narewa Re: 'Błękitny zamek"L.M.Montgomery... 11.01.06, 17:53 nie wiem,czy taki wątek już tu był....mam tę książkę.wydana przez Naszą Księgarnię w 1988r.Ona-Joanna kocha jego Edwarda itd...Czyta się lekko,cudownie..Czytam ją od lat wielu i pewno jeszcze będę.Kiedyś chciałam koleżance zrobić taki prezent..Kupiłam jakieś inne wydanie...Ona- Valentine.on- Barney../skojarzył mi się z Flinstonami/...To nie to,brak tego klimatu...Inne tłumaczenie zupełnie,moim zdaniem zabiło urok tej ksiązki... Mam też Jankę z Latarniowego Wzgórza...Czyta się również doskonale,natomiast Jane z Latern Hill..nie mogłam strawić...Czy też macie takie odczucia?/ Odpowiedz Link Zgłoś
setorika Re: 'Błękitny zamek"L.M.Montgomery... 12.01.06, 00:42 Oj, brzmi jak herezja! Tez bym nie strawiła. Ale gdybym przeczytała wersje z Valentine jako pierwsza, to pewnie później nie podobała by mi się Joanna... Odpowiedz Link Zgłoś
autumna Re: 'Błękitny zamek"L.M.Montgomery... 12.01.06, 12:53 > koleżance zrobić taki prezent..Kupiłam jakieś inne wydanie...Ona- Valentine.on- > Barney A to jeszcze inny mutant? Ja mam wersję z Valancy, zwaną przez rodzinę Doss. Nietłumaczenie imion jeszcze moge strawić, ale przezwisk - koszmar. Dla polskiego ucha to wcale nie brzmi jak śmieszne, dziecinne przezwisko dla trzydziestolatki (swoją drogą cały przekład bez polotu, dowcipy wuja nieśmieszne), w przeciwieństwie do Buby z pierwszego przekładu. Odpowiedz Link Zgłoś
n0007 Re: 'Błękitny zamek"L.M.Montgomery... 19.01.06, 23:06 "Błękitny zamek" to moja ulubiona książka tej autorki, ale co do wspomnianego przekładu... Miałam kiedyś okazję przeczytać tę książkę w oryginale i przeżyłam szok: w przekładzie (tym z Joanną i Edwardem) wycięto prawie połowę tekstu! Od tej pory chyba nie sięgnęłam po książkę ani razu (a jest nieźle zaczytana) i poluję na to drugie tłumaczenie, które podobno jest pełne. Gdzie można kupić wersję z Valancy i Barneyem? :-) PS. Ja również nie cierpię tłumaczenia imion w przekładach zagranicznych książek :-) Odpowiedz Link Zgłoś
narewa Re: 'Błękitny zamek"L.M.Montgomery... 11.01.06, 17:54 sorry...pierwszy wpis wypadł mi zerowy...temat powyżej.. Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: 'Błękitny zamek"L.M.Montgomery... 11.01.06, 18:03 No był taki wątek, był, ale już dosyć dawno. Wypowiedzi były mniej więcej w tym samym duchu, co Twoja, ale odzywali się także zwolennicy nietłumaczenia imion. Niestety (piszę: niestety, bo ja też wolałam te stare przekłady) dziś wymaga się od tłumaczy pozostawiania imion w wersji oryginalnej. Przewiduję, że dawne przekłady będą tropione w antykwariatach i osiagną niebotyczne ceny na Allegro. A ze Wzgórza Latarni to była Jana, nie Janka. Odpowiedz Link Zgłoś
narewa Re: 'Błękitny zamek"L.M.Montgomery... 11.01.06, 18:14 a ja mam jednak Janka z Latarniowego Wzgórza',tłumaczyła Małgorzata Dąbrowska,wyd.AJAR Warszawa 1991... Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: 'Błękitny zamek"L.M.Montgomery... 11.01.06, 19:18 Moja jest z tego samego roku, ale wydana przez Naszą Księgarnię pod tytułem "Jana ze Wzgórza Latarni". Tłumaczyła Ewa Fiszer. Jeszcze kilka lat później w tłumaczonej dla nich książce udało mi się przeforsować polską wersję imion, teraz to już niemożliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: 'Błękitny zamek"L.M.Montgomery... 12.01.06, 15:41 A dlaczego u LMM tłumaczy się tylko niektóre imiona? Pamiętam, jakw "Rilli" przeczytałam, że Czesio Malley poległ na wojnie... az mnie oczy zabolały. Jest Czesio Malley, ale Jim Blythe? Jest Janka Andrews, ale Ruby Gillis? Podobnych przykładów można mnożyć.. Odpowiedz Link Zgłoś
ida14 Re: 'Błękitny zamek"L.M.Montgomery... 11.01.06, 18:19 też mam wersje z Joanną i nawet nie przypuszczałam, że może byc inna. zgadzam sie z tym, ze nie ma tego klimatu kiedy bohaterowie moja ine imiona niz w pierwszych wydaniach. tak samo jest z Emilka ja mam wersje z imiona przełożonymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G. Re: 'Błękitny zamek"L.M.Montgomery... IP: *.acn.waw.pl 11.01.06, 18:26 Mam podobne odczucia. Na dodatek zupełnie nie podobają mi się obecne okładki ksiązek o Ani z Zielonego Wzgorza. Na szczęście całą serię, którą czytałam w latach szkolnych, skompletowałam za grosze w antykwariatach.:) Odpowiedz Link Zgłoś
narewa Re: 'Błękitny zamek"L.M.Montgomery... 11.01.06, 20:10 Emilka...książkę bardzo lubię,dlatego byłam zaskoczona serialem..Okropny..zupełnie pomieszanie z poplątaniem...Oj,jak mnie to denerwowało...nie tak sobie wyobrazałam Emilkę,te ciotki też zupełnie inne..Nie podobało mnie się zupełnie...Ale i filmowa Ania też nie taka,a Gilbert tymbardziej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ma_ruda Re: 'Błękitny zamek"L.M.Montgomery... IP: *.devs.futuro.pl 12.01.06, 13:58 o to byl serial o Emilce?? a gdzie, kiedy??? a co do emili - to mam stare (jeszcze z podstawowki) 2 pierwsze czesci - probuje na allegor dokupic 3 (chyab emilka wychodzi z maz) i nie ma tego, sa za to jakies inne przeklady i w dodatku inne tlumaczenia - o ile sie nie myle, w takim razie co powinnam kupic??? jaki jest teraz 3 tytul? Odpowiedz Link Zgłoś
en.door.fina Re: 'Błękitny.. 12.01.06, 17:06 Gość portalu: ma_ruda napisał(a): > o to byl serial o Emilce?? a gdzie, kiedy??? Przyłączam się do pytania;) > a co do emili - to mam stare (jeszcze z podstawowki) 2 pierwsze czesci - > probuje na allegor dokupic 3 (chyab emilka wychodzi z maz) i nie ma tego, sa Mam tę część, ale nie sprzedam:) (Mogę za to opowiedzieć;) > to jakies inne przeklady i w dodatku inne tlumaczenia - o ile sie nie myle, w > takim razie co powinnam kupic??? jaki jest teraz 3 tytul? Tego nie wiem. I też wolę wersje z polskimi imionami. Pewnie to kwestia przyzwyczajenia, ale czym skorupka za młodu.. Odpowiedz Link Zgłoś
narewa Re: 'Błękitny zamek"L.M.Montgomery... 12.01.06, 22:13 był taki serial o Emilce kilka lat temu,bodajże rano w niedziele się ukazywał.dosyć długo się ciagnął...ale to nie to.. --a ja mam moim zdaniem najlepszą Emilkę,czyli 3 tomy w miękkich okładkach..czyli- Emilka ze Srebrnego Nowiu,Emilka dojrzewa,Emilka na falach życia...wydane przez KAW Poznań 1990 tłumaczyła Maria Rafałowicz- Radwanowa...czyta się doskonale.. a'propos....nie umiem szydełkować.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~tins Re: 'Błękitny zamek"L.M.Montgomery... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 16:18 He, ludzie! A w oryginale Ani z Zielonego pani Linde ma na imię Rachel, a nie Małgorzata? A dlaczego? Bo Rachel, to Rachela, a 20 lat emu nie mogło być żydowskich imion w powieściach.. Zatkało mnie, gdy to odkryłam! Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: 'Błękitny zamek"L.M.Montgomery... 12.01.06, 19:11 Jakie 20 lat temu? Raczej 100 , o ile dobrze pamiętam. A co do tych imion , to też byłam przywiązana do Agnieszki w Parku , Agnieszki wracającej itp. Interweniowała jednak sama P.L.Travers , cóż , jej prawo.Mary Poppins brzmi zgrzytliwie , Agnieszka była lepsza i ilustracje ( nie dam się porąbać , ale polskie były zdaje się , Grabiańskiego) Mary Shephard tez sa do bani. Ktos powiedzaił , że pzrekład albo piekny , albo wierny. Ja wole piekny i dla mnie Irena Tuwim jest wspaniałą tłumaczką . Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: 'Błękitny zamek"L.M.Montgomery... 12.01.06, 19:25 czy nie Marii Orłowskiej Gabryś? ale ja wolę "Mary Poppins" i oryginalne ilustracje. Mniej przesłodzone. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: 'Błękitny zamek"L.M.Montgomery... 12.01.06, 22:25 Moim zdaniem "Mary Poppins" znacznie lepiej oddaje charakter postaci niż "Agnieszka"... Ona właśnie była taka "Mary Poppins". Przynajmniej dla mnie. Agnieszki kojarzą mi się z zupełnie innym typem osób. Odpowiedz Link Zgłoś
narewa Re: 'Błękitny zamek"L.M.Montgomery... 12.01.06, 22:39 hej..a mnie skojarzyło się ..wszystko czerwone..gdy doczytałam do końca wpis.... Odpowiedz Link Zgłoś
sto100 Re: 'Błękitny zamek"L.M.Montgomery... 12.01.06, 19:55 milutka. I to na tyle, jak mawiał profesor mniemanologii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miśka Re: 'Błękitny zamek"L.M.Montgomery... IP: *.chello.pl 13.01.06, 22:38 Słodka, wesoła, dowcipna. Dzięki za ostrzeżenie - będę uważać przy odkupowaniu, zeby nie kupić wersji z jakąś Valentine. Tylko Joanna! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaanka Re: 'Błękitny zamek"L.M.Montgomery... IP: *.imp.lodz.pl 20.01.06, 08:37 Ja mam wersję z Joanną i taka samą kupiłam Mamie. Uwielbiamy tę książkę. Nie wiedziałam, że było też inne tłumaczenie (intryguje mnie tylko to, że to bez Joanny jest obszerniejsze; chyba będę musiała sprawdzić osobiście). Odpowiedz Link Zgłoś
kolorko Re: 'Błękitny zamek"L.M.Montgomery... 20.01.06, 09:40 Mam obie wersje- z Joanną i Valancy, tę druga kupiłam , bo też słyszałam o tych "cięciach" w pierwszym tłumaczeniu. Jesli w drugiej jest wiecej tresci, to nie widac tego specjalnie- ale w wolnej chwili porównam dokładniej:) "Błekitny zamek" podczytuje sobie w ramach relaksu raz na pół roku ( srednio:) ) i jednak czesciej siegam po stary przekład:) Odpowiedz Link Zgłoś
narewa Re: 'Błękitny zamek"L.M.Montgomery... 20.01.06, 09:56 ja tez czytuję ją kilka razy w roku,głównie dla poprawy nastroju... Odpowiedz Link Zgłoś