"Pod wulkanem"

IP: *.lodz.gazeta.pl 06.12.02, 16:59
duzo slyszalem o ksiazce Malcolm'a Lowry'ego "Pod wulkanem", jednak nie
czytalem jej do tej pory, nie mam dojscia, ciekawy jestem opini ludzi ktorzy
ja przeczytali.
    • kiryllov Re: 'Pod wulkanem' 07.12.02, 14:12
      co mozna rzec, procz tego, ze do dzisiaj mam przed oczyma obrazy z ulic
      Mexyku, nie moge nie usmiechnac sie do kazdej z tabliczek trawnikowych,
      mimo, ze nie sa one wypelnione krucjalnym, hiszpanskim zdaniem...

      oczywiscie, nijak pomoc nie moge, powiem jedynie, ze ksiazka nie jest,
      jak pisze pieknie Jerzy Lisowski, o alkoholizmie. wciaz paralizuje mnie to
      zdanie. opowiesc zupelnie prywatna, i nie wszystkich dotyczy.

      nawet nie moge powiedziec "polecam".
      • ada08 Re: 'Pod wulkanem' 09.12.02, 09:54
        kiryllov napisał:

        > nawet nie moge powiedziec "polecam".

        Ja polecam , ale to jest tak, jakby ''polecać'' komuś
        np. lekture ''Biesow'', czy innych powiesci tego kalibru .

        Postaci Konsula nie sposób zapomnieć.....

        a.
        • kiryllov Re: 'Pod wulkanem' 09.12.02, 11:21
          milo, ze akurat Biesy wybralas do porownania;-)
          pozdrawiam serdecznie
          • ada08 Re: 'Pod wulkanem' 09.12.02, 12:27
            kiryllov napisał:

            > milo, ze akurat Biesy wybralas do porownania;-)
            > pozdrawiam serdecznie

            Twój nick kojarzy się nieodparcie :-)
            Równiez pozdrawiam
    • Gość: Wieniedikt J. Re: 'Pod wulkanem' IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.02, 02:17
      Czytałem jako antidotum po dóch latach po powrocie z Meksyku. Rzeczywiście
      niexle oddana atmosfera (rany, jak niewiele sie zmieniło). Nie czyta sie łatwo,
      troche gezaltacji, przynajmniej tak to dobieram kilkadziesiat lat po tym jak
      Lowry napisał książkę. Do czytania pomału i smakowania się zwinnymi
      introspekcjami. Nie wiem za dobrze pod kim sie chowa Lowry, myślę, że po trosze
      obdarzył sobą i Konsula i jego brata. Studium alkoholizmu to zbytnie
      spłaszczenie. To studium inferno, które każdy nosi, o niemozności komunikacji,
      o... warto warto, brac i czytać.
    • marisu Re: 'Pod wulkanem' 03.01.03, 16:11
      jak dla mnie - ksiazka absolutna.
    • Gość: xyz Re: 'Pod wulkanem' IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 16:30
      no, proza alkoholowa w najlepszym wydaniu, jezeli znasz pilcha to bije go na
      dwie glowy, no takie pietuszki nieco...
      ale czyta sie chwilami ciezko, tak jak ciezka jest atmosfera pod wulkanem
      kontynuacja, albo II cz nieudana moim zdaniem (byla chyba w lnś)
      • Gość: marisu Re: 'Pod wulkanem' IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.03, 12:13
        Gość portalu: xyz napisał(a):

        > no, proza alkoholowa w najlepszym wydaniu, jezeli znasz pilcha to bije go na
        > dwie glowy, no takie pietuszki nieco...
        > ale czyta sie chwilami ciezko, tak jak ciezka jest atmosfera pod wulkanem
        > kontynuacja, albo II cz nieudana moim zdaniem (byla chyba w lnś)

        jaka kontynuacja? czy mozesz mi napisac, ktora to byla lns? moze znajde ;)
        czytalam jeszcze jedna ksiazke lowry'ego, "ciemny jak grob, w ktorym spoczywa
        moj przyjaciel", oparte na "pod wulkanem", tzn. autor ksiazki o konsulu -
        alkoholiku jedzie do oaxaca i wspomina... ciezkawe. ogolnie - dla koneserow.
        • Gość: xyz Re: 'Pod wulkanem' IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.03, 19:04
          Gość portalu: marisu napisał(a):

          > Gość portalu: xyz napisał(a):
          >
          > > no, proza alkoholowa w najlepszym wydaniu, jezeli znasz pilcha to bije go
          > na
          > > dwie glowy, no takie pietuszki nieco...
          > > ale czyta sie chwilami ciezko, tak jak ciezka jest atmosfera pod wulkanem
          > > kontynuacja, albo II cz nieudana moim zdaniem (byla chyba w lnś)
          >
          > jaka kontynuacja? czy mozesz mi napisac, ktora to byla lns? moze znajde ;)
          > czytalam jeszcze jedna ksiazke lowry'ego, "ciemny jak grob, w ktorym spoczywa
          > moj przyjaciel", oparte na "pod wulkanem", tzn. autor ksiazki o konsulu -
          > alkoholiku jedzie do oaxaca i wspomina... ciezkawe. ogolnie - dla koneserow.

          kurcze nie pamietam, nie wiem, to cos jak pieklo-raj u dantego, no moze neico
          przeszadzam, to mialby byc ten raj
          jak poszukam to moze znjade
          ale i tak nie wiem, czy tego posta jeszcze odbierzeszm jesli tak to daj znac na
          maila tralala@tenbit.pl
    • Gość: imbir Re: 'Pod wulkanem' IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.03, 16:40
      Czytalem. Niezle, ale bardzo dla nas obce klimaty. Jednak Moskwa-Pietuszki
      stokroc lepiej zrozumiane :-) Pzdr
      • Gość: Kamila Re: 'Pod wulkanem' IP: *.unia-wolnosci.pl 10.01.03, 19:47
        To jest absolutnie genialna rzecz. Ponoć, tak gdzieś czytałam (nota bene chyba
        w magazynie Gazety), stanowi ona (tj ta książka) reprezentatywny przykład
        jednego z dwóch nurtów 'literatury alkoholowej', w tym drugi osią jest
        natomiast jeden z tekstów Tuwima. Niestety nie pamiętam kryteriów podziału,
        może ktoś pomoże?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja