Dodaj do ulubionych

najsmutniejsza książka jaką czytaliście..

03.04.06, 09:30
Lubię takie czytać.. jak mi smutno, to jakoś podnoszą mnie na duchu (wesołe
książki wtedy mnie strasznie irytują).
Mam takie dwie ulubione - "Dojrzewanie błazna" Gardella i "Półbrat"
Christensena.
Polećcie proszę Wasze najsmutniejsze, bo te moje znam juz prawie na pamięć..

Obserwuj wątek
    • Gość: xyz Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. IP: 212.160.236.* 03.04.06, 09:44
      Fragmentami-Bracia Lwie Serce A. Lindgren
      • daria13 Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. 03.04.06, 10:12
        Wszystko Kundery z Nieznośną lekkością bytu na czele. Najwięcej wylanych
        szczerych i gorzkich łez. Najbardziej dołujące przemyślenia na temat natury
        ludzkiej. Genaralnie "dół z wapnem", ale jak pięknie i mądrze opisany!!!
        • monikate Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. 03.04.06, 17:47
          W tym wątku jest sporo informacji. Wprawdzie dotyczą głównie ksiażek
          przeczytanych w dzieciństwie, ale...
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=16520673&v=2&s=0
        • Gość: BaBa Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 19.04.06, 19:26
          "Człowiek śmiechu" Victora Hugo
    • iwka_j Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. 03.04.06, 18:34
      "bialy statek"-ajtmatowa- to chyba najsmutniejsza ksiazka jaka w zyciu czytalam.
      • pani.jola Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. 06.04.06, 16:24
        "Golgota" Ajtmatowa też strasznie smutna.
        • iwka_j Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. 08.04.06, 16:42
          Stoi u mnie na polce, ale boje sie po nia siegac...
    • chiara76 Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. 03.04.06, 19:01
      tak na szybko tytuły, które przychodzą mi do głowy to "Paula" Allende i "Halo
      Pan Bóg? Tu Anna" Fynna...
      • bdx65 Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. 03.04.06, 20:32
        Niezmiennie, "Inny świat" Grudzińskiego
        • Gość: hadriana_siloe Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. IP: 62.233.184.* 13.04.06, 15:14
          podpisuję się pod tym. Inny świat to bardzo smutne literackie przeżycie.
    • Gość: wret Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.04.06, 22:54
      Lolita Nabokova.
    • tanczacy.z.myslami Chyba 'Blaszany bębenek' 04.04.06, 09:39
      Może nawet nie najsmutniejsza, bo np. scena z oranżadą w proszku niezmiennie
      mnie rozśmiesza i wzrusza, ale ogólnie ta książka jest straszliwie dołująca
      (mnie, więc może i innych) :(
      ------------------
      Człowiek wszystko w życiu zniesie, z wyjątkiem jajka ;)
    • Gość: ak Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 10:18
      "Piłat" - Magdy Szabo.
      • blue_ice1 Re: Ballada o Januszku- S. Lubienskiego 04.04.06, 10:59
        ...cale zycie bohaterki tej kobiety smutne....

        --------------
        (....)rozum zachowuje sie jak kaprysny i nieposluszny pies.Nie zawsze daje sie
        utrzymac na wodzy i czesto wyrywa sie,aby wygrzebac z mchow i traw przeszlosci
        stara,przegnila kosc wspomnienia,i przynosi ci ja do stop,merdajac ogonem.
        -
    • Gość: me Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. IP: *.acn.waw.pl 04.04.06, 11:44
      Nie wiem czy dokladnie 'smutna' ale na pewno bardzo dolujaca:
      Nick Cave 'Gdy oslica ujrzala aniola'
    • tomassi.rollo Re: "Malowany ptak" Kosińskiego 04.04.06, 14:03
      Po lekturze tej książki można doznać wielkich wątpliwości co do kondycji ducha
      ludzkiego.
      • slanty Re: "Malowany ptak" Kosińskiego 01.06.06, 18:48
        kiedyś w ogólniaku to przeczytałam i byłam pod taaaakim wrażeniem; bardzo mi ta
        powieść utkwiła, a potem po latach sobie kupiłam... zaczęłam, przeczytałam może
        40 stron i nie mogłam, naprawdę, było to ponad moje siły; komus to dałam,
        ponieważ nie mogłam znieść tej książki na półce - jest dla mnie zbyt dołująca
        S.
    • Gość: carolinascotties Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. IP: *.chello.pl 04.04.06, 17:16
      Miałam może dziesięć lat - książka ta opisująca życie psa - od szczeniaczka po
      życie dorosłe - wywarła na mnie ogromne wrażenie - jest tak smutna, że do dziś
      nie mogę do niej wrócić - choć próbowałam...kończyło się to łzami :(

      www.biblionetka.pl/art.asp?kom=tak&oid=0&aid=21613
      • lublinianka2 Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. 04.04.06, 17:18
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=28576638
        był juz taki link :)
    • itslola Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. 04.04.06, 17:16
      "poczatek" szczypiorskiego
      • piterek_82 Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. 04.04.06, 19:12
        "Medialiony" Nałkowskiej
    • minerwamcg Może być opowiadanie? 04.04.06, 19:31
      No to proszę: "O Marysi Dalekiej" ze zbioru Kazimierza Przerwy Tetmajera "Na
      Skalnym Podhalu". Mnie w gorszych czasach było w stanie zafundować trzydniową
      depresję.
      • nioma Re: Może być opowiadanie? 04.04.06, 19:35
        Malowany Ptak Kosińskiego
        dla mnie najbardziej smutna,
        Wojna konca swiatów Llosy
        • makusia_p Re: Może być opowiadanie? 04.04.06, 21:47
          "Miasto radości" Dominique Lapierre, książka, która "oczyszcza duszę"...
          • fiordzik Re: najsmutniejsza... 05.04.06, 11:17
            Sporządziłam listę na podstawie Waszych postów. Pędzę do biblioteki.
            I już mi lepiej :-)
            • Gość: BeBe Re: najsmutniejsza... IP: *.iim.pl / *.iim.pl 05.04.06, 20:40
              A dlaczego szukasz najsmutniejszej ksiazki??
              • Gość: malenka Re: najsmutniejsza... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 22:04
                'w zwierciadle, niejasno' gaardera... no i oskar i pani róża....
              • tanczacy.z.myslami Chyba wiem dlaczego... 07.04.06, 14:24
                Gość portalu: BeBe napisał(a):

                > A dlaczego szukasz najsmutniejszej ksiazki??

                Chyba wiem dlaczego.
                Jak przeczyta o tych wszystkich smutnych rzeczach, które się zdarzyły
                _innym_ludziom_ a ją ominęły, to od razu zrobi jej się lepiej, i humorek się
                polepszy... :)
                Zgadłem?

                ------------------
                Człowiek wszystko w życiu zniesie, z wyjątkiem jajka ;)
                • fiordzik Re: nie zgadłes 10.04.06, 14:10
                  Humorek nie poprawia się dlatego ze inni mają gorzej.
                  Nie ekscytują mnie cudze nieszczęścia.
                  Podnosi mnie na duchu siła i mądrość człowieka, który wygrywa, mimo ze jest
                  cieżko, trudno i pod górkę.
                  • tanczacy.z.myslami Błędna definicja 'smutnej ksiażki' :) 10.04.06, 15:34
                    fiordzik napisała:

                    > Humorek nie poprawia się dlatego ze inni mają gorzej.
                    > Nie ekscytują mnie cudze nieszczęścia.

                    Nie pisałem w znaczeniu, że cię ekscytują, czyli 'dobrze, że im się to trafiło',
                    tylko w kontekście ulgi czyli 'Uff, jak dobrze, że mi się to nie przytrafiło', a
                    to różnica :)

                    > Podnosi mnie na duchu siła i mądrość człowieka, który wygrywa, mimo ze jest
                    > cieżko, trudno i pod górkę.

                    Jeśli wygrywa, to takim przypadku jest to historia/książka z happy endem, a więc
                    nie możesz jej zaliczyć do najsmutniejszych :)

                    ------------------
                    Człowiek wszystko w życiu zniesie, z wyjątkiem jajka ;)
                    • fiordzik Re:to teraz trochę moich definicji :-))) 11.04.06, 16:26
                      po pierwsze: książka która kończy się happy endem moze być smutna. Bo koniec
                      jest happy ale zanim doszło do tego moze byc kupa nieszczescia.
                      po drugie: ksiązki/filmy/historie które kończą się happy endem rozczarowują
                      mnie i takie dzieła traktuję bardzo nieufnie. Zalatują trywialnością,
                      cukierkowatością, kiczem i harlekinem.
                      po trzecie: zamiast happy endu wolę zakończenia powiedzmy "pozytywne" ale nie
                      tak gładziutkie i różowe jak happy end. Takie w stylu "Starego człowieka i
                      morze" - Człowieka mozna zniszczyć, nie pokonać.

                      po czwarte: masz fajny nick. Wymyślony przez Cię czy ściągnięty skądś? :-)))
        • lilarose Re: Może być opowiadanie? 20.04.06, 10:17
          dla mnie też Malowany Ptak. Jak mi było żal tego chłopca!
    • bez_oka Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. 06.04.06, 13:09
      kiedy jeszcze nie chodziłam do szkoły płakałam nad książką o kozie, która notorycznie kłamała i za to została wypędzona z domu. błąkała się po lesie, zraniła się w bok i z tego boku leciała jej krew. to były ogromne emocje. wtedy :-)

      a 'kilka' lat później: 'Zbyt głośna samotność' Hrabala. najsmutniejsze zakończenie jakie pamiętam.
      • mamarcela Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. 06.04.06, 13:18
        Nad koza też ryczałam i się okropnie tej książki bałam.
        A później sie okazało, że to całkiem "łagodna" bajeczka.
        Janina Porazińska "Kozucha kłamczucha".
    • Gość: Agagula Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. IP: *.lubin.dialog.net.pl 06.04.06, 15:44
      "Drzewo sprawiedliwości" (Monika Warneńska) - zawsze rycze, no prawie zawsze
      • Gość: Torth Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 15:54
        Hamsun "Victoria"... Ech, miłości... W sumię ryczę przy wszystkich jego
        książkach...
    • Gość: mary Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.06, 14:07
      "O psie, który jeździł koleją"
      • elf.woman Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. 07.04.06, 20:30
        "Zapach cedru" Anna Marie MacDonald. Megakaliber nieszczęść, jakie spotykają
        bohaterów, jest iście nie do zniesienia.
    • Gość: pobudka Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. IP: 194.75.238.* 07.04.06, 20:38
      "Czyz nie dobija sie koni?"
    • Gość: mimbla.londyn Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. IP: 194.75.238.* 08.04.06, 17:02
      "My ,dzieci z dworca Zoo",
      "Pamietnik narkomanki" autobiograficzna opowiesc polskiej nastolatki uwiklanej
      w narko-biznes.
      (Ale te ksiazki nie podnosza na duchu)
      • baba67 Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. 08.04.06, 22:10
        Krol Macius Pierwszy
        Do dzis pamietam, jak ryczalam.
        No i Co sie zdarzylo w Madison County
    • paul_ina Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. 08.04.06, 22:36
      Nasza szkapa Marii Konopnickiej
    • Gość: psi Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 12:49
      brawa dla ciebie, bo smutne książki są piękne:) przeczytaj sobie "Nędzników"
      Hugo - to najpiękniejsza książka, jaką znam!
      • Gość: niuniab Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. IP: *.interecho.com / *.interecho.com 10.04.06, 09:05
        "Niezawinione śmierci" Whartona
      • fiordzik Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. 10.04.06, 14:11
        właśnie zaczynam ją czytać :-))
        • fiordzik Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. 10.04.06, 14:12
          Nędzników, znaczy się.
    • tkasia1 Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. 10.04.06, 15:42
      O psie który jeździł koleją
      • Gość: antyGW Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. IP: *.icpnet.pl 10.04.06, 16:00
        o tak, zgadzam sie, pamietam jak w podstawowce pani czytala nam to w klasie.
        czy to nie bylo "O psie ktory jezdzil koleja"?
        w kazdym razie to rzeczywiscie chyba byla najsmutniejsza ksiazka, z jaka sie
        zetknalem.
        bardzo smutny i poruszajacy byl "Czas zycia, czas smierci" Remarque'a, na pewno
        caly Kafka a zwlaszcza "Przemiana",
        takze "Pozegnania" Dygata, opowiadania Stachury czy Hlaski...
        no i oczywiscie literatura łagrowa i lagrowa.
        ale jakbym mial sie zdecydowac na jedna najsmutniejsza to zdecydowanie O PSIE,
        KTORY JEZDZIL KOLEJA
    • Gość: Agi Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 15:52
      Widzę, że lubimy podobny klimacik. Wczoraj skończyłam 'Underdog'(autor
      Torbjorn Flygt). Bliżej 'Dojrzewania błazna' niż 'Półbrata', ale nie tak
      dramatyczne.
      • fiordzik Re: do Agi - Underdog 11.04.06, 16:30
        A właśnie kupiłam sobie tę książkę tydzień temu. Czeka w kolejce, jestem jej
        bardzo ciekawa. Kupując ją myślałam/mialam nadzieję ze będzie w klimacie
        Dojrzewania blazna.
        A co jeszcze mozesz mi polecić, bo faktycznie preferujemy podobne klimaciki? :-)
        • Gość: Agi Re: do Agi - Underdog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 14:44
          Twój nick mi mówi, że ze skandynawskim podwórkiem jesteś na bieżąco. To sięgnij
          na czeską półkę: Ota Pavel 'Śmierć pięknych saren', a potem na polską po
          Wiesława Myśliwskiego 'Widnokrąg'.
          • fiordzik Re: do Agi - Underdog 13.04.06, 08:39
            Dzięki za propozycje, na pewno przeczytam. Jesli chodzi o czeską literaturę to
            ostatnio zachwycilo mnie "Wychowanie dziewcząt w Czechach" Viewegha. Smieszno-
            smutna. Jak to w Czechach :-))
    • 36krzysiek Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. 13.04.06, 15:32
      Niezawinione smierci i Samotnosc w sieci. Juz same tytuly powoduja u mnie
      szczypanie oczu. Przeczytalem je raz i nigdy nie zdobede sie na drugi. w
      dziecinstwie Chatka Puchatka. Nie pozwolilem mamie dokonczyc czytania mi tej
      ksiazki.
      • saguaro Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. 15.04.06, 04:47
        Zdecydowanie "Moulin Rouge".
    • Gość: biblioteczny_kurz Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. IP: *.inter / *.inter-c.pl 15.04.06, 09:41
      Ksiązki z dwóch końców biblioteki i własnego życiorysu ;-)
      "O psie który jeździł koleją"
      "Bracia Lwie Serce"

      "Zdążyć przed Panem Bogiem"
      "Inny świat"
    • julia246 Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. 15.04.06, 09:54
      Długa droga do domu-Daniell Steal, ogólnie to staram się unikać smutnej
      literatury, więc w tej materii nie mam się czym chwalić:)))
      Wesołych świąt.
      • kicia7 Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. 15.04.06, 23:15
        "O psie który jeździł koleją" chyba dlatego się powtarza, że dla wielu osób
        jest to pierwsza książka z tak okrutnym zakończeniem. Ja ryczałam jako dziecko
        i do tej pory mam przy niej mokre oczy. Oczy blisko wody mam też, ale to ze
        wzruszenia, przy powrocie Lassie do domu. A już w dorosłym życiu najsmutniejsze
        co czytałam to "Trzej towarzysze" Remarque'a. Historia miłości, która od
        początku nie ma szans na szczęśliwe zakończenie. Ale, co dla mnie samej jest
        dziwne, najsmutniejsze jest dla mnie w tej książce pożegnanie Ottona z Karlem.
    • Gość: oktomvre Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 13:29
      "Wierny Rusłan" Władimowa
      • eferaenija Re: najsmutniejsza książka jaką czytaliście.. 18.04.06, 12:56
        Serdecznie poleciłabym "Oskar i pani Róża", "Bóg zapłacz" Kowalewskiego,
        "Ostatnie historie" Olgi Tokarczuk. Jednakże dla mnie, osobiście arcysmutna jest
        "Zbrodnia i kara" Dostojewskiego... I do tego wszystkiego dodałabym jeszcze
        "Szklany klosz" Sylvii Plath i "Kilka nocy poza domem" Tomasza Piątka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka