gomich
21.12.05, 16:47
Po pierwsze, zastanawiam się czy ktoś z was czyta jeszcze Zole, tak sam dla
siebie. Ja mam dziwny sentyment do jego książek. Chodzi przede wszystkim o
rozmach i wnikliwość.
Po drugie, oskarżany w swoich czasach Zola o opisy środowisk degeneratów,
dziś już tym nie razi, bo przyzwyczailiśmy się do wszystkiego. Więc np. opis
urywania penisa martwemu sklepikarzowi przez rozjuszone kobiety nie budzi
wielkiej kontrowersji.
Lecz wtedy, czy Zola chciał być kontrowersyjny, czy tylko udowadniał
wszystkim, że wygładzony świat nie istnieje? Prekursorzy zawsze dowodzą tego,
w co nikt nie wierzy.