Gość: Marta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 00:38 Bardzo bym Was prosiła o wymienie a najlepiej wklejenie wierszy o ojcu, tacie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ajtra Re: **Ojciec w poezji*** 23.03.06, 07:46 univ.gda.pl/~literat/ojciec/02.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beza Re: **Ojciec w poezji*** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 16:46 No i koniec pieknego wątku, lub przynajmniej jego rozwinięcia:( Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: **Ojciec w poezji*** 23.03.06, 17:58 Dlaczego koniec? To dopiero początek, w dodatku z ust (eee... z klawiatury) mi wyjęty. Uwielbiam "Ojca zadżumionych". U nas w domu cytuje się go przy wyrzucaniu kolejnej pustej butelki ("Porwałem trupa i rzuciłem straży").A skoro tak dobrze idzie, to proponuję "Powrót taty" i "Treny". Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: Agnieszka Osiecka 23.03.06, 18:23 "Wiersze piszę" (pamięci mego ojca i Marka Hłaski) ...tak że ja w końcu wiersze piszę. Wiem, że nie chciałeś tego tato. Ty wszystkie znałeś klawisze... Nie pomogło. I dzięki ci za to. ...to samo przyszło. Z niekochania. Czy z kabaretu. Jak w serce igłą. Nie. Na to nie ma biletów. ...tak że ja w końcu z Polską jestem. Wiem, żeś nie tego dla mnie chciał. Cóż, są adresy gorsze jeszcze. I jest aut. ...ja bym i do was napisała, gdyby to pisać było można... Nie, ja nie jestem nieśmiała. Tylko ostrożna. Pozdrów tam babkę, chłopców, dzieci. Wytłumacz, jeżeli trzeba. Z was także nie Wszyscy Święci. Chcesz? To nakruszę Ci chleba. ...Z Moim się pogódź. Wiem, że go dla mnie nie chciałeś. Dopiero śmierć jak powódź na jednej zbiła was skale. Miał bardzo dużą chęć do wódki. Znał bary w Piszach i Padwach. Lecz piją, tato, ludzie smutni. Prawda? (...) Nie mam czasu przepisywać całości, to bardzo długi (i piękny) wiersz z tomu "Za chwilę". Odpowiedz Link Zgłoś
ajtra Re: Agnieszka Osiecka 23.03.06, 19:19 Yanga, dokończę :) Kocham ten wiersz... Niekiedy wilkiem się przezywał. Lecz wilkiem nie był. Raczej chciał być. Gdy cały naród raźnie śpiewał, wolał zawyć. Ja, jeśli o mnie tacie chodzi, nie przyszyłam mu nawet guzika. Siedzi gdzieś we mnie leń czy złodziej o duszy kłusownika. ...żył tu więc chłopiec jak wędrująca gwiazda. Calutkiej on Europie pokazał minę błazna. Talentu nam zostawił zaledwie kruchy okruch. Jak gdyby tu, w Warszawie, ten talent ktoś mu otruł. ...pamiętasz, jak nam było wstyd? On tułał się jak prosty Żyd. On, co mógł chodzić w amarantach, on, z pustą torbą emigranta, to tu, to tam wystawiał łeb. Dajże mu wódki, daj na chleb. ...na plażach, gdzie dojrzewa krab, w kraiku, co się trzyma map jak mucha tarczy, zostawił garść najświętszych słów - i to wystarczy. Mnie - jak niewiele świat ten ziścił! Wy obaj, piękni egoiści, gdzieś wśród nie - dróg, nie - łąk, nie - liści, a ja - pół pisarz i pół wół. Niepełne serce, pełen stół. Ty miałeś długie życie, tata, on ma dwa groby we dwóch światach. Ma dwa groby, a nie miał domu. Przebacz, jak dobremu komu. Cóż ja wam winna? - Dwa różańce. Ferajna tańczy. I ja tańczę. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_azj Re: Agnieszka Osiecka 23.03.06, 19:38 Nie znałam go całego tylko część, która była zamieszczona w "Szpetnych czterdziestoletnich" pod hasłem "Hłasko" od słów "Znał bary w Piszach..." Dziękuję :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: **Ojciec w poezji*** 23.03.06, 19:45 "Sklepy cynamonowe" i Sanatorium pod klepsydrą " Schulza . Wprawdzie to nei wiersze, ale hmmm, proza poetycka , więc też sie nadaje:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolo który się zna Re: **Ojciec w poezji*** IP: *.icpnet.pl 24.03.06, 19:03 Szulc mocny, ale nie mamy lepszego pisarza nad Gombrowicza. To był Ktoś! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ropuch_pelagiusz Re: **Ojciec w poezji*** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 19:48 trzech budrysow, hehehehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: Jeremi Przybora 24.03.06, 22:08 "Tato pa" Niestety nie mam słów, a pamiętam tylko fragmenty. Śpiewała Kalina Jędrusik, może ktoś wklepie? Odpowiedz Link Zgłoś
ajtra Re: Jeremi Przybora 24.03.06, 23:33 Żegnaj,tato-ja sobie dziś znikam. Bardzo brzydko Cię robię w konika. Tato,pa! Pa,tato,pa! Może spotka zła burza mnie za to- więc się na mnie nie wkurzaj zanadto. Tato,pa! Pa,tato,pa! To jest łza-ta plamka- w dużym "A"- jak w ramkach. Lecz,że dzielna jest ze mnie panienka, więc nadmiernie przeze mnie nie pękaj. Tato,pa! Pa,tato,pa! Czas tęsknotę uprzędzie z Twych rysów i czasami mi będzie dość łyso. Tato,pa! Pa,tato,pa! Wiem,że sobie popłaczę nierzadko. A Ty nie płacz,a raczej zrób flakon. Tato,pa! Pa,tato,pa! Znów ta łza się kręci- będzie schła w pamięci. Grosz i serce-ś pchał,tato, w córunię, co tym listem Ci za to przysunie... Tato,pa! Pa,tato,pa! Jeszcze łza w pst scriptum i nazna- czek listu. Pryskam sobie,bo w sumie się nudzę. Porozrabiam,poszumię i wrócę. Tato,pa! Pa,tato pa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: Jeremi Przybora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 01:47 Kochani, bardzo Wam dziękuję!:) Jeżeli można prosić o więcej, to....PROSZĘ!;) Odpowiedz Link Zgłoś
bon_jovi Re: Jeremi Przybora 25.03.06, 07:52 My Heart Belongs To Daddy Written by: Cole Porter (C. Albert P.) From the Show: Leave It To Me 1938 (S) I used to fall In love with all Those boys who call On young cuties But now I find I'm all inclined To keep my mind On my duties Since I've begun to share In such a sweet love affair Though I'm in love, I'm not above A date with a duke or a caddie It's just a pose, 'cause my baby knows That my heart belongs to daddy When some good scout, invites me out To dine om some fine fin and haddie My baby's sure, his love is secure Cause my heart belongs to daddy Yes my heart belongs to daddy So I simply couldn't be bad Yes I'm gonna marry daddy Da-a-a-a-a-a-a-a-ad If you feel romantic laddy Let me warn you right from the start That my heart belongs to daddy And my daddy belongs to my heart Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balladyna Re: **Ojciec w poezji*** IP: *.0101.adsl.tele2.no 25.03.06, 08:18 Strona główna Wiersze znanych Interpretacje Krótkie wiadomości poetyckie Poezja [debiuty] Proza [debiuty] Forum dyskusyjne: początek [10] - ost. komentarz Dariusz Sokołowski Mój Ojciec Herbert Zbigniew Mój ojciec bardzo lubił France`a i palił Przedni Macedoński w niebieskich chmurach aromatu smakował uśmiech w wargach wąskich i wtedy w tych odległych czasach gdy pochylony siedział z książką mówiłem: ojciec jest Sindbadem i jest mu z nami czasem gorzko przeto odjeżdżał Na dywanie na czterech wiatrach Po atlasach biegliśmy za nim zatroskani a on się gubił W końcu wracał zdejmował zapach kładł pantofle znów chrobot kluczy po kieszeniach i dni jak krople ciężkie krople i czas przemija lecz nie zmienia na święta raz firanki zdjęto przez szybę wyszedł i nie wrócił nie wiem czy oczy przymknął z żalu czy głowy ku nam nie odwrócił raz w zagranicznych ilustracjach widziałem jego fotografię gubernatorem jest na wyspie gdzie palmy są i liberalizm Twoja interpretacja / refleksje Twój podpis: Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balladyna Re: **Ojciec w poezji*** IP: *.0101.adsl.tele2.no 25.03.06, 08:31 Ojciec Tadeusz Rozewicz Idzie przez moje serce stary ojciec nie oszczędzał w życiu nie składał ziarnka do ziarnka nie kupił sobie domku ani złotego zegarka jakoś nie zebrała się miarka Żył jak ptak śpiewająco z dnia na dzień ale powiedzcie czy może tak żyć niższy urzędnik przez wiele lat Idzie przez moje serce ojciec w starym kapeluszu pogwizduje wesołą piosenkę I wierzy święcie że pójdzie do nieba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balladyna Re: **Ojciec w poezji*** IP: *.0101.adsl.tele2.no 25.03.06, 09:25 Ojciec w szpitalu Jozef Baran ojcze moj pomarnialy taki stałeś się mały zbliżasz się korytarzem białym i opierasz o ściany na ręce by cię wziąć i baśnią ukołysać o tym że będziesz jeszcze żył i żył urośniesz na powrót i staniesz się silny i zdrowy by kiedyś znów mnie małego poprowadzić polną drogą za rękę a dokoła szumieć będą łaby życia bezkresne 1986 Odpowiedz Link Zgłoś
bdx65 Re: **Ojciec w poezji*** 25.03.06, 09:59 Czesław Miłosz - "Ojciec objaśnia" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balladyna Re: **Ojciec w poezji*** IP: *.0101.adsl.tele2.no 25.03.06, 11:07 Nie wchodź łagodnie do tej dobrej nocy - Dylan Thomas poeta angielski (dokladnie walijski raczej ale piszacy oczywiscie po angielsku), wiersz napisany tuz przed smiercia ukochaneg ojca. Nie odchodz lagodnie do tej dobrej nocy= nie umieraj w tlumaczeniu Baranczaka: Nie wchodź łagodnie do tej dobrej nocy, Starość u kresu dnia niech płonie, krwawi; Buntuj się, buntuj, gdy światło się mroczy. Mędrcy, choć wiedzą, że ciemność w nich wkroczy - Bo nie rozszczepią słowami błyskawic - Nie wchodzą cicho do tej dobrej nocy. Cnotliwi, płacząc kiedy ich otoczy Wspomnienie czynów w kruchym wieńcu sławy, Niech się buntują, gdy światło się mroczy. Szaleni słońce chwytający w locie, Wasz śpiew radosny by mu trenem łzawym; Nie wchodźcie cicho do tej dobrej nocy. Posępnym, którym śmierć oślepia oczy, Niech wzrok się w blasku jak meteor pławi; Niech się buntują, gdy światło się mroczy. Błogosławieństwem i klątwą niech broczy Łza twoja, ojcze w niebie niełaskawym. Nie wchodź łagodnie do tej dobrej nocy. Buntuj się, buntuj, gdy światło się mroczy Odpowiedz Link Zgłoś
perli słabość 25.03.06, 11:33 mam do Dylana. A zwłaszcza do tego wiersza. Rzecz to niesłychana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balladyna Re: słabość IP: *.0101.adsl.tele2.no 25.03.06, 11:49 ja tez... Jak mawial Hlasko: "To jest nas conajmniej dwoch (czytaj dwoje albo dwie) w tym miescie (czytaj kraju) co tak mysli." Ja jeszcze padam na twarz z zachwytu przed: "Ta sila co przez zielony lont prze kwiat.." Odpowiedz Link Zgłoś
perli Re: słabość 25.03.06, 12:00 njo, ta siła też mnie schwytała. I tak zdylaniałam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balladyna Re: słabość IP: *.0101.adsl.tele2.no 25.03.06, 12:23 Czytac Dylana i nie zdylaniec jest niemozliwe. ("przynajmniej jest nas dwoch w tym miescie co tak mysli"). Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: **Ojciec w poezji*** 25.03.06, 15:14 a czemu musi być zawsze poważnie Harry Graham Dość miał Ojciec wrzsków Dziatwy: Całą trójkę zrzucił z tratwy I, po łbach je waląc wiposłem, Rzekł: "Dość udręk przez was zniosłem! Patrzeć na was - bardzo proszę, Ale słuchać was - nie znoszę!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamarcela Re: **Ojciec w poezji*** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 15:19 tytuł SUROWY RODZIC tłumaczenie Stanisław Barańczak i jeszcze Lewis Carroll Ojciec William (z Alicji w krainie czarów) istnieje kilka tłumaczeń i długie jest bardzo Odpowiedz Link Zgłoś