Dodaj do ulubionych

Helen Fielding

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 12:13
Czytam Bridget Jones i całkiem nieźle się bawię. Bardzo sympatyczne czytadło.
Nie wiecie przypadkiem, czy Helen Fielding nie pisze trzeciej części? A może
ta 3 częśc nawet już powstała, tylko o tym nie wiem?
Obserwuj wątek
    • zaba_pelagia Re: Helen Fielding 13.09.05, 12:16
      nie powstała
      a szkoda - ten Colin...
      • Gość: hehe Re: Helen Fielding IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 12:23
        Czyli czytając tę książkę od razu widzisz Colina Firtha jako Marka? Ja też.
        Choć wcale mi się ten aktor nie podoba, ani nawet nie widziałam filmu :D
        • zaba_pelagia Re: Helen Fielding 13.09.05, 12:31
          Nie. Ksiązkę przeczytałam lata temu, kiedy jeszcze nie było mowy o Collinie.
          Ale teraz to już przepadło. Aa amen. Na zawsze.
        • sumire Re: Helen Fielding 13.09.05, 15:45
          Colin jest apetyczny i owszem, ale zdecydowanie wolę książkę od filmu, który
          zresztą obejrzałam dłuuugo po przeczytaniu. Mam przy tym nadzieję, że trzecia
          część nie powstanie - ogrywanie tych samych motywów nikomu jeszcze na dobre nie
          wyszło ;)
    • ben-oni Re: Helen Fielding 13.09.05, 14:05
      Jak znam życie ta pani płodzi już nastepne czytadełka , bo interes musi się
      kręcić , zwłaszcza , że zaliczki już pobrane i wydane .
      • scarlet_22 Re: Helen Fielding 13.09.05, 15:25
        Całkiem zabawna jest "Rozbuchana wyobraźnia Olivii Joules" także pani Fielding.
        Wprawdzie Olivia to nie Bridget, ale przyjemnie się czyta:)
        Pozdrawiam:)
        • gatta13 Re: Helen Fielding 13.09.05, 16:48
          Mnie się to czytać nie dało w żaden sposób. Miałam takie coś, co bywa w Empikach - kilkanaście wybranych stron książki w maleńkim tomiku. Może strony były źle wybrane, ale zniechęciły mnie bardzo skutecznie.
    • Gość: libi Re: Helen Fielding IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 20:20
      Pani F. napisała też powieść "Potęga sławy" - coś zupełnie z innej bajki niż
      Bridget. Powieść poważną, "zaangażowaną", o głodzie w Afryce, więc nie wiem,
      czy ben-oni ma rację, zarzucając jej pójście na łatwiznę i pisanie dla kasy. F.
      wydała tylko cztery książki jak dotąd, a to jest chyba dość mało, bo pierwsza
      jej powieść wyszła ponad 10 lat temu (proszę sprostować, jeśli się
      mylę). "Potęga sławy" świadczy o tym, że F. jest (była kiedyś?) pisarką z
      ambicjami.
      • umbradomini1 Re: Helen Fielding 15.09.05, 10:11
        To jest udane połączenie poważnego tematu (głód) z humorem Fielding- i na pewno
        jej najlepsza książka z tych czterech, które czytałem:) tylko szkoda, że
        niedoceniana i dołączana jako prezent do biletu na premierę drugiej części
        Dziennika B.J.- szkoda:(
    • zonk.you Re: Helen Fielding 13.09.05, 21:03
      i pewnie nie dowiesz sie, a jesli tak to pewnie z opoznieniem:) nie ma tego
      zlego co by na zle nie wyszlo i odrwrotnie przyjacieluhehe:)
    • kkowalska51 Re: Helen Fielding 14.09.05, 13:39
      3 ukonczonej na pewno jeszce nie ma , choc ja tez mam nadzieje , ze powstanie.
      Przeczytaj koniecznie Tobie to dobrze Marianny Dembinskiej spodoba Ci sie !
      www.tobietodobrze.pl
      • Gość: Aga Re: Helen Fielding IP: *.gorzow.mm.pl 15.09.05, 08:16
        Lubię Bridget, nawet bardzo, ekranizację mogę oglądać, ale tylko pierwszej
        części, natomiast Oliwii przygód czytać nie mogę. Ot i tyle. Infantylne,
        wydumane, bez sensu.
        • Gość: chinka Re: Helen Fielding IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 10:13
          Właśnie wyczytałam na onecie, ze Colin Firth zgodzil sie zagrac w trzeciej
          czesci BJ, jesli scenariusz mu bedzie odpowiadal. Skoro tak mowi, to chyba
          znaczy, ze Helen Fielding zapowiedziala napisanie kolejnej czesci. Ale byloby
          fajnie, nie??
    • Gość: ytstses Re: Helen Fielding IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 13:41
      Dobre, literackie nazwissko. Oboje rewolucjonizują model powieści. hahaha
    • Gość: Jaaa Re: Helen Fielding IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.05, 14:25
      Czytałam pierwszą część Bridget chyba w czasach (roku?) jej największej sławy i
      uśmiechałam się od czasu do czasu, owszem, ale tak zasadniczo to nie bawiły
      mnie te zwierzenia dojrzałej baby, która gotowała fioletowe czy niebieskie zupy
      i z powodu wrodzonego niechlujstwa i lenistwa wkładała na randki jakieś stare,
      wyciągnięte z dna szuflad, majtki barchanowe. Nieprzekonywująca też dla mnie
      była jej tzw. kariera zawodowa (zupełnie niespójna z jej intelektem).
      • Gość: Jaaa Aha... IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.05, 14:29
        Aha, jeszcze to wyczekiwanie starej baby na kartki walentynkowe - okropneeee!
        Autorka powinna odjąć swojej bohaterce z 15 lat, wtedy może byłoby to
        strawniejsze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka