Dodaj do ulubionych

"Skok Safony"

21.07.05, 13:01

Przeczytałam i polecam! Jong w najlepszej formie , a książka jedna z jej
lepszych (moim zdaniem obok "Fanny" i Strachów). Nieźle napisane, kilka
ciekawych pomysłów (na przykład wprowadzenie równoległego świata boskiego -
dialogi Afrodyty z Zeusem świetne). Safona to oczywiście kuzynka Fanny, tak
troszkę "nadświadoma" jak na swoje czasy, ale w taki sympatyczny sposób :)
Ciekawe obserwacje feministyczno genderowe... Dobra powieść!
I na co będę teraz czekać? (Chyba na kolejną Waters)
Obserwuj wątek
    • jogardii Re: "Skok Safony" 21.07.05, 15:08
      Droga kawo !
      Skąd zdobyłaś Safonę, przecież widnieje ona dopiero w zapowiedziach Świata
      Książki ?
      I co to za Strachy E. Jong ?
      Pozdrawiam.
      • kawa_malinowa Re: "Skok Safony" 21.07.05, 15:39
        Zbieg okoliczności mi sprzyjał :)
        Strachy - taki skrót myślowy - "Strach przed lataniem" i "Strach przed
        pięćdziesiątką".

        K.
        • jogardii Re: "Skok Safony" 22.07.05, 08:39
          Ach tak ! Ja wobec tego grzecznie czekam na wydanie Swiata Ksiazki.
          Z twórczosci E. Jong mnie najbardziej przypadły do gustu : "Babski Blues"
          oraz "Diabeł na wolności" ( o Henrym Millerze ). Niezła tez byla "Pamiec
          dopisze". Polecam. Jakos Fanny chlostka sie nie zachwycalam,
          równiez "Spadochrony i pocałunki" mnie nie powaliły.
          Ciekawe czy wydadzą cos jej corki Molly ?
          • kawa_malinowa Re: "Skok Safony" 22.07.05, 11:43
            Czekam na Twoje wrażenia
            Mnie się BB podobał najmniej ;) Spadochronów nie czytałam. Tak się złożyło, że
            prawie wszystkie jej książki czytałam szybko po sobie - i przy "Pamięci"
            zaczęła mnie lekko nużyć powtarzalność motywów... Ale i tak ją lubię.
            A tę książkę Molly to chociaż po angielsku bym chętnie przejrzała, ale jakoś
            tak sceptycznie jestem nastawiona :)
            • jogardii Re: "Skok Safony" 22.07.05, 12:39
              Cenię i lubię Ericę za jej zaskakujące obserwacje świata. Czasami meczyly mnie
              niektore, perwersyjne opisy, ale przemeczalam je, zeby na koniec wyluskac jedno
              genialne zdanie. Fajne sa jej refleksje podczas pobytu w Rosji ( Spadochrony i
              pocałunki. Podoba mi sie, ze nie robi z pewnych spraw tragedii, po prostu
              przechodzi nad nimi do porzadku dziennego i niezle sie tym wszystkim bawi. Jej
              literatura to nic w stylu takiej np. Pestki, Anki Kowalskiej, gdzie
              bohaterka "ponosi" na końcu zasluzona, w jej mniemaniu, kare za odruchy swego
              serca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka