Dodaj do ulubionych

najbardziej INSPIRUJĄCE

30.01.06, 22:26
książki, jakie czytaliście :-)? Inspirujące do czegokolwiek, do życia, do
własnej twórczości, pchające do świata, do myślenia.
Obserwuj wątek
    • karolinka_k10 Re: najbardziej INSPIRUJĄCE 30.01.06, 22:32
      Gratulacje za ciekawy wątek:)
      Dla mnie najbardziej inspirujaca jest cala tworczosc Schulza oraz Tove Jansson:)
      Wszystkim tworzacym lub zajmujacym sie jakkolwiek sztuka polecam b.ambitny i
      arcyciekawy komiks Davida Macka "Kabuki"(ma kilka czesci, ale jest niestety
      niedostepny w Polsce:(
      Jestem bardzo ciekawa,co Was inspiruje?

      Pozdrawiam,
      Karolina:)
    • chihiro2 Re: najbardziej INSPIRUJĄCE 01.02.06, 16:43
      Mnie czesto bardzo inspiruja ksiazki, jak ja to nazywam, drogi (skojarzenie z
      filmami drogi). Duze wrazenie zrobily na mnie "Podroze z Charley'em"
      Steinbecka, a ostatnio "Pamietac, by pamietac" Henry'ego Millera (choc motyw
      podrozy taki jasny tam nie jest), teraz czytam "Klimatyzowany koszmar" i pewnie
      tez bede miala sporo przemyslen.
      Inspiruja mnie tez ksiazki o innych ksiazkach, tak jak np. Anne Fadiman "Ex
      libris" czy "Ksiazki mojego zycia" Millera. Szczegolnie Miller otwiera oczy na
      bardzo wiele roznych spraw, przy okazji ksiazek opisuje autorow czy swoje
      przemyslenia w tak fantastyczny sposob, ze nie sposob poczuc mocniejszego bicia
      serca przy czytaniu. Tyle w nim emocji, radosci zycia, a takze glebokich
      przemyslen, madrosci... Jest naprawde fascynujacym pisarzem.
    • Gość: pijawka Re: najbardziej INSPIRUJĄCE IP: *.net.pl 01.02.06, 21:30
      Tao Te Ching (niemiecka wersja Richarda Wilhelma w angielskiej wersji H.G.
      Oswalda)
      • Gość: gamoń Re: najbardziej INSPIRUJĄCE IP: *.chello.pl 01.02.06, 21:40
        Czy wy wysuszone guwernantki i zasuszeni guwernerzy nie macie innych zmartwień
        niż plecenie bzdur.
        • Gość: pijawka Re: najbardziej INSPIRUJĄCE IP: *.net.pl 01.02.06, 21:49
          Nie mamy, gamoniu, chyba że masz coś ciekawszego do zaoferowania.
          • Gość: asai13 Re: najbardziej INSPIRUJĄCE IP: *.5.waw.pl / *.crowley.pl 01.02.06, 23:29
            a dla mnie cała twórczość Etgara Kereta. Pozdrro
        • ben-oni Re: najbardziej INSPIRUJĄCE 02.02.06, 12:17
          Zawsze mnie zastanawia, jakie kompleksy i fobie leczą ludzie, którzy będąc
          tchórzami (nielogowanie się daje takim ludziom poczucie bezpieczeństwa),
          wypisują rzeczy ani mądre ani smieszne ale zawsze niekulturalne i niepotrzebne?
          Matka ich biła w dzieciństwie i zamykała w piwnicy. A może to chłopczyk, który
          ma trzy starsze siostry. To one przebierając go w sukienki lub dla kawału
          rozbierając przed koleżankami jako eksponat-fantom zwichnęły mu poczucie
          własnej wartości? Powiedz, co ci leży na sercu? To ci ulży!
    • greentea9 Re: najbardziej INSPIRUJĄCE 02.02.06, 11:12
      Oczywiście ksiązki Schulza.
      "Sklepy cynamonowe" czy "Sanatorium pod klepsydrą"- połączenie poezji i
      groteski. Można upajać się każdym słowem...
      • Gość: gamoń Re: najbardziej INSPIRUJĄCE IP: *.chello.pl 02.02.06, 17:01
        Ben oni nie baw się w psychologa, mnie śmieszą takie wątki, chyba trzeba upaść
        by inspirować się jakąś ksiązką.
        • chihiro2 Re: najbardziej INSPIRUJĄCE 02.02.06, 17:07
          A co Ciebie inspiruje? I dlaczego niby ksiazka ma byc gorsza inspiracja niz
          cokolwiek innego?
          Jasne, ze nie inspiruje nigdy sama ksiazka, ale ksiazka przeczytana we
          wlasciwym momencie zycia, w polaczeniu z wlasciwym nastrojem itp. To, co
          jednych inspiruje, moze innych wcale nie inspirowac, ale wrazenia z lektur sa
          bardzo subiektywne, rzecz jasna.
          • Gość: gamoń Re: najbardziej INSPIRUJĄCE IP: *.chello.pl 02.02.06, 17:42
            Znudziły mnie ksiązki okrutnie, od dłuzszego czasu rzadko czytam, bo szkoda
            czasu na głupoty, ostatnio próbowałem zmęczyć Zawał białoszewskiego, alem sobie
            go odpuścił, bo znudził mnie okrutnie.

            No dobrze, powiem, że jakoś bliskie mi były ksiązki literatury rosyjskiej,może
            dlatego że pochodzę ze wschodnich rubiezy Polski, i to terenów, gdzie pierwszymi
            mieszkańcami byli osadnicy rusini tak się wtedy określało ludzi z dzisiejszych
            terenów Ukrainy, Rosji. wymienię Białe noce Dostojewskiego, Sonatę kreutzerowską
            Tołstoja, Likę i parę opowiadań Bunina, twórczość Bułhakowa, Doktora Zywago
            Pasternaka, wczesnego Nabokova, Opowieść północną Paustowskiego, klimat utworów
            Dickensa, powieści Scota Fitzgeralda, Sindbada Gyuli Krudyego...to próbka
            utwórow, które były mi bliskie kiedyś,

            uwielbiam też lietrature, która w cudowny sposób przetwarza rzeczywistość
            /realizm mnie nie pociaga/ i tu należałoby wymienić utwory Borisa Viana,
            cudownie też pokazuje codzienne życie Piotr Szewc, jeden z najbardziej
            niedocenianych polskich pisarzy...

            w ogóle mozna by więcej napisać, ale mi się nie chce, literatura to dla mnie już
            przeszłość...
            • ben-oni Re: najbardziej INSPIRUJĄCE 02.02.06, 18:04
              Masz gdzieś czytanie i gadanie o książkach. Twoja sprawa. To po jakiego
              pleśniaka wchodzisz na to forum? Sa inne fora. Dla wędkarzy, dla osiłków z
              klubów fitnes, dla młodych matek... znajdź sobie to co cię interesuje! Książki
              cię denerwują, zajmij sie filatelistyką. Ale nie... ty jestes odważny. Patrzcie
              jaki ja mądry, mam w pogardzie was i książki. Czegoś się NAS uczepił. Idź
              wypisywać swoje przemyślenia miłośnikom ogródków działkowych lub ekstremalnej
              jazdy na deskorolce. Albo w realu idź na salę ćwiczeń bokserskich i głośno
              powiedz, że bokserzy to zboczeńcy. Odwagi, jestem z tobą!
              • prettybubble Re: najbardziej INSPIRUJĄCE 02.02.06, 18:13
                A ty ben- oni co się tak zdenerwowałeś??
                Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie, na tym to forum polega ( a może się mylę?).
                I napisał na temat. A nie pamiętam, żeby wyrażał się pogardliwie o ludziach
                czytających książki.
                Pozdrawiam.
                • ben-oni Re: najbardziej INSPIRUJĄCE 02.02.06, 20:02
                  Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie, na tym to forum polega ( a może się mylę?)
                  > .

                  Oczywiście. Ale to jest forum o książkach a nie o forumowiczach. Wypisuje koleś
                  brednie o ludziach, którym być może do pięt nie dorasta. Niech pisze o
                  książkach.
                  • prettybubble Re: najbardziej INSPIRUJĄCE 02.02.06, 20:04
                    Ależ ben- oni on pisał o książkach. Tylko dodał, że mu się znudziły.
                    Każdy z nas coś tu od siebie dodaje.
                  • annabellee1 Re: najbardziej INSPIRUJĄCE 02.02.06, 20:08
                    Ale on czyta. I nie jest glupi.
                    Zmien gam. nick.I zacznij od nowa.

                    Rany!!! Dzis zle wszystkich opetalo.Gdzie zajrze to zawierucha i sama narobilam
                    na jednym forum zametu prze glupote. Chyba sie rozcharacze.A powinnam czytac o
                    operze.I sie szlajam Fosgen Ani chybi.
    • cichom22 Re: najbardziej INSPIRUJĄCE 02.02.06, 20:06
      Saint-Exupery, zwłaszcza "Ziemia, planeta ludzi" i "Pilot wojenny" ("Małego
      księcia nie trawię")... jest w tych książkach optymizm, który udziela się
      czytelnikowi (choć fabuła "Pilota..." do wesołych nie należy)
      C.
      • annabellee1 Re: najbardziej INSPIRUJĄCE 02.02.06, 20:25
        W koncu zapomnialam o inspiracjach..
        Ksiazki sa jak I cing- otwierasz i znajdujesz
        • Gość: gamoń Re: najbardziej INSPIRUJĄCE IP: *.chello.pl 02.02.06, 20:57
          To jaki mam nick sobie wymyśleć, GAMON ANTY_KSIAZKOWY???

          Zapomniałem dodać, że jestem na zakręcie, mam kłopoty z rzeczywistością, więc
          zwalilem to na źle ukierunkowane zainteresowania, na ciagłe odjazdy w inną
          rzeczywistość podawaną przez ksiązki. Zresztą po lekturze /tudzież przywiązaniu/
          do ksiązek takich jak Białe noce i inne...człowiek nie może normalnie
          funkcjonować. Krązyłem niczym duch spacerując nocą, chciałem się napić kawy w
          portowej kafeterii o 3 nad ranem, błądzić samotnie pośrod lasów, pól i łąk,
          odnaleźć kobiety, które jakoś odcisnęły się w pamięci . Takie życie w "innym
          świecie" źle się kończy, a dla mnie napewno. Dziś nie ma zapotrzebowania na
          romantyków, marzycieli, ludzi nieprzystosowanych do twardej walki o wszystko:
          pracę, rodzinę, miejsce w hierarchii społecznej. Ja się w tej rzeczywistości
          Polski ostatnich lat pogubiłem. Dlatego przyoblekłem swoje jestestwo w cynizm,
          bo tylko on ma sens. Amen.
          • annabellee1 Re: najbardziej INSPIRUJĄCE 02.02.06, 21:00
            Zdoluje cie To mlodziencze jest..
          • chihiro2 Re: najbardziej INSPIRUJĄCE 03.02.06, 11:08
            Mnie sie wydaje, ze to strasznie niedojrzale, az tak wciagnac sie w swiat
            ksiazki. Literatura nie ma byc ucieczka od zycia. To, ze masz przez nia klopoty
            z rzeczywistoscia, postrzeganiem takowej, i ze uwazasz byc moze czasem, ze
            swiat w ksiazkach jest bogatszy niz Twoje zycie (nie napisales tego, ale z
            Twoich tesknot mozna tak wywnioskowac) moze swiadczyc, ze masz sklonnosci do
            schizofrenii.
            A cynizm nie jest rozwiazaniem. Jest tylko przybraniem pewenj maski, by inni
            nie rozpoznali Twojego prawdziwego JA i bys sam siebie mogl oszukiwac.
            • Gość: gamoń Re: najbardziej INSPIRUJĄCE IP: *.chello.pl 03.02.06, 14:20
              Schizofrenia??? może coś w tym jest, brakuje mi w dzisiejszym krwiożerczym
              świecie siły przebica, uniejętności sprzedaży, etc.. i czasami wydaje mi się, że
              pod wpływem książek stałem się idealistą. No i że pewnych granic /tak łatwo
              przekraczalnych dla innych/ ie jestem w stanie przekroczyć...
              • Gość: Siloe Re: najbardziej INSPIRUJĄCE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 22:58
                Przeczytaj "Spadającą chwilę czasów" Romana Lacha. Zaczerpniesz nowego ducha...
    • jopowa Re: najbardziej INSPIRUJĄCE 03.02.06, 14:25
      elementarz
    • isab Re: najbardziej INSPIRUJĄCE 03.02.06, 21:09
      "Weronika postanawia umrzeć" - wyciągnęło z dołka okresu dojrzewania ;)
      "Lot nad kukułczym gniazdem" - nie pozwalało spać.
      "Zbrodnia i kara" - klęknęłam na kolana.
      "Mistrz i Małgorzata" - uczyłam się na pamięć, jak niektórzy wersetów z Biblii.
      "Ferdydurke" - najbardziej inspirujące dla mojego własnego skrobania długopisem.
      "Mały Książę" - jeszcze nigdy nie przeczytałam nie płacząc.
      • shiva772 Re: najbardziej INSPIRUJĄCE 03.02.06, 23:41
        Jeżycjada. Pochwała "zwykłego" życia i pewnych ginących już dziś wartośći.
        Zainspirowała mnie do studiowania historii (pan Borejko), do bycia dobrym,
        uczciwym, przyjaznym. Wiele zawdzięczam p. Musierowicz (zaczęłam ją czytać w
        piątej klasie podstawówki).
    • wdeszczurosne Re: najbardziej INSPIRUJĄCE 04.02.06, 01:07
      "O pochodzeniu cnoty", niestety nie kojarze autora. Mozna dojsc do konkluzji,
      ze to co gornolotne i w naszym ludzkim mniemaniu istotne, jest zlepkiem
      ewolucji i biologii.

      Basnie Andersena - historie pelne smutku, nostalgii ale i ciepla, magii, dajace
      nadzieje. Zawsze mnie inspirowaly, na nich sie wychowalam.

      "Wyzwolenie zwierzat" Peter Singer - juz sie tu kiedys zachwycalam ta pozycja.
      Jedna z nielicznych ksiazek jakie czytalam, ktore byly w stanie sklonic mnie do
      remanentu myslowego.

      "Sily zycia" Martin Gray - pare slow.. pare prawd.. i docenilam wartosc zycia w
      sposob, w jaki rzadko kiedy docenia sie je w moim mlodym wieku.

      :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka