Dodaj do ulubionych

Manipulacja?

28.01.06, 17:26
Tak się zastanawiam, na ile wydawnictwa przy pomocy agresywnej reklamy i
przychylnych sobie krytyków wmawiają nam, co jest dobre.

Czy książki np.: Coelho, Dana Browna, Masłowskiej i innych znalazłyby się na
czołowych miejscach list bestsellerów bez zabiegów marketingowych?
Obserwuj wątek
    • tad9 Re: Manipulacja? 28.01.06, 17:47
      halev napisał:

      > Czy książki np.: Coelho, Dana Browna, Masłowskiej i innych znalazłyby się na
      > czołowych miejscach list bestsellerów bez zabiegów marketingowych?


      Ależ oczywiście, że nie.
    • Gość: G. Re: Manipulacja? IP: *.acn.waw.pl 28.01.06, 17:51
      Z pewnością nie Masłowska...
    • ben-oni Re: Manipulacja? 28.01.06, 17:59
      > Czy książki np.: Coelho, Dana Browna, Masłowskiej i innych znalazłyby się na
      > czołowych miejscach list bestsellerów bez zabiegów marketingowych?

      Nie.
      • jacek1f absolutnie, te nie. n/t 28.01.06, 18:15
      • eeela Re: Manipulacja? 30.01.06, 17:26
        ben-oni napisał:

        > > Czy książki np.: Coelho, Dana Browna, Masłowskiej i innych znalazłyby się
        > na
        > > czołowych miejscach list bestsellerów bez zabiegów marketingowych?
        >
        > Nie.
        >

        Bez zabiegow marketingowych byc moze nie bylyby az tak popularne, ale nie
        przeszlyby bez echa. Jesli sie sprzedaja, znaczy, ze jest grupa docelowa, ktorej
        tego typu literatura odpowiada. Zabiegi marketingowe tylko zapewniaja do niej
        szerszy dostep.
    • Gość: Radek Wiśniewski Re: Manipulacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 23:57
      pół biedy kiedy chodzi o marketing i promochę, bo to naturalne że każda pliszka
      sój ogonek chwali, ale szkoda że niestaty wydaje sie że niektórzy piszący do
      gazet ludzie, krytycy lub udajhący krytyków form,atuja swoje gusta pod jakies
      strategie firm, lub jednej firmy.

      Żeby sie uodpornic polecam lekturę czasopism kulturalnych i literackich raz na
      jakiś czas.
      Z tego czasem coś wynika,
      • sutekh1 Re: Manipulacja? 30.01.06, 12:43
        i ci krytycy zarabiają tez na chleb bo mają na karku swój łeb za pomocą którego
        chcą zarabiać - jak mawia przed lustrem braineater, no i książki są za darmo i
        awanturę w mediach można wywołać,,,,
    • Gość: blue.berry Re: Manipulacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 14:18
      oczywiscie ze nie
      przyklad
      ksiazka Richarda Leigha, Michaela Baigenta i Henrego Lincolna
      "Święty Graal.Święta krew" - podwaliny pomyslu na którym pozniej bazowal
      (żerował?) Brown. jakies 10 pieter lepsza, doskonale napisana i z cala masa
      naprawde ciekawych odniesien i tropow. wydana (tak z pamieci bo nie mam jak
      teraz sprawdzic) z 6 lat temu na pewno. dzieki brakowi promocji przeczytali ja
      ci ktorzy rzeczywiscie byli zainteresowani tematem:) dzis na fali popularnosci
      Browna doczekala sie wznowien i zainteresowania.
      • Gość: Daniel Re: Manipulacja? IP: *.piotrkow.net.pl / *.piotrkow.net.pl 26.04.06, 00:53
        "Św. Graal, Św. Krew" wyszła (w Polsce) raczej około 1993-1994 r., a żeby było
        śmieszniej, to zarówno "Św. Graal..." jak "Kod Leonarda..." zostały jednakowo
        obśmiane przez miesięcznik historyczny "Mówią Wieki" - jako bełkot nie mający z
        historią nic wspólnego... :)
    • braineater Re: Manipulacja? 30.01.06, 14:55
      Byłyby, tak, jak i Trędowata, tak jak i opowieści Eugeniusza Sue i tak Zły
      chociażby, jak wiele książek, które stawały się 'poczytne' bez jakiejkolwiek
      reklamy. Książce do sprzedaży wystarczy legenda, a do wytworzenia legendy
      wystarczy kilku pierwszych zakochanych w tekście czytelników - wystarczy
      spojrzeć jaką estymą w pokoleniu naszych matek i babc cieszyła się Zazdrośc i
      Medycyna Choromańskiego, która obywała się bez żadnej reklamy, której sam autor
      nie znosił, jako swego najgorszego dzieła, ale która uczyniła go rozpoznawalnym
      i uznanym, tylko i wyłacznie dlatego, że szła z legendą
      dzieła 'skandalizującego' i 'nieobyczajnego'. Także marketing marketingiem, a
      czytelnicza szeptanka swoje prawa i swoich idoli ma i równie dobrzw winduje ich
      na listy bestsellerów. Przykład chciażby Whartona, którego pierwsze wydanie
      Ptaśka, uczyniło guru wszystkich nadwrazliwców, a szło w Polsce bez żadnej
      reklamy, bo to i czas był wtedy bezreklamowy. Jeśli coś ma się sprzedać, to się
      sprzeda, ot i tyle.
      A Masłowska jakoś na bestsellera się nie załapała - najwyżej na książkę
      powierzchownie omawianą bo coś trza było powiedzieć i była wydarzeniem tak
      doskonale znikąd, że wsytarczyło poiedzieć 'o jakas głupia laska' albo 'o jak
      ta panna wspaniale pisze' i to już była cała recepcja krytyczna i czytelnicza.
      A szkoda, bo faktycznie sa to jak na razie jedne z nielicznych ważnych tekstów
      całkiem współczesnej literatury polskiej, które przebiły się z wąskiego getta
      maniaków. I tu cały szacunek dla PRowców i marketingowców, bo przynajmniej
      udało się zwrócic uwagę, że literaturę w Polsce tworza nie tylko zgryźliwi
      tetrycy, utopieni w przeszłości.

      P:)
    • broch oczywiscie 30.01.06, 16:50
      Pamietaj ze w historii ludzkosci, zawsze dominowaly rzeczy latwe. Nawet jesli
      tylko na sezon. Nie ma znaczenia czy dzielo jest ambitne czy nie. Musi byc latwe.
      Moze byc genialne jak muzyka Mozarta, lub slabe jak muzyka jednego sezonu, ale w
      tym jednym sezonie obie beda jednakowo popularne. Tyle ze muzyka Mozarta
      przetrwa. Z literatura jest podobnie: ambitne ale latwe dzielo bedzie popularne
      od razu. Np "Bakunowy faktor" po ukazaniu stal sie duzym przebojem, jak ksiazki
      Maslowskiej, tyle ze o powiesci Bartha studenci literatury beda sie uczyc, o
      Maslowskiej nie. Pierwsza ma 45 lat i ciagle sie ja czyta, druga za 45 bedzie
      zapomniana.
      Dziela relatywnie trudne: Bethoven za swoich czasow, Joyce ciagle dzisiaj, beda
      mialy "ekskluzywny" charakter: tzn wiecej osob o nich mowi niz doswiadcza, ale
      probe czasu wytrzymaja.
      Oczywiscie o kiepskich i trudnych rzeczach nikt nie bedzie slyszal.

      O sezonowej popularnosci decyduje latwosc odbioru (nie krytyka), o przetrwaniu
      geniusz dziela.
    • broch powinno byc oczywiscie ze nie n/t 30.01.06, 16:51
      • Gość: Hawk Manipulacja i cenzura jest także w dystrybucji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 22:01
        Wiele książek nie jest dopuszczanych do rynku, do półek w księgarniach!!!
        • Gość: simone Re: Manipulacja i cenzura jest także w dystrybucj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.06, 22:44
          Gość portalu: Hawk napisał(a):

          > Wiele książek nie jest dopuszczanych do rynku, do półek w księgarniach!!!

          To znaczy? Wiem, że trudno coś wydać, bo Harry Potter w przedbiegach zwycięża
          wszystkie polskie książki, ale cenzura? Jaka cenzura???
        • Gość: Skajstop Re: Manipulacja i cenzura jest także w dystrybucj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.06, 23:29
          A tam nie dopuszczanych :) ty myślisz, że hurtownicy to działalność charytatywną
          prowadzą? :P
    • wiksadyba1 Re: Manipulacja? 31.01.06, 00:04
      Prawdopodobnie żadna z nich, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak ważny dziś jest
      marketing. Tym nie mniej z w.w wymienionych uważam, że Masłowską w sumie warto
      było "wypuścić". Pierwsza książka całkiem mi się podobała koniec końców, druga
      niestety IMHO całkiem fatalna.
      • venus22 Re: Manipulacja? 31.01.06, 01:18
        mowi sie i slusznie ze reklama jest dzwignia handlu.
        ale moim zdaniem nie gwarantuje sukcesu na dlugo i jak cos sie okazuje gniotem
        to i reklama nie pomoze, akcje spadaja....
        z tego powodu tez mi sie wydaje ze nie jest tak latwo reklamowac naprawde
        gniota bo w koncu kazdy chce zarobic jak najwiecej $$$ takze ten kto komus robi
        reklame.


        akurat nie moge sie wypowiedziec o wymienionych ksiazkach bo czytalam tylko
        Alchemika i to nie z powodu reklamy tylko polecila mi kolezanka. ( eeeee)

        Venus



    • Gość: ta Re: Manipulacja? IP: *.mt.pl / 80.51.255.* 31.01.06, 14:03
      sami sie zastanowcie czy to co czytacie i jest reklamowane zasluguje na miejsce
      na liscie bestsellerow... alchemik - jak i cala reszta coelia to gnity (40 mln
      sprzedanych ksiazek na swiecie) te wszystkie ksiazki mozna by zlozyc w jedna i
      tez kiepska...
      glosno bylo o "samotnosci w sieci" Wisniewskiego tez kiepska (no ale romansidlo
      rozreklamowane wiec nic dziwnego)
      Maslowska - na sile zrobili z niej pisarza

      wiem tez ze ksiazki W.Łysiaka bardzo dobrze sie sprzedaja a nie ma ich na zadnej
      liscie bestsellerow a autor jest pomijany przy wszelkich nagrodach literackich...
      wiem tez ze "poetka" szymborska nie zaslugiwala na nobla ...
      Herbert to byl mistrz piora - wieszcz! ... a co z Nim zrobili ?


      cenzury nie ma? ale salon rzadzi! (odsylam do lektury "rzeczpospolita klamcow -
      Salon W.Łysiak) i nie jest to zadna propaganda!

      liczy sie jeszcze poprawnosc mozesz zrobic najgorszy film, napisac najglupsza
      ksiazke ale jesli kowboj jest pedalem masz juz oscara! tak swiat idzie w jednym
      kierunku zlym kierunku!

      Prawdziwa sztuka sie obroni ale czesto tak bywa ze jest doceniana dopiero po
      smierci!
      • sutekh1 Re: Manipulacja? 02.02.06, 13:59
        a z miłosza nie zrobili na siłę pomnika i postmickiewiczowskiego wieszcza? mco?
        masłowska stała się oczywiście symbolem kitu w ładnym medialnym opakowaniu
        sezonowej atrakcji a masy bystrych społeczników dało radę "zdekodować" jej
        pozorny talent i iluzoryczną wartość, tak? to o to tu chodzi?
    • Gość: Jaaa Re: Manipulacja? IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.06, 14:20
      Zatem - jak nie dać się zmanipulować tym, którzy władają mediami, których stać
      na agresywne reklamy? Omijać półki z tak wypromowanymi "bestsellerami"?
      • godot1981 Re: Manipulacja? 31.01.06, 15:07
        a wiesz ze cos w tym jest...
        • Gość: Skajstop Re: Manipulacja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.06, 15:21
          W ten sposób masz piekny snobizm... "Czytam tylko to, co nie pojawia sie na
          listach bestsellerów". No to Eco odpada, Marquez odpada... dalej nie wymieniam,
          bo i po co, skoro każdy własną liste tu ułoży?
          Nie sięgniesz po dobrą książkę tylko dlatego, że trafiła na listę typu "mydło i
          powidło"???

          Nie lepiej, tak zwyczajnie, kierować się rozumem? :)
          • Gość: ta Re: Manipulacja? IP: *.mt.pl / 80.51.255.* 31.01.06, 16:14
            racje ma silniejszy czyli $

            dalsze klotnie nie sa wskazane .

            • venus22 Re: Manipulacja? 31.01.06, 23:24
              Wytrawny czytacz i tak wie co warto czytac, byle reklama go nie zbajeruje.
              A przecietny czytacz lubi czytac to co lekkie latwe i przyjemne a wiekszosc
              bestsellerow te funkcje spelnia.
              ja tez czytam bestsellery - ale czytam i nagrodzone pozycje.
              polecone pozycje. nawet Oprah ma dobre propozycje.

              Ogladam programy takie jak np Imprint (Can) gdzie dyskutuje sie o literaturze.
              W ten sposob dowiedzialam sie o znakomitej wstrzasajacej ksiazce "Kiss of the
              Fur Queen". nie wiem czy jest juz wydana w Polsce.. a tak to o niej prawie nie
              slychac.

              www.bookclubs.ca/catalog/author.pperl?authorid=12947

              wiec kto sie naprawde przejmuje reklamami .... ??

              V.




    • Gość: Kroton Re: Manipulacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 01:24
      Oczywiście, że istnieje manipulacja, i to na jaką skalę. Nie to dobre, co dobre,
      ale to, co ma się podobać!!! To znaczy - jest kilka tematów dyżurnych. Na
      niektóre już tutaj zwracano uwagę. Zaskakujące jest jednak to, że o pewnych
      faktach nie wolno pisać, chociaż z pewnością na to zasługują... Współczesna
      poprawność wyrzuca je na śmietnik kultury, chociaż to właśnie ona - ta sztuczna
      i narzucona poprawność - jest jak tandetne ramy rodem z wielkiego i cuchnącego
      wysypiska, produktu ubocznego naszych czasów. Dlatego współczesna sztuka karmi
      swoich odbiorców starannie wyselekcjowaną sprzedającą się tandetą.
      • venus22 Re: Manipulacja? 01.02.06, 08:43
        >>> Zaskakujące jest jednak to, że o pewnych
        faktach nie wolno pisać, chociaż z pewnością na to zasługują... <<

        np. co?

        Venus
      • krwawymsciciel Re: Manipulacja? 01.02.06, 13:30
        pie..sz
        • Gość: Kroton Re: Manipulacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 22:32
          Krwawy, miałeś na myśli: pielisz...? (che, che!)
          Tak, pielę chwasty!!!
          A teraz odpowiadam Venus.
          Jeżeli interesujesz się światem, to nie zauważyłaś, że istnieje sporo tematów
          przemilczanych, zwłaszcza w tu, w kraju nad Wisłą.
          Jeżeli zauważyłaś, to spróbuj znaleźć inną odpowiedź.
          • shiva772 Re: Manipulacja? 01.02.06, 22:50
            Jasne, że manipulacja. W życiu bym drugi raz się na Masłowską nie nabrała. Ileż
            to ja książek kupiłam właśnie z powodu przekonującej reklamy! A ile gniotów!
            Takie czasy. Co tu dużo gadać. Ja jestem podatna i się przyznaję, nawet
            Domestos kupuję różowy bo kiedyś ktoś mi próbkę wcisnął. To silniejsze ode mnie.
            • venus22 Re: Manipulacja? 02.02.06, 05:19
              ale ja nie mieszkam nad Wisla, tylko nad Fraser River.
              Moze chociaz jakies wskazowki...?

              V.
            • eeela Re: Manipulacja? 02.02.06, 13:10
              > Jasne, że manipulacja. W życiu bym drugi raz się na Masłowską nie nabrała. Ileż
              >
              > to ja książek kupiłam właśnie z powodu przekonującej reklamy! A ile gniotów!

              Dlatego ja kupuje ksiazki zazwyczaj juz po przeczytaniu, albo co najmniej po
              przejrzeniu :-)
          • krwawymsciciel Re: Manipulacja? 03.02.06, 15:22
            nie
            mialem na mysli, ze piszesz glupie rzeczy, np: "o pewnych
            faktach nie wolno pisać, chociaż z pewnością na to zasługują"

            wolno pisac o wszystkim, tylko wiekszosci to nie interesuje
            • Gość: Kroton Re: Manipulacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 20:58
              Krwawymścicielu!!! Spróbuj podnieść przyłbicę! Masz się za większość???!!! To
              chyba niemożliwe!!!
    • ooptymistka Re: Manipulacja? 02.02.06, 09:06
      Coelho-mi sie podoba :-) i nic na to nie poradzę, możecie sobie mówic cos o
      niewyrobionym smaku itp. Podoba mi sie, lubie czytać i bedę czytała każdą nową.
      Dana Browna jak był najwiekszy atak agresywnej reklamy nie przeczytałam.
      Przeczytałam w tym roku, w styczniu :-), więc jestem na świeżutko, szybko się
      czyta. Zakończenie mnie rozśmieszyło.
      Masłowską próbowałam kilka razy, nie jestem wstanie przebrnąć " jak zachwyca
      jak nie zachwca"
      "Pachnidło" uległam prasji i przeczytałam - nie zachwyciło.
      "Mistrz i Małgorzata" zachwycił raz na zawsze - chyba mi juz nie
      przejdzie "Anuszka juz rozlała olej"
      "Sto lat samotności" boje sie przeczytać ponownie, bo jeśli teraz już tak nie
      złapie za serce i nie wyszarpie, jeśli juz nie bedę płakać, jeśli nie bedę już
      traciła kontaktu z rzeczywistoscią jak bedę czytać ?
      Whartona przeczytałam prawie wszystko-wystopowałam przy tych ostatnich " Stado"
      dla mnie najlepsze.
      O lubie tez Katarzyne Grochole, Małgorztę Musierowicz i Lucy Maud Montgomery -
      lubie i juz ten stworzony przez nie świat, w którym chciałabym zamieszkać albo
      chociaż posiedzieć z Borejkami przy kuchennym stole, znam Józefa, lubie
      wierzyć, że w życiu najwazniejsza jest miłość i że zawsze zwycięży.
      • astir Re: Manipulacja? 03.04.06, 19:45
        Dzięki, optymistko:)Jakoś tak bardzo prawdziwy twój post. Bo chyba każdy z nas
        tak ma - czytamy bardzo rózne ksiazki, te z polecanych w prasie na ten przykład
        i te, ktore jakimś sposobem drogę sobie do nas znajdą. Jakżeż często super
        bestseller okazuje sie ksiazką nie do przejścia - i to nie tylko umysłowego; -
        i jak czesto w pozornie nic nieznaczących na czytelniczym rynku pozycjach
        odkrywamy emocje, poruszające jakiś tam elemencik naszej psyche a czasami nawet
        somy?
        pozdrawiam. Anuszka juz rozlała olej:)
    • Gość: Ptasia.Grypa Jest tak, jak być powinno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 21:09
      No, to teraz zacznę dopiero zarażać...
      • Gość: Kroton Re: Jest tak, jak być powinno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 01:07
        Uwaga na "ptasią", bo pozaraża!
    • llukiz Re: Manipulacja? 03.04.06, 22:54
      Ostatnio urban powiedział że masłowska mu się podoba... i tak się zastanawiam
      czy to na prawdę czy może mu zapłacili. W każdym razie dziwne to.
    • saskiaplus1 Re: Manipulacja? 26.04.06, 08:40
      Mam swój skromny sposobik radzenia sobie z tym problemem - bestsellery kupuję
      po jakichś dwóch-trzech latach od "burzy medialnej", pod warunkiem, że jeszcze
      o nich ktokolwiek pamięta :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka