fiordzik
03.04.06, 09:30
Lubię takie czytać.. jak mi smutno, to jakoś podnoszą mnie na duchu (wesołe
książki wtedy mnie strasznie irytują).
Mam takie dwie ulubione - "Dojrzewanie błazna" Gardella i "Półbrat"
Christensena.
Polećcie proszę Wasze najsmutniejsze, bo te moje znam juz prawie na pamięć..