Dodaj do ulubionych

I miss Zaba

    • ada08 Re: I miss Zaba 09.05.06, 19:29
      A tego chyba tu jeszce nie było? Aż dziw )chyba,ze przegapiłam)

      RYBY, ŻABY I RAKI

      Ryby, żaby i raki
      Raz wpadły na pomysł taki,
      Żeby opuścic staw, siąść pod drzewem
      I zacząć zarabiać śpiewem.
      No, ale cóż, kiedy ryby
      Śpiewały tylko na niby,
      Żaby
      Na aby-aby,
      A rak
      Byle jak.

      Karp wydął żałośnie skrzele:
      "Słuchajcie mnie przyjaciele,
      Mam sposób zupełnie prosty -
      Zacznijmy budować mosty!"
      No, ale cóż, kiedy ryby
      Budowały tylko na niby,
      Żaby
      Na aby-aby,
      A rak
      Byle jak.

      Rak tedy rzecze: "Rodacy,
      Musimy się wziąć do pracy,
      Mam pomysł zupełnie nowy -
      Zacznijmy kuć podkowy!"
      No, ale cóż, kiedy ryby
      Kuły tylko na niby,
      Żaby
      Na aby-aby,
      A rak
      Byle jak.

      Odezwie się więc ropucha:
      "Straszna u nas posucha,
      Coś zróbmy, coś zaróbmy,
      Trochę żywnosci kupmy!
      Jest sposob, ja wam mówię,
      Zacznijmy szyć obuwie!"
      No, ale cóż, kiedy ryby
      Szyły tylko na niby,
      Żaby
      Na aby-aby,
      A rak
      Byle jak.

      Lin wreszcie tak powiada:
      "Czeka nas tu zagłada,
      Opuścilismy staw przeciw prawu -
      Musimy wrócić do stawu."
      I poszły. Lecz na ich szkodę
      Ludzie spuścili wodę.
      Ryby w płacz, reszta też, lecz czy łzami
      Zapełni się staw? Zważcie sami,
      Zwłaszcza że przecież ryby
      Płakały tylko na niby,
      Żaby
      Na aby-aby,
      A rak
      Byle jak

      /Brzechwa, wiadomo/

    • eeela Re: I miss Zaba 09.05.06, 21:00
      Podwieszony? Bardzo slusznie, dzieki Kasiu! :-)
    • ponurak Re: I miss Zaba 09.05.06, 21:07
      żaba żabce powiedziała
      -wydać głos byś mogła, żaba.
      ale żabka nie słyszała
      pluskiem traw spłoszona z nagła
      hula hop zrobiła - sama
      zakręciła krag na wodzie
      ciutkę zimną ciut zimową
      -może głupi, zbyt...skoczliwy?-
      i napiła skórę modrą
      prozdrowotnie, ku piekności
      potem męty odwiedziła
      zakamarki bagien, wyrwy
      aż jezioro swe poznała
      od początków aż po zmroki
      tak, że miała je aż...potąd!
      i wydała:
      kum kum żabie.
      tylko co to dało sprawie?
      • meduza7 Re: I miss Zaba 09.05.06, 23:07
        Była sobie żabka mała, rere kum kum, rere kum kum,
        która mamy nie słuchała, rere kum kum bęc.
        Na spacerek wychodziła rere kum kum, rere kum kum
        innym żabkom siędziwila rere kum kum bęc.
        A na brzegu stare żaby, rere kum kum, rere kum kum
        rajcowały jak te baby rere kum kum bęc.
        Jedna drugiej w ucho kwacze rere kum kum, rere kum kum
        "Jak ta mała pięknie skacze" rere kum kum bęc.
    • brunosch Re: I miss Zaba 09.05.06, 23:29
      Raz wskoczyła mała żabka
      na dużego jeża
      który niósł na grzbiecie jabłka
      chcąc je dobrze sprzedać.
      Kiedy doszli już do drogi
      co wiodła do miasta
      żabka rzekła że ma dosyć
      I szybko wysiadła.

      (Maciej Zębaty)
      • meduza7 Re: I miss Zaba 09.05.06, 23:44
        Wykład o krążeniu materii

        Więc była raz sobie żabka zbudowana z mnóstwa atomów,
        bo z atomów wszystko się sklada, począwszy od żabek do domów
        i do ludzi. Z atomów ty się składasz i twoja ciocia...
        Ale wracajmy do żabki. No więc tę żabkę zjadł bocian.
        I strawił ją dokładnie paskudny bocian ladaco,
        i śliczną zieloną żabkę przerobił nie powiem wam na co.
        I to coś spadło na ziemię, była wiosna, świeciło słonko
        i wietrztk przyniósł z daleka jakieś nieduże nasionko
        i posadził je na tej żabce, i minął jeden dzionek,
        i drugi... i z tego nasionka wylazł od dołu korzonek,
        a od góry to znowu łodyżka lub jeśli wolicie, szypułka
        i kwiatek na tej łodyżce, a na kwiatku usiadła pszczółka.
        I kroplę miodu zgarnęła pyszczkiem czy może łapką,
        nie bacząc na to, że miód ten był przecież niedawno żabką.
        Więc podsumujmy: część żabki bocianowi wrosła w pierze,
        Część jest w ziemi, część w kwiatku, część w miodzie,
        który pszczółka właśnie bierze.
        Lecz nim go zaniesie do ula, to trochę uszczknie czułką
        i połknie - i tak część żabki stanie się znowu pszczółką,
        a resztę zawartą w miodzie zjedzą na śniadanie dzieci
        i tak początkowa się żabka po całym świecie rozleci,
        a każdy atom w czym innym, ba nawet w innym kraju,
        ale być może za milion lat te atomy się znowu spotkają
        i zaczną się ściskać, całować i będzie wielka laba,
        a potem się zastanowią: "czy my znowu jesteśmy żaba?"
        Ba! Któż to może wiedzieć! Ten twór zupełnie nowy
        to może być żabka rzekotka lub Żabka Alojzy, księgowy,
        lub... któż zresztą wszystkie możliwości wymieni?
        Kochani... spójrzmy na siebie, to straszne...
        Z czego my jesteśmy zrobieni....

        (Andrzej Waligórski)
    • mamarcela Re: I miss Zaba 10.05.06, 10:04
      heron and a frog
      outcome of this encounter
      both are unsure of

      Richard Terrify
    • ben-oni Re: I miss Zaba 10.05.06, 10:19
      Żaby:

      Rechu! Rechu! Kwaku! Kwaku!
      Śród moczarów i mokradeł
      Harmonijną serenadę
      Na fujarkach, chlupu-chlap
      Wygrywaja chóry żab
      W świeto Garnków, kiedy z wrzawą
      Ku podmiejskim idzie stawom
      Pijany Ateńczyków tłum,
      Żaby grają "Kum! Kum! Kum!"
      Rechu! Rechu! Chlapu! Chlupu!

      Dionizos:

      Już nie mogę ruszyć dupą.

      Arystofanes "Żaby" (205-215) tłum. Artur Sandauer
    • mamarcela Re: I miss Zaba 10.05.06, 16:03
      the frog and I
      exchange glances
      both motionless

      three flies circling
      the frog
      two flies circling

      Don Haney
    • mamarcela Re: I miss Zaba 11.05.06, 10:27
      A little plum dropped from the tree
      and struck a frog upon his knee.
      The frog did hurt and cried a lot
      the plum said Oops, I plum forgot.

      Which wasn't altogether true
      you see a plum is always blue
      a frog however must be green
      thus he can easily be seen.

      So, folks, it truly stands to reason
      that in the Fall, the ripening season
      a bit of care would be advised
      that way a frog is not surprised.

      In any case, the knee did swell
      the plum just stayed right where it fell,
      so in an effort now to heal
      the frog fell for the plum appeal.

      He grabbed the plum and opened wide
      the plum prepared for its last ride.
      And said before it was too late
      a plum is to be eaten, mate.

      So, you can see that those that fall
      from trees or buildings, big and tall
      will usually just fail to see
      the maker of their destiny.

      Herbert Nehrlich
    • mamarcela Re: I miss Zaba 12.05.06, 08:58
      Tale Of The Curious Princess


      If I kissed a frog
      And turned him into a prince

      I wonder what would happen
      If I licked a toad?

      Russel Sprouts

    • mamarcela Re: I miss Zaba 12.05.06, 15:36
      Not Cinderella

      I am not
      What you think
      I am.
      I am not
      What you dream of.

      I might well be
      Your worst
      nightmare.

      I will not wait for you
      To find the right
      shoe,
      Cause I will be
      On the way
      To somewhere.
      I will not wait for you
      To kiss me back to
      life,
      Cause I will be
      Out there
      Howling to the wind.
      I will not let
      My hair down
      for you,
      Cause it suits me
      short.

      Get your fairytales right, boy,
      Frog King turned
      Into his better self
      When she threw him
      At a wall.

      ulrike gerbig
    • mamarcela Re: I miss Zaba 13.05.06, 10:33
      Adventures of Isabel - 5th verse By Louise Levitt - Tribute to Ogden Nash -
      Robert Clack School


      Isabel met an enormous bear,
      Isabel, Isabel, didn't care;
      The bear was hungry, the bear was ravenous,
      The bear's big mouth was cruel and cavernous.
      The bear said, Isabel, glad to meet you,
      How do, Isabel, now I'll eat you!
      Isabel, Isabel, didn't worry.
      Isabel didn't scream or scurry.
      She washed her hands and she straightened her hair up,
      Then Isabel quietly ate the bear up.

      Once in a night as black as pitch
      Isabel met a wicked old witch.
      the witch's face was cross and wrinkled,
      The witch's gums with teeth were sprinkled.
      Ho, ho, Isabel! the old witch crowed,
      I'll turn you into an ugly toad!
      Isabel, Isabel, didn't worry,
      Isabel didn't scream or scurry,
      She showed no rage and she showed no rancor,
      But she turned the witch into milk and drank her.

      Isabel met a hideous giant,
      Isabel continued self reliant.
      The giant was hairy, the giant was horrid,
      He had one eye in the middle of his forhead.
      Good morning, Isabel, the giant said,
      I’ll grind your bones to make my bread.
      Isabel, Isabel, didn’t worry,
      Isabel didn’t scream or scurry.
      She nibled the zwieback that she always fed off,
      And when it was gone, she cut the giant’s head off.

      Isabel met a troublesome doctor,
      He punched and he poked till he really shocked her.
      The doctor’s talk was of coughs and chills
      And the doctor’s satchel bulged with pills.
      The doctor said unto Isabel,
      Swallow this, it will make you well.
      Isabel, Isabel, didn’t worry,
      Isabel didn’t scream or scurry.
      She took those pills from the pill concocter,
      And Isabel calmly cured the doctor.

      **
      Isabel met an ugly frog
      He jumped out of a stinking bog
      The frog was soggy, the frog was wet
      The frog smelt horrible like week old sweat
      “Come here” said the frog, sticking out his tongue
      “I’ll drown you in this bog while I sing a song”
      Isabel, Isabel didn’t worry
      Isabel didn’t scream or scurry
      Isabel walked up close and pushed him over
      The frog drowned and the adventure was over.

      By Louise Levitt


    • mamarcela Re: I miss Zaba 14.05.06, 12:53
      Brooding Grief

      A yellow leaf from the darkness
      Hops like a frog before me.
      Why should I start and stand still?

      I was watching the woman that bore me
      Stretched in the brindled darkness
      Of the sick-room, rigid with will
      To die: and the quick leaf tore me
      Back to this rainy swill
      Of leaves and lamps and traffic mingled before me.

      DH Lawrence
    • eeela Re: I miss Zaba 15.05.06, 18:30
      Pocaluj zabke w lapke.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka