Dodaj do ulubionych

"DEKRET" Tom Clancy

IP: *.wronki.sdi.tpnet.pl 14.11.02, 22:47
Moim zdaniem jest super
Obserwuj wątek
    • Gość: mp Re: 'DEKRET' Tom Clancy IP: *.wronki.sdi.tpnet.pl 24.11.02, 12:29
      Jestem na 60 rozdziale ale nic autor nie pisze o pomocy ze strony NATO !!!!
      Czy USA rzeczywiscie uwazaja sie za takiego wielkoego przywodce w tej ksiazcze?
    • ignatz Re: 'DEKRET' Tom Clancy 24.11.02, 14:19
      A ja uważam, że to cienizna - jeśli Clancy chciał pokazać, że nie lubi obecnej administracji, mógł to zrobić na 40 stronach, ew. w felietonach czy esejach, a nie w dwóch czy trzech tomach, angażując Indie, Japonię i Bóg wie kogo jeszcze (ale nie NATO czy ONZ). O ile jeszcze "Czas Patriotów", "Polowanie..." (zwłaszcza to) miały tą świeżość, o tyle ostatnio te sążniste "Cassus belli" i "Dekret", rozprawki "jak widze Amerykę jeszcze fajniejszą i silniejszą" wywołują we mnie niezatarte wrażenie, że Clancy chce wycisnąć z nas po prostu więcej kasy. Biednej Ameryce, temu kochanemu stróżowi demokracji chce dokopać jakiś dupek o przerośniętym ego (nawet sojusznik, jak Japonia!), co chwilowo mu się udaje, ale Ameryka zbiera szybko siły i daje taką odpowiedź, że hej! I po nietzschowsku wychodzi jeno wzmocniona ze śmiertlenego boju.
      Dodatkowo Clancy pokazuje przyczynę początkowej militarnej słabości USA - to te cholerne traktaty rozbrojeniowe, które cholerny Clinton podpisywał jak wariat, a które sprawiły, że Stany mają jeno dwa czy trzy lotniskowce i garstkę innego uzbrojenia.
      Żeby nie było niejasności - lubię Clancy'ego. "Polowanie..." uważam za jeden z najlepszych thrillerów "politcal fiction" jaki kiedykolwiek powstały, ale obecnie ten gość rozmienia się na drobne, próbując wcisnąć ludziom własną chorą wizję Ameryki. Że nie wspomnę o serii "Wojownicy sieci" czy jakoś tak.
      Uff, ale się opisałem :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka