hermina5
06.09.05, 16:18
Niedawno skończyłam "Hanemanna " i teraz zastanawiam się , co w manierze
pisarskiej Chwina mi przeszkadza...Dlaczego kojarzy się z Bieńczykiem to już
sama nie wiem- może kwestia czułości w opisie detalu? A może wcale nie. No
nie wiem już sama...W związku z tym ustalilam, że cos jeszcze Chwina muszę
przeczytać i padło na "Złotego pelikana", bo "Esther" miała na okładce zdaje
się jakiegos prerafaelitę...Nie, żebym miała coś do prerafaelitów, ale...
Czy móglby mi ktoś napisać kilka słow o "Zlotym pelikanie"? Tak ładnie, jak
to w najlepszych czasach tego forum bywało?:)))))