacka... A jednak nabylem z czego bardzo, ale to bardzo sie ucieszylem...
            I
            >
            > powiem szczerze ze warto bylo wejsc wlasnie w ten wtorek do ksiegarni...
            Powiem
            >
            > krotko zaczolem czytac od razu, obcujac z bohaterami ksiazki Hugo, nabawilem
            > sie zamrazajcaego spojrzenia pani profesor od chemii i kuso rzuconego
            > pytania: "Szymon, a Ty czym sie zajmujesz ?" rzucilem "Chemia pani profesor ;-
            > )"... Badz co badz nie zaluje narazenia sie chemicy bo ksiazke warto bylo
            > przeczytac... Jest naprawde napawajaca poiwescia o niezwyklych czasach,
            troche
            > basniowa, troche rzeczywista... Zapewne nie przypdakiem nawiazuje do
            pierwszej
            > ksiazki otwierajacej zeszloroczny kanon lietratury XX w...
            >
            > Pozdrowienia
            >
            > Szymon
            >
            > Post Scriptum <jakze wyraziste nawiazanie ;-)>
            >
            > labwin@poczta.fm

            All rights reserved jak to sie zwyklo mowic... ;P
        • ydorius Re: Recenzja książki 23.05.05, 00:23

          dobrze, już dobrze ale nie krzyczmy po nocy :-)

          m,
          .y.

          ----------------------------------
          What is home without Pinezka's Potted Meat?
          Incomplete.
          violentowy świat braci y
      • Gość: Lech z Kaczogrodu Książka jest ładna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 21:55
        Zgadzam się z recenzją ydoriusa, wyrażając podziw dla jego wiadomości
        intoligatorskich (dosyć trudne słowo). Zauważył on wszelaką symbolikę tej
        książki, a także odkrył skrupulatnie ukrywaną wadę w postaci nieponumerowanej
        strony 509. Odkrycie tej wady skomentował sarkastyczną (trudne słowo w istocie
        swej) i niebozbawioną ironii uwagą, o tym, że nie każdy potrafi policzyć do
        509. Czcionka, jak po raz kolejny zauważył ydorius, nie powinna przeszkadzać w
        czytaniu. Zgadzam się z nim, że jest to jej samoistna (skomplikowane słowo) i
        filozoficzna zaleta. Teraz jednak chciałbym dać popis moich umiejętności
        obserwacyjnych (nie mylic proszę z obsesyjnymi). Mianowicie pragnę zauważyć, że
        ksiązka, choć napisana w wieku XIX nadal dobrze się trzyma i nie widać po niej
        (np. na okładce) śladów niszczycielskiego, wręcz destrukcyjnego (trudne słowo)
        działania czasu. To tyle.

        Pozdrawiam z Miasta Stołecznego Kaczogród, którego prezydentem jest Wielki Lech
        Kaczor
        • hrabalek moja jest wyjątkowa... 21.05.05, 22:09
          ...ponieważ ydorius i Lech nic nie wspomnieli o tasiemce, wydaje mi się więc,
          że tylko moja książka posiada to cudo, dlatego też czytam ją z prawdziwym
          nabożeństwem: bo katedra, bo dzwony, bo tasiemka...




          • Gość: Lech z Kaczogrodu Niestety to nie prawda, Twoja nie jest wyjątkowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 23:45
            Mój miły hrabalku!

            Jest mi niezmiernie przykro, że muszę Ci to zrobić. Zapytasz co? Muszę pozbawić
            Cię poczucia wyjątkowości Twojej książki, jej niezwykłości i niepowtarzalności.
            Z niezmiernym bowiem smutkiem muszę ci wyznać, że moja książka również ma
            tasiemkę.
            Wiem, że to jest dla ciebie szok. Przypuszczam, że przychodzą Ci do głowy myśli
            zamobójcze. Nie rozpaczaj jednak. Nie myśl o tym smutnym odkryciu, które Ci
            zaserwowałem.
            Dlatego też radzę Ci iść na terapię zbiorową do znanego psychologa, dr Oetkera.
            Może on uspokoi Cię.

            Pozdrawiam i trzymam kciuki za Twój układ nerwowy.

            Lech z miasta Kaczogróg, któreg władcą jest Wielki Lech Kaczor
            • daria13 Re: Niestety to nie prawda, Twoja nie jest wyjątk 22.05.05, 00:54
              O! Nowy idol się pojawił! Czy Lech z Kaczogrodu to w istocie swojej
              wcześniejszy Lech, w rzeczy samej? Jeśli to nowy użytkownik to życzeniem moim
              nieskromnym jest więcej takich komentów na forum.
              Zupełnie nowa wielbicielka D.:)
              • Gość: Lech z Kaczogrodu Do darii 13 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 14:29
                Witam mą nową wielbicielkę - darię, o jakże niezwykłym i nieprawdopodobnym
                nazwisku: 13. Prawdę rzeczesz, iżbym pierwszy raz na Forum Gazety.pl gościł
                był. Wszakże książka Wiktora Hugo (którego mylić nie należy ze znanym trollem o
                żonie jednej i dwojgu potomstwa, których zła Scylla i jej niegodny wspólnik
                uwięzili) skłania nas do zacnych refleksji intoligatorskich na temat jejże to
                wydania z AD 2005(r:-) dokonanego przez Gazetę Wyborczą. Mam ja nadzieję, iż
                książka ta skłonii również i inne egzystencje ludzkie to zawarcia na tym to
                forum internetowym (z internowanym nie myliwszy) swych zacnych i czcigodnych
                myśli. Teraz zaś kończyć muszę zdaniem filmowym jednoznacznym w języku
                anglosasów lub jankesów także. Mianowicie:

                MAY THE FORCE BE WITH YOU!!!
            • hrabalek ..wielce nabożne 22.05.05, 10:28
              ...jakże wspaniale czuje się człowiek, kiedy wie ,że nie tylko on traktować
              może książkę czytaną właśnie- jako wielce nabożne dzieło. Tasiemka zawsze
              kojarzy mi się z książeczką do nabożeństwa i myślę ,że dobry zwyczaj stosowania
              owej wstążeczki rozszeżyć mógłby się na inne księgi.
              Już cieszę się,że Dostojewski taką wstążeczką również będzie przepasany-co
              grzesznika jednego pośmiertnie zrehabilituje i z nabożeństwem do jego knigi
              podejdę, bo póki co wnętrza mi się przewracają-gdy Go biorę do ręki.
              Ileż to jedna wstążeczka zdziałać może z psychiką takiej dewoty jak ja.:)

              P.S.
              Dr. Oetker jedynie z proszkiem do pieczenia mi się kojarzy, a proszek do
              pieczenia zaś tylko z łódzką policją, która piecze zakalce tylko przy użyciu
              właśnie tego proszku.
              No starczy grafomaństwa.Czas na mszę jak w niedzielę przystało.Dzwonią w Notre
              Dame.
              • hrabalek Re: ..wielce nabożne 22.05.05, 11:25
                120 lat temu- 22 maja 1885 zmarł Viktor Hugo.

                "Uśmiech jest jak słońce, które spędza chłód z twarzy"- W. Hugo
          • ydorius no tak... 23.05.05, 00:20

            tasiemka objawiła się dopiero po pobieżnym przekartkowaniu książki, dlatego też
            umknęła mej uwadze zrazu (nie, nie chodzi o takie mięso). Ale jest, również
            utrzymana w kolorystyce (nie jest niebieska ni żółta).
            Dzięki Lechu za uzupełnienie recenzji, myślę sobie, że jeśli któryś z nas wygra
            (a może się to zdarzyć, zwłaszcza jeśli niewidoma sierotka będzie ciągnęła losy
            z wnętrza maszyny losującej), że podzielimy się trofeum: jeden weźmie zbrodnię i
            germinal a drugi karę i wehikuł, OK?

            Z drugiej strony (to takie książkowe słowo, przez cały powyższy post chciałem go
            użyć), miotają mną sprzeczne uczucia, czy w ogóle winniśmy przyjmować
            hipotetyczną (nie, nie chodzi o zastaw domu lub mieszkania) nagrodę, bo to by
            naonczas znaczyło, że błazen jest lepiej wynagradzany od rzemieślnika, a to już
            niebezpiecznie trąci polityką.

            z pozdrowieniem tradycyjnym,

            m,
            .y.

            ----------------------------------
            What is home without Pinezka's Potted Meat?
            Incomplete.
            violentowy świat braci y
            • Gość: Lech z Kaczogrodu Do ydoriusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 13:54
              Tak, zaiste i zaliwżdy rację rzeczesz ydoriusie. Podział twój ZRAZU mnie się
              podobał, ażeby nagrody nasze podzielić. Błazen wszak błaznem, ale niech
              niewidoma sierotka zdecydować raczy czy przyjąć czy nie przyjąć naszych owoców
              pracy. Mam jednakowoż do Ciebie pytanie: czy potrzebują logować się ja, ażeby
              potwiedzić moje istnienie wobec Gazety.pl "Wyborczą" zwaną. O odpowiedź
              niezwłoczną proszę i oczekuję...

              Lech z Kaczogrodu
              • ydorius Drogi Lechu z Kaczogrodu 23.05.05, 14:13

                (przy okazji drobna dygresja, że Kaczogród niedługo może być od Bałtyku do Tatr,
                brrr...), o ile nie dostaniesz specjalnej dyspensy od gazety (a chyba nie
                dostaniesz), w rzeczy samej winieneś się zalogować. Aczkowiek teraz to ja nie
                wiem, czy przypadkiem nie jest już po ptactwie (domowym). Gdyby się zaś tak
                zdarzyło, że nasza błazenada odniesie rzeczowy skutek to i tak rozplanujemy
                jakoś podział dóbr doczesnych (najwyżej się spienięży i przepije, co zrobić, w
                końcu dobra literatura bez wódki to jak polityka bez idioty i nie, nie chodzi mi
                o Dostojewskiego), OK?

                m,
                .y.

                ----------------------------------
                What is home without Pinezka's Potted Meat?
                Incomplete.
                violentowy świat braci y
                • tomek1991r Lech z Kaczogrodu prosi o dyspensę Gazetę.pl 23.05.05, 21:08
                  Zwracamm się z uprzejmą prośbą do Gazety.pl o udzielenie mi dyspensy na moje
                  błędy w postaci:
                  TEGO, ŻE nie zalogowałem się przed wystawieniem moich "recenzji"

                  UZASADNIENIE: nie wiedziałem wszak, że mam się logować, zaliwżdy bowiem na
                  Forum tak zacnym pierwszy raz goszczon byłem, proszę więc o przebaczenie i
                  zrozumienie. Teraz jestem zalogowany.

                  Prośba ta dotyczy niestety tylko sytuacyji, w której wygran bym był z
                  ydoriusem. Jeśli jednak takowoż by się nie stało, dyspensa twa, o Gazeto
                  (której o. Dyrektorem jest Adam M......) jest mi niekoniecznie zaprawdę
                  potrzebna. Mimo jednak i nade wszystko z góry (nie chodzi mi o Mount Everest)
                  dziękuję....

                  Lech z Kaczogrodu (juz zalogowany)
    • grubakama Re: Konkurs na recenzję książki 22.05.05, 12:13
      WIKTOR HUGO "Katedra Marii Panny w Paryzu".
      Akcja książki rozpoczyna się 6 stycznia 1482roku. W tym dniu była podwójna
      uroczystość, która poruszyła ludność Paryża: dzień Trzech Króli i Święto
      Błaznów. W "Katedrze Marii Panny w Paryżu" mamy kilku prawie równoważnych
      bohaterów. Sa nimi: tytułowy dzwonnik Quasimodo, jego opiekun, a zarazem
      archidiakon w katedrze Klaudiusz Frollo, cyganka Esmeralda, oraz pisarz i
      filozof, ale także uliczny cyrkowiec Piotr Gringoire. Pojawia się też duzo
      innych postaci, których losy w przeróżny sposób przeplatają się z losami
      głównych bohaterów.
      Quasimodo poznajemy w czasie Święta Błaznów, podczas którego wybierany jest
      papież błaznów. Wyboru na to niezwykłe stanowisko dokonuje się na podstawie...
      najszpetniejszej miny. Jak myslicie, kto zdobył ten tytuł?
      Ciekawym elementem książki są zawarte w niej rozważania. Znajdziemy eseje
      dotyczące architektury (o katedrze Notre Dame i Paryżu) i filozofii. Są
      napisane w bardzo przystępny sposób.
      W książce urzekł mnie romantyzm i to oczywiście za sprawą Quasimodo, który
      wywołuje takie uczucia, mimo swej brzydoty.
      Kilkaset stron (a dokładnie 506, nie licząc spisu treści)"Katedry Marii Panny w
      Paryżu" pochłania się w trzy wieczory. Nic tam nie jest trudne, akcja trzyma w
      napięciu, choc może jest mało skomplikowana, dzieki czemu ksiązke lekko sie
      czyta.
      Tą książke naprawdę warto przeczytać. Można w niej znaleźć ciekawych bohaterów,
      ciekawą narrację, średniowieczny świat, z jego pięknem, niebezpieczeństwami,
      prostotą ale i różnorodnością, filozoficzne rozważania, trochę historii i
      historii sztuki. Znakomita książka znakomitego pisarza. Gorąco polecem.

    • bartek_mx Re: Konkurs na recenzję książki 22.05.05, 15:36
      Nie ma nic gorszego niż nieodwzajemniona miłość – dobrze wie o tym bohater
      powieści Wiktora Hugo, garbaty Quasimodo. Przez lata wyszydzany, skazany na
      życie w świątyni dzwonnik, mimo całej swej cielesnej ułomności potrafi kochać –
      i takim właśnie uczuciem darzy piękną cygankę Esmeraldę, nawinie zakochaną w
      próżnym oficerze. Jest ona także celem pożądania targanego namiętnościami
      Frollo, diakona Katedry Św. Marii Panny – w której splatają się losy bohaterów,
      doświadczających tak miłości jak i cierpienia. I ja wraz z nimi podczas lektury
      poznałem smak współczucia ale i nienawiści – uczuć nikomu obcych, tak bliskich
      każdemu z nas. Chwytająca za serca powieść, opatrzona pięknymi opisami
      architektury średniowiecznego Paryża i ciekawostkami z historii Francji to hymn
      o miłości, który skłania do refleksji także nad trudami życia. I właśnie
      dlatego, tę powieść trzeba przeczytać!
    • mazikk87 Re: Konkurs na recenzję książki 22.05.05, 18:08
      "Katedra Marii Panny w Paryżu" – jeden czas ,jedna przestrzeń?
      Czytając tą powieść czytelnik zastanawia się nad sensem jego napisania. Wiktor
      Hugo stworzył dzieło dla paryżan czy dla potomności całego świata? Stwarza dla
      czytelnika średniowieczny Paryż, przedstawia jego ewolucje i zatrzymuje się na
      XV wieku. Również sam początek dzieła "Trzysta czterdzieści osiem lat, sześć
      miesięcy i dziewiętnaście dni temu zbudziło mieszkańców Paryża głośne bicie
      wszystkich dzwonów(...)" powoduje że odbiorca staje się obcy dla ówczesnego
      świata (ja przynajmniej na początku poczułem się zniesmaczony) . Jednak zły czar
      pryska po kilku stronach, autor skupia się na problemach w skali makro , to juz
      nie jest ten jego własny egocentryczny Paryż i jego defektami czy wadami,
      rozprawia się z całym wandalizmem, traktat o zepsuciu moralnym społeczeństwa i
      jego mentalności oraz ukazanie prawdziwy wartości życiowych – ponadczasowych.
      Czytelnik wpada w wir uliczek, mostów, wież, dzielnik a także rynsztoków i
      innych podobnych świństw, wędruje z narratorem po różnych placach , zagląda w
      zakamarki, próbuje i odnajduje się w tych średniowiecznych czasach. Jest to
      pierwszy sposób poznania ówczesnego świata. Drugi sposób to odkrycie go przez
      pryzmat bohaterów, a tutaj Wiktor Hugo wykazał się niemałym kunsztem pisarskim,
      a argumentuję to ich złożonością.
      Można powiedzieć że są to osoby ni to dobre, ni to złe. W czasie ich poznawania
      ujawniają nam ich cechy , często plujemy się w brodę za pochopną ocenę , raz za
      zbyt pozytywną a drugi za zbyt negatywną. Często możemy zarzucić winę
      narratorowi, że daliśmy się wplątać w jego grę słów i stawiliśmy na jakiejś
      postaci kreskę. I tak : dzwonnik Quasimodo, jego opiekun – Klaudiusz Frollo,
      cyganka Esmeralda, oraz pisarz i filozof, Piotr Gringoire , znajdują swoje
      odzwierciedlenie w dzisiejszym świecie. Autor stwarza kontrast wielorakich
      płaszczyznach : szpetota Quasimodo i piękno Esmeraldy, sztuka średniowiecza i
      jej wypieranie przez przesyt, struktura społeczeństwa (bogactwo – bieda),
      uczucia ( miłość – nieodwzajemnione uczucia). Wiktor Hugo zatem jawi się jako
      doskonały psycholog, który poddaje psychoanalizie nie tylko samych bohaterów jak
      również czytelnika. Kolejnymi elementami które przykuwają do tegoż dzieła są
      rozważania autora na temat sztuki, architektury i jej postępu( katedra Notre
      Dame) jak i również filozofii.
      Sposób w jakim one są przekazane powoduje, iż pomimo tylu informacji nawet
      człowiek nie znający się na rzeczy szybko połapie się , a dla pasjonatów sztuką
      jest to element wart zainteresowania. Duch epoki jest świetnie oddany z
      stryczkiem i palącymi stosami w tle, z jego ciemną stroną a także szczęściem
      jakiego można tam zaznać, niebezpieczeństwami oraz wartką akcją. Narracja pomaga
      wczuć się w opis sytuacji , miejsca lub bohatera; w perfekcyjny sposób tworzy
      mapy Paryża , sylwetki bohaterów , zdarzenia dzięki wyobraźni czytelnika. Można
      odnieść wrażenie że autor zawładnął Twoją wyobraźnią a Ty jesteś uczestnikiem
      tej powieści, bo los Quasimodo ( czyt. nieodwzajemniona miłość oraz wyobcowanie
      ) się odmienia. Doszliśmy do wniosku że hipoteza na początku jest nic nie wartym
      zdaniem, bo sam chcesz tu i teraz tam się znaleźć.
      • mazikk87 Re: Konkurs na recenzję książki 22.05.05, 20:03
        mazikk87 napisał:

        > "Katedra Marii Panny w Paryżu" – jeden czas ,jedna przestrzeń?
        > Czytając tą powieść czytelnik zastanawia się nad sensem jego napisania. Wiktor
        > Hugo stworzył dzieło dla paryżan czy dla potomności całego świata? Stwarza dla
        > czytelnika średniowieczny Paryż, przedstawia jego ewolucje i zatrzymuje się na
        > XV wieku. Również sam początek dzieła "Trzysta czterdzieści osiem lat, sześć
        > miesięcy i dziewiętnaście dni temu zbudziło mieszkańców Paryża głośne bicie
        > wszystkich dzwonów(...)" powoduje że odbiorca staje się obcy dla ówczesnego
        > świata (ja przynajmniej na początku poczułem się zniesmaczony) . Jednak zły cza
        > r
        > pryska po kilku stronach, autor skupia się na problemach w skali makro , to juz
        > nie jest ten jego własny egocentryczny Paryż i jego defektami czy wadami,
        > rozprawia się z całym wandalizmem, traktat o zepsuciu moralnym społeczeństwa i
        > jego mentalności oraz ukazanie prawdziwy wartości życiowych – ponadczaso
        > wych.
        > Czytelnik wpada w wir uliczek, mostów, wież, dzielnik a także rynsztoków i
        > innych podobnych świństw, wędruje z narratorem po różnych placach , zagląda w
        > zakamarki, próbuje i odnajduje się w tych średniowiecznych czasach. Jest to
        > pierwszy sposób poznania ówczesnego świata. Drugi sposób to odkrycie go przez
        > pryzmat bohaterów, a tutaj Wiktor Hugo wykazał się niemałym kunsztem pisarskim,
        > a argumentuję to ich złożonością.
        > Można powiedzieć że są to osoby ni to dobre, ni to złe. W czasie ich poznawania
        > ujawniają nam ich cechy , często plujemy się w brodę za pochopną ocenę , raz za
        > zbyt pozytywną a drugi za zbyt negatywną. Często możemy zarzucić winę
        > narratorowi, że daliśmy się wplątać w jego grę słów i stawiliśmy na jakiejś
        > postaci kreskę. I tak : dzwonnik Quasimodo, jego opiekun – Klaudiusz Frol
        > lo,
        > cyganka Esmeralda, oraz pisarz i filozof, Piotr Gringoire , znajdują swoje
        > odzwierciedlenie w dzisiejszym świecie. Autor stwarza kontrast wielorakich
        > płaszczyznach : szpetota Quasimodo i piękno Esmeraldy, sztuka średniowiecza i
        > jej wypieranie przez przesyt, struktura społeczeństwa (bogactwo – bieda),
        > uczucia ( miłość – nieodwzajemnione uczucia). Wiktor Hugo zatem jawi się
        > jako
        > doskonały psycholog, który poddaje psychoanalizie nie tylko samych bohaterów ja
        > k
        > również czytelnika. Kolejnymi elementami które przykuwają do tegoż dzieła są
        > rozważania autora na temat sztuki, architektury i jej postępu( katedra Notre
        > Dame) jak i również filozofii.
        > Sposób w jakim one są przekazane powoduje, iż pomimo tylu informacji nawet
        > człowiek nie znający się na rzeczy szybko połapie się , a dla pasjonatów sztuką
        > jest to element wart zainteresowania. Duch epoki jest świetnie oddany z
        > stryczkiem i palącymi stosami w tle, z jego ciemną stroną a także szczęściem
        > jakiego można tam zaznać, niebezpieczeństwami oraz wartką akcją. Narracja pomag
        > a
        > wczuć się w opis sytuacji , miejsca lub bohatera; w perfekcyjny sposób tworzy
        > mapy Paryża , sylwetki bohaterów , zdarzenia dzięki wyobraźni czytelnika. Można
        > odnieść wrażenie że autor zawładnął Twoją wyobraźnią a Ty jesteś uczestnikiem
        > tej powieści, bo los Quasimodo ( czyt. nieodwzajemniona miłość oraz wyobcowanie
        > ) się odmienia. Doszliśmy do wniosku że hipoteza na początku jest nic nie warty
        > m
        > zdaniem, bo sam chcesz tu i teraz tam się znaleźć.

        poprawa ( 3 błedy usunięte ) :

        "Katedra Marii Panny w Paryżu" – jeden czas ,jedna przestrzeń?
        Czytając tą powieść czytelnik zastanawia się nad sensem jej napisania. Wiktor
        Hugo stworzył dzieło dla paryżan czy dla potomności całego świata? Stwarza dla
        czytelnika średniowieczny Paryż, przedstawia jego ewolucje i zatrzymuje się na
        XV wieku. Również sam początek dzieła "Trzysta czterdzieści osiem lat, sześć
        miesięcy i dziewiętnaście dni temu zbudziło mieszkańców Paryża głośne bicie
        wszystkich dzwonów(...)" powoduje że odbiorca staje się obcy dla ówczesnego
        świata (ja przynajmniej na początku poczułem się zniesmaczony) . Jednak zły czar
        pryska po kilku stronach, autor skupia się na problemach w skali makro , to juz
        nie jest ten jego własny egocentryczny Paryż z jego zaletami i wadami,
        rozprawia się z całym wandalizmem, traktatuje o zepsuciu moralnym społeczeństwa i
        jego mentalności oraz ukazuje prawdziwe wartości życiowe – ponadczasowe.
        Czytelnik wpada w wir uliczek, mostów, wież, dzielnik a także rynsztoków i
        innych podobnych świństw, wędruje z narratorem po różnych placach , zagląda w
        zakamarki, próbuje i odnajduje się w tych średniowiecznych czasach. Jest to
        pierwszy sposób poznania ówczesnego świata. Drugi sposób to odkrycie go przez
        pryzmat bohaterów, a tutaj Wiktor Hugo wykazał się niemałym kunsztem pisarskim,
        a argumentuję to ich złożonością.
        Można powiedzieć że są to osoby ni to dobre, ni to złe. W czasie ich poznawania
        ujawniają nam ich cechy , często plujemy się w brodę za pochopną ocenę , raz za
        zbyt pozytywną a drugi za zbyt negatywną. Często możemy zarzucić winę
        narratorowi, że daliśmy się wplątać w jego grę słów i stawiliśmy na jakiejś
        postaci kreskę. I tak : dzwonnik Quasimodo, jego opiekun – Klaudiusz Frollo,
        cyganka Esmeralda, oraz pisarz i filozof, Piotr Gringoire , znajdują swoje
        odzwierciedlenie w dzisiejszym świecie. Autor stwarza kontrast wielorakich
        płaszczyznach : szpetota Quasimodo i piękno Esmeraldy, sztuka średniowiecza i
        jej wypieranie przez przesyt, struktura społeczeństwa (bogactwo – bieda),
        uczucia ( miłość – nieodwzajemnione uczucia). Wiktor Hugo zatem jawi się jako
        doskonały psycholog, który poddaje psychoanalizie nie tylko samych bohaterów jak
        również czytelnika. Kolejnymi elementami które przykuwają do tegoż dzieła są
        rozważania autora na temat sztuki, architektury i jej postępu( katedra Notre
        Dame) jak i również filozofii.
        Sposób w jakim one są przekazane powoduje, iż pomimo tylu informacji nawet
        człowiek nie znający się na rzeczy szybko połapie się , a dla pasjonatów sztuką
        jest to element wart zainteresowania. Duch epoki jest świetnie oddany z
        stryczkiem i palącymi stosami w tle, z jego ciemną stroną a także szczęściem
        jakiego można tam zaznać, niebezpieczeństwami oraz wartką akcją. Narracja pomaga
        wczuć się w opis sytuacji , miejsca lub bohatera; w perfekcyjny sposób tworzy
        mapy Paryża , sylwetki bohaterów , zdarzenia dzięki wyobraźni czytelnika. Można
        odnieść wrażenie że autor zawładnął Twoją wyobraźnią a Ty jesteś uczestnikiem
        tej powieści, bo los Quasimodo ( czyt. nieodwzajemniona miłość oraz wyobcowanie
        ) się odmienia. Doszliśmy do wniosku że hipoteza na początku jest nic nie wartym
        zdaniem, bo sam chcesz tu i teraz tam się znaleźć.
        • Gość: Tyrek Re: Konkurs na recenzję książki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 21:13
          "Z tej okazji ogłaszamy konkurs. Wystarczy na forum Gazeta.pl, w tym wątku,
          napisać krótką recenzję powieści Hugo"...Krótką !!!
          • Gość: Adam Re: Konkurs na recenzję książki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.05, 17:50
            "Z tej okazji ogłaszamy konkurs. Wystarczy na forum Gazeta.pl, w tym wątku,
            napisać krótką recenzję powieści Hugo" - widać jak zależy Ci na poprawianiu
            innych osób to pierw popracuj nad interpetacją tekstu czytanego =] Ze zdania
            wynika iż słowo "wystarczy" jest względne - bo może nie wystarczyć ta krótka
            recenzja . I tu Cie mam ( w zasadzie "MAMY CIĘ"). Z rozgoryczonym pozdrowieniem
            Adam ;)
    • samotna_pasazerka Re: Konkurs na recenzję książki 22.05.05, 18:57
      "Katedra Marii Panny w Paryżu" to tragiczna historia zwykłych ludzi- Quasimodo,
      Esmeraldy, archidiakona Frollo.Wszystkich łączy jedno- nieszczęśliwa miłość
      pełna cierpień i upokorzeń. Na kartach powieści poznajemy ich psychikę, a także
      przyglądamy się jak usilnie próbują walczyć ze swoim przeznaczeniem.
      Książka jest pełna niewiarygodnie żywych obrazów Paryża i jego średniowiecznych
      mieszkańców. Te opisy, sceny pełne realizmu i dramatyzmu, rozważania
      filozoficzne, a także fragmenty dotyczące architektury - wszystko to w
      niesamowity sposób przybliża nam ówczesnych ludzi i epokę, w kórej żyją oraz
      pozwala wczuć się w atmosferę tamtych czasów.
      Ciężko ubrać w słowo wszystkie uczucia, które wywołuje dzieło Wiktora Hugo:
      wzruszenie? smutek? współczucie? podziw? A może zupełnie coś innego?
      Jednym słowem: wspaniała książka od pierwszej do odtatniej strony.
    • Gość: abcdefghijk Re: Konkurs na recenzję książki IP: *.netg.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.05, 20:49
      Książka dokładnie taka sama jak wszystkie inne, zupełnie podobna do tej do
      nabożeństwa i to wcale nie przez tą poniekąd wyjątkową tasiemkę, zbliżona do
      arcydzieła Telekomunikacji jakim jest spis abonentów. Zapytacie dlaczego? Jak
      obie powyższe i kilka milionów innych posiada opisaną z nabożną precyzją
      okładkę i treść zawartą na jakże podobnych do siebie stronach. A co do treści -
      można ją interpretować dwojako - raz dosłownie - co już zostało przedstawione.
      Drugie podejście pewnie trochę nietypowe - dla mnie ta książka to nic innego
      jak romansidło napisane w XIX dla XIX-wiecznych kobitek, które pragną odnaleźć
      wielką miłość.

      A teraz pewnie na moją głowę posypią się gromy z "jasnego" nieba ;P
      • hrabalek Re: Konkurs na recenzję książki 22.05.05, 21:19

        ...e tam zaraz gromy, chociaż taka duchota w powietrzu wisi,żeby parę kropli
        się zdało...

        Myślę,że wielce pochlebną jest Twoja recenzja.
        Pisząc , iż to"romansidło napisane dla XIX kobitek, które pragną odnależć
        wielką miłość"-masz rację.
        Takie było ówczesne zapotrzebowanie i Hugo świetnie mu sprostał.
        Myślę ,że Pan Bóg w genach przez te wszystkie lata aż tak bardzo nie namieszał
        i dzięki temu nadal możemy- my kobitki - taką literaturą się rozkoszować, a i
        żadnemu 100% przedstawicielowi płci przeciwnej nic nie ubędzie , a wręcz
        przeciwnie - jeśli przeczyta tę książkę.


        ..a tasiemka?- do diabła z tasiemką.
    • kubissimo Katedra Marii Panny w Paryżu 23.05.05, 00:02
      Powieść Wiktora Hugo miała szczęście i nieszczęście trwale zapisać się w
      zbiorowej świadomości. Szczęście, ponieważ do dziś historia dzwonnika z Notre-
      Dame wzrusza czytelników oraz inspiruje kolejne pokolenia artystów. Wystarczy
      przypomnieć, że na jej podstawie powstało kilkanaście produkcji filmowych i
      telewizyjnych, opera, a nawet musical. Nieszczęście polega na tym, że żadna z
      tych produkcji nie udźwignęła ciężaru powieści Hugo, skupiając się wyłącznie na
      dramatycznym wątku miłosnym.

      Jednak "Katedra Marii Panny w Paryżu" to coś więcej niż opowieść o miłości
      nieszczęśliwego garbusa do pięknej Cyganki. Mamy tu zdradę i nienawiść,
      odrzucenie i zemstę, ślepe posłuszeństwo i ostateczny bunt, oraz namiętność,
      która przesłania zarówno religijność, jak i trzeźwość myślenia. Wszystko to w
      mistrzowsko skonstruowanej fabule, w której nawet pozornie niezwiązane wątki
      splatają się w całość i prowadzą do finału godnego greckiej tragedii

      Ponadto w ramy powieści Hugo wplótł refleksje na temat średniowiecznego Paryża,
      jego architektury i historii. Te fragmenty z powodzeniem mogłyby żyć własnym
      życiem w oddzieleniu od fabuły i m.in. to właśnie one decydują o
      sile "Katedry". Hugo odszedł od literackiej tradycji, która w początkach XIX
      wieku dopuszczała jedynie wyidealizowany obraz średniowiecza. Paryż - niemy,
      choć wszechobecny bohater powieści - jest pokazany jako miasto kontrastów:
      wspaniałej architekturze katedry zostaje przeciwstawiony brud rynsztoków i
      nędza mieszkańców, autorytet władzy wyśmiewany jest przez stany niższe podczas
      święta błaznów, a majestat prawa służy do realizacji prywatnych interesów. Dziś
      tak wielowymiarowy obraz wydaje się być oczywisty, jednak należy pamiętać, że
      dzieło Hugo ukazało się w 1831 r., kilkadziesiąt lat przed narodzinami powieści
      naturalistycznej.

      Podobnie zakreślone zostały postacie głównych bohaterów. Hugo udało się
      stworzyć zarówno udane portrety całych grup społecznych, jak i poszczególnych
      postaci, które wymykają się jednoznacznym ocenom. Jego bohaterom znacznie
      bliżej do pełnych życia postaci z "Wielkiego testamentu" Fracois Villona, niż
      do rycerskich bohaterów z poematów Ariosta, czy "Ivanhoe" Waltera Scotta.

      Pod wieloma względami powieść Hugo może zostać uznana za nowatorską. Jednak w
      przeciwieństwie do wielu eksperymentów literackich "Katedra" od początku
      cieszyła się zarówno uznaniem krytyków, jak i popularnością czytelników. I
      właściwie cieszy się nią do dziś, bo jedni zachwycają się rozwiązaniami
      formalnymi, drudzy wzruszają się opowieścią o miłosnym "łańcuszku nieszczęścia"
      z piękną Esmeraldą w środku.
      • Gość: Tyre Re: Katedra Marii Panny w Paryżu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 12:41
        2 minuty za późno =D
        • kubissimo Re: Katedra Marii Panny w Paryżu 23.05.05, 14:51
          ?
          • Gość: Tyre Re: Katedra Marii Panny w Paryżu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 18:14
            Gdybyś przeczytał uważnie regulamin, jest tam zaznaczone - do 23. A do 23,
            znaczy do 00:0, 23 maja. Nie włącznie z 23 maja. Do.
            • kubissimo Re: Katedra Marii Panny w Paryżu 23.05.05, 18:43
              dla mnie 'do 23.' znaczy z 23 wlacznie
              a jezeli Ty masz racje, to swiat sie nie konczy
              w kazdym razie milo, ze zawistnie sie cieszysz - witamy w Polsce :)
              • Gość: Adam Re: Katedra Marii Panny w Paryżu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.05, 19:34
                kubissimo masz rację . Tyrek nie umiał sam napisac recencji wiec wyszydza innych
                • Gość: Tyre Re: Katedra Marii Panny w Paryżu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 19:59
                  Moze i nie umiałem - ale przynajmniej o tym wiem i nie piszę czegoś, co tylko
                  by zaśmiecało forum =) /// Jaki zawistny:P To była braterska troska =D
                  • kubissimo Re: Katedra Marii Panny w Paryżu 23.05.05, 20:13
                    no nie wiem
                    w tym watku nasmieciles czterokrotnie :P
    • bandar Re: Konkurs na recenzję książki 23.05.05, 11:11
      Człowiek często z rozrzewnieniem spogląda w przeszłość. Wiktor Hugo wyraża w
      swej powieści żal za traconą stopniowo dawną architekturą, którj
      najdoskonalszym wyrazem jest tytułowa katedra Marii Panny. Średniowieczny Paryż
      stanowi tło dla wydarzeń niekoniecznie napawających tęsknotą za minionymi
      czasami. Wręcz przeciwnie, historia Quasimodo, Esmeraldy, Klaudiusza Frollo
      pełna jest tragizmu, czy też nawet czasami patosu, którego jednak tak pragną
      czytelnicy. Przyjrzyjmy się bowiem fabule - wszystko jest w niej
      nieprawdopodobe, tak nieprawdobodobne, że miejscami naiwne i dziecinnie łatwe
      do przewidzenia; ale jednocześnie tak nieprawdopodobne, że aż wciągające.
      Dlatego też, czytając tę książkę, myślimy "phi, przecież coś podobnego mogę
      obejrzeć w każdej telenoweli" i jest to prawda. Nie odkładamy jednak książki na
      półkę, podobnie jak nie przełączylibyśmy telewizji w trakcie najnowszego
      odcinka "M jak miłość". Nawet jeżeli wydaje nam się, że jest to okropne.
    • 000lmm000 Re: Konkurs na recenzję książki 23.05.05, 20:06
      Książka francuskiego poety, powieściopisarza, dramaturga Wiktora Hugo
      pt. „Katedra Marii Panny w Paryżu” należy do kanonu dzieł literatury światowej.
      Istnieje wiele adaptacji filmowych tej powieści, jednak żadna nie oddaje w
      pełni tego cudownego realistycznie odmalowanego pejzażu średniowiecznego Paryża.
      Komuś może się wydawać, że jest w niej zbyt wiele opisów architektury miasta,
      ale to właśnie wytwarza klimat, pozwala wczuć się w nastrój tamtych czasów. W
      takiej właśnie atmosferze rozgrywa się dramat miłości i nienawiści. Pięknie
      zarysowane postacie głównych bohaterów powieści – tancerki Esmeraldy, dzwonnika
      Quasimodo i księdza Klaudiusza Frollo, należą do wybitnych, pobudzających
      wyobraźnię kreacji romantycznych.
      Czyż te uczucia miłości, nienawiści i zemsty, które przeżywają bohaterowie są
      nam współczesnym ludziom, aż tak bardzo obce? Czyż postawa okrutnie
      pokrzywdzonego przez naturę dzwonnika nie wzrusza? Występuje tutaj odwieczny
      problem nieodwzajemnionej miłości, przecież i nam nie obcy.
      Właśnie te walory książki sprawiają, że jest dziełem ponadczasowym. Zawarte w
      niej prawdy historyczne i pełne humanizmu spojrzenie na świat sprawiają, iż
      sięgają po nią kolejne pokolenia, ucząc się miłości i tolerancji.
      • pola_negri Re: Konkurs na recenzję książki 25.05.05, 08:16
        Wydawało mi się, że aby napisać recenzję, należy przeczytać książkę.
        Ja przeczytać nie zdążyłam, więc i recenzja nie powstała.
        Patrząc na większość wypowiedzi widzę, że nieznajomość lektury kompletnie nie
        przeszkadza w pisaniu o niej...
        • Gość: autor Twoja Stara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 13:40
          może ktoś napisze recenzję Twojej Starej w Paryżu?
          • Gość: redakcja Re: Twoja Stara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 13:41
            nagrodą niech bedzie pobyt z Twoją Starą w Paryżu
    • redakcja Rozwiązanie konkursu 30.05.05, 15:47
      Witajcie!

      Jury zakończyło obrady, nagrody otrzymają:

      iahveh
      jkordas
      grubakama
      bartek_mx
      mazikk87
      samotna_pasazerka
      kubissimo
      bandar
      000lmm000
      tomek1991

      Zwycięzcom gratulujemy, wszystkim uczestnikom
      konkursu dziękujemy za udział we wspólnej zabawie.


      pozdrawiamy,
      Redakcja Portalu
      • Gość: ja-nowa Re: Rozwiązanie konkursu IP: *.radioalfa.com.pl / *.radioalfa.pl 30.05.05, 21:05
        Czyli wszyscy, którzy podeszli do tematu ze śmiertelną powagą ;-( To kara dla
        ydoriusa i kolegów za robienie sobie jaj z redakcji (trudne słowo), przepraszam
        Redakcji.
        • ydorius Re: Rozwiązanie konkursu 31.05.05, 09:57

          Na szczęście okazało się, że nie do końca, albowiem Lech z Kaczogrodu, już jako
          zalogowany tomasz otrzymał nagrodę :-)
          Co oznacza, że zgodnie z umową ydorius i reszta trupy (nie, nie chodzi o zwłoki)
          ma szansę wzbogacić się intelektualnie :-)

          Lechu! (tu krzyczę)
          Weź Ty zrób mi @ na skrzynkę, co robimy z tym niespodziewanym fantem (nie, nie
          chodzi o popularny napój gazowany) :-)

          m,
          .y.

          ----------------------------------
          What is home without Pinezka's Potted Meat?
          Incomplete.
          to przez Isabel ślimaki się popłakały
      • kubissimo Re: Rozwiązanie konkursu 30.05.05, 21:18
        o, milo
        dzieki :)
        • chiara76 gratulacje:) n/t 31.05.05, 10:03

        • mazikk87 Re: Rozwiązanie konkursu 31.05.05, 12:25
          Gratuluję wygranej życzy również Wygrany :P
    • bartek_mx Re: Konkurs na recenzję książki 06.06.05, 14:37
      Dostaliście już przesyłkę?
      • kubissimo Re: Konkurs na recenzję książki 06.06.05, 15:06
        nie
      • grubakama Re: Konkurs na recenzję książki 06.06.05, 17:25
        Ja tez jeszcze nie dostałam przesyłki.
      • mazikk87 Re: Konkurs na recenzję książki 06.06.05, 18:37
        bartek_mx napisał:
        > Dostaliście już przesyłkę?
        Haa, normalnie ludzie czytacie w myslach :D sam chciałem podobny wątek założyc
        bo tak jak Wy nie dostałem paczki ;(
        • kubissimo Re: Konkurs na recenzję książki 06.06.05, 19:05
          moze czekaja az na rynku bedzie GERMINAL, zebysmy nie kuli spoleczenstwa w
          oczy, tym ze juz mamy, a inni nie ;)
          • kubissimo Re: Konkurs na recenzję książki 06.06.05, 19:06
            tzn kłuli :D
            • mazikk87 Re: Konkurs na recenzję książki 06.06.05, 19:32
              To ja poproszę priorytetem :P
            • caprissa Re: Kubissimo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 08.06.05, 16:08
              Prosze przeslij mi swoja recenzje na poczte. Chciałabym w koncu poczytac:):)
              dziekuje bardzo:):)
              Nie wiem czy nik dobry napisałam:)
              A te miejsca - wymienione niki to oznacza, ze wymieniali zgodnie z alfabetem
              czy od najlepszego?
      • iahveh Re: Konkurs na recenzję książki 10.06.05, 10:46
        Jest już 10.06 a przesyłki nadal nie ma. Czy ktoś już może ją dostał?
        • mazikk87 Re: Konkurs na recenzję książki 10.06.05, 16:20
          Mogłaby się odezwać coś redakcja w tej sprawie, przynajmiej czy juz wyslali ( a
          jesli tak to kiedy) albo czy wyslą. Redakcja zobowiazala sie do tego zeby wyslac
          ksiazki za recenzje , a my z kolei mielismy napisac do wyznaczonego terminu -
          takie zadania byly do wykonania przez obie strony ; szkoda ze nie podkreslila
          kiedy wysylaja nagrody ;/
          • kubissimo Re: Konkurs na recenzję książki 10.06.05, 16:50
            a sprawdzaliscie poczte?
            moze wyslali mailem ;)
            • tomek1991r Listów kilka 11.06.05, 10:47
              1. Droga Gazzetto!!! (Maj dir Niuspejper)

              Od kilku wszak dni czekam na zacne twe książki. Niestety, wciąż nie mogę
              dojrzeć w oddali listonosza w niebieskim kubraczku... Mam ja jednak wszelaką
              nadzieję, iżbyś o Gazeto! (oł, Niuspejper!) oszukać nas nie chciała. Gdyby
              jednak nadzieje me okazać się miały złudne, wówczas to Lech z kolegami zamiast
              Lwa R. przyjdzie do Michnika i będą jaja (strusie).

              2. Droga Poczto Polska!!! (Maj dir Poulisz PostOfis!!!)

              Nie wiem jakie są Twe intencje, ale jeżeli zawłaszczyłaś sobie poprzez
              osobę urzędniczki pocztowej dary literackie i intelektualne wysłane nam zacnie
              przez Gazetę.pl, to módl się, by kupił Cię zagraniczny Holding LUB jakieś
              CZASOPISMA, bo inaczej trwóż się, bo los Twój jest zagrożony.

              3. Drogi ydoriusie!!! (Maj dir ydorius!!!)

              Wszakże zaistą sprawą jest, że wysłałem na pocztę Twą (ydorius@gazeta.pl)
              elektroniczną emalią zwaną list polecony w sprawie podziału dóbr użyteczności
              publicznej. Jeżeli jednak nie dotarł był on do skrzynki elektronicznej (w
              portalu internetowym - trudne słowo, Gazety.pl), owego czasu to Ty napisz na
              moją emalię. Pozdrawiam Cię po hiszpańsku z domieszką Shreka 2:
              ASTA L'AVISTA, PLACIDO DOMINGO, FC BARCELONA!!!

              4. Drodzy współwygrani!!! (Maj dir łinners frjends!!!)

              Gazeta chce nam zrobić prezent na Gwiazdkę, więc, sami rozumiecie, musimy
              poczekać chwilunie (maksimum - pół roku). Proponuję przez ten czas robić
              ćwiczenia aparatu mowy, takie jak:

              * DUŻĄ DIOPTRIĘ: plus ysssiiim
              * do babuuuuuunii
              * Van Gooogh.

              Aha i jeszcze jedno do Gazety. te księżki za darmo? To takie krępujące...
              Chyba, żebyśmy się jakoś zrewanżowali, jakieś lepsze mycie, Z DYWANIKAMI...

              Lech z Kaczogrodu (zalogowany, po raz wtóry)
              • mazikk87 Re: Listów kilka 11.06.05, 12:27
                Redakcja tworzy sobie ranking wątków , to zaniedługo ten wątek wejdzie na pierwsze
                miejsce z naszymy prosbami o te nasze wygrane knigi :(
              • ydorius odpowiedź jedna 11.06.05, 21:50
                tomek1991r napisał:

                > 3. Drogi ydoriusie!!! (Maj dir ydorius!!!)
                >
                > Wszakże zaistą sprawą jest, że wysłałem na pocztę Twą (ydorius@gazeta.pl)
                > elektroniczną emalią zwaną list polecony w sprawie podziału dóbr użyteczności
                > publicznej. Jeżeli jednak nie dotarł był on do skrzynki elektronicznej (w
                > portalu internetowym - trudne słowo, Gazety.pl), owego czasu to Ty napisz na
                > moją emalię. Pozdrawiam Cię po hiszpańsku z domieszką Shreka 2:
                > ASTA L'AVISTA, PLACIDO DOMINGO, FC BARCELONA!!!
                > Lech z Kaczogrodu (zalogowany, po raz wtóry)

                Ja list ów dostał i nawet odpisał (głodny wiedzy i stron zadrukowanych). Nawet
                konkretne propozycje tam złożyłem pod Twoim adresem (ale nie związane z paradą
                bynajmniej, więc się nie trwóż). Milczenie zwrotne z Twojej strony pojmowałem
                zaś nie jako pełne dezaprobaty (o w mordę, ale trudne słowo!); sądziłem raczej,
                że jest ono spowodowane niewystarczającą ilością rozporządzalnych dóbr
                intelektualnych spowodowanych zaniedbaniem/dowcipem/roztargnieniem/ect. Gazety.

                Deprymuje mnie jednakowoż supozycja, jakoby mail pozostał undeliverable;
                spróbuję wbryknąć go jeszcze raz w Twym kierunku. Jeśli się to nie uda, może
                usunę wszystkie słowa powszechnie uważane za obraźliwe (na przykład "piwo" albo
                "spotkanie") i może wówczas Lech Przyszły Prezydent (TM) puści maila przez
                firewalla.

                m,
                .y.

                ----------------------------------
                What is home without Pinezka's Potted Meat?
                Incomplete.
                to przez Isabel ślimaki się popłakały
                • kubissimo Re: odpowiedź jedna 12.06.05, 00:35
                  jezeliz obaj korzystacie z serwera pocztowego gazeta.pl, to wiedzcie, iz
                  zawodnym on jest i maile znikaja jako te ksiazki, ktore to niby bylismy
                  wygralismy, ale nigdy nie dostalismy
                • tomek1991r Niestety - undeliverable... 12.06.05, 13:54
                  Niestety, poniekąd zaliwżdy listu elektronicznego nie wysłałem. Nie mam więc
                  pojęcia (Kaine Ahnung), co za wielkopomne słowa tam zamieścił byłeś. Czekam
                  wszakże dalej, cierpliwość moją bowiem nadal kształtuje Gazeta.pl, będąc
                  wstrzęmięźlwą (to dopiero trudny przymiotnik!) w wysyłaniu mi nagród swojakich.

                  Mimo to pozdrawiam Cię wszechobecnie:

                  Cześć czołem, kluski z rosołem...

                  Lech z Kaczogrodu (zalogowane już po raz trzeci bodajże)
                  • tomek1991r Niestety - undeliverable... - poprawka 12.06.05, 13:58
                    Przepraszam wszystkich germanistów,za błąd w słowie "Keine". Pomyłkę mą
                    wymusiła klawiatura złowieszcza pełna demonów wojny... JESZCZE RAZ
                    PRZEPRASZAM...

                    Lech z Kaczogrodu (zalogowany wszakże po czwartokroć) - {jak tak dalej pójdzie
                    to mi to logowanie do krwi wejdzie ;-)
        • Gość: Marcinlet Re: Konkurs na recenzję książki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 14:58
          iahveh napisał:

          > Jest już 10.06 a przesyłki nadal nie ma. Czy ktoś już może ją dostał?

          Przecież te książki mieliście odebrać w kioskach kupując Gazetę Wyborczą. ;)

    • Gość: Marian Re: Konkurs na recenzję książki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.05, 16:55
      Gdzież jest ten niegdysiejszy Germinal z Wehikulem. Po prostu Gazeta popełnia
      Zbrodnie, aczkolekiek na nas spadla Kara ;)
    • Gość: mazikk87 Re: Konkurs na recenzję książki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.05, 14:47
      Książki dostarczone :)
      • kubissimo Re: Konkurs na recenzję książki 13.06.05, 17:28
        no popatrz, a ja im dzis puscilem maila, ze HALO?
        ciekawe kiedy ja dostane. trzeba byc wyrozumialym, bo wysylka do sasiedniej
        dzielnicy musi potrwac ;)
        • tomek1991r Re: Konkurs na recenzję książki 14.06.05, 07:47
          Witam i czekam...(metafora taka).

          Lech z Kaczogrodu (zalogowany wszakże po czwarty raz)
          • kubissimo Re: Konkurs na recenzję książki 14.06.05, 18:01
            wlasnie otrzymalem przesylke
            obwoluta od WEHIKULU lekko zagnieciona
            na szczescie tasiemka bez skazy ;)
    • tomek1991r Czekam i czekam... 22.06.05, 10:52
      Gazeto ma najmilsza!!!

      Wciąż prezentu nier otrzymał byłem od Ciebie z litości Twej zrodzonego. Proszę
      Cię więc o wyjaśnienie mnie tego zagadkowego zdarzenia i ufam, że zaliwżdy
      emalię wysłać mi raczysz. POzdrawiam!!!

      CZEŚĆ CZOŁEM, KLUSKI Z ROSOŁEM!!!

      Lech z Kaczogrodu (znówże zalogowany)
      • Gość: Orgazm z Rotterdam Re: Czekam i czekam... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 17:51
        Koniec bajki i bomba , kto nie dostał ten TRĄBA! :D
        z szatańskim pozdrowieniem
        Orgazm z Rotterdamu ( jakby to powiedzieć - hmmm, zalogowany ? ) :>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka