Dodaj do ulubionych

pozytywny bohater, którego osobiście nie lubię.

09.05.06, 23:15
macie takiego? Dla mnie to np. Achilles. Rozwydrzony smarkacz a nie żaden
heros.
Z literatury polskiej - Skrzetuski, który wychudł i pożółkł z żałości, ale po
Helkę się nie ruszył, musieli ją koledzy za jego plecami ratować.
Obserwuj wątek
    • Gość: jaija Re: pozytywny bohater, którego osobiście nie lubi IP: *.elblag.dialog.net.pl 10.05.06, 00:20
      Doktor Judym, durna Joasia - siłaczka. Do bani ;)
      • joanna.syrenka Re: pozytywny bohater, którego osobiście nie lubi 10.05.06, 00:25
        Wokulski - w tyłek bym kopnęła za to zaślepienie... ;)
    • paul_ina Re: pozytywny bohater, którego osobiście nie lubi 10.05.06, 01:33
      Potwierdzam - Judym, Joasia. Co do Wokulskiego, to zgadzam się, że miał poważny problem psychiczny na tle Izabelli, ale nie potrafię go nie kochać!

      Cezary Baryka (kawał matołka).
    • Gość: agutek Re: pozytywny bohater, którego osobiście nie lubi IP: *.chello.pl 10.05.06, 09:56
      Jakakolwiek z pozytywnych posatci książek pana Jaco (egiptologa piszącego
      powieści dziejące się w czsach starożytnego Egiptu). Dobrzy bohaterowie są tek
      szlachetni, uczciwi, bez skazy, że aż mnie od nich odrzuca.
    • ydorius Re: pozytywny bohater, którego osobiście nie lubi 10.05.06, 12:17

      Nigdy nie lubiłem Gregersa z 'dzikiej kaczki' Ibsena. Chociaż nie wiem, czy to
      pozytywny bohater. W każdym razie jego naiwny idealizm wkurzał mnie niemiłosiernie.

      m,
      .y.
      • broch Re: pozytywny bohater, którego osobiście nie lubi 10.05.06, 17:23
        chyba wlasnie Ibsen chcial pozazac ile nieszczescia krysztalowy charakter
        potrafi spowodowac.

        Tak w ogole nie znosze krysztalowych charakterow.
        Wyjatki:
        Dory - Finding Nemo
        Donkey - Shrek
        Grinch - How the Grinch Stole Christmas

        wiekszosc pozytywnych charakterow jest po prostu nudna jak flaki z olejem.
    • markiz.de.sade Re: pozytywny bohater, którego osobiście nie lubi 10.05.06, 12:30
      Nie lubię pana Wołodojowskiego. Zidiociały kurdupel, na dodatek krwiożerczy
      psychopata całe życie borykający się kompleksem wzrostu ;)
      • markiz.de.sade PS 10.05.06, 12:32
        Kmicica też nie lubię. Jeszcze bardziej zidiociały od Wołodyjowskiego. Łobuz i
        morderca z odchyleniem katolicko-narodowym ;)
    • mamarcela Re: pozytywny bohater, którego osobiście nie lubi 10.05.06, 12:37
      Ja to chyba jakas zboczona jestem, bo za większościa bohaterów bardzo,
      kryształowo wręcz pozytywnych nie przepadam. Nudni czegóś!
      Długo by wymieniać.
      Ale chyba najbardziej to Froda nie lubię. Po prostu karykatura hobbita. :-)
      A juz w wersji filmowej to w ogóle.
      • 3promile Re: pozytywny bohater, którego osobiście nie lubi 13.05.06, 23:07
        Mamarcelo moja muzo, Tolkien nie pisał o Frodo; Tolkien pisał o Samie ;)
    • kaaarolinkaa Re: pozytywny bohater, którego osobiście nie lubi 10.05.06, 12:41
      dla mnie harry potter-z tomu na tom lubie go coraz mniej
    • krowa_w_kropki Re: pozytywny bohater, którego osobiście nie lubi 10.05.06, 13:43
      Kopciuszek - odkąd pamiętam zawsze mnie wkurzała. Macocha macochą, ale kto jej
      bronił się umyć?
    • mika_p Ashley Wilkes 10.05.06, 13:43
      To przez niego Scarlett narobiła zyciowych głupot.
      • book_of_the_month Ja generalnie nie lubię 10.05.06, 15:16
        pozytywnych bohaterów. Są tacy mdli, bez charakteru, przewidywalni. Tacy
        nierealnie idealni.
        PS. Siłaczka to chyba była Stasia, a nie Joasia...
        • monikate W tym wątku.... 10.05.06, 16:31
          ... jest ich do licha i trochę:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=18481836&v=2&s=0
        • minerva_mcgonagall Re: Ja generalnie nie lubię 10.05.06, 22:17
          book_of_the_month napisała:

          > PS. Siłaczka to chyba była Stasia, a nie Joasia...

          Siłaczka - Stasia (Pana Piotra z Obrzydłówka też nie lubię, ale to nie
          pozytywny bohater)ale Joasia tyż głupia, bo jak można się zakochać w Judymie?
          Trzeba być chyba siłaczką ;)
      • paul_ina Re: Ashley Wilkes 11.05.06, 23:19
        Tak, tak, tak!!
        Czczy matołek.
    • bdx65 Re: pozytywny bohater, którego osobiście nie lubi 10.05.06, 17:08
      Tomek Tulliver z powieści "Młyn nad Flossą"
      Okropny brat dla swojej jedynej siostry Madzi, która była niepospolita i
      dlatego inna w jego brytyjsko-purytańskich oczach.
    • sita_atlantis Re: pozytywny bohater, którego osobiście nie lubi 10.05.06, 17:24
      No Judym zdecydowanie.
      A poza tym większość bohaterów romantycznych - zadufani w sobie, cięrpiętnicy,
      co to by się poświęcili za wszystkich, tylko co z tego, skoro w pojedynkę nie
      zbawią narodu... Niby tak chcą dobrze i poświęcają wszystko, a w rzeczywistości
      paskudni egoiści popaprani emocjonalnie. (o właśnie, Bridget Jones też nei
      lubię:P). Pan Tadeusz - idealny do obrzydliwości, totalnie bezbarwny, no i
      jeszcze to pogranie z Telimeną nie było do końca fajne... Werter - jęczał,
      jęczał, kochał ją niemiłosiernie, ale nic nie zrobił. Dupa nie facet, co nie
      walczy o kobietę. :P
      • bdx65 Romantycy są super 10.05.06, 18:06
        sita_atlantis napisała:

        > No Judym zdecydowanie.
        > A poza tym większość bohaterów romantycznych - zadufani w sobie,
        cięrpiętnicy,
        > co to by się poświęcili za wszystkich, tylko co z tego, skoro w pojedynkę nie
        > zbawią narodu... Niby tak chcą dobrze i poświęcają wszystko, a w
        rzeczywistości
        >
        > paskudni egoiści popaprani emocjonalnie. (o właśnie, Bridget Jones też nei
        > lubię:P). Pan Tadeusz - idealny do obrzydliwości, totalnie bezbarwny, no i
        > jeszcze to pogranie z Telimeną nie było do końca fajne... Werter - jęczał,
        > jęczał, kochał ją niemiłosiernie, ale nic nie zrobił. Dupa nie facet, co nie
        > walczy o kobietę. :P
        >
      • minerva_mcgonagall Malina, Bridget i pan Tadeusz - faktycznie! 10.05.06, 22:21
        sita_atlantis napisała:

        > No Judym zdecydowanie.
        > A poza tym większość bohaterów romantycznych - zadufani w sobie,
        cięrpiętnicy,
        > co to by się poświęcili za wszystkich, tylko co z tego, skoro w pojedynkę nie
        > zbawią narodu... Niby tak chcą dobrze i poświęcają wszystko, a w
        rzeczywistości
        >
        > paskudni egoiści popaprani emocjonalnie. (o właśnie, Bridget Jones też nei
        > lubię:P). Pan Tadeusz - idealny do obrzydliwości, totalnie bezbarwny, no i
        > jeszcze to pogranie z Telimeną nie było do końca fajne... Werter - jęczał,
        > jęczał, kochał ją niemiłosiernie, ale nic nie zrobił. Dupa nie facet, co nie
        > walczy o kobietę. :P
        >
        O faktycznie! Bridget Jones - zapomniałam o niej, jak i o idiotce Judycie i
        tej... no, Malinie od Sowy. Judyta w pierwszym tomie była jeszcze znośna, ale
        poem to juz Grochola zrobiła z niej taką kretynkę, że zęby bolą.
        No i pan Tadeusz - rzeczywiście - nieuk i do tego dupowaty. Co nie zmienia
        faktu, że sam poemat Mickiewicza uwielbiam.
        Nie przepadam tez za Hrabią i Rejentem.
    • Gość: Patu Re: pozytywny bohater, którego osobiście nie lubi IP: *.ds5-s.us.edu.pl 10.05.06, 21:35
      Krystyna, córka Lavransa.
      No to jest niemożliwe, jak ja jej nie mogę ;)
    • minerva_mcgonagall Judym, ale to chyba bohater negatywny? 10.05.06, 22:13
      Nie lubię też durnego Cezarego Baryki i w ogóle postaci u Żeromskiego.
      • ghazal Re: Judym i Rafał! 10.05.06, 22:26
        Ten od ogarów co poszły w las.
        I jak się nazywa ten głowny bohater w Dewajtis?
        Też mnie wkurzał.
        Ze współczesnych Bridget Jones i ten jej amant "pan Darcy" czy jak mu tam było.
        Tacy faceci nie istnieją.
        Aha i tytułowa Emma.
      • hajota Re: Judym, ale to chyba bohater negatywny? 11.05.06, 12:47
        minerva_mcgonagall napisała:

        > Nie lubię też durnego Cezarego Baryki i w ogóle postaci u Żeromskiego.

        Mam to samo. A już zwłaszcza postaci pozytywnych z "Syzyfowych prac".

    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: pozytywny bohater, którego osobiście nie lubi 11.05.06, 12:33
      Frodo z Władcy Pierścieni.
    • Gość: pawie pióro Re: pozytywny bohater, którego osobiście nie lubi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 13:18
      To ocztwiste, że gnój lubi się paprać w gnoju:DD
      • baba67 Re: pozytywny bohater, którego osobiście nie lubi 13.05.06, 16:52

        Nie moge powiedziec, zeby mnie jakos odrzucalo od tej postaci, bo jest strawna,
        ale jak na geniusz Rejmonta zbyt jednowymiarowa-Rocho.Kontrast udera szczegonie
        w chlopach, gdzie postaci sa bardzo krwiste i zadnego idealu tam nie uswiadczysz.
        • kicia7 Re: pozytywny bohater, którego osobiście nie lubi 13.05.06, 22:57
          Nie trawię Pollyanny. O odruch wymiotny przyprawia mnie Edmund z Mansfield Park
          I idiota Edward z Rozważnej i romantycznej. I jeszcze Jane Fairfax.
          • paul_ina Re: pozytywny bohater, którego osobiście nie lubi 14.05.06, 00:35

            No ładnie. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko się przyznać, że nigdy na mnie dobrego wrażenia nie robiła Pippi Langstrumpf!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka