hanula
19.11.05, 00:12
Najbardziej atrakcyjny oczywiście.
Mnie się zawsze Bohun najbardziej podobał. Nigdy nie mogłam zrozumieć,
dlaczego pozytywni bohaterowie u Sienkiewicza są tacy płascy i płytcy, zero
życia. Gdzie ta Helena / Oleńka / Baśka miała oczy? No, jeszcze Oleńkę mogę
zrozumieć, wymuskany Bogusław nie był lepszy od Kmicica. Ale jak taka Baśka
mogła kochać tego żałosnego Wołodyjowskiego? Ja bym tam z Azją na stepy uciekła.