Dodaj do ulubionych

książki Carrolla J.

IP: *.rado.gazeta.pl 18.09.02, 17:16
Jestesm starsznie rozczarowana. Jonathan Carroll schodzi na psy. Kiedyś przed
laty przeczytałam jego „Śpiąc w płomieniu” i zakochałam się w tym świecie -
pełnym miłości, magii, gdzie wszystko może się zdarzyć. Kolejne książki były
jedank coraz gorsze a ostatnia „Białe jabłka” to gniot nad gnioty. Gdyby w
literaturze przyznawano, jak wśród filmów maliny, książka ta dostałaby nie
jedna maline ale pelen ich koszyk. Jakos można by w niej znieść bredzenie i
gubienie wątku, które jest najlepszym przykładem na to, że autor może i
dobrze zaczął, ale pary straczyło mu na 50 stron. POtem ciągnął to, choć
kompletnie nie miał pomysłu. Jest to lekcewazenie czytelnika. Na stronie 150
głowny bohater ma żyjącą matkę Brygidę i ojca Petera. Na 220 - choć wspomian
czasy z młodości - okazuje si, że rodzice od dawan nie żyją a na dodatek
mieli na imię Ruth i Stan.
Dno - redaktorzy, korekto, wydawacy - nie wstyd wciskac wam szmiry?????
Obserwuj wątek
    • Gość: Druss Re: książki Carrolla J. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 12:33
      Chyba mam jakieś inne wydanie - u mnie nie ma Brygidy i Petera na str. 150...
      A że pan JC schodzi na psy - z tym się niestety zgodzę, chociaz kilka motywów
      (np. zwierzęta w ZOO) całkiem pomyslowe. Tyle że się to kupy nie trzyma.
      Ukłony, Druss
      • Gość: zena Re: książki Carrolla J. IP: *.rado.gazeta.pl 24.09.02, 16:59
        moze gdzies w okolicach 150 str. tak mnie wscieklosc zaslepila, ze lekko
        pomylilam numery.
    • kini Re: książki Carrolla J. 07.10.02, 17:24
      Ja nawet nie kupiłam tej ostatniej książki, bo już wcześniej doszłam do
      wniosku, że Carroll z książki na książkę schodzi na psy. "Kraina Chichów" to
      perełka, natomiast ostatnia, którą czytałam była tak "świetna", że jak widzisz,
      nawet nie pamiętam tytułu, ale był to tragiczny bełkot. Uważam, że Carroll
      powinien sobie zrobić kilka lat przerwy, bo pisze chłam, który wciska
      czytelnikom "jądąc na opinii".
      • ignatz Re: książki Carrolla J. 08.10.02, 10:01
        Ano właśnie...
      • reptar Re: książki Carrolla J. 08.10.02, 10:58
        kini napisała:

        > Ja nawet nie kupiłam tej ostatniej książki, bo już wcześniej doszłam do
        > wniosku, że Carroll z książki na książkę schodzi na psy. "Kraina Chichów" to
        > perełka, natomiast ostatnia, którą czytałam była tak "świetna", że jak
        > widzisz, nawet nie pamiętam tytułu, ale był to tragiczny bełkot. Uważam, że
        > Carroll powinien sobie zrobić kilka lat przerwy, bo pisze chłam, który wciska
        > czytelnikom "jądąc na opinii".


        Bardzo dobrze to napisałaś, Kini! Tak właśnie jest.
        • Gość: r Re: książki Carrolla J. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.02, 15:53
          Zawsze staram się doczytać rozpoczętą książkę, ale "Białe jabłka" męczę. Do 50
          str. jakoś poszło, później po kilka kartek wertowałam, a dzisiaj jedną
          stroniczkę przeczytałam i odłożyłam. Nie ruszę już więcej, żeby sobie nie
          obrzydzić jednego z kilku moich ulubionych autorów. Panie Caroll, weź się pan
          za uprawę ogrodu, poczytaj innych, zrób coś pożytecznego i nie pisz już
          więcej !!!
          • Gość: *** Re: książki Carrolla J. IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 09.10.02, 15:12
            tak to jest jak autorzy podpisują kontrakty, czy mają pomysł czy nie muszą
            pisać...
            • Gość: agrafka Re: książki Carrolla J. IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 18:24
              Nie wydaje mi się, żeby pisarz tak uznany jak J.Carroll musiał pisać ze względu
              na kontrakt...Tacy jak on pewnie tworzą "pod wpływem weny"...I w najmniejszym
              stopniu nie zmienia to faktu, że Białe jabłka są dramatycznie słabe w
              porównaniu z choćby moim ulubionym "Śpiąc w płomieniu". Akcja po prostu się
              rwie, jest chaotyczna, no i to całkiem spieprzone zakończenie..Mówiąc sportowo:
              chyba nadszedł czas powiesić buty na kołku panie Carroll.
              • Gość: butelka Re: książki Carrolla J. IP: *.marketscore.com / 10.100.2.* 09.10.02, 18:52
                ja juz dobrych kilka lat temu stwierdzilam ze Carrol zaczal bajki pisac,
                chociaz nadal z sentymentem spogladam na moja biblioteczke - moi ulubiency
                to "na pastwe aniolow" i, oooch. "muzeum psow". osobiscie uwazam ze szanowny
                pisarz powiniem odpoczac w swoich dzielach od obcowania z zaswiatami i raczej
                napisac cos NORMALNEGO bo jego styl stal sie cokolwiek monotonny a pomysly
                urodzone w ciezkich bolach tworczych
                pozdrawiam

                butelka
              • kini Re: książki Carrolla J. 10.10.02, 15:03
                Możesz się mylić. Tzn. nawet nie chodzi o jakiś kontrakt, ale naciski ze strony
                agenta pisarza, żeby wydał przynajmniej jedną ksiażkę rocznie, żeby cały czas
                być na topie. Pisze o tym Stephen King w książce "Worek kości" (gorąco polecam,
                w tej książce ta kwestia ukazana jest bardzo szeroko).

                > Nie wydaje mi się, żeby pisarz tak uznany jak J.Carroll musiał pisać ze
                względu
                >
                > na kontrakt...Tacy jak on pewnie tworzą "pod wpływem weny"...
    • Gość: Takatam Re: książki Carrolla J. IP: 213.25.170.* 17.10.02, 10:40
      taaa... pewnie że może sie wydawać gniotem jak sie czytało niedokładnie ale ja
      czytam "Białe jabłka" trzeci raz i za każdym razem jest coś nowego, czego
      przedtem nie zauważyłam i dlatego mam inne zdanie. Jedyny gniot jego autorstwa
      to "Zaślubiny patyków" (zasnęłam) a jabłuszka są spoko
      • Gość: agrafka Re: książki Carrolla J. IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 18.10.02, 18:28
        Zaślubiny patyków??? To moim zdaniem bardzo dobra książka!!! Natomiast za
        chybioną pozycję uważam Całując Ul - nieporozumienie kompletne.
        • Gość: Takatam Re: książki Carrolla J. IP: 213.25.170.* 31.10.02, 10:38
          Całując Ul? Dobra książka, aczkolwiek nie-carrollowa zupełnie. zero magii, jako
          kryminał psychologiczny może być. Najlepsza jest kraina Chichów, Kości Księżyca
          i Śpiąc w płomieniu to są chyba 3 naj naj jego książki
          • Gość: zena Re: książki Carrolla J. IP: *.rado.gazeta.pl 09.12.02, 11:05
            Gość portalu: Takatam napisał(a):

            > Całując Ul? Dobra książka, aczkolwiek nie-carrollowa zupełnie. zero magii,
            jako
            >
            > kryminał psychologiczny może być. Najlepsza jest kraina Chichów, Kości
            Księżyca
            >
            > i Śpiąc w płomieniu to są chyba 3 naj naj jego książki

            zgadzam sie ze te ksiazki byly najlepsze. Było w nich coś takiego, że przez
            chwilę wierzyłam, że zaraz zza rogu wyskocza krasnoludki, że wystarczy kochać a
            wszystko będzie w porządku.... Jeśli raz mi coś takiego Carroll zaoferował,
            podarował to jestem skłonna wybaczyć mu jednego gniota ale nie kupę totalna
            czyli jabłka. To się powinna nazywać zginłe jabłka
    • Gość: deidre Re: książki Carrolla J. IP: *.big.pl / 192.168.200.* 21.10.02, 15:23
      Białe jabłka zakupiłam, stoją na półce i czekają. Nie wiem na co. Jakoś nie
      mogę się wzabrać za tę książkę. A Carolla kiedyś uwielbiałam, ze szczególnym
      naciskiem na "Śpiąc w płomieniach" i pozostałe dwie części trylogii. Kto wie,
      może autor po prostu się wypalił, bywa i tak... niemniej to smutne....
      • Gość: agrafka Re: książki Carrolla J. IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 22:27
        O ile wiem to trylogię tworzą: Zaślubiny patyków, Całując ul i Drewniane morze.
        Nic mi nie wiadomo, żeby był jeszcze jeden tryptyk... Natomiast Śpiąc w
        płomieniu to chyba moja ulubiona książka Carrolla.

        Pozdrawiam
        • Gość: monika_kot Re: książki Carrolla J. IP: *.unitel.com.pl 09.12.02, 10:12
          Tak, tak kolejna trylogia to Białe jabłka... Ja bardzo lubię Cranes View. każda
          częśc jest inna i może czyms zaskoczyć. całując ul - bardzo dobry realistyczny
          kryminał, zaślubiny - Carroll w 100%, Drewniane... - to jakby rozwinięcie
          wczesniejszego opowiadania (jego tytuł nie pamietam)...
    • Gość: abc Re: książki Carrolla J. IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 09.12.02, 14:23
      moim zdaniem Carroll i Wharton należą do tego samego rodzaju pisarzy co
      Kraszewski i Dumas, w końcu ilość zaczyna brać górę nad jakością.
    • Gość: olcia Re: książki Carrolla J. IP: *.kutno.mediaclub.pl 09.12.02, 16:57
      Carroll świetnie napisał "Białe jabłka", a co do rodziców bohatera, to żadnych
      rozbieżności między stroną 150 i 220 nie ma, ponieważ po prostu na stronie 150
      nie ma nawet wzmianki o rodzicach Ettricha!!! Carroll ma swój styl pisania, w
      którym zaskakuje czytelnika na każdym kroku i to nie prawda, że po 50 stronie
      zaczyna zanudzać, właśnie wtedy powieść się rozkręca! A może po prostu nie
      podoba ci się postać Anjo??? Jeśli nie lubisz abstrakcji i nierealności w
      książkach to polecam Coelho, tam wszystko jest przewidywalne i realnie nudne!
      • Gość: Ismena Re: książki Carrolla J. IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 02.01.03, 17:08
        Po przeczytaniu kilku ksiazek Carrolla, nastepne kupowalam w ciemno. Nawet ich
        nie przegladalam (co robie z kazda inna ksiazka, ktora mam zamiar kupic), tylko
        po prostu bralam z polki, placilam i jeszcze w tramwaju zaczynalam czytac.
        Przy "Bialych jablkach" poczatkowo doszlam do wniosku, ze moze jestem zmeczona
        i dlatego tak zle mi sie czyta jednego z moich ulubionych autorow. Niestety,
        nie wypoczelam nigdy na tyle, zeby ksiazke dokonczyc. Jezeli Carroll napisze
        nastepna powiesc, przejrze ja przed zakupem, niestety :(
        • Gość: fox Re: książki Carrolla J. IP: *.acn.pl / 10.71.2.* 03.01.03, 19:22
          Jakbym sam to napisał...Z tym, ze ja doczytałem "Białe..." do konca. Strata
          czasu i nauczka na przyszłosc.
    • padre Re: książki Carrolla J. 04.01.03, 00:16
      Ten pan zrobil na mnie bardzo zle wrazenie na spotkaniu jakie odbylo sie w 1999
      (chyba) w Warszawskim Osrodku Kultury, jako KFR bylismy wspolorganizatorem tego
      spotkania i musialem na nim byc. No coz, potem jeszcze przeczytalem Zaslubiny
      patykow. Byla to ostatnia ksiazka jaka przeczytalem tego pana.
      Mam wrazenie, ze stalo sie z nim cos takiego jak z Whartonem. Pierwsze ksiazki,
      dobre, ale ile razy mozna czytac to samo.
    • Gość: milis Re: książki Carrolla J. IP: *.szczecin.icafenet.local / localhost 06.01.03, 12:24
      Ksiazki Carrolla sa beznadziejne, przeczytaam kilka i
      zadna mi sie nie podobala chociaz wielu znajomych mi je
      polecalo.
      Jakis ten jego swiat metny i nic kupy sie nie trzyma,
      wydumana pseudfilozofia jako podloze akcji. Zdecydowanie
      odradzam.
      • Gość: ana Re: książki Carrolla J. IP: 217.11.142.* 08.01.03, 11:40
        ja jestem w trakcie jablek.
        zaslubiny.. i reszte trylogii czytalam.
        lubie jego ksiazki, dobrze sie je czyta. wrecz je polykam i nie moge sie
        doczekac konca, a z drugiej strony moglabym czytac i czytac.

        to czy sie komus podoba czy nie to rzecz gustu.
        a o gustach sie nie dyskutuje.
        pozdro ;-)


        • Gość: monika_kot Re: książki Carrolla J. IP: *.unitel.com.pl 15.01.03, 10:52
          Hej Ana!
          Lubisz książki Carrolla? To wejdź sobie na stronę:
          www.jonathancarroll.mikser.net
          O ile juz tam nie trafiłaś? No ale czytasz jabłka, więc pewno juz tam
          zajrzałaś... Popieram twoja ocenę, dobrze się je czyta, lubię szybko znać
          zakończenie ale jednocześnie uwielbiam je czytać i chciałaby aby to trwało jak
          najdłużej. Ale tak naprawdę każda jego ksiązka to dla mnie kilka dni i tak się
          ograniczam żeby od razu nie przysiąśc i doczytać końca.:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka