glonik Re: Zapomniane książki dla dzieci 21.02.03, 13:42 No muszę, po prostu muszę ;)zgłaszam jeszcze "Petrę" H.Bielińskiej i M.Kruger i O.Preusslera: "Krabat" (niesamowita baśń, aż skora cierpnie) i "Lato Małego Wodniczka" ("Lato..." juz chyba ktoś wymienił),a "Malutka czarownica" to istna perełka. Pewnie jeszcze kilka razy bedę "musiała", wybaczcie, ale szalenie mnie to wciągnęło. :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 21.02.03, 18:09 Witam serdecznie ."Lato małego Wodniczka" ??? Ojej,ja tego nie znam!!!Muszę czym prędzej ten brak uzupełnić ! Za to czytałam O.Preusslera : "Mały duszek" (mam nawet własny egzemplarz ) ,"Hubert w Wielkim Kapeluszu" i "Hubert i jego przyjaciel Kudłacz "( opowieść z życia krasnoludkow ).Przypomniały mi się jeszcze trzy - bardzo lubiane przeze mnie w dzieciństwie - książki: "Podróż Błękitnej Strzaly" i "Gelsomino w Kraju Kłamczuchów " (autor Gianni Rodari) i Janiny Porazińskiej "Pan Twardowski w Czupidłowie"( z ilustracjami J.M.Szancera) . W "Podróży ..," i "Panu Twardowskim..." -podobna tematyka : zabawki ze sklepu " biorą sprawy w swoje ręce" .Baaardzo mi się podobało!.Pozdrawiam (ależ ten wątek wciąga...). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hamiduru Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.visp.energis.pl 23.02.03, 18:14 Kochana Kawko, Jestem zaskoczona Twoją wiedzą i bardzo chciałabym nawiązać z Tobą kontakt e- mailowy. Nie wiem jak to zrobić, bo dopiero dzisiaj pierwszy raz weszłam na Forum i mimo emeryckiej kasy czytam od kilku godzin (przez modem) arcyciekawe wypowiedzi forumowiczów. Wszyscy jesteście fantastycznymi ludźmi! Nawet pamiętaliście o literaturze rosyjskiej np: "Diewoczka iz goroda" L.Woronkowej. Nie jestem w stanie wszystkiego przeczytać on-line, ale czy ktoś wspomniał książki Buyno-Arctowej? Np. "Kocia mama". Pozdrawiam wszystkich, ale Ciebie szczególnie, bo dzięki Tobie znalazłam wreszcie autorkę swojej najulubieńszej bajki z dzieciństwa. Teraz może łatwiej będzie znależć samą książkę? Lubomira Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hamiduru Do Kawki IP: *.visp.energis.pl 23.02.03, 18:21 Przepraszam, jeszcze raz ten sam tekst, bo nie "dopilnowałam" Tematu wypowiedzi Kochana Kawko, Jestem zaskoczona Twoją wiedzą i bardzo chciałabym nawiązać z Tobą kontakt e- mailowy. Nie wiem jak to zrobić, bo dopiero dzisiaj pierwszy raz weszłam na Forum i mimo emeryckiej kasy czytam od kilku godzin (przez modem) arcyciekawe wypowiedzi forumowiczów. Wszyscy jesteście fantastycznymi ludźmi! Nawet pamiętaliście o literaturze rosyjskiej np: "Diewoczka iz goroda" L.Woronkowej. Nie jestem w stanie wszystkiego przeczytać on-line, ale czy ktoś wspomniał książki Buyno-Arctowej? Np. "Kocia mama". Pozdrawiam wszystkich, ale Ciebie szczególnie, bo dzięki Tobie znalazłam wreszcie autorkę swojej najulubieńszej bajki z dzieciństwa. Teraz może łatwiej będzie znależć samą książkę? Lubomira Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ae Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.acn.pl 23.02.03, 13:40 W ostatniej jolce Gazety znalazlam haslo: "Pan Maluskiewicz i...". I... wieloryb (chyba). Rodzinna tradycja glosi, ze byla to moja ulubiona ksiazeczka w dziecinstwie - niestety, tak wczesnym, ze pamietam naprawde niewiele. Tyle, ze pan Maluskiewicz do swojej malutkiej lodeczki (z lupiny orzecha?) pakowal rozne swoje 'bambetle', a miedzy nimi byl patefon... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: do Arweny i Lobelii IP: *.avamex.krakow.pl 23.02.03, 20:06 Witam .Dzięki serdeczne za miłe słowa.Czuję sie nieco zazenowana ,ale i zadowolona .Nie da się ukryć,że to przyjemne uczucie ,gdy ma się świadomość ,iż posiadana wiedza na coś się przydaje . Dopiero dziś zauwazyłam Wasze posty ;"skoczyły" w górę i wcisnęły się miedzy wczesniejsze daty.Ale juz nadrabiam opóżnienie w odpowiedziach i piszę ,co wiem. Rzeczywiście "Wczorajsza młodośc" traktuje o debiucie w szkolnictwie(w okresie międzywojennym)młodej nauczycielki Ewy .Kontynuacją tej powieści jest "Dziewczęta szukają drogi"- akcja toczy się w Polsce, w pierwszych latach po wojnie.Bohaterkami tym razem są przede wszystkim dziewczyny : różne srodowiska,różne temperamenty,miłości i fascynacje.Te obydwie ksiazki czytałam dawno temu i wtedy podobały mi się .Pamiętam ,jak bardzo przeżywałam samobójstwo chłopca,który nie został dopuszczony do matury przez germanistę(to w pierwszej części).Podobno te obydwie ksiażki są oparte na autentycznych przeżyciach Elżbiety Jackiewiczowej,która pracowała przez kilka lat jako nauczycielka.Czytałam jeszcze jej "Pokolenie Teresy"(poświęcone córce) i w serii "Z Kotem" -"Dwie miłości" (o kłopotach i rozterkach współczesnej "samotnej matki") i "Nocny koncert".A teraz - Halina Snopkiewicz,To wspaniała pisarka ,nie tylko dla dziewcząt.Uważam ,że "Słoneczniki" i "Paladyni" w ogóle nie zestarzały się.Tak samo "Kołowrotek","Tabliczka marzenia" i powiesci dla nieco starszej młodzieży :"Piękny statek" ,"Drzwi do lasu","Katastrofa nadfioletu " i "Karygodna zabawa">Różne bohaterki,różnorodna problematyka,specyficzny humor , trafne obserwacje obyczajowe. Wielka szkoda,że ta autorka zmarła w tak młodym wieku(46 lat). Teraz "Drewniany różaniec",Ja też bardzo chciałam o nim wspomnieć.To była książka ,która mną wstrząsnęła i zmieniła mój ( zapewne zbyt wyidealizowany) sposób patrzenia na problemy pewnych srodowisk (kto czytał,ten wie o co chodzi).Od tej pory ,ilekroć widziałam denaturat ,myślałam o determinacji i cierpieniu Natalki... Oglądałam też potem film(zadebiutowała w nim w roli głównej Elzbieta Karkoszka , od lat aktorka naszego krakowskiego "Starego Teatru" ).Ale film to juz nie było to... "Wysoki dom" -A.Arundel(na 90 %) Ta druga - to "Baletowa rodzina" . Autor błąka mi się gdzieś w zwojach mózgowych.Natychmiast,gdy sobie przypomnę- napiszę .Też czytałam .bardzo mi się podobały."Wysoki dom" był chyba ilustrowany przez A.Uniechowskiego,czyż nie ? Pozdrawiam , kochane "bratnie" lub"pokrewne" dusze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: do Arweny i Lobelii IP: *.ceinetworks.com 24.02.03, 04:50 Autorka 'Baletowej rodziny' jest MAbel Esther Allan, jest jeszcze dalszy ciag "The Dancing Garlands:The BAllet Family Again" nie wiem czy bylo to wydane w Polsce). Boze, nigdy nie myslalam, ze jest tylu ludzi, ktorzy czytali te same ksiazki co ja. Dotychczas czytywalam forum po cichutku, bardzo zaiteresowana ale nie odwazylam sie napisac. Dopiero teraz! ksiazki Jackiewiczowej (sa jeszcze Tancerze), Zuzia, Przysle Panu list i klucz... Nie wierzylam, ze ktos jeszcze pamieta Stanislawe Platowna (Tomek, Ewa i inni, Minkowski-Podroz na wyspe Borneo, piekne basnie francuski - O wrozkach i czarodziejach (byl osobny watek) i setki tych, o ktorych tutaj pisaliscie. Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: do Arweny i Lobelii 25.02.03, 13:17 Gość portalu: Kawka napisał(a): Teraz "Drewniany różaniec",Ja też bardzo chciałam o nim wspomnieć. Nie wiem czy wiecie, że "Drewniany różaniec" ma jeszcze dalszy ciąg pt."Oblubienice". Podobnie wstrząsające. Natalia Rolleczek wraca jeszcze do dziejów swojej młodości w powieści "Urocze wakacje" - gdzie dopowiada pewne historie, stamtąd wiem, że Łucja w czaie wojny działająca w konspiracji - zginęła w Ośięcimiu. No i dopowiada w "Choince z Monte Bello" pewne historie z czasów własnej młodości, kiedy w górach była nauczycielką pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lobelia Re: do Kawki - "Drewniany różaniec" IP: 195.187.102.* 25.02.03, 13:31 Mnie także bardzo podobał się "Drewniany różaniec". Nie wiem, czy (i do jakiego stopnia) książka ta oparta była na autentycznych przeżyciach, ale była wstrząsająca. Nie tylko ze względu na opisane środowisko, ale i na opisy zachowań poszczególnych dziewczynek... Bardzo to było prawdziwe... Chętnie bym do tej książki wróciła, chyba poszukam po antykwariatach. A propos Rolleczek, czytałaś "Selene córkę Kleopatry"? Też fajna książka (aczkolwiek dla ciut dojrzalszych dzieci ;-)), a jakoś mało znana - co się kogoś pytam to się dziw, że Rolleczek coś takiego napisała. Odpowiedz Link Zgłoś
moleslaw Re: do Arweny i Lobelii 25.02.12, 12:03 Gość portalu: Kawka napisał: > Witam .Dzięki serdeczne za miłe słowa.Czuję sie nieco zazenowana ,ale i > zadowolona .Nie da się ukryć,że to przyjemne uczucie ,gdy ma się świadomość ,iż > > posiadana wiedza na coś się przydaje . Dołączę do Twoich fanek, jestem pod wrażeniem. Chciałabym mieć taką pamięć. Zwykle pamiętam treść bez autora, zdarza się że pożyczam coś i po kilku stronach doznaję olśnienia "Już to czytałam" :-) > > Teraz "Drewniany różaniec",Ja też bardzo chciałam o nim wspomnieć.To była > książka ,która mną wstrząsnęła i zmieniła mój ( zapewne zbyt wyidealizowany) > > sposób patrzenia na problemy pewnych srodowisk (kto czytał,ten wie o co > chodzi).Od tej pory ,ilekroć widziałam denaturat ,myślałam o determinacji i > cierpieniu Natalki... Oglądałam też potem film(zadebiutowała w nim w roli > głównej Elzbieta Karkoszka , od lat aktorka naszego krakowskiego "Starego > Teatru" ).Ale film to juz nie było to... "Drewniany różaniec" czytałam w tym tygodniu w całkiem nowym wydaniu, również jestem pod wrażeniem, na początku książki jest rozmowa z Natalią Rolleczek w której hm chyba nieco pasuje,nie zmienia to oczywiście prawdy zawartej w książce.Nie dziwię się że była odebrana jako propagandowa w walce z ościołem. Wiadomo o co chodzi. Choć z tą walką to dużo powiedziane. Myślę że sama autorka podchodziła do sprawy z dużo większą wyrozumiałością niż czytelnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arwena Re: Do Kawki oraz Eli IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 24.02.03, 14:50 Bardzo serdecznie dziękuję, za przypomnienie autorek moich ulubionych książek. Elu, nawet nie wiedziałam, że "Baletowa Rodzina" miała ciąg dalszy. Spróbuję dopaść jej w oryginale. To jest na prawdę niezwykłe przeżycie, tak sobie dyskutować o książkach z dzieciństwa, które pachniały kurzem i dlatego miały ukryty w sobie czar. I tak jak ty Elu, mam okazję po raz pierwszy w życiu przeczytać opinie innych na temat czytanych książek w dzieciństwie. Odwiedzając ostatnio zaprzyjaźnioną bibliotekę dowiedziałam się, że dzieci nie lubią czytać pożółkłych starych książek. Dla mnie to zawsze była duża frajda, gdyż oznaczało, że czytam coś niezwykłego. Czasy się zmieniają i dzieci oczekują już troszkę innych wydań. Tu gdzieś na forum padła chyba taka uwaga, że jeśli książki są wznawiane, to zwykle z nową szatą graficzną. W wielu wypadkach szkoda, że tak się dzieje. Sami na pewno się na tym złapaliście, że gdyby nie przepiękne ilustaracje, np. pana Szancera, czy Uniechowskiego (jeśli dobrze pamiętam nazwisko), to książka nie roztaczałaby takiego niezwykłego klimatu. Cóż, trzeba się pogodzić z nową grafiką. Kawko, to chyba ja sama niechcący wrzuciłam swoją wypowiedź trochę wyżej i namieszałam. Teraz już piszę mam na dzieję w kolejności. Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: Do Arweny i Kawki IP: *.esm.psu.edu 24.02.03, 20:31 Tez uwazam, ze ilustracje sa nieodlaczna czescia ksiazki i do dzis 'stoja mi przed oczami' przepiekne rysunki Unichowskiego w jednej z moich ulubionych ksiazek 'Dziecko Dawnej Warszawy'. Wczoraj do poznej nocy przypominalam sobie ukochane dziela (czytalam 90% ksiazek tu wymienionych) i nie moglam zasnac z wrazenia. CZy czytalas moze 'Dziwaczne Dziecinstwo' - o dziewczynce, z pochodzenia francuzce, wychowywanej przez babke i ciotke, w Krakowie? nie jestem pewna autorki (moze Jadwiga Kopec?). Albo cykl 'Itrygantki' , 'Kara' (przeklad z czeskiego), "Jedynaczka" Jarunkovej. Ksiazki byly i sa nieodlaczna czescia mojego zycia i nie wyobrazam sobie, jak mozna sie bez nich obejsc. Pamietam tez, ze jakis czas temu (raczej dano temu) panowal w Polsce swogo rodzaju snobizm na ksiazki, na to co 'sie czyta'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Do Eli IP: *.avamex.krakow.pl 25.02.03, 07:21 "Balu maskowego" i "Powiedzcie ZsóWitam.Skreślam pospiesznie kilka zdań,bo juz za chwilę muszę pędzić do pracy.Przede wszystkim dzięki za przypomnienie nazwiska autora "Baletowej rodziny" .Nie przypomniałam go sobie;ugrzęzło gdzieś w mrokach niepamięci.O drugiej części w ogóle nie słyszałam;chyba nie była przetłumaczona na jezyk polski."Dziwaczne dzieciństwo" czytałami (dawno);napisała tę ksiazkę Jadwiga Loria . Trzyczęściowy cykl Klary Jarunkowej świetnie pamiętam (czytałam to jako nastolatka),nawet-oprócz treści- format i okładki:były małe ,w twardej oprawie,a na jednej z nich widniała fotografia dziewczynki ze spuszczoną głową.To była fotografia z filmu,a główną w nim rolę grała póżniejsza bohaterka serialu "Szpital na peryferiach"(urodziwa młoda pielegniarka).W tym samym czasie czytałam "Wielkie utrapienie" czeskiej autorki( jakie nazwisko ?) ,o perypetiach siostr Jany i MIsi .Po rozwodzie rodzicow Jana trafiła do Domu Dziecka ,a Misia,jako młodsza i mniej zaradna ,została z mamą .No i wtedy tez zafascynowała mnie twórczość Magdy Szabo.Zaczęłam od "Balu maskowego" i "Powiedzcie Zsófice ..." ( tę ksiażkę mam na własność),a potem juz poooszło...>"Fresk"..,"Tylko sam siebie możesz ofiarowac",moja ukochana "Sarenka" (zdobyta w antykwariacie) i inne... A czytałaś może,Elu,"Całe życie Sabiny" Heleny Boguszewskiej? Wspominanie minionego zycia podczas oglądania starych sukni ,w jakich chodzila bohaterka.Basrdzo to było wzruszajace.Pozdrawiam serdecznie. Autor "Wysokiego domu" to rzeczywiscie Arundel ,ale nie "A." ,jak napisałam ,ale Honor .Wydostałam ksiazkę z pudła i sprawdziłam .No i przeczytałam od nowa ... Odpowiedz Link Zgłoś
glonik Do Kawki 25.02.03, 10:38 I jeszcze "Staroświecka historia" i "Świniobicie" i "Tajemnica Abigel" i "Piłat" i jejejej....wspaniałe pisarstwo Magdy Szabo. Przejmujące i prawdziwe. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arwena Re: Do Eli i Kawki IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.02.03, 11:16 Przyznam się, że zupełnie nie pamiętam "Dziwacznego dzieciństwa" ani "Dziecka Dawnej Warszawy". Zaintrygowałaś mnie - spróbuję wyciągnąć z jakieś biblioteki, a jak nie to zostanie antykwariat. Czy możesz w dwóch zdaniach przybliżyć mi tematykę tych książek. Dziękuje Ci bardzo. Kawko, podziwiam Cię, że tak wcześnie zalogowałaś się na stronę. To chyba bardzo nas wciągnęło. Muszę jak najszybciej przyłączyć się do zbiorowego czytania. Na szczęście trochę książek mam w domu. "Jedynaczkę" Jarunkovej oczywiście czytałam. Nie wiedziałam, że są kolejne części. Teraz przypomniała mi się książka, może nie z bardzo dawnego dzieciństwa, tylko trochę późniejszego okresu pt. "Podróż przedślubna". Pamiętam, że jako nastolatka bardzo sobie wzięłam ją do serca. To chyba też była książka czeska. Z polskiej była taka książka Zakrzewskiej "Wakacje z braciszkiem". Niezwykle romantyczna historia o leśniczym i młodej dziewcznie spędzającej wakacje ze swym małym braciszkiem w domu połóżonym w lesie. Z pięknym wierszem Antoniego Libery. Z nurtu romantycznego to jeszcze książki H. Popławskiej "Klawikord i Róża" (mam swoją własną) - dzieje się równolegle, w teraźniejszości oraz w okresie zaborów w Polsce. Jeszcze była trylogia, tytuł jakoś wyleciał mi teraz z głowy chyba "jak na ... gobelinie", " Ma wersalskim trakcie" o dziewczynie, która nie bardzo miała ochotę wyjść za mąż za kandydata wybranego jej przez rodziców i uciekła z domu. Działo się to w okresie zaborów. Oczywiście książki Mary Stewart - "Prządki księżycowe" oraz "Ogary Gabryjela". To były jedyne jej książki, które wtedy były przetłumaczone. Jak każda dziewczynka miałam ciągoty romantyczne. Z nurtu detektywistycznego chodzą mi po głowie trzy takie książeczki. "Skrzydlaty obrońca" o dzielnym kogucie, któy nigdy nie został przeznaczony na obiad. Chyba powieść francuska. Druga też francuska. Pamiętam, że dzieci chodziły po jakiś tajemniczych podziemiach i akcja toczyła się w Bretanii. Był dość szczegółowy opis, jak się robi koronki. Oczywiście poszukiwania dotyczyły skarbu. Kolejna, to dzieci mieszkały na jakieś wyspie i robiły różne wyprawy. Ktoś chyba się kąpał w spodniach - oczywiście dorosły. Czy to może "Dlaczego się kąpiesz w spodniach wujku" Lingren. I jeszcze jedna. Dzieci miszkały w nadmorskim miasteczku. Na pewno był chłopiec i dziewczynka. I pod wpływem jakiś wydarzeń zaczęły pływać do tajemniczej groty, gdzie oczywiście znalazły skarb i wspomogły rodziców. Dzięki tej stronie będę mogła uzupełnić zeszycik prowadzony, jak byłam nastolatką, gdzie zapisywałam tytuły i autorów swoich ulubionych książek, by je później (czyli jak dorosnę) pamiętać i czytać swoim dzieciom. Tak wtedy byłam mądra. Teraz tylko muszę go odnaleźć, co by kilka innych tytułów dopisać na tej stronie. Jeszcze przypomniałam sobie książki pani Natali Roleczek, tytuł chyba "Rodzina Szkaradków". Oczywiście o nastolatce poszukującej miłości, któą na końcu oczywiście znajduje. Jeszcze była taka książka węgierskiej autorki "Abigel", którą na pewno znacie. O dziewczynie, która w czasie wojny została wysłana na pensję dla dziewcząt i tam zakochuje się. Nic więcej nie przychodzi mi już do głowy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lobelia Re: Do Eli i Kawki IP: 195.187.102.* 25.02.03, 12:20 Gość portalu: arwena napisał(a): . Jeszcze była trylogia, tytuł > jakoś wyleciał mi teraz z głowy chyba "jak na ... gobelinie", " Ma wersalskim > trakcie" o dziewczynie, która nie bardzo miała ochotę wyjść za mąż za kandydata > > wybranego jej przez rodziców i uciekła z domu. Działo się to w okresie zaborów. > Witam! Bardzo lubiłam książki Popławskiej, np. "Talerz z Napoleonem". Wspomnianą przez Ciebie serię też oczywiście pamiętam, tylko jak to ja bez tytułów (bodaj to było "Szpada na wachlarzu", "Jak na starym gobelinie" i "Na wersalskim trakcie", ale głowy nie dam...). Natomiast to się działo trochę wcześniej niż w okresie zaborów. Przynajmniej pierwsza część, która w sporym kawałku rozgrywała się na dworze Marii Leszczyńskiej, potem może akcja o pierwszy rozbiór zahaczyła... Główna bohaterka (o dziwnym imieniu Afra) faktycznie nawiała z domu nie chcąc wyjść za mąż za narzuconego jej kandydata i wylądowała na paryskim dworze żony Ludwika XV. Swoją drogą, kiedy teraz usiłuję sobie przypomnieć akcję tych książek, to okazuje się, że mniej pamiętam, niż mi się wydawało. Głównie ten dwór Marii Leszczyńskiej, bo była to dla mnie wówczas dość egzotyczna część dziejów - fakt, że Ludwik XV miał polską żonę nie był specjalnie podkreślany na szkolnych lekcjach historii... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela do kawki i arweny IP: *.ceinetworks.com 26.02.03, 02:58 DZiecko dawnej Warszawy - autorka Jadwiga Kopec, ilustracje Uniechowskiego - zycie rodziny adwokata (z ambicjami literackimi)widziane oczami jego mlodszej corki Jadwini. Rzecz dzieje sie u schylku XIX wieku (znane postacie historycze, m.in. Deotyma, Narcyza Zmichowska. CZyta sie bardzo milo. CZytalam "Wielkie utrapienie", moja ksiazka nie miala kilku ostatnich stron - moze pamietasz zakonczenie? wiem, ze Jana chodzila z Wojtkiem (ale b. chciala) ale potem przyjechala nowa wychowawczyni, zauroczyla Wojtka..i wlasnie, co dalej? Smieszne, to juz tyle lat a ja ciagle pamietam takie rzeczy. I okladki ksiazek (jak te z Intrygantek, Kary) (a wszystkie ksiazki w bibliotece byly oprawione w szary, smutny papier). Czy ktoras z Was czytala 'Na Zagubionym'? (w czasie II wojny dzieci schronily sie na wyspie, urzadzily cale gospodarstwo, przetrwaly az do wyzwolenia, bardzo politycznie poprawna ksiazka (pomocny lotnik czy zolnierz radziecki) ale to kawalek mojego dziecinstwa. A "Maly Swiat na Cromwell Road" o Yvonne, pol francuzce, ktora chodzila do lycee francais w Londynie? SZalona Rodzinka i ja i Rodzinne klopoty i ja - Natalii Rolleczek . Odpowiedz Link Zgłoś
meduza7 pamiętacie książki w odcinkach? 26.02.03, 17:45 Talerz z Napoleonem!!! Czytalam to w odcinkach w Świecie Młodych!!! Nawet sobie te odcinki wycinałam i sklejałam w książeczkę, były wydrukowane dwustronnie, więc się nadawały. Tylko format miały potem trochę dziwny, długi i wąski... Również Płomyk publikował różne powieści w zeszytach, do wyjęcia ze środka i sklejenia. Pamiętam "Supergigant z motylem" Krystyny Boglar, rzecz o chłopaku, który uciekł z domu, był właśnie na gigancie, a potem rozprawiał się z narkotykowym gangiem. Bardzo lubiłam Boglar, choć z drugiej strony, jej powieści nieco mnie zawsze przygnębiały. Dużo tam było różnych problemów, rozbitych rodzin itp. Z podobnej tematyki - "Różowe i szare", o kobiecie, która prowadziła taki jakby rodzinny dom dziecka, dzieci własne i adoptowane, mnóstwo ich tam było. A czy ktoś pamięta taką powieść czeskiego autora pt. bodajże "Dziadziuś, ja i osiołek"? Rodzice małego chłopca wyjeżdżają gdzieś, on zostaje oddany na przechowanie do sąsiadki, ale ucieka stamtąd do dziadka, który mieszka na wsi, nad jeziorem i ma osiołka Kilianka. Lubilam tę książkę tak bardzo, że chcąc ją upiększyć, poobgryzalam brzegi kartek (żeby się ładnie pofałdowały). Miałam wtedy może z 5 lat... Inną książką, która źle wyszła na moich uczuciach był "Czerwony helikopter" Musierowicz. Tam z kolei brzegi powycinałam w ząbki. Był jeszcze taki zbiór baśni pt. "Firoseta i czary", w którym pokolorowałam wszystkie czarno-białe ilustracje. Potem już na szczęście wyrosłam z samodzielnego upiększania książek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: do arweny,eli,meduzy07,quby i.... IP: *.avamex.krakow.pl 27.02.03, 07:14 Witam.Dziś znów piszę w wielkim pośpiechu ,bo czas do pracy..Ale nie mogę się powstrzymać ,aby nie napisać kilku zdań ."Skrzydlaty obrońca"-Michel - Aime Baudouy ; czytałam dawno,ale pamiętam,że przestępcom chodziło o ukradzenie z dworku portreciku Gauguina ,a dzielna trójka dzieci i ich kuzyni oczywiście im to udaremnili.. Czy te dzieci ,szukajace skarbu w Bretanii to nie przypadkiem "Rycerze Złotego Runa" Paula Berny ? Nie pamiętam dobrze ,za to dużo lepiej dwie poprzednie części tegoż autora ;"Koń bez głowy"(mój ulubiony) i "Tajemniczy grajek" .NAjwiekszą moja sympatią (spośród dziesiatki dzieci) cieszyła sie Marion , przygarniajaca chore ,bezdomne psy ,które pozniej -zanim poszły w dobre ręce- poddawała krótkiej tresurze..."Mały swiat na Cromwell Road" też czytałam ,a potem czytała to moja córka. Ona też ma (do dzisiejszego dnia ) "Dziadzius,osiołek i ja". "Podróż przedślubna do Ilji " -autor Mirosław Skala- czytałam ,pamietam ,bardzo mi sie podobała.Był tam humor ,który lubię. "Dziwaczne dzieciństwo" J.Lorii- świetnie napisana autobiograficzna powieśc .Akcja dzieje sie w Krakowie (Galicja!) .Dziewczynka trafia do domu babci ,która na skutek perypetii zyciowych musiała opuścić rodzinną Francję. Swietnie ,z humorem ,opisane problemy adaptacji dziewczynki w nowym środowisku ,kapitalne obserwacje obyczajowe. Kilka szkół, kilka mieszkań , różne przyjażnie i postępujacą fascynacja Krakowem i Polską... Bliskie memu sercu ,bo ja "Krakowianka jestem...'. "Firoseta i czary" Natalii Gałczńskiej -piekne .A wiecie ,że ona pisywała ksiażki dla dziewcząt pod pseudonimem Anna Glińska ?."Kasia i inne","Gdzie mój dom?","Powrót do Santa Cruz","Dom na Celnej" i "Spotkajmy sie w Bangkoku" ?.Ja przez dłuuugi czas o tym nie wiedziałam. Elu ,dzięki za przypomnienie motywu miłości Wojtka do nauczycielki w "Wielkim utrapieniu" .Wiesz,że zupełnie o tym zapomnialam?,Postaram sie przypomnieć sobie ,jak sie to skończyło.Jak przez mgłę pamietam ,że ktoś kogos spoliczkował ,ale kto i kogo?...Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arwena Re: do kawki,eli, lobelii IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.02.03, 09:43 Teraz, jak poczytałam Wasze wypowiedzi na temat "Na wersalskim trakcie" przypomniałam sobie więcej o tych książeczkach. Elu, dzięki za przypomnienie "Małego świata ..". Przyznaję, że gdzieś chodziła mi po głowie ta książka, ale zupełnie nie mogłam nic sobie przypomnieć. Bardzo mi imponowało jej samozaparcie, by się przystosować do nowych warunków. I o ile dobrze pamiętam, szybko się uczyła języków. Kawko, jesteś na prawdę niezastąpiona w procesie odświeżania pamięci. Oczywiście, że to byli "Rycerze". Pozostałe książki oczywiście czytałam. Bardzo się bałąm w trakcie czytania "Konia bez głowy". Też nie wiedziałam, że autorka "Spotkajmy się w Bangkoku" to Natalia Gałczyńska. O podobnym klimacie dziewczyńsko - podróżniczym były chyba książki Pagaczewskiego. Tytuł jednej to "Księżniczka Soliny" a tytułu drugiej zupełnie nie pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: do kawki IP: *.esm.psu.edu 27.02.03, 16:34 Natalia Galczynska to Anna Glinska?! Jak sie o tym dowiedzialas? Czytalam jej wszystkie ksiazki, bardzo je lubilam, chociaz troche mnie denerwowaly- ciagle ten sam watek podrozy statkiem, bohaterka albo super wspaniala albo niedorajda, milosc do duzo starszego mezczyzny. Nie znam wszystkich ksiazek o ktorych piszesz i z zalem konstatuje, ze juz pewno nie poznam; jest mnostwo nowych ksiazek, ktore chce przeczytac i po prostu nie mam tak duzo czasu. Ale uwielbiam przypominac sobie ksiazki z dziecinstwa (nie mam ich w domu wiec nie moge ich powtornie przeczytac), to w jakis sposob pozwala przezywac je jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: do eli,arweny ,meduzy i... IP: *.avamex.krakow.pl 27.02.03, 20:22 Witam.Piszac do was rano zapomniałam dodać,że autorem "Dziadziuś,ja i..." jest Jan Kryska,a autorką "Na Zagubionem "-Teodora Banasiowa .Ksiazki "Różowe i szare" w ogóle nie kojarzę.Jeśli chodzi o "Mały swiat na Cromwell Road" .to wydaje mi się ,że główna bohaterka pochodziła z małżenstwa angielsko- francuskiego. ,ale może się mylę.Czytałam jeszcze jedna ksiązkę tej autorki (Pamela Brown) ,a mianowicie "Zaułek Arlekina".Tam dominował wątek sensacyjny (kradzione były kostiumy teatralne ,a dzielne dzieci wykrywały sprawców).W podobnej atmosferze utrzymana była inna powieśc "Kupidyn bez głowy" -Snyder .? i "Widmo z Głogowego Wzgórza"(autora nie pamiętam). "Prządki księżycowe" i "Ogary Gabriela" Mary Stewart czytałam kilka razy.Od czasu "Prządek " nauczyłam się ostrożnej nieufności w stosunku do pięknych słów płci brzydkiej (miałam chyba ze 12 lat) ,a perfidna "podmiana" ciotki w "Ogarach..."była dla mnie -jako czytelniczki- ogromnym zaskoczeniem.No właśnie ,czy znacie może "Inspektorze,na pomoc!" Rumer Godden ? Wspaniała ksiązka ,"z klimatem" ,pisana pięknym stylem ; opowieśc dwunastoletniej Cecile o niezwykłych wydarzeniach,jakie miały miejsce we Francji ,podczas przymusowej przerwy w wakacyjnych wojażach.A ze starszych lektur ; "Kwiaty matki" Kazimiery Dębskiej(z okresu przed - i wojennego ; dzieci o dziwnych imionach : Koza,Mały Puc ,Firmina) , no i "Pokój na poddaszu" Wandy Wasilewskiej( lektura obowiążkowa w szkole podstawowej) -bardzo wzruszałam się losami osieroconego rodzeństwa. Czytałam wiele opowieści "ściskajacych" za serce :oczywiście "Serce" Edmunda de Amicisa ."Kozeta" i"Gavroche"(jako oddzielne ksiązki ,tez lektury) ,"Słoneczko"," M.Buyno-Arctowej,"Antek Gruda" Marii Kędziorzyny ,"Tomek-zuch" Ewy Szelburg-Zarembiny ,książki Gustawa Morcinka (np."Zbłąkane ptaki","Miód w sercu").I -muszę przyznać- lubiłam te wzruszenia, współczucie dla bohaterów sprawiało ,że czułam się jakas "lepsza" i chciałam byc lepsza. O,przypomniał mi się tytuł:"Raz,gdy chciałem byc szlachetny".Ale kto jest autorem? Na razie pustka w głowie. I jeszcze jedno ;czy lubiliście książki o przygodach zabawek? Ja miałam kilka ulubionych: "Historia gałgankowej Balbisi" ,"Historia toczonego dziadka i malowanej babki" -J.Broniewska(?),"Podróż Błękitnej Strzały" -G>Rodari ,"Dzieci i lalki" -M.Buczkówna ,"Pan Twardowski w Czupidłowie" -J.Porazińska i "Przygody srebrnej piłki" _A.Bahdaj. Uff,to na dzis tyle.Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: do kawki ,arweny ,meduzy i... IP: *.esm.psu.edu 27.02.03, 20:49 Kawko! Ty zansz "Na Zagubionym"! - czasem mi sie wydaje, ze ja niektorze z tych ksiazek wymyslilam bo nigdy nie moglam znalezc nikogo kto by jeczytal!. Czy znasz "Skrzydlate przyjaciolki" - nie pamietam zbyt dobrze, bohaterka spedza wakacje u dziadkow i zajmuje sie pszczolami. Czytalam tez 'Zaulek Arlekina' P. Brown i wlasciwie prawie wszystkie ksiazki o ktorych piszesz, nie znam tylko 'Wysokiego Domu' 'Dzieci i lalki' - jedna z moich ulubionych ksiazek - Beksia, Papla i ich przygody. "Inspektorze na pomoc", chociaz mysle, ze tytul oryginalu jest lepszy ('Renklodowe lato') -zrobilo na mnie wielkie wrazenie. Helena Boguszewska -'Czerwone weze', ile wspomnien zwiazanych z ta ksiazka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: N.C. Cukiernia pod Pierożkiem z Wiśniami IP: *.satkabel.com.pl 27.02.03, 22:00 Hej, hej To tak na wspomnienie ksiązek,o których nikt nigdy nie słyszał :-) A czy ktoś z Was czytał może Cukiernię pod Pierożkiem z Wiśniami? Nie kojarzę autorki, ale coś mi się kojarzy z latami 50-60 XX w. w dodatku Anglia. Czy ktoś to zna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Cukiernia pod Pierożkiem z Wiśniami IP: *.avamex.krakow.pl 27.02.03, 23:25 Hej,witam Cię,N.C.Ja pamiętam tę książkę ,a szczególnie jej okładkę : na rogu uliczki sklepik ,nad nim szyld z napisem "Cukiernia pod ...* , a w drzwiach stoi uśmiechnięty sklepikarz w fartuchu.Napis różowy ,tło szafirowe ,a autorką ilustracji jest na pewno Maria Orłowska -Gabryś.Nazwisko autora gdzieś się błąka,treść takoż.Może do rana sobie przypomnę ?Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Cukiernia pod Pierożkiem z Wiśniami IP: *.avamex.krakow.pl 27.02.03, 23:30 Przepraszam,jeszcze raz ja.Gwoli ścisłości :to tło całej okladki jest szafirowe,a tło szyldu-oczywiście-białe.Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: do eli IP: *.avamex.krakow.pl 27.02.03, 23:55 Witam ponownie.Wprawdzie juz prawie śpię ,ale muszę Ci odpisać ;"Czerwone węże" czytałam .To tez była moja lektura ,a ja lektury czytałam zawsze (bynajmniej nie tylko z poczucia obowiązku ) i to na ogoł o dwa lata wcześniej niz inni;wtedy ,gdy "przerabiała"je moja siostra ._I na ogół podobały mi się.Dla nie wtajemniczonych informacja ; to nie poradnik herpetologa ,ale powieść z życia hutniczej braci . Mam na własnosc jedną ksiązkę H.Boguszewskiej ,przedwojenną : "Świat po niewidomemu" ,o dzieciach z Lasek . A czytałaś "Siostra z Wisły" i "Maria Elzelia" ,o życiu rodziny na barce wiślanej? "Skrzydlate bractwo" to tez z tych przedwojennych czasów,prawda ? Czytałam kiedys na wakacjach u prababci w Łańcucie ,ale niewiele pamiętam.Bardziej wbiła mi się w pamięc treść małych broszurek(po groszu chyba) tez wydanych w tamtym czasie :np. "Marysieńka" i"Biedulka" .Pozdrawiam,dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: do Hamiduru .Odezwij się,proszę. IP: *.avamex.krakow.pl 28.02.03, 00:38 Miła Hamiduru-Lubomiro!Przepraszam za dość długie milczenie ,Bardzo chętnie nawiażę z Toba kontakt .Podaj mi ,proszę,swój adres e-mailowy ,a zaraz Ci odpiszę .Ja "Hamiduru" czytałam we wczesnym dzieciństwie (pożyczoną od kolegi) ,a potem przez wiele lat nie mogłam na nią trafic.W końcu( bodajże w 1977 roku) udało mi się ją kupić w zaprzyjaznionym krakowskim antykwariacie przy ul .Sławkowskiej(od kilku lat juz go tam nie ma).Czytałam ją córce i wtedy na nowo odnalazłam urok tej przezabawnej i nietypowej baśni. Zaczęłam więc szukać informacji o autorce(chciałam dotrzeć do innych jej książek ). Dowiedziałam się wówczas,że Alicja Romaszkan wydała tylko tę jedną powieść ,potem wyemigrowała do Ameryki i...tu ślad się urywał.Była to bardzo niekorzystna informacja ze względu na porozumienie w sprawie ewentualnego odstąpienia praw autorskich .Muszę Ci powiedzieć,że były plany zrobienia filmu animowanego na podstawie tej ksiazki.Niestety ,z wyżej wspomnianych przyczyn nie doszło to do skutku.Obecnie moja córka jest już dorosla ,ale następne pokolenie dzieci tez z wielką przyjemnoscią słucha opowiesci o przygodach tego czarodzieja bez różdżki.Pozdrawiam serdecznie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hamiduru Re: do Hamiduru .Odezwij się,proszę. IP: *.visp.energis.pl 01.03.03, 00:21 Witaj Kawko, Wielkie dzięki, że się do mnie odezwałaś i napisz do mnie na adres hamiduru@gazeta.pl (adres spontaniczny), a potem podam Ci adres prawdziwy. Mam nadzieję, że Hamiduru nie obrazi się, że tak się za Nim ukryłam. Ja też czytałam tę wspaniałą baśń we wczesnym dzieciństwie, gdy leżałam w sanatorium na Dolnym Śląsku, a moja kochana Mamusia przysłała mi w paczce z Nowego Sącza tę książeczkę razem z jakimiś owocami. Poczta wtedy szła dłuuugo i te jabłuszka trochę podgniły i puściły sok, więc na ostatniej stronie książeczki zrobiła się brązowa plama po owocach. Piszę o tym, bo gdyby ktoś z naszych forumowiczów miał taki zaplamiony egzemplarz „Hamiduru” i jeszcze z dedykacją na pierwszej stronie „Kochanej Lubuni....”, to - to było kiedyś moje. Ale o zwrot się nie będę upominać. Natomiast koniecznie chcę przeczytać jeszcze raz! Kawko, tu jesteś moją jedyną nadzieją. Szukałam tej książeczki od wielu lat, ale nie pamiętałam nazwiska autorki. Podejrzewałam, że autorka musiała być tzw. „niesłuszna politycznie”, jeśli przez kilkadziesiąt lat nie wznawiano Jej książek, a słuch o „Hamiduru” zaginął. Jak piszesz – Alicja Romaszkan wyjechała do Ameryki, a więc coś z moich domysłów się potwierdziło, ale może w dobie Internetu jednak można by znaleźć Jej spadkobierców i zreanimować uroczego Czarodzieja? Na koniec ukłony dla Ciebie, i słowa podziwu. Chyba wszyscy podziwiają Cię za wszechstronną znajomość tematu, i to od małolatów począwszy, na „staruchach ”skończywszy. Rozpisałam się na jeden temat - może nie dla wszystkich tak samo interesujący, ale głównie pisałam do Kawki. Ktoś ostatnio wspomniał „Wieś Szczęśliwą”. Mam tę książkę. I nawet dzisiaj, gdy musze brnąć przedwiosenną porą przez błoto na nieutwardzonym podwórzu z pracy do ulicy, wspominam Krysię - jak zręcznie przeskakiwała z kępki na kępkę przez błotnistą wieś. Pozdrawiam wszystkich. Kawko - czekam na list, ale czasu też mam mało, więc choć to pilne, ważne i miłe dla mnie, nie chcę Cię ponaglać - Lubomira Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: do kawki i wszystkich z tego watku IP: *.ceinetworks.com 28.02.03, 04:01 Gość portalu: Kawka napisał(a): > Witam ponownie.Wprawdzie juz prawie śpię ,ale muszę Ci odpisać ;"Czerwone węże" > > czytałam .To tez była moja lektura ,a ja lektury czytałam zawsze (bynajmniej > nie tylko z poczucia obowiązku ) i to na ogoł o dwa lata wcześniej niz > inni;wtedy ,gdy "przerabiała"je moja siostra ._I na ogół podobały mi się.Dla > nie wtajemniczonych informacja ; to nie poradnik herpetologa ,ale powieść z > życia hutniczej braci . Mam na własnosc jedną ksiązkę > H.Boguszewskiej ,przedwojenną : "Świat po niewidomemu" ,o dzieciach z Lasek . > A czytałaś "Siostra z Wisły" i "Maria Elzelia" ,o życiu rodziny na barce > wiślanej? "Skrzydlate bractwo" to tez z tych przedwojennych czasów,prawda ? > Czytałam kiedys na wakacjach u prababci w Łańcucie ,ale niewiele > pamiętam.Bardziej wbiła mi się w pamięc treść małych broszurek(po groszu chyba > ) > tez wydanych w tamtym czasie :np. "Marysieńka" i"Biedulka" .Pozdrawiam,dobranoc Droga KAwko i drodzy wszyscy z tego watku, Tak sie ciesze, ze mozemy sie podzielic wspomnieniami o ukochanych ksiazkach z dziecinstwa. 'Maria Elizelia' i 'Siostra z Wisly' towarzyszyly mi w czasie jednych deszczowych wakacji. Pamietam jeszcze ksiazki 'Wesola Gromada" o przygodach dzieci z malej wiejskiej szkolki, oraz ksiazke 'Wies szczesliwa' - o Krysi i jej psie. Z innych wakacji pamietam ksiazke o jakies dziewczynce i jej smutnych perypetiach w domu gdzie mieszkaly ciotka Barbara (zla) i ciotka KAtarzyna (dobra ale jak to w zyciu bywa, bez prawa glosu) - troche jak "Mala ksiezniczka" ale to nie bylo na pewno to. Moze ktos to pamieta? dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Cukiernia pod... IP: *.avamex.krakow.pl 28.02.03, 09:32 Witam.Ranek nieco odświeżył moją pamięć(tym bardziej,że jestem na urlopie),ale jednak nie całkiem. Nazwiska autorki wciąż nie jestem pewna : Clare Compton? Cotton? Ale treść co nieco sobie przypomniałam : dziewczynka wraz z młodszą siostrą przyjeżdża do cioci( lub babci) do Londynu .Ta ciocia (? ) jest właścicielką cukierni i boryka się z kłopotami finansowymi.Dziewczynka zostaje zaangażowana do teatru i -dzięki zarobionym przez siebie pieniądzom- pomaga cioci wybrnac z tarapatów.Pamiętam tez ,że były tam podane proste i łatwe przepisy kulinarne. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: N.C. Re: Cukiernia pod... IP: *.satkabel.com.pl 28.02.03, 09:39 Kawko, jesteś CUDO!!! To właśnie to, będę teraz wiedzieć czego szukać w bibliotece, bo w sklepy w tej dziedzinie nie wierzę :-))) Pozdrawiam serdecznie Miłego urlopowania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arwena Re: Kawka, N.C., Ela i ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.03, 16:29 Kawko, na prawdę chylę czoła przed Tobą. Pamiętasz wszystkie książki, które czytałam a dawno wyleciały mi z głowy. Faktycznie był i "Zaułek..." i "Kupidyn..", które czytałam z zapartym tchem. Pozostałe nie są mi znane, ale na pewno spróuję do nich dotrzeć, by doczytać brakujące fragementy dzieciństwa. N.C. - jak napisałaś o "Cukierni.." też sobie o niej przypomniałam. Wygląda na to, że jednak trochę czytałam. Kawko - ja też chętnie jeśli pozwolisz powymieniałabym z Tobą emaile. Miłego urlopu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Arweny Re: Kawka, N.C., Ela i ... IP: *.avamex.krakow.pl 02.03.03, 14:02 Hej ,Arweno!Ja również chętnie nawiążę z Tobą kontakt e-mailowy.Podaj mi swoj adres,a ja szybko odpiszę.Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arwena Re: Kawka, N.C., Ela i ... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 03.03.03, 10:04 Gość portalu: do Arweny napisał(a): > Hej ,Arweno!Ja również chętnie nawiążę z Tobą kontakt e-mailowy.Podaj mi swoj > adres,a ja szybko odpiszę.Pozdr. Hej, Kawko - oto mój adres: lygyrs@poczta.onet.pl Pozdrawiam. Arwena Odpowiedz Link Zgłoś
mela_bruxa Re: Cukiernia pod... 05.11.06, 17:43 Tylko gwoli ścisłości (i po co to komu po tylu latach...) Autorką "Cukierni Pod Pierożkiem z Wiśniami" (w oryginale Harriet and the "Cherry Pie") jest, jeśli można ufać googlom i amerykańskiemu ebayowi, Hilda Hewitt. Co prawdaż Biblionetka podaje Clare Compton, ale o tej pani w googlach ani słychu... Coś nadmieniałam o ścisłości? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_azj Re: Cukiernia pod... 05.11.06, 21:42 Nie tylko Biblionetka - takie nazwisko jest na polskim wydaniu Naszej Księgarni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P-77 Re: do eli,arweny ,meduzy i... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.03, 21:38 Gość portalu: Kawka napisał(a): > O,przypomniał mi się tytuł:"Raz,gdy chciałem byc szlachetny".Ale kto jest > autorem? Na razie pustka w głowie. Hanna Ożogowska. To właściwie kontynuacja "Chłopaka na opak", choć w rzeczywistości to dwie różne książki - połączył je w jedno rysownik (chyba Bogdan Butenko), choć głowy sobie za to nie dam uciąć. Odpowiedz Link Zgłoś
moleslaw Re: do eli,arweny ,meduzy i... 25.02.12, 12:58 Gość portalu: Kawka napisał: >> O,przypomniał mi się tytuł:"Raz,gdy chciałem byc szlachetny".Ale kto jest > autorem? Na razie pustka w głowie. Pewnie już ktoś napisał ale nie szkodzi, Hanna Ożogowska jest autorką, piszę na wszelki wypadek bo po przeczytaniu wątki pewnie już bym nie znalazła tej wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.w3cache.trzebnica.net / 10.16.0.* / *.router.trzebnica.net 28.02.03, 21:56 Świetny temat. Dorzucę kilka pozycji: "Jaskółki i Amazonki" A. Ransome i kontynuacja: "Jaskółczyn" i "Wyspa Krabów", "Zamki na lodzie" St. Ochocki, "Kapitan Blood" Sabatini, "Zaginiony wśród korsarzy" W. Legere. Bardzo lubiłam też powieść "Chłopiec - stal" o dzielnym sierocie, walczącym z przeciwnościami losu i własnymi słabościami, nie pamiętam autora, wydaje mi się, ze pochodził z którejś republiki nadbałtyckiej. Był też "Spisek kucyków", bardzo wesoła książeczka. Majaczy mi jeszcze Błękitny Chłopiec, coś ze sznurem martwych pereł, którym trzeba było przywrócić duszę, ale nawet nie jestem pewna, czy to miało coś ze sobą wspólnego. "Cukiernia pod..." jest świetna. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staruch Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.03, 09:08 Sznur martwych perel to jedna z opowiesci o ksieciu Gotfrydzie. O ile pamietam czarownik probowal je ozywic kosztem zdrowia Roksany, corki krola, ktory owe perly odnalazl zamurowane gdzies w piwnicach zamku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.w3cache.trzebnica.net / 10.16.0.* / *.router.trzebnica.net 02.03.03, 21:14 Dzięki, ale to raczej nie to. Księcia Gotfryda też czytałam, ale chyba chodzi o inne perły. Kojarzy mi się z nimi jakaś dziewczynka, która je odziedziczyła, jezioro, z którym wiązała się jakaś legenda. Pamięć jest strasznie zawodna. Chyba będę musiała pogrzebać w książkach u moich rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
adbus Re: Zapomniane książki dla dzieci 01.03.03, 14:48 Witam! Naprawdę świetny wątek. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto pomoże mi przypomnieć sobie tytuły i autorów książek, które kiedyś czytałam i pamiętam wrażenia po ich lekturze do dziś, a tytuły gdzieś mi umknęły. 1. Cudowna bajka o dobrym smoku – dziś kołacze mi się tylko imię smoka – Belfegor (?) i okładka – twarda, czerwona, lśniąca ze smokiem zielonożółtym. 2. Powieść dla panienek – akcja gdzieś na wybrzeżu (Gdańsk, Gdynia? – w każdym razie miasto portowe) – ostatnie lata liceum, kończyło się maturą bohaterki, rozwój uczucia od przyjaźni do miłości. Chłopak głównej bohaterki został marynarzem. Okładka była w kolorze różowym, tytuł majaczy mi się taki: Więcej niż przyjaźń, ale głowy nie dam. 3. Fajna książka o trojgu dzieciach i ich mamie. One nazywały ją Musia – Warkoczyk, była tam zamiana mieszkania na dom i rozwiązywanie zagadki, ale pamiętam z tego tylko, że pod konie Musia obcięła swój warkocz. 4. Była też taka książka, w której dwójka bohaterów przemierzała pustynię (nie chodzi mi o W pustyni i puszczy). Oni znaleźli się tam chyba w wyniku jakiejś katastrofy. Zdaje się, że tytuł miał coś wspólnego ze skorpionem. Nie było to zbyt długie. Dzięki za przypomnienie mi kilku książek, które czytałam i które gdzieś się w pamięci zagubiły (zwłaszcza za Cukiernię pod... – świetna). Ach, przypomniała mi się jeszcze jedna pozycja – akcja miała miejsce w Irlandii. Opowiadała o przyjaźni między dziećmi z rodzin katolickiej i protestanckiej. Pamiętam wielkie przygotowania do parady...? Może ktoś pamięta więcej... Odpowiedz Link Zgłoś
adbus Re: Zapomniane książki dla dzieci 01.03.03, 16:43 Oczywiście "pod koniec", a nie "pod konie" . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staruch Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.03, 09:15 Pamietam Belfegora - fajne ilustracje! Tytul to byl "Belfegor z drewnianej (?) górki" - tego drewna w tytule nie jestem pewien. Glownym bohaterem obok smoka byl smolarz... Miodunek (???). Trzeba bylo Belfegora ratowac przed zakusami tych, ktorzy chcieli go utluc. Klimat Rumcajsowy, wiec Czech...oslowacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 02.03.03, 10:49 Witam.Belfegor był rzeczywiście z Drewnianej Górki ,a autorką tej książki jest Marketa Zinnerova .To była książka mojej córki, kupiona w czasie,kiedy juz w miarę dobrze opanowała sztukę samodzielnego czytania .Dlatego lepiej pam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 02.03.03, 10:49 Witam.Belfegor był rzeczywiście z Drewnianej Górki ,a autorką tej książki jest Marketa Zinnerova .To była książka mojej córki, kupiona w czasie,kiedy juz w miarę dobrze opanowała sztukę samodzielnego czytania .Dlatego lepiej pamiętam wygląd okładki( na czerwonym tle uśmiechnięty pysk smoka ) ,niz samą treść Książka o dwójce dzieci podróżujacych samotnie ? Kojarzę tylko "Dwoje w buszu " Zimeckiego.Ale to był busz, a nie pustynia ,więc pewnie nie o to chodzi.Powieść z akcja w nadmorskim mieście? - majaczy mi się "Firma "Zamiast" Janiny Wieczerskiej ; była tam młodzieńcza miłość i w tle matura ,ale czy to było miasto nad morzem ? Oj,widzę ,że pamięć działa mi lepiej ,gdy dotyczy literatury z dzieciństwa ,a trochę szwankuje ,gdy chodzi o "lata młodzieńcze."To chyba związane jest z siłą emocji , odczuwanych podczas czytania.Tak wyraznie wtedy pamieta sie akcję ,imiona bohaterów ,ubiór,wystrój wnętrz -nawet teraz ,gdy o tym myślę ,wręcz "widzę " obrazy ,które wtedy towarzyszyły moim przeżyciom podczas lektury. A czy pamieta ktoś "Niezwykłe,choć prawdziwe przygody Kapitana Korkorana" >Autor :Assossalant (?) Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 02.03.03, 10:50 Witam.Belfegor był rzeczywiście z Drewnianej Górki ,a autorką tej książki jest Marketa Zinnerova .To była książka mojej córki, kupiona w czasie,kiedy juz w miarę dobrze opanowała sztukę samodzielnego czytania .Dlatego lepiej pamiętam wygląd okładki( na czerwonym tle uśmiechnięty pysk smoka ) ,niz samą treść Książka o dwójce dzieci podróżujacych samotnie ? Kojarzę tylko "Dwoje w buszu " Zimeckiego.Ale to był busz, a nie pustynia ,więc pewnie nie o to chodzi.Powieść z akcja w nadmorskim mieście? - majaczy mi się "Firma "Zamiast" Janiny Wieczerskiej ; była tam młodzieńcza miłość i w tle matura ,ale czy to było miasto nad morzem ? Oj,widzę ,że pamięć działa mi lepiej ,gdy dotyczy literatury z dzieciństwa ,a trochę szwankuje ,gdy chodzi o "lata młodzieńcze."To chyba związane jest z siłą emocji , odczuwanych podczas czytania.Tak wyraznie wtedy pamieta sie akcję ,imiona bohaterów ,ubiór,wystrój wnętrz -nawet teraz ,gdy o tym myślę ,wręcz "widzę " obrazy ,które wtedy towarzyszyły moim przeżyciom podczas lektury. A czy pamieta ktoś "Niezwykłe,choć prawdziwe przygody Kapitana Korkorana" >Autor :Assossalant (?) Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 02.03.03, 10:50 Witam.Belfegor był rzeczywiście z Drewnianej Górki ,a autorką tej książki jest Marketa Zinnerova .To była książka mojej córki, kupiona w czasie,kiedy juz w miarę dobrze opanowała sztukę samodzielnego czytania .Dlatego lepiej pamiętam wygląd okładki( na czerwonym tle uśmiechnięty pysk smoka ) ,niz samą treść Książka o dwójce dzieci podróżujacych samotnie ? Kojarzę tylko "Dwoje w buszu " Zimeckiego.Ale to był busz, a nie pustynia ,więc pewnie nie o to chodzi.Powieść z akcja w nadmorskim mieście? - majaczy mi się "Firma "Zamiast" Janiny Wieczerskiej ; była tam młodzieńcza miłość i w tle matura ,ale czy to było miasto nad morzem ? Oj,widzę ,że pamięć działa mi lepiej ,gdy dotyczy literatury z dzieciństwa ,a trochę szwankuje ,gdy chodzi o "lata młodzieńcze."To chyba związane jest z siłą emocji , odczuwanych podczas czytania.Tak wyraznie wtedy pamieta sie akcję ,imiona bohaterów ,ubiór,wystrój wnętrz -nawet teraz ,gdy o tym myślę ,wręcz "widzę " obrazy ,które wtedy towarzyszyły moim przeżyciom podczas lektury. A czy pamieta ktoś "Niezwykłe,choć prawdziwe przygody Kapitana Korkorana" >Autor :Assossalant (?) Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
adbus Korkoran i inne ksiązki 02.03.03, 12:43 Pamiętam oczywiście "Niezwykłe choć prawdziwe przygody kapitana Korkorana" (zaczytywałam się tą książką). Autor to Alfred Assollant. Dzięki za "Belfegora...". Jeśli chodzi o "Dwoje w buszu" - to raczej nie to, autorką była chyba kobieta - Orłowska, Ostrowska(?). Może kojarzysz, Kawko, powieść, której akcja toczyła się w Warszawie (Starówka, Zapiecek?) w wyjątkowo gorące wakacje. Oczywiście bohaterami była grupka dzieci, która rozwiązywała jakąś zagadkę kryminalną. Nie pamiętam czemu, ale jak myślę o tej książce , to kojarzą mi się z nią konfitury i zegarmistrz. Czy ktoś pamięta książki Haliny Rudnickiej - "Chłopcy ze Starówki", "Szeryf w spódnicy", "Zielona rakieta" - chyba nie były wznawiane od lat 70-tych? Pamiętam jeszcze, że zaczytywałam się Broszkiewiczem i najbardziej podobały mi się dwie: "Ci z dziesiątego tysiąca" i "Oko Centaura" - ta ostatnia niestety była z biblioteki (jedyny egzemplarz) i nie miała kilku końcowych kartek. Lubiłam też powieści historyczne np. "Ofka z Kamiennej Góry" Dobkiewiczowej, książki A. Domańskiej, "Dni chwały" i "Cień Montezumy" B. Mrówczyńskiego ( ciekawa była też jego książka o polskich Ślązakach, którzy wyemigrowali do Brazylii - tytuł to chyba "Droga do Pilazinho"). Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Korkoran i inne ksiązki IP: *.w3cache.trzebnica.net / 10.16.0.* / *.router.trzebnica.net 02.03.03, 21:26 Tych powieści o brazylijskiej Polonii było więcej, chyba ze trzy tomy, niestety nie pamiętam tytułów. Do Broszkiewicza dorzucę jeszcze "Mój księżycowy pech", a do historycznych: "Klimek i Klementynka" o Warszawie w czasie zaborów i bardzo podniecającej walce z niemieckimi szpiegami. A pamięta ktoś "W babskim domku"? Bardzo zabawna opowieść o Irce i Basi (o ile dobrze pamiętam), spędzających wakacje na wsi w "babskim" towarzystwie, do którego nagle trafia chłopak... Odpowiedz Link Zgłoś
adbus Re: Zapomniane książki dla dzieci 02.03.03, 12:46 Dzięki za tytuł. To faktycznie Był "Belfegor z drewnianej górki" Markety Zinnerowej (wiem od Kawki i zkatalgu Bibliteki Narodowej). Odpowiedz Link Zgłoś
adbus Re: Zapomniane książki dla dzieci 02.03.03, 12:46 Dzięki za tytuł. To faktycznie Był "Belfegor z drewnianej górki" Markety Zinnerowej (wiem od Kawki i z katalogu Biblioteki Narodowej). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 02.03.03, 13:55 Hej,to znowu ja.Dziś działam na Forum "z doskoku" ,podczas krótkich przerw w pracy mego męża .Te książki ,o których wspominasz,to prawdopodobnie Krystyny Boglar "Gdzie jest zegar mistrza Kukułki ?" i "Żeby konfitury nie latały za muchą" -ta sama autorka ,stąd pewnie te skojarzenia.Ale Tobie chodzi pewnie o "Gdzie jest zegar...",bo nie jestem pewna ,czy w "Konfiturach" jest jakaś sensacyjna akcja i czy aby nie sa one kontynuacją "Nie głaskac kota pod włos" i "Każdy pies ma dwa końce" .Te dwie ksiązki czytałam ,ale "Konfitur.." - już nie. Książki H.Rudnickiej oczywiście czytałam ,najbardziej lubiłam "Chłopców ze Starówki" .To czytałam najpierw(lektur szkolna) ,a dopiero potem -część pierwszą -"Polna ścieżką " ,a dopiero dużo ,dużo póżniej,juz jako osoba dorosła -"Szeryf w spódnicy"( o przygodach córki głównych bohaterów ). Jerzy Broszkiewicz - zawsze pisał wspaniale,z urokliwym humorem.Nie wiem ,dlaczego dziś jego ksiażki nie są popularne i nie są wznawiane.Nawet "Wielka ,wieksza i... " wycofano ze spisu lektur. Ja ostatnio wróciłam do "Mister Di" i "Długi,deszczowy tydzień" -to pod wpływem wspomnień obudzonych przez forumowiczow tego wątku .A czy pamiętacie "I ty zostaniesz Indianinem " Wiktora Woroszylskiego? Tato głównego bohatera układał krzyżówki i został porwany ,żeby ułożyć szyfr otwierający kasę pancerną.Wtedy też po raz pierwszy dowiedziałam się o skopolaminie i jej niesamowitym działaniu ,zaczęłam jeść "porridge" ,choć mi nie smakował i próbowałam przećwiczyc na sobie próby głodu i milczenia (FIASKO CAŁKOWITE!).Ach ,i jeszcze "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa" -jedna z lepszych książek E.Niziurskiego. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
adbus Do Kawki i Lobelii oraz innych zainteresowanych 02.03.03, 19:49 Wielkie dzięki! Jak tylko przeczytałam tytuł od razu zaskoczyło - faktycznie chodziło mi o "Gdzie jest zegar...?" - a te konfitury... Wydaje mi się, że jedli je bohaterowie, choć głowy nie dam, może to rzeczywiście to skojarzenia z "Konfiturami". Dziękuję Lobelio za ten wątek. Dzięki niemu przypomniało mi się parę ważnych dla mnie książek z mojego dzieciństwa. Poza tym poznałam kilka odpowiedzi na moje pytania. Mam nadzieję, że jeszcze uda mi się dowiedzieć czegoś o książkach, o które pytałam się wcześniej. A propos przypominania - kto pamięta autora książki "Rudy Orm"? Czytałam to kilkakrotnie, ale autor wywietrzał mi z pamięci (dobrze, że tym razem choć tytuł został). Myślę , że większość forumowiczów kojarzy ksiązki H. Ożogowskiej - "Głowa na tranzystorach", "Za minutę pierwsza miłość", "Tajemnica Zielonej Pieczęci" - o nich chyba też już troszkę wydawnictwa zapomniały, a szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szeliga Re: Do Kawki i Lobelii oraz innych zainteresowany IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.03.03, 02:42 Dorzuce kilka tytulow: "Bari, syn Szarej Wilczycy" "Chlopiec ze szpada" "Takie sobie bajeczki" - Kipplinga "Ksiega dzungli" - tegoz "Kubus Puchatek" i "Chatka Puchatka" no i cala seria "Mikolajka". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arwena Re: Do Kawki IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 03.03.03, 10:12 Hej, Kawko - oto mój adres do korespondencji - lygrys@poczta.onet.pl. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arwena Re: Do Kawki, Eli, Lobelli i pozostałych IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 03.03.03, 10:53 Odpowiadam - "Rudego Orma"napisał Bengtsson. Chyba jeszcze nikt nie wymienił książek o Pollyannie, autorki nie pamiętam. To były "Pollyanna" oraz "Pollyanna dorasta". Podobno jest jeszcze trzecia część, ale nigdy na nią nie natrafiłam. Pamiętam taką autorkę książęk - Krippendorf. Popełniła chyba "Kapitanównę oraz "Głowę nie od parady". Niestety zupełnie nie pamiętam o czym traktowały. Odpowiedz Link Zgłoś
beacik Re: Do Kawki, Eli, Lobelli i pozostałych 03.03.03, 11:11 Pollyannę napisała Eleanor H. Potter Odpowiedz Link Zgłoś
beacik Re: Do Kawki i Lobelii oraz innych zainteresowany 03.03.03, 11:02 Pamiętam tylko nazwisko autora "Rudego Orma": Bengtsson. Może ktoś pamięta imię? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d0minika Halina Popławska IP: 213.17.138.* 03.03.03, 22:08 Kilka wątków wcześniej wspomniano o trylogii Haliny Popławskiej: "Na wersalskim trakcie", "Jak na starym gobelinie" i "Szpada na wachlarzu". Bohaterką całej histori jest Afra Tukanowicz. Pochodziła ze zubożałej szlacheckiej rodziny. Dla podratowania finansów rodzice postanowili ją wydać za jakiegoś starszego i niezbyt apetycznego aczkolwiek bogatego obywatela. Afra jednak uciekła, razem ze swoim kalekim przyjacielem. Trafiła na dwór Leszczyńskiego, potem do Francji - została damą dworu królowej. W Paryżu poznała Patrycego - pamiętam jaki przystojniak;)I tu zaczyna się straszna i skomplikowana intryga. W każdym bądź razie ukochany wylądował w Bastylii. Potem był jeszcze na galerach....Na sam koniec ujawniono prawdziwego Kawalera ( bo to za tego badytę uważano przysojnego Patrycego;)) i wszystko skończyło się szczęśliwie...... A pamięta ktoś "Heidi"? Strasznie mi się podobało jak w tej książce jedli sery i mleko itp. W mojej głowinie wyglądało to tak, że wtranżali ten ser górą i od razu rośli od dołu.......... Albo taka książka "Rozalka Olaboga" - o strasznie nieznośnej dziewczynie. Pamiętam też bajeczkę o koniku Garbusku - dostałam ją od babci - miała strasznie mały format, twarde oprawki i śliczne ilustracje. Uwielbiałam ją jako pięciolatka;) Był też cały Bahdaj (TAŃCZĄCY SŁOŃ!!!!!), Nienacki, Niziurski............. Aha!! A o czym był właściwie "Czar Wielkiej Sowy"? Pamietam tylko jakieś drzewo i dziewczynke która mogła się zamieniać w zwierzęta (?????) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Halina Popławska ;Heidi,Czar Wielkiej Sowy... IP: *.avamex.krakow.pl 04.03.03, 02:28 Witam."Heidi"(autorka-Joanna Spyri)czytałam jeszcze w szkole podstawowej.Pamietam opisy beztroskiego zycia Heidi w górskiej miejscowosci ,przyjażń z chłopcem z ubogiej rodziny i jej wielką miłość i przywiazanie do dziadka.No a potem ogromną tęsknotę zakończoną chorobą ,kiedy to jako "towarzyszka zabaw" pojechała z chorowitą "panienką z dobrego domu" do miasta.Bardzo mnie to wzruszało ( na szczęście dobrze się kończyło).Potem czytałam jeszcze inne książki tej autorki,wszystkie "przedwojenne" i bardzo sentymentalne (w tytule jednej z nich były dwa dziewczęce imiona,z których pamiętam tylko jedno "...... i Lily".Może ktoś z Was pamięta to pierwsze? "Rozalka Olaboga'- tego akurat nie czytałam,za to często wracałam do dwóch innych książek Anny Kamieńskiej -"Marianna" i"Samowarek mojego dziadka"( obydwie mam na własność, za "Marianną "przepadała też moja córka). "Czar Wielkiej Sowy " Marii Kedziorzyny -to też lektura z tamtych czasów ,bardzo pouczająca i z morałem: trzeba się cieszyc tym ,co mamy i nie zazdrościć innym .A szczególnie nie należy zazdrościć zwierzętom ich pozornie beztroskiego życia. Bohaterką jest dziewczynka Lela,nieco kapryśna i rozgrymaszona,którą duch lasu-Wielka Sowa -zaczarował najpierw w sikorkę,potem w wiewiórkę,a potem w zajączka ,aby na własnej skórze przekonała się o trudach i niebezpieczeństwach czyhajacych na leśne zwierzęta, Maria Kędziorzyna napisała tez uroczą książeczkę"Wędrówki szyszkowego dziadka ",w której "przemyciła" wiele interesujacych informacji o przyrodzie.Do dzis pamiętam,jak mrówcza Matka "doiła "mszyce i częstowała dziadka ich słodkim mleczkiem.a mszyce ochoczo pełniły rolę mrówczych krówek wzamian za ochronę przed biedronkami.No i te tytuły,pełne tajemniczości :Piękna rozbójniczka,Dziki muzykant.Skrzydlaty potwór,Tajemnica świetlikowej żony... Z serii książek o zwierzętach mile wspominam też dwie :"Myszka Pik" i "Pamiętnik sikorki" -autor Witali Bianki. Przypomniała mi się jeszcze ciekawostka : czy wiecie,że nasz wspanialy polski rysownik Zbigniew Lengren pisał także ksiażki dla dzieci(oczywiście ilustrując je)??Mam w domu dwie ""Basia" (pracowicie "wykolorowana" przez moja córkę) i "Borek,Topek i Aza " -powieść detektywistyczna ,w której śledztwa przeprowadzane są przez zwierzęta .Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lobelia Re: Halina Popławska ;Heidi,Czar Wielkiej Sowy... IP: 195.187.102.* 04.03.03, 14:47 Zaintrygowałaś mnie tą książką Johanny Spyri z "Lily" w tytule... Czytałam sporo książek tej autorki (częściowo z przedwojennej biblioteki mojej babci, a częściowo w oryginale opiekując się niemieckimi dzieciakami) i jakoś nic mi się nie kojarzy... A pamiętasz może taką książkę dla młodzieży... Główna bohaterka, nastolatka o imieniu Róża trafiła na wakacje do małego miasteczka, ku swojej sporej niechęci. Zamieszkała w dziwnym domu zamieszkanym przez bodaj mężczyznę i dwie kobiety, z któych jedna miała na imię Róża i była poważnie chora. Potem odkrywała różne tajemnice z przeszłości swojej matki, pochodzenie swojego imienia itp. O ile pamiętam rzecz była drukowana w odcinkach w "Świecie Młodych" albo jakiejś innej gazecie i nigdy nie udało mi się przeczytać tego porządnie i w całości... Odpowiedz Link Zgłoś
adbus Halina Popławska 04.03.03, 21:03 Czytałam te powieści H. Popławskej, które już zostały wymienione . Pamiętam jeszcze dwie. Jedną dokładnie - to "Klawikord i róża", a z drugiej tylko fragmenty treści. Główny bohater pracował w Bibliotece Narodowej i został wysłany do Włoch, by katalogować księgozbiór jakiejś arystokratycznej rodziny. Było poszukiwanie skarbu, tajemnice mieszkańców domu. Jestem prawie pewna, że to też Popławska, gdyż kojarzy mi się wspólna półka z "Na wersalskim trakcie" itd. Pani Porter oprócz "Pollyanny" napisała jeszcze "Pannę Billy", ale to nie jest trzecia część "Pollyanny". Dorzucę jeszcze powieść Peteckiego "Wiatr od słońca", Thackeray'a "Perścień i różę", "Klechdy polskie" (chyba bez autora). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lobelia Re: Petecki IP: 195.187.102.* 04.03.03, 21:16 O, twoje wspomnienie o Peteckim przypomniało mi całą czytaną w latach nastolatkowych polską fantastykę. Peteckiego było tych książek dość dużo, pamiętam "Rubin przerywa milczenie", "Strefy zerowe", "Sola z nieba północnego", "Operacja wieczność", "Tylko cisza". A poza tym tacy autorzy jak Prostak, Fijałkowski, Białczyński, Emma Popik... Kto o nich teraz pamięta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frottol Re: Petecki IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.15, 09:09 jestem klientem firmy PETECKI ostrzegam wszystkich nabywców nie kupujcie od nich żadnych okien nie traktują klientów prawidłowo zwalają na nabywce chodzi o gwarancję na wymianę uszczelek zakładają uszczelki które twierdzą że są prawidłowe reklamując te sprawę uważają że zrobili dobrze ostrzegam WSZYSTKICH KLIENTÓW nie kupujcie żadnych okien nie są kompetentni w stosunku do klientów jestem zawiedziony jako Klient Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Halina Popławska .do BEACIKA ,ADBUSA I INNYCH IP: *.avamex.krakow.pl 04.03.03, 23:52 Witam.Imiona Bengtssoma ("Rudy Orm") -to Frans Gunnar. Książka H.Popławskiej ,o której wspominasz ,to "Renesansowa przygoda" ,a jej pierwsza część(kiedy to Broniś dopiero rozpoczynał swoją pracę w Bibliotece Narodowej) - to "Cień dłuzszego ramienia ". Ksiązkę o dziewczynie imieniem Róża chyba czytałam ,na pewno nie w "Świecie Młodych" .Muszę pogrzebać w zakamarkach pamięci.Moze do jutra rana cos mi się przypomni?Ksiażki wspomnianej przez STARUCHA zupełnie nie kojarzę -tym bardziej z zaciekawieniem czekam ,czy ktoś z Was ją zna i rozszyfruje tytuł i autora.Pozdrawiam serdecznie. ARWENO ,DZIĘKI ZA ADRES!!Wkrótce się odezwę! Odpowiedz Link Zgłoś
moleslaw Re: Halina Popławska 25.02.12, 13:07 adbus napisała: > Czytałam te powieści H. Popławskej, które już zostały wymienione . Pamiętam > jeszcze dwie. Jedną dokładnie - to "Klawikord i róża", a z drugiej tylko > fragmenty treści. Główny bohater pracował w Bibliotece Narodowej i został > wysłany do Włoch, by katalogować księgozbiór jakiejś arystokratycznej rodziny. > Było poszukiwanie skarbu, tajemnice mieszkańców domu. Jestem prawie pewna, że > to też Popławska, gdyż kojarzy mi się wspólna półka z "Na wersalskim trakcie" > itd. A nie była to "Renesansowa przygoda" ? Tak mi się kojarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Finka Re: Do Kawki i Lobelii oraz innych zainteresowany IP: *.acn.waw.pl 18.10.04, 18:53 Pozno sie dopisze...ale w tej ksiazce jedli konfitury podawane na spodkach...gorace wisniowe konfitury swietnie zapamietane! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kłódka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 10:50 To był "Belfegor z Drewnianej Górki" ale autora nie pamiętam, kojarzy mi się jednakowoż ze Skandynawią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staruch Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.03, 10:51 A kto pamieta cos takiego: opowiesc o dziewczynce, ktora przenosi sie do jakiegos dziwnego swiata (wraz z niesfornym braciszkiem chyba), tamm zyja istoty dziwaczne, rybiopodobne chyba (pamietam metnie)i wszystko zmierza do tego, ze dziewczynka owa ma zostac zona krola tej krainy, bez sprzeciwu z reszta, ale w dniu slubu... No wlasnie! Jako dziecko nie doczytalem co sie stalo w dniu slubu! Meczy mnie to do dzisiaj. Braciszek chyba cos wykrecil? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arwena Re: Zapomniane książki dla dzieci - IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.03.03, 13:46 Do d0miniki - wielkie dzięki za kilka słów o trylogii Popławskiej - teraz to już sobie wszystko przypomniałam. Wśród książek mojego męża zachował się zaczytany egzemplarz "Konika Garbuska" z przepięknymi ilustracjami, takimi jak pamiętałam z dzieciństwa. Nie wiem, jak to się stało, ale w dzieciństwie nie czytałam opowieści o "Heidi". Pamiętam, że oglądałam film albo serial o przygodach Heidi. Potem próbowałam przeczytać książkę, ale nie udało mi się. "Rozalkę" pamiętam. Była super. Kawko - wyżej podałam swój adres do korespondencji. Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arwena Re: do adbus - Zapomniane książki dla dzieci IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.03.03, 12:32 Adbus, książka o Musi Warkoczyk nosi tytuł "Tajemnica Białego Pokoju" Marty Tomaszewskiej. Musia Warkoczyk oddziedziczyła po swojej Babci dom pod Warszawą pod warunkiem, że zaopiekuję się pewną staruszką. Ma trójkę dzieci. Sama jest lekarzem zajmującym się dziećmi. Dzieci, jak to zwykle bywa są niezwykle rezolutne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nina Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 136.20.136.* 05.03.03, 15:29 Przed 30-laty miałam wspaniałą książkę dla dzieci "Puch kot nad koty". Autora nie pamiętam. Warto byłoby ją wznowić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lobelia Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 195.187.102.* 05.03.03, 15:50 Autorem książki "Puch kot nad koty" jest Jan Grabowski, autor wspomnianej przeze mnie na początku wątku książki "Puc , Bursztyn i goście", oraz szeregu innych opowiadań o zwierzętach domowych ("Finek", "Europa", "Skrzydlate bractwo", "Reksio i Pucek"). Bardzo w dzieciństwie kochałam jego książki, miałam nawet kota imieniem Afryka (chociaż to był kot, a nie kotka, ale plamę w kształcie Afryki na grzbiecie miał). Ale książeczki Grabowskiego bywają wznawiane (choć może nie są zbyt popularne) - w ubiegłym roku sama kupiłam bratanicy nowe wydanie "Puca i Bursztyna". Nb. sam Grabowski był też b. ciekawą postacią, z zawodu nauczyciel matematyki i autor podręczników z tej dziedziny, zajmował dość wysokie stanowiska w przedwojennej oświacie. Zajmował się tez kulturą i historią sztuki, nawet wydał kilka monografii o zabytkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re do adbusa o Popławskiej IP: *.avamex.krakow.pl 05.03.03, 19:29 Hej! Nie wiem ,dlaczego nasze posty skaczą czasem w górę,a nie ustawiają się jak nalezy w kolejności ,wg.dat i godzin. Napisałam do Ciebie o "Renesansowej przygodzie" + jeszcze kilka innych informacji i ta odpowiedż znalazla się nieco wyżej.Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Zapomniane ksiązki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 05.03.03, 23:41 Witam.Dziś przypomniało mi się jeszcze kilka tytułów :ukochana,czytana wielokrotnie"Córka kapitana okrętu" Ireny Szczepańskiej i -tejże autorki- "Zielono w głowie","Dziennik psotnego chłopca" (autora nie pamiętam ),"Cytryna i gwiazda" E.(?)Spykman , cykl o dziewczynce Bibi(autorka skandynawska,ale nazwisko???) -pamiętam,że świetnie umiała wspinać się po ścianach domów , "Wiatr z ksieżyca" Erica Linklatera ,"Spotkanie z diabłem" i "Szczury błękitnego nieba" Krystyny Salaburskiej cykl "Wantule","Dujawica" i "Owcze ścieżki" Marii Kann i jej "Koniec i początek świata " ,a całkiem niedawno przeczytałam jeszcze "Osiem bied i jedno szczęście".I jeszcze "Siedemnastolatek" i "Penrod" Booth Tarkington.I "Cudowne bajki" Adolfa Dygasińskiego. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: Zapomniane ksiązki dla dzieci IP: *.esm.psu.edu 06.03.03, 18:09 Dzien dobry Kawko, licze na Ciebie, ze sobie przypomnisz autora 'Dziennik psotnego chlopca'. Mieszkam za granica i ilekroc potrzebuje pocieszenia czytam 'zapomniane ksiazki dla dzieci' wynajdujac je w przeroznych bibliotekach. Nie zawsze mi sie to udaje,gdy nie pamietam autora a tytuly bywaja zawodne bo w przypadku tlumaczen czesto sa zmieniane. A czytalas "Zawsze jakies jutro" Janiny Wieczerskiej? BArdzo lubie ta ksiazke, opisuje ten sam okres co "Dziewczeta szukaj drogi" ale w jakze inny sposob. A "Maryska ze Slaska"? i jej druga czesc (tytulu nie pamietam) o lataniu na szybowcach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arwena Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.03.03, 11:49 Czy ktoś może mi powiedzieć, czy "Proszę słonia" o słoniu Dominiku, było tylko dobranocką czy dobrze mi się wydaje, że czytałam o tym równiez książkę. Przyszła mi jeszcze na myśl taka książka dla dzieci. Pamiętam, że były w niej zarówno krótkie rymowanki, jak i wiersze oraz krótkie opowiastki. Wszystko to były bogato ilustrowane rysunkami wykonanymi czarną kredką. Miałą też trochę inny format, niż normalne książki do czytania. Bardzo ją lubiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lobelia Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 195.187.102.* 06.03.03, 12:11 Arweno, dobrze ci się wydaje. Książkę "Proszę słonia" napisał Ludwik Jerzy Kern. A propos tego autora to przypomniały mi się także jego książki o Ferdynandzie Wspaniałym (równiez sfilmowane) - były bodajże dwie "Ferdynand Wspaniały" i "Zbudź się Ferdynandzie". Z innych "filmowych" książek - opowiastki o kocie Filemonie Grabowskiego i Nejmana. Cudo!!! Kochałam i te książki i ten film, taki spokojny, leniwy, właśnie koci... Świetna rzecz do czytania dzieciom przed zaśnięciem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arwena Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.03.03, 13:13 Lobelio, bardzo Ci dziękuję za autora "Proszę słonia". "Ferdynand Wspaniały" też był fajny. Pamiętam szczególnie jedno zdarzenie opisywane przez Kerna, któe wywarło na mnie duże wrażenie. Podróż Ferdynanda windą. Po moim domu przechadzają się dwa koty i kiedy na nie patrzę przypomina mi się kot Filemon i Pankracy. A jak Ci się podobała książka oraz film "Gospoda pod Upiorkiem". Cudowne po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arwena Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.03.03, 13:14 Lobelio, bardzo Ci dziękuję za autora "Proszę słonia". "Ferdynand Wspaniały" też był fajny. Pamiętam szczególnie jedno zdarzenie opisywane przez Kerna, któe wywarło na mnie duże wrażenie. Podróż Ferdynanda windą. Po moim domu przechadzają się dwa koty i kiedy na nie patrzę przypomina mi się kot Filemon i Pankracy. A jak Ci się podobała książka oraz film "Gospoda pod Upiorkiem". Cudowne po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arwena Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.03.03, 13:14 Lobelio, bardzo Ci dziękuję za autora "Proszę słonia". "Ferdynand Wspaniały" też był fajny. Pamiętam szczególnie jedno zdarzenie opisywane przez Kerna, któe wywarło na mnie duże wrażenie. Podróż Ferdynanda windą. Po moim domu przechadzają się dwa koty i kiedy na nie patrzę przypomina mi się kot Filemon i Pankracy. A jak Ci się podobała książka oraz film "Gospoda pod Upiorkiem". Cudowne po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lobelia Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 195.187.102.* 06.03.03, 14:35 Tak gwoli ścisłości, to kumpel Filemona nazywał się Bonifacy (zresztą był to moim zdaniem wzorzec kota, nadający się wręcz do Sevres...). A "Gospodę pod Upiorkiem" pamiętam, ale wyobraź sobie, że zupełnie nie kojarzę jako filmu... Książka była świetna, w ogóle byłam wielbicielką Pagaczewskiego (fajnie, że wydano ostatnio "Gąbkę"!). Ale z ekranizacji kojarzę wyłącznie "Gąbkę" właśnie... Moim zdaniem jako książka było to zresztą dużo lepsze i zabawniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.alt.east.verizon.net 07.03.03, 01:06 Dzien dobry Kawko, licze na Ciebie, ze sobie przypomnisz autora 'Dziennik psotnego chlopca'. Mieszkam za granica i ilekroc potrzebuje pocieszenia czytam 'zapomniane ksiazki dla dzieci' wynajdujac je w przeroznych bibliotekach. Nie zawsze mi sie to udaje,gdy nie pamietam autora a tytuly bywaja zawodne bo w przypadku tlumaczen czesto sa zmieniane. A czytalas "Zawsze jakies jutro" Janiny Wieczerskiej? BArdzo lubie ta ksiazke, opisuje ten sam okres co "Dziewczeta szukaj drogi" ale w jakze inny sposob. A "Maryska ze Slaska"? i jej druga czesc (tytulu nie pamietam) o lataniu na szybowcach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 07.03.03, 07:21 Witaj,Elu."Maryśkę ze Śląska " czytałam bardzo dawno.Czy autorką jest Stanisława Wardasówna(nie jestem pewna)???Nazwisko autora "Dziennika..." jest już na "krawędzi przypomnienia".I wiesz,właśnie wczoraj przypomniałam sobie o J.Wieczerskiej.,A Ty mnie uprzedziłaś! Czytałam tez (poza "Zawsze jakieś jutro" ; a to- kilka razy) - jeszcze dwie jej książki :"Firma "Zamiast'"(już raz o niej wspominałam w tym wątku) i "Plaga osiedla i inne opowiadania".Nie udało mi się trafic na "Dzieci z blokowiska" ,wydane stosunkowo niedawno. Wczoraj przypomniała mi się jeszcze -wielokrotnie czytana i oblewana łzami wzruszenia - "Chata wuja Toma' -dziś juz prawie całkiem zapomniana.A ja ja tak dobrze wszystko pamiętam ,jakby to było wczoraj( szczególnie wątek przyjazni z małą Eweliną ) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 07.03.03, 10:05 Elu! Autorem "Dziennika psotnego..." jest George Hacker. Wardasówna ma na imię Maria, a nie Stanisława. Druga część Maryśki ze Śląska" to "Maryśka za Wielką Wodą". Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 07.03.03, 10:06 Elu! Autorem "Dziennika psotnego..." jest George Hacker. Wardasówna ma na imię Maria, a nie Stanisława. Druga część "Maryśki ze Śląska" to "Maryśka za Wielką Wodą". Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.esm.psu.edu 07.03.03, 17:50 Wielkie dzieki Kawko, jestes wspaniala!! rozpoczynam poszukiwania 'Dziennika psotnego chlopca' (mam nadzieje, ze moj syn doceni te lekture). Nie wiedzialam, ze p. Wieczerska jeszcze pisze, "zawsze jakies jutro" to moja najukochansza ksiazka (wcale nie zapomniana, przeciwnie wielokrotnie czytana) i bardzo bym chciala przeczytac cos w tym samym stylu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d0minika Piotruś Pierwszak IP: 213.17.138.* 07.03.03, 22:09 PAmiętam książkę "Piotruś pierwszak" - o chłopcu (jak sam tytuł wskazuje) odkrywający podwoje szkoły. Przyjaźnił się z Wojtusiem, miał małą dokuczliwą siostrę Ewę, mieszkał z babcią i rodzicami. Mam nawet egzemplarz książki w domu. Pamiętam też drugą część "Piotruś zuch", którą dorwałam w bibliotece. Tam z kolei Piotruś przeżywa perypetie z pieskiem..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hamiduru Re: Proszę słonia IP: *.visp.energis.pl 07.03.03, 23:47 Witam wszystkich wspaniałych forumowiczów i odpowiadam arwenie. "Prosze słonia" napisał Ludwik Jerzy Kern, a dobranockę zrobili potem. Ludwik Jerzy Kern napisał też kilka książek o psie Ferdynandzie Wspaniałym. Specjalne pozdrowienia i podziękowania przesyłam Kawce. Chcę sprawdzić, w jakie miejsce na forum trafi ten list. A moze ktoś to ma dokładnie opanowane, jak odpisywać, zeby nie mieszać kolejności. Pzdr. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seledynowa "Dzieci i lalki" IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.03, 00:35 chyba Buczkówny...ach jak ja kochałam te książkę i rysunki były w niej śliczne. Historia teatralnych pieknych lal, które zapragnęły zmienic sie w ludzi i przemierzały całą Polskę aby dotrzeć do Chałup, gdzie jakiś superdoktor potrafił tego cudu dokonać. Kto to znał i pamięta? sel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: 'Dzieci i lalki' ,Piotrus Pierwszak i... IP: *.avamex.krakow.pl 08.03.03, 08:08 Witam.Autorką tych książek jest Mieczysława Buczkowna.Napisała też inne książki o dzieciach i dla dzieci :"Bajki dla Ewy" ."Drugi Wojtuś " i "Najwyższa góra " (te znam i czytałam) ,"Szaraczek '(tego nie znam) ,a takze w ostatnich latach zbiory opowiadań dla dorosłych i dwa lub trzy tomiki poezji ( słyszałam o tym i dopiero przymierzam się do ich odszukania ,nawet jeszcze nie znam tytułów) . O "Dzieciach i lalkach" juz wspomniałam w tym wątku ,a odpowiadała mi Ela - to trzeci i czwarty post na tej stronie.Egzemplarz tej ksiązki leży w pudle na strychu.Może warto go wydobyć i przypomniec sobie coś nie coś ? A teraz prośba do Was , kochani Forumowicze : poszukuję od wielu lat książki Wandy Zółkiewskiej "Szabla z perłą" (wydana bodaj w 1959 -60 r ). Małego formatu, w twardej oprawie ,na okładce chyba czwórka dzieci siedząca na jakiejś rakiecie(?) "sfruwa" z nieba.Treść : pod wpływem wypracowania klasowego pewnej dziewczynki Reni(ma niewidomego ojca) o przygodach lalek i kominiarczyka Filipka ,inna jej koleżanka odnajduje na strychu swoja lalkę Eleonorę ,a ich kolega (imienia nie pamiętam ,ale wciąz używa powiedzenia "na medal" ) - ołowianego żołnierza -weterana Klemensa .Klemens ma w swoim boku pusty otworek -miejsce na szablę ( podobno z perłą ).Fantazja miesza sie tu z rzeczywistoscią , aktualne przygody dzieci -ze wspomnieniami itp. Ja dostałam tę książkę jako nagrodę w konkursie rysunkowym( na ilustrację do ksiazki dla dzieci ,oczywiście ). Zilustrowałam sen Mani z ksiażki E. Kastnera "Ania czy Mania". Potem książka gdzieś mi zaginęła .Nie odnalazłam jej ani w bibliotekach ,ani w antykwariatach .ani na giełdach.Mam do niej wielki sentyment i chciałabym ją kupić ,albo chociaż jeszcze raz przeczytać.Może ktoś z Was coś wie na ten temat?...Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: 'Dzieci i lalki' ,Piotrus Pierwszak i... IP: *.ceinetworks.com 08.03.03, 16:04 Czy to ta sama Wanda Zolkiewska, co napisala "Dzikus" o przyjazni dziewczynki z pieknym psem (branym poczatkowo za groznego, dzikiego wilka)? Nie slyszalam o tej ksiazce o ktorej piszesz, czytalam jeszcze jakas inna, ale poza okladka (biala, z dziewczynka w rozowej sukience) niewiele pamietam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: zapomniane książki z dzieciństwa IP: *.spray.net.pl 08.03.03, 20:29 Witam wszystkich serdecznie, jaki to niesamowity wątek. Ileż to wzruszeń, ile śmiechu. Już nie mogę się doczekać, kiedy pojadę do domu rodziców i rozpakuję pudło z moimi książkami z dzieciństwa, które kurzy się na szafie. Ale do rzeczy: od pewnego czasu męczy mnie wspomnienie dwóch książek. Pierwsza, już gdy trafiła w moje ręce, była bardzo tajemnicza, bo to i bardzo była stara i zniszczona, i brakowało jej ostarnich stron i tylnej okładki. Nigdy nie dowiedziałam się jak skończyły się przygody chłopca i skrzata (stworka?) zamieszkującego odbiornik radiowy. A teraz nawet tytułu nie pamiętam... Drugą czytałam później, wypożyczyłam ją z biblioteki. Nosiła chyba tytuł "Trzy zielone listki", a opowiadała o chłopcu, który marzył o lalce i dostał pewnego dnia szmaciankę Matyldę. Książka była dla mnie rozdzierająco smutna, oddałam ją nie skończywszy czytać i teraz żałuję. Dodam jeszcze, że jako dziecko bardzo chciałam zostać reżyserem filmowym i sfilmować wszystkie moje ukochane książki. Mój pierwszym film miał być na podstawie "Momo" M. Ende. Reżyserem nie zostałam, film podobno powstał, a ja nigdy go nie widziałam. Liczę na pomoc, pozdrawiam wszystkich serdecznie. Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: do Eli i do Agi IP: *.avamex.krakow.pl 09.03.03, 09:54 Witaj,Elu.Tak ,masz rację ,to ta sama Wanda Żółkiewska ,która napisala "Dzikusa czyli wyjętego spod prawa" .Książeczka z dziewczynką na okładce -to pewnie" "Maniusia" . Ja czytałam jeszcze "Slady rysich pazurów"(to była kiedyś lektura w szkole podstawowej) i "Tadek z Batignolles" . Niedawno ,w niedzielne przedpołudnia, ogladałam w telewizji francuski film dla dzieci w odcinkach " Diabeł z Batignolles" ,właśnie o przygodach tegoż Tadka .Czyzby scenariusz był oparty na ksiązce Żółkiewskiej ? Ago , czy mogłabys w przybliżeniu określić ,kiedy czytałaś o skrzacie z radia ? Czy ksiażka była przedwojenna czy powojenna ?Cos mi sie budzi w pamięci ,jakieś fragmenty ,ale nie baśniowe ,tylko bardziej popularno- naukowe. A "Trzy zielone listki " - to na razie "czarna dziura". Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jot6 Re: 'Dzieci i lalki' ,Piotrus Pierwszak i... 10.10.03, 13:00 Gość portalu: Kawka napisał(a): > Witam.Autorką tych książek jest Mieczysława Buczkowna.Napisała też inne książki > > o dzieciach i dla dzieci :"Bajki dla Ewy" ."Drugi Wojtuś " i "Najwyższa góra " > (te znam i czytałam) ,"Szaraczek '(tego nie znam) ,a takze w ostatnich latach > zbiory opowiadań dla dorosłych i dwa lub trzy tomiki poezji ( słyszałam o tym > i dopiero przymierzam się do ich odszukania ,nawet jeszcze nie znam tytułów) . > O "Dzieciach i lalkach" juz wspomniałam w tym wątku ,a odpowiadała mi Ela - to > > trzeci i czwarty post na tej stronie.Egzemplarz tej ksiązki leży w pudle na > strychu.Może warto go wydobyć i przypomniec sobie coś nie coś ? > A teraz prośba do Was , kochani Forumowicze : poszukuję od wielu lat książki > Wandy Zółkiewskiej "Szabla z perłą" (wydana bodaj w 1959 -60 r ). Małego > formatu, w twardej oprawie ,na okładce chyba czwórka dzieci siedząca na > jakiejś rakiecie(?) "sfruwa" z nieba.Treść : pod wpływem wypracowania > klasowego pewnej dziewczynki Reni(ma niewidomego ojca) o przygodach lalek i > kominiarczyka Filipka ,inna jej koleżanka odnajduje na strychu swoja lalkę > Eleonorę ,a ich kolega (imienia nie pamiętam ,ale wciąz używa powiedzenia "na > medal" ) - ołowianego żołnierza -weterana Klemensa .Klemens ma w swoim boku > pusty otworek -miejsce na szablę ( podobno z perłą ).Fantazja miesza sie tu z > rzeczywistoscią , aktualne przygody dzieci -ze wspomnieniami itp. Ja dostałam > tę książkę jako nagrodę w konkursie rysunkowym( na ilustrację do ksiazki dla > dzieci ,oczywiście ). Zilustrowałam sen Mani z ksiażki E. Kastnera "Ania czy > Mania". Potem książka gdzieś mi zaginęła .Nie odnalazłam jej ani w > bibliotekach ,ani w antykwariatach .ani na giełdach.Mam do niej wielki > sentyment i chciałabym ją kupić ,albo chociaż jeszcze raz przeczytać.Może ktoś > > z Was coś wie na ten temat?...Pozdrawiam. jak zaczarowana siedzę i czytam wasze posty, i wspominam..."Szablę z perłą" mam - jest uszkodzona,ale ma wszystkie kartki - i chętnie pożyczę, nie wiem tylko, jak to zorganizować, podpowiedzcie, bo jestem nowa!Pewne uzupełnienia do tytułów wymienianych wyżej :autorką "Remi i duch" jest Colette Vivier. "Za rozbitą szybką - o warzywach w piwnicy - napisała Maria Kędziorzyna' Ktoś pytał o "O czym szumią wierzby" - autorem jest Kenneth Grahame. Jakby dalszy ciąg tego to "Zima wśród wierzb" "Tryumf Ropucha" i "Nad rzeką i tam dalej", tu już inny autor: William Horwood, wyd.Prószyński. Kenneth Grahame jest autorem "Wspomnień z krainy szczęścia" - dzieciństwo w wiktoriańskiej Anglii,wydane póżniej jako "Złoty wiek. Wyśnione dni" przez Wyd.Dolnośląskie w 1991, tam notka o autorze. pozdrawiam Za rozbitą szybką Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SIMPLYME Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.osk.pl / 192.168.0.* 09.03.03, 12:40 nie przeczytalam niestety wszystkich postów ( tyle ich jest) wiec moge sie powtarzac... moje ulubione książki z dziecinstwa to : Klimek i Klementynka , Porwanie Baltazara Gąbki ( do dzis lubie sobie te akurat lekturke przypomniec), Wielka Wieksza i Najwieksza ( to chyba Broszkiewicz) - i tego samego autora : Kluska Kefir i Tutejszy... Przepiekna ksiazka Astrid Lingren - Bracia Lwie Serce - moim zdaniem kazde dziecko powinno to przeczytac, chocby po to zeby oswoic sie z trudnym tematem smierci - tu podanym w tak cudownie zrozumialy i naturalny sposob Jest jeszcze jedna ksiazka , ktora przeczytalam juz jako osoba dorosla , a ktora to polecil mi pewien student filozofii - nie pamietam autora , ale tytul brzmi : Cyryl , gdzie jestes ? Chociaz to ksiazka dla dzieci , dorosli znajda tu pewne "smaczki" , np waz trzymany w wannie nazywa sie hipoteza , a potwor , z ktorym walcza mali bohaterowi ksiazki - nazywa sie "entropia"... Polecam rowniez wszystkie ksiazki Niziurskiego, przy ktorych zasmiewalam sie do lez, oraz oczywiscie klasyka- Nesbit . Aaaach...no i Puc, Bursztyn i goscie !!! - UWIELBIALAM TO :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 09.03.03, 14:51 Hej!"Cyryl,gdzie jesteś ? " to książka napisana przez Wiktora Woroszylskiego.Gdy czytałam to jako dziecko ,tuz po zachwyceniu się "I ty zostaniesz Indianinem" -byłam bardzo rozczarowana i zawiedziona.Miałam 10 lat i dziecięce odczuwanie literatury. Nie bardzo rozumiałam o co chodzi,trudno mi było zorientować się w "pokawałkowanej "treści (choć na właściwy trop przebiegu akcji naprowadzać miały kształt i kolory czcionki).Po prostu musiałam do tego dorosnąć ,tak jak np. do "Przygód Pędrka Wyrzutka". Cała twórczość Jana Grabowskiego -wspaniała.Jego ksiązki ,pisane lekkim stylem ,z dużą dozą humoru -świadczyły o niasamowitej znajomości świata zwierząt.Z jego książek uczyłam się mądrej do nich miłości,czujnej obserwacji i poznawałam niuanse charakterów(np. w książce "Puch,kot nad koty" każdy kot ma inny charakter: brat Puszka -Czarnuszek, ich matka ,dzika kotka i jej dzieci itp.).Bardzo lubiłam ksiazki "Finek" , "Opowiadania wybrane","Kochany zwierzyniec" i "Skrzydlate bractwo".Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: do Kawki IP: *.spray.net.pl 09.03.03, 17:14 Usilnie myślałam całą noc i dziś rano przypomniałam sobie: skrzat z radia miał na imię Tirli-Tuli (albo podobnie) i taki też mógł być tytuł książeczki. Nie jestem w stanie natomiast określić roku jej wydania. Czytałam ją jakieś 20 lat temu i już wtedy była baaaardzo stara (a może tylko baaaardzo zniszczona?). Przypomniało mi się też, że na kolorowej okładce był rysunek chłopca huśtającego tego stworka na huśtawce. A te "Trzy zielone listki" to prawdziwa zagadka. Wrzucałam parokrotnie tytuł do różnych wyszukiwarek i nic. Bardzo dziękuję za szybki odzew. Pozdrawiam. Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nefryt Re: do Kawki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.11, 11:40 Tytuł tej książki to "Dwa zielone listki", autorka: A.Dryszkiewicz. Też jej poszukuję! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gościowa Re: do Kawki IP: 178.152.116.* 04.12.11, 13:21 Skrzat z radia to Lurituri. Mieszkał w domu dzieci - starszego Monsa i młodszej Dorotki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staruch Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.03, 19:46 O kotach... "Ryzy Placek i portowa kompania". Drugi tom przygód kotów w... trójmie�cie chyba. Odrobinka magii, ale nie za wielka. Kto to napisał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ilśka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.chello.pl 09.03.03, 20:51 Czy ktoś może pamięta książkę "Reksio i Pucek". Nie jestem pewna tytułu i wogóle nie pamiętam tej książeczki. Jak jednak pamiętam z rodzinnych opowieści była to moja ukochana książeczka, pierwsza jaką przeczytałam samodzielnie. Zresztą czytałam ją podobno długi czas każdemu kto mi się trafił czy tego chciał czy nie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 10.03.03, 07:03 Hej,Liśka! Książkę "Reksio i Pucek" napisał Jan Grabowski.Właśnie kilka postów w górę pisałam o jego twórczości.Jest to opowiadanie o przygodach dwóch zawadiackich psiaczków,o różnych temperamentach.Reksio został kupiony jako "jamnik czystej krwi" ,choc pewne podejrzenie budzila od razu jego łaciatość . Bezdomnego małego Pucusia Reks sam znalazł i przyprowadził do domu . We wszelkich psotach Reks był inicjatorem ,a Pucek posłusznym współwykonawcą.Konsekwencje zgodnie ponosili razem.Między innymi postanowili zdobyć mleko ,ciągnąc krowy za ogony... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: do starucha IP: *.avamex.krakow.pl 10.03.03, 07:08 Druga część o przygodach Ryżego Placka to "Ryży Placek i i trzynastu zbójców".Autor -Jan Tetter.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staruch Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 10:57 Tjaaaaa... Kochany zwierzyniec po prostu. W "Pucu, Bursztynie i gościach" chyba ten sam Pucek wystepowal, tylko nieco starszy. A z innej beczki - nikt nie wspominal chyba jeszcze krasnala Halabaly, wiec o nim przypominam. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 12.03.03, 07:02 "Był raz krasnal Hałabała ,krzywda mu się nie działa...'"Oj, ale mogła mu się dziać ,gdyby o nim zapomniano.Ale dzięki staruchowi tak sie nie stanie.I dobrze!Postać to bowiem wielce sympatyczna ,zwierzakom wszelkim przychylna i w życiu lasu aktywnie uczestnicząca. Dzięki książce o jego przygodach po raz pierwszy zetknęłam się z pojęciem cenzury (wtedy ,gdy się "krasnal z borsukiem (?) w cenzurowane bawił". Ja tej zabawy towarzyskiej nie znałam ,moje koleżanki i koledzy także nie."Głuchy telefon","Pomidor" , "Farby" ,"Czarodziej","Muszki", "Płynie okręt naładowany ..." -owszem,tak.Ale jakieś cenzurowanie?Człowiek wciąz uczył się czegoś nowego...Lubiłam wracać do tej lektury , ale zauroczyła mnie inna ksiażka Lucyny Krzemienieckiej _"Cudowne okulary".Oglądałam ją na wystawie księgarni i marzyłam o niej. Była dla mnie nieosiągalna ,bo bardzo droga (jak na owe czasy).Ale i tak w końcu dostałam ją w prezencie : zachorowałam na szkarlatynę , znalażłam się w szpitalu i"na pociechę " rodzice kupili mi tę wymarzona księgę.Przeczytałam ją tam "od deski do deski " kilkakrotnie ,a wychodząc juz ze szpitala nie mogłam -ku swojej rozpaczy- zabrać jej ze sobą (Oddział Zakazny!!!)>Dopiero po wielu latach kupiłam ja w antykwariacie. W tym czasie przeczytałam też książkę o innym leśnym stworku :"Kosmatek ze Starej Wierzby " Hanny Zdzitowieckiej .A że wcześniej znałam "Domek zapomnienia" i ksiązeczkę o skrzaciku Kukliku(tytułu w tym momencie nie pamiętam),nie mówiąc już o "Krasnoludkach i o sierotce Marysi"-to byłam przekonana ,że las jest wprost przepełniony różnymi stworkami i bardzo ,bardzo chciałam spotkac któregoś z nich .Nie udało mi się to,niestety. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanako Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.hector.com.pl 12.03.03, 12:58 Uff, przeczytalam caly watek i przypomnialo mi sie mnostwo ksiazek z dziecinstwa. Ucieszylo mnie, ze ktos jeszcze pamieta "Wczorajsza mlodosc". To rzeczywiscie sa wspomnienia autorki (lekko zaszyfrowane). Daze te ksiazke sporym sentymentem bo Michal Czerniak to moj dziadek. Teraz kilka tytulow, ktore sie jeszcze nie pojawily, niestety nie pamietam autorow: "Moj przyjaciel Tulli" - historia pajacyka i jego teatru kukielkowego. Do dzis pamietam krola, ktory wstydzil sie jesc chleb ze smalcem i bral gryza od czarownicy pod stolem. "Nazywam sie Muszelka" - rzecz o rodzinie, ktora kupla w sklepie rybnym syrenke. "Podroz z rondlem" - tatus wynalazca, mama niedoszla aktorka i gromada dzieci. Chlopcy maja normalne szwedzkie imiona a dziewczyki nazwano na pamatke roznych szkspirowskich bohaterek. No i jeszcze Mis Paddington. Chyba nie do konca zapomniany bo widzialam wznowienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: do HANAKO i nie tylko... IP: *.avamex.krakow.pl 12.03.03, 21:57 Witam . Jeżeli któryś z Forumowiczów będzie chciał odszukac wymienione przez Hanako ksiązki ,moze będzie to łatwiejsze z nazwiskami autorów : "Mój przyjaciel Tulli " -Vera Ferra-Mikura "Podróż z rondlem" -Edith Unnerstad "Nazywam się Muszelka"- Holly Bourne ( ilustrował Jan Marcin Szancer) Ja chciałabym jeszcze przypomnieć kilka tytułow ,które tu jeszcze nie zostaly wymienione ,a które z wielka przyjemnoscią czytałam w dzieciństwie i do których wracałam : "Książka o Hani" Wandy Ottenbreit(wzruszajaca opowieść z pogranicza fantazji i rzeczywistości- o siostrzanej miłości do kalekiego starszego brata),"Na wakacjach w gajówce" H.Popielowej, "Awantura o lemura' Marii Terlikowskiej" ( urocza historia wspólnych przygód małej Joasi ,jej Misia i -uszytego przez mamę -lemura) ,"Lato leśnych ludzi" Marii Rodziewiczównej, "Trójkolorowa kokarda" Jadwigi Chamiec,"Dziewczynka spoza szyby" Ruth -Charlewskiej , "Zaginiona dziewczyna" i "Sadyba Robinsona" Ludwika Swieżawskiego,.I z pózniejszych lektur (mojej córki) ;"Niezwykły dzień Agnieszki " Ingi Borg ,"Jędrek i inni" Wiery Badalskiej, "Dlaczego mój pies płacze?" B.Winklowej ,"Macoszka " Barbary Wizy i "Dziesięc bied i jedno szczęście " Marii Kann .Czy któś to jeszcze pamieta?Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: do HANAKO i nie tylko... IP: *.w3cache.trzebnica.net / 10.16.0.* / *.router.trzebnica.net 12.03.03, 22:57 "Lato leśnych ludzi" rodzice czytali mi i mojemu bratu na wakacjach. Pamiętam jeszcze kilka książek polskich autorów, tytuły i treść, ale nie zawsze jestem pewna, kto je napisał: "Wesoły turniej" - główny bohater to Bolek Seredyński, dużo tu humoru i dowcipów szkolnych; "Hultaj" - o budowie przytułku dla sierot powojennych, stąd dowiedziałam się, jak robić cegły i powidła; "Wspomnienia niebieskiego mundurka" Gomulickiego; "Skrzydlate przyjaciółki" i jeszcze jedna powieść o pszczołach, której tytułu nie pamiętam - pisana z "punktu widzenia" pszczół, kończy się znalezieniem skarbu pod jednym z uli w pasiece. I jeszcze "Wróbel Ćwirk" chyba Rosinkiewicza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arwena Re: do Kawki i pozostałych forumowiczów IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.03.03, 13:39 Witajcie, niniejszym chciałam wszystkim forumowiczom podziękować za nieustanne odświeżanie mojej pamięcie. A szczególnie Kawce i Lobelii. Dobrze, że jest takie forum. Jego brak byłby dużą stratą. Przez ostatnie dni nic innego nie robię, tylko dzielnie przepisuję tytuły książek oraz autorów, by pobiec do zaprzyjaźnionej biblioteki, co by sobie przypomnieć zapomniane książki albo sięgnąć po zupełnie nowe dla mnie książki. Powrót do dzieciństwa poprzez książki jest cudowny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: do ANI ,ARWENY i pozostałych forumowiczów... IP: *.avamex.krakow.pl 14.03.03, 19:27 Witam serdecznie.Przez dwa dni nie zaglądałam na Forum( z przyczyn ode mnie niezależnych) i teraz szybciutko chcę dorzucic od siebie garść nowych informacji : autorem wymienionych przez Anię ksiażek (poza "Wspomnieniami niebieskiego mundurka")jest międzywojenny pisarz Kazimierz Rosinkiewicz .Są to : "Hultaj"( o wesołym, dzielnym i pomysłowym Staszku Lubiczu ,który zmobilizował wszystkich w ochronce do budowy....nowej szkoły chyba?), "Wesoły turniej" (zabawne opowiastki z życia harcerskiego ;trochę kojarzyło mi się to potem z "Antkiem Cwaniakiem" A.Kamińskiego), I "STARY Cwirk "(nie "Wróbel").Ponoć napisał jeszcze kilka powiastek dla dzieci (np."Szara brać" -chyba o pszczołach) i jakąś opowieść o kotach ,ale nie pamiętam tytułu. Chęć powrotu do ksiązek z lat dziecinnych -to potęzna siła. Sprawiła ona,że wydostałam z zakamarków szafy baaardzo zakurzone pudło i wyciągnęłam dawno nie widziane książki (w celu odświeżenia ich w pamięci).Na razie są to : "Mistrz Pędzel" Miry Michałowskiej ( polska rodzina z dwójką dzieci i PSEM w Londynie ; urocza i zabawna historia), "Topsy i Lupus" Zofii Kossak( juz czuję ,jak będę się wzruszać losami psa Topsego ,okrutnie traktowanego w cyrku ) i"Gałkę od łóżka " i "Kłopoty rodu Pożyczalskich" Mary Norton .Teraz tylko problem ,jak rozciągnąć czas,żeby wystarczyło go i na pracę ,i na obowiązki. i na czytanie ...Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: do ANI ,ARWENY i pozostałych forumowiczów.. IP: *.w3cache.trzebnica.net / 10.16.0.* / *.router.trzebnica.net 14.03.03, 21:05 Gość portalu: Kawka napisał(a): Rosinkiewicz >Ponoć napisał jeszcze kilka powiastek dla dzieci > (np."Szara brać" -chyba o pszczołach) i jakąś opowieść o kotach ,ale nie > pamiętam tytułu. Dzięki, Kawko. "Szara brać" to rzeczywiście o pszczołach, wspominałam o tej książce w poprzednim liście - narracja z punktu widzenia pszczółki, kończy się znalezieniem skarbu pod ulem, który ukrył tam poprzedni właściciel pasieki. O kotach, a raczej o jednym kocie - rezydencie szkolnym - był "Inspektor Mruczek". Bardzo miła książeczka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tesa Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.necik.pl 17.03.03, 15:59 To forum kosztowało mnie 60 kartek wydruku i przypalony obiad dla męża... Myślałam, że jestem molem ale po lekturze tekstów Kawki i innych stwierdzam, ze mam duuuze zaleglosci. Moje ukochane ksiazki z dziecinstwa: 1. "Mały pokój z książkami" 2. "Wesołe lato" Heleny Bechlerowej 3. Bajarka opowiada 4. "Wesołe przedszkole" Marii Kownackiej 5. "Nowi przjaciele Misia Uszatka" Czesława Janczarskiego 6. "Złoty koszyczek" Hanny Januszewskiej i wiele innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tesa Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.necik.pl 17.03.03, 17:10 Molem oczywiście książkowym. Czy ktoś zna autorkę książki "Dziewczyny z ulicy Krynoliny"? Główna bohaterka - dziennikarka,pisząca o historii Polski (związki polsko-węgierskie) - ma cały tabun chrzestnych córek. I co rusz któraś z nich spada jej na głowę. Tyle pamiętam, i jeszcze coś w wyjeździe na Węgry i budowie hotelu w puszczy Białowieskiej. I jeszcze jedna książka. Dziewczyna z Zambrowa zdaje (w bananowej spódnicy) na historię na UW. Wraca do damu, ma odrobić praktykę robotniczą i łamie nogę. Zamiast odrabiać praktykę pisze kronikę Zamborowa i swojej rodziny. Czy ktoś to zna? Odpowiedz Link Zgłoś
adbus Do Tesy, Kawki i nnych 17.03.03, 19:38 Teso! Autorką "Dziewczyn z Krynoliny" jest Hanna Muszyńska - Hoffman. I to jej autorstwa jest powieść o studentce polonistyki w bananowej spódnicy i ze złamaną nogą, Zence - to "Córki" - bardzo ją lubiłam i zdarza mi się do niej wracać. Kawko! Wielkie dzięki za Twoje podpowiedzi. Dzięki nim dotarłam do kilku książek z dzieciństwa i je sobie przypomniałam. Dorzucam kilka tytułów (mam nadzieję, że się nie powtórzę): "Oko proroka" i "Zaklęty dwór" Władysława Łozińskiego, "Zatoka żarłocznego szczupaka" i "Złote korony króla Dardanów" Eugeniusz Paukszta, "Za honor i sławę" Jarosław Janouch, urocza "Karula" Krystyny Berwińskiej z ilustracjami Marii Orłowskiej - Gabryś oraz "Prawdziwy osioł. Przygody Omirbeka w krainie matematyki" Zdzisława Nowaka - ciekawe historyjki - zagadki matematyczne i to wcale niełatwe. Odpowiedz Link Zgłoś
adbus Re: Do Tesy, Kawki i innych 17.03.03, 19:41 Chodziło mi oczywiście o innych :) Odpowiedz Link Zgłoś
adbus Re: Do Tesy, Kawki i innych 18.03.03, 19:01 Witam! Odpowiadając wczoraj, miałam lekkie wątpliwości co do nazwiska autorki "Córek" i jak się okazuje słusznie. Przekopałam półki i znalazłam. Poprawnie powinno być Hanna Muszyńska - Hoffmannowa. Przepraszam za pomyłkę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tesa Re: Do Tesy, Kawki i nnych IP: *.necik.pl 17.03.03, 20:26 Stokrotne dzięki za informację. Idę jutro do biblioteki. Gdzieś mignęły mi informacje o książkach Mary Stewart "Ogary Gabriela" i "Prz ądki księżyca" Ja czytałam jeszcze "Tajemnicę zamku Valmy", "Nie drażnij kota" i moje dwie ulubione "Dom czarownic" oraz "Ta przyziemna magia". Wydrukowałam sobie kiedyś spis wszystkich ksiązek pani Stewart i czekam aż ktoś przetłumaczy i wya resztę a jest tego trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lobelia Re: Do Tesy, Adbusa i innych IP: 195.187.102.* 18.03.03, 10:56 Słuchajcie, to jest zwyczajna telepatia!!!! Właśnie otworzyłam to forum z zamiarem zapytania o "Dziewczyny z Krynoliny" i co znajduję??? I pytanie i odpowiedź... Swoją drogą z tej właśnie książki pochodzi cudna scena wizyty głównej bohaterki nad wodospadem Niagara... Zawiozła ją tam jakaś jej ciotka góralka-emigrantka i odbył się między nimi poetycki dialog - "Srebrna mgła zasnuwa mi oczy...", "Tak, jo tyż gówno widze...". A nie wiecie może, czy nie było więcej książek z tego cyklu? Bo czytając "Dziewczyny..." miałam wrażenie, że jest to kontynuacja jakiejś wcześniejszej książki, ale może to było tylko wrażenie... Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek1976 Re: Mary Stewart 18.03.03, 11:47 Chcialam podpowiedziec, ze z ksiazek Mary Stewart ukazal sie jeszcze "Lodowy petrel" i "Szkola jezdziecka" i jeszcze jedna lub dwie (poza tymi juz wyzej wymienionymi). Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trzewik Re: Do Kawki IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.03, 23:51 Kawka, jesteś genialna, dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hen-han Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 19.03.03, 23:47 Dawno temu, w czasach gdy żaglowym statkom nie śniła się nawet parowa konkurencja, w małej portowej mieścinie żyła sobie również mała, w dodatku biedna, dziewczynka (chyba półsierota). Ponieważ była wyjątkowo cudnej urody, serduszko miała wrażliwe na cudze kłopoty, a rączęta same garnęły się do roboty, lubiana była ogólnie i nikt jej źle nie życzył. Wręcz przeciwnie. Znalazła się nawet wróżka, która przepowiedziała dziewczynce świetlaną przyszłość u boku młodzieńca, który przypłynie po nią statkiem ożaglowanym na purpurowo. Wróżba była miła. Zapadła dziewczynce w pamięć na długo. Na tyle długo, by po latach móc rozpoznać zbliżające się do kei czerwone żagle jako te, które znamionują odmianę jej losu. I tak było faktycznie. Tytuł książki: "Czerwone (lub purpurowe) żagle". Zawierała jeszcze drugie opowiadanie pod tytułem "Złoty łańcuch". I właśnie to drugie opowiadanie jest przyczyną sporadycznego wszakże, ale wyczerpującego przekrwienia mojego mózgu w celu przypomnienia sobie autora. Złotego łańcucha nie zdążyłem przeczytać, bo książkę gdzieś zapodziałem. W tramwaju, może autobusie, nie wiem. I nigdy już nie dotarłem do innego egzemplarza. Czy ktoś z Was, Drodzy Forumowicze, mógłby mi pomóc w ustaleniu właściwego tytułu i autora wspomnianych opowiadań? Pozdrawiam . Odpowiedz Link Zgłoś
adbus Re: Zapomniane książki dla dzieci 20.03.03, 15:11 Być może chodzi Ci o "Szkarłatne żagle" Aleksandra Grina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.home.cgocable.net 20.03.03, 20:42 A czy nikt nie czytal mojej ukochanej ksiazki "Rekopis pani Fabulickiej"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hen-han Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 21.03.03, 00:27 Dziękuję za wskazówkę. Poszperam w bibliotekach i jeśli to faktycznie ta książka, dowolne ogniwo ze "Złotego łańcucha" będzie Twoje, adbus. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trzewik@gazeta.pl Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.03, 23:10 Polecam dwie książki z mojego dzieciństwa: "O dzielnym marynarzyku" i "Tygrys o złotym sercu". Niestety nie pamiętam autorów. Książeczki te czytałabym dzieciom mającym 2 - 7 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re:do Karolki .Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 21.03.03, 06:47 Hej,witam.Po dłuższej(wymuszonej obiektywnymi trudnościami) przerwie znowu mogę włączyć się do rozmów na naszym Forum ."Rękopis ..." znam .Czytałam dawno temu,ale do dziś pamiętam ilustracje J.M.Szancera ,jakby czarnym tuszem rysowane, dający wrażenie półmroku i co za tym idzie -tajemniczości(te skrzaty ,stary kałamarz z gęsim piórem...).Lubiłam książki Hanny Januszewskiej ,jej adaptacje Kopciuszka i Kota w butach( wg.Charlesa Perrault) ,"Pierścionek panny Izabeli","Przez pawie oczko" , "Tut-tut" ,"O flisaku i Przydróżce" i "Mania Lazurek" .Szczególny sentyment mam do cyklu o Pyzie("Pyza na polskich dróżkach" i "Jak polska Pyza wędrowała") ,ponieważ na jednym z pochodów organizowanych z okazji "Dni Książki i Prasy" występowałam jako Pyzą właśnie ,w stroju łowickim ,z wielkim piórem i księgą pod pachą .A kto z Was pamięta te coroczne parady postaci z książek ,wędrujące głównymi ulicami miast ,przy gromkim aplauzie tłumów zgromadzonych z własnej i i nieprzymuszonej woli?Piękne to były czasy i wspomnienia takoż .Ach,przypomniała mi się jeszcze jedna ksiazka ,chyba z lat pięćdziesiątych .Tytuł "Srebrzysty jez" ,autorka- Hanna Koszutska(nie jestem pewna).Kilka opowiadań,ale jedno najpiękniejsze ; o myszce,która przynosiła upominki "za mleczne ząbki". Kiedyś pewna dziewczynka poprosiła o małą,żywą laleczkę i DOSTAŁA JĄ! Laleczka miała na imię Lelusia(?) i spała w pudełku od zapałek. Kto to pamięta? I jakie były inne opowiadania ? Bo ja zapamiętałam tylko to jedno.Pozdr, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re:do Karolki .Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 21.03.03, 06:47 Hej,witam.Po dłuższej(wymuszonej obiektywnymi trudnościami) przerwie znowu mogę włączyć się do rozmów na naszym Forum ."Rękopis ..." znam .Czytałam dawno temu,ale do dziś pamiętam ilustracje J.M.Szancera ,jakby czarnym tuszem rysowane, dający wrażenie półmroku i co za tym idzie -tajemniczości(te skrzaty ,stary kałamarz z gęsim piórem...).Lubiłam książki Hanny Januszewskiej ,jej adaptacje Kopciuszka i Kota w butach( wg.Charlesa Perrault) ,"Pierścionek panny Izabeli","Przez pawie oczko" , "Tut-tut" ,"O flisaku i Przydróżce" i "Mania Lazurek" .Szczególny sentyment mam do cyklu o Pyzie("Pyza na polskich dróżkach" i "Jak polska Pyza wędrowała") ,ponieważ na jednym z pochodów organizowanych z okazji "Dni Książki i Prasy" występowałam jako Pyzą właśnie ,w stroju łowickim ,z wielkim piórem i księgą pod pachą .A kto z Was pamięta te coroczne parady postaci z książek ,wędrujące głównymi ulicami miast ,przy gromkim aplauzie tłumów zgromadzonych z własnej i i nieprzymuszonej woli?Piękne to były czasy i wspomnienia takoż .Ach,przypomniała mi się jeszcze jedna ksiazka ,chyba z lat pięćdziesiątych .Tytuł "Srebrzysty jez" ,autorka- Hanna Koszutska(nie jestem pewna).Kilka opowiadań,ale jedno najpiękniejsze ; o myszce,która przynosiła upominki "za mleczne ząbki". Kiedyś pewna dziewczynka poprosiła o małą,żywą laleczkę i DOSTAŁA JĄ! Laleczka miała na imię Lelusia(?) i spała w pudełku od zapałek. Kto to pamięta? I jakie były inne opowiadania ? Bo ja zapamiętałam tylko to jedno.Pozdr, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolka Re:do Karolki .Zapomniane książki dla dzieci IP: *.home.cgocable.net 21.03.03, 14:59 Kawko droga, podpisuje sie pod opinia pozostalych uczestnikow tej rozmowy, ze jestes chodzaca encyklopedia wiedzy o ksiazkach dla dzieci starszych i mlodszych, Hanna Januszewska, wlasnie, niepamietalam autora, tylko wlasnie te ilustracje Szancera no i te koboldy wszedobylskie. Jesli jeszcze wiesz kto napisal ksiazke , ktora miala tytul Dorota i jej towarzysze to juz chyba uznam ze wiesz wszystko. Pozdrawiam KArolka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re:do Karolki .Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 21.03.03, 18:26 Karolko miła! No i cóż mam Ci odpowiedzieć? Może się ucieszysz ,bo owszem,wiem , kto jest autorką "Doroty..." . To Wanda Borudzka . A ilustracje wykonał sam mistrz Antoni Uniechowski . Pamiętam pierwsze spotkanie Doroty z tajemniczą Czarnulą(chyba łuskającą groch) ,pamietam kota Dymka ( chyba tak miał na imię ) ,pamiętam też wierszyk,którym próbowano dziewczynce dokuczać :"Dorota spod płota ,podobna do kota".A poniewaz w tym czasie miałam takie krótkie warkoczyki jak ona,a sama bohaterka bardzo mi sie podobała(wcale nie bała się samotnej wędrówki)- to "na trzecie " imię- wybrałam sobie właśnie to.Tę książkę dostała w prezencie moja starsza siostra i bardzo jest prawdopodobne ,że wciąż ma ją w swoich zbiorach. A wracając do "Rękopisu..."; którego kobolda darzyłaś największą sympatią? Bo ja -Stukalskiego .Wiara w istnienie kogos takiego pomagała mi koić nocne lęki ,spowodowane dziwnymi hałasami spoza ścian ...Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolka Re:do Karolki .Zapomniane książki dla dzieci IP: *.home.cgocable.net 22.03.03, 21:59 KAwko droga Dolaczam do choru wolajacego jestes wielka Oczywiscie, Czrnula, ktora uwazala ze jej imienia nie nalezy wymawiac przed noca bo straszne takie, a brzmialo ono Teodora Nie pamietam ilustracji, tylko okladke, byla na niej chyba dziewczynka z kotkiem czy cos takiego, chyba nie czytalam tego samodzielnie, Z tymi koboldami to mam klopot, wiem ze sie wszedzie pakowaly gdzie trzeba i nie trzeba ale imion niestety nie pamietam, nie widzialam tej ksiazki od wiekow. Niestety mieszkam kilka tysiecy kilometrow od rodzinnego Krakowa i nie mam tu zadnych zaprzyjaznionych strychow czy innych schowkow gdzie mozna by pokopac i znalezc. Dzieki Twoim postom przypomnialo mi sie wiele ksiazek z dziecinstwa, prawie juz zapomnianych, ale wrocic do niech niestety na razie trudno, choc chec na to wielka. Pisz prosze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yellow label Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.03, 13:20 anurak (anoruk?) chlopiec z grenlandii centkiewiczow chlopcy z placu broni molnara i kapelusz za sto tysiecy, bezkonkurencyjnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daner Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.03, 19:59 Jestem tak jak wszyscy oczarowana Kawką-serdeczne pozdrowienia! Powieść o Róży i jej wakacjach w starym domu napisała Ewa Nowacka[ta od Małgosi contra Małgosi]i nosi ona tytuł "Dzień ,noc ,pora niczyja".Bardzo lubiłam tę książkę,był nawet teatr telewizji zrealizowany na jej podstawie. Zaczynam żałować że tak dużo książek z dzieciństwa oddałam przed przeprowadzką do biblioteki,bo do wielu chętnie wróciłabym.Tak wiele książek dzięki Wam sobie przypomniałam,uświadomiłam sobie smutną prawdę że w dzieciństwie czytałam naprawdę dużo,a teraz...Może czas to zmienić.Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek1976 Re: Zapomniane książki dla dzieci 24.03.03, 10:04 Szanowni Forumowicze, Z Waszej rekomendacji przeczytalam ksiazki: Marii Pruszkowskiej "Przysle Panu list i klucz" oraz A. Glinskiej "Dom na Celnej" (obie wypozyczylam z biblioteki). Niezmiernie mi sie podobaly - szczegolnie "Dom na Celnej", ktory przeczytalam w tempie blyskawicznym. Tez serdecznie pozdrawiam Kawke i przylaczam sie do opinii, ze jest istna kopalnia wiedzy. Serdecznie wszystkich pozdrawiam, Kasiulek Odpowiedz Link Zgłoś
sunrise1 grzebię i grzebię w tej pamięci i co widzę... 24.03.03, 16:52 " Ucho, dynia sto dwadzieścia pięć', "Plastusiowy pamiętnik", " Ferdynand Wspaniały', wszystkie ' Anie z Zielonego Wzgórza' ( na szczeście są nowe wydania), " Bajka o trzech swinkach", " Nasza szkapa ', " Chłopcy z Placu Broni", są jeszcze uktyte gdzieś wspaniałe ' Przyjaciółki " i " Przekroje" z Filutkiem, podbierane Mamie i Babuni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milluna Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 80.48.122.* 25.03.03, 11:21 Dla mnie hitami dzieciństwa były: 1."Dzieci z Bullerbyn"-? 2."Oto jest Kasia"-M.Kruger 3."Plastusiowy pamiętnik"-? 4."Puc Bursztyn i goście"-? 5."Najmilsi"-chyba Ewy Szelburg-Zarembiny 6.Wszystkie bajki braci Grimm. Potem kiedy już nieco podrosłam zaczytywałam się w przygodach Mikołajka i Ani z Zielonego Wzgórza.Acha no i oczywiście Pan Samochodzik! Fantastyczny wątek!Miło tak powspominać i powrócić do czasów dzieciństwa..eech :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: etbl Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.216-136-217.adsl.skynet.be 25.03.03, 23:38 Gość portalu: milluna napisał(a): > Dla mnie hitami dzieciństwa były: > 1."Dzieci z Bullerbyn"-? > 2."Oto jest Kasia"-M.Kruger > 3."Plastusiowy pamiętnik"-? > 4."Puc Bursztyn i goście"-? > 5."Najmilsi"-chyba Ewy Szelburg-Zarembiny > 6.Wszystkie bajki braci Grimm. > Potem kiedy już nieco podrosłam zaczytywałam się w przygodach Mikołajka i Ani z > > Zielonego Wzgórza.Acha no i oczywiście Pan Samochodzik! > Fantastyczny wątek!Miło tak powspominać i powrócić do czasów > dzieciństwa..eech :)) Dzieci z Bulerbyn napisala Astrid Lindgren. Jest tez autorka "Fizi Ponczoszanki" A czy ktos pamieta "Osiolka uparciuszka"? I kto jest jego autorem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miriam Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.ricoh.com.pl / 172.17.120.* 25.03.03, 13:32 Dzieki za watek! Przypomnialam sobie Belfegora z Drewnianej Gorki, o ktorym nie pamietalam lata swietlne! O ile pamietam, zywil sie weglem drzewnym czy jakos tak. Uwielbialam czeskie ksiazki dla dzieci. Nauczylam sie czytac w wieku lat 4 i pierwsza przeczytana przeze mnie ksiazka byl Rumcajs Vaclava Ctvrtka. Uwielbialalam takze (chyba jego) ksiazke "Jak diabel szukal dziury do piekla" - czytal moze ktos? Do dzisiejszego dnia pamietam basnie Lesmiana: "Klechdy sezamowe" oraz "Przygody Sindbada Zeglarza", tez wszystkie Piruzy, Dedale czy inne Kaskady. O, albo Krol Wysp Hebanowych. Innymi ulubionymi basniami byly "Basnie ksiezycowe", roznych narodow, o tematyce ksiezycowo-sloneczno-niebianskiej. Czarna sztywna okladka z wyrysowanym stylizowanym sloncem. Przepadla na wieki - a szkoda (jak zreszta wszystkie chyba moje ksiazki z dziecinstwa, musze zapytac sie rodzicow, moze sa u nich w piwnicy). Czy ktos pamieta taka ksiazke z bajkami ukrainskimi "Diabelskie skrzypce"? Ostatnio znalazlam ja na polce u przyjaciolki. Sa tam takie "smakowite" bajki jak" "O czlowieku, ktory wspolzyl z niedzwiedzica" czy o innych rozgotowanych trupach. Nadmieniam, ze dostalam ja w prezencie pod choinke w wieku lat 10 i przez dlugi czas byla to moja ulubiona ksiazka. Pamietam jeszcze taka ksiazke jak "Klucze do jelenia", autora nie pomne, pamietam za to doskonale niepokojace, troche abstrakcyjne ilustracje. Aha, i jeszcze "Stary Kon, czyli wedrowki...", cos o grupie dzieciakow, ktore rozwiazywaly zagadki historyczne w zamku w Czersku (i nie tylko chyba). Byl tam rebus, ktory zaczynal sie: "W zamku, co Starego Konia ongis gniazdem bywal, Hiacynt podkowy z Krzyztoporu skrywal". Ech, duzo tego bylo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arwena Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.03.03, 14:27 Po tygodniowej przerwie powróciłam stęskniona do czytania o kolejnych zapomnianych książkach z dzieciństwa. Czy ktoś z Was pamięta cykl książek z Mary Poppins (w drugim tłumaczeniu zwanej Agnieszką) o niesamowitej nani do dzieci. Autora nie pamiętam. To dzięki tym książką dobrze poznałam topografię londyńskich parków. Będąc w Londynie już jako całkiem dorosła osoba bez problemu rozpoznawałam opisywane w tych książkach miejsca. Wydaje mi się, że były chyba dwa lub trzy tomu. Mimo, że czytałam te książki wielokrotnie, to nie pamiętam ilości książek. Pamiętam jeszcze bardzo fajne ilustracje. Kawko, czy Ty może pamiętasz taką książkę z różnymi krótkimi historiami, rymowankami o dość specyficznym humorze z prześmiesznymi ilustracjami. Okładka o ile dobrze pamiętam była czarna z białymi mazajami. Niestety historyjek nie pamiętam, tylko tyle, że były bardzo śmieszne. Nie wiem, czy tam nie było takiej wierszowanki o dziesięciorgu murzyniątkach. Czy mogłabyś mi pomóc Droga niezastąpiona Kawko. Wielkie dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staruch Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.03, 15:59 Dziesiecioro murzyniatek figlowalo ranna pora. Jedno z nich ze smiechu peklo i zostalo dziewiecioro. Pointa natomiast bylo to, ze "ostatnie "wzielo sobie zonke mala. I w ten sposob z murzyniatek zadne juz nie pozostalo". Ku przestrodze :-) Znam to akurat z wersji dzwiekowej (te single z bajkami dla dzieci...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dortu Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.03, 17:32 Autorką powieści o Mary Poppins jest Pamela L. Travers. W latach 60/70 dostepne u nas były 4 części ("Mary Poppins", "Mary Poppins wraca", "Mary Poppins w parku", "Mary Poppins otwiera drzwi"), a potem wydano jeszcze "M.P. na ulicy Czereśniowej" oraz "M.P. i numer 18". Mam wszystkie na półce i czytam jak chcę sobie poprawić humor. Odpowiedz Link Zgłoś
pizmak31 Re: Zapomniane książki dla dzieci 25.03.03, 15:49 ?....to pamietaj, a napis ten czyn przechowuje, kto madry ten zrozumie, a glupi popsuje. Szukaj oczu i tarczy z nimi w parze plany. Stary Kon wszystko daje dla ojczystej sprawy....? Wszystko z pamiec, serio..... dzieci mialy dobra pamiec. Mam takie pytanie, nie czytalam calego watku. Czy padl tutaj tytul ksiazki Dom pod kasztanami? Nie pamietam autora, osattnio z kolezanka przypomnialusmy sobie, ze to byla jakas czadowa ksiazka, ale za Chiny nie mozemy sobie przypomniec..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re : Do Trzewika,Arweny i innych... IP: *.avamex.krakow.pl 25.03.03, 18:56 Witam Was,drogie pokrewne dusze ! Podaję informacje uzupełniajace : - dla "Trzewika ",ktorego wczorajszy post wskoczył miedzy wypowiedzi z 21.03. "O dzielnym marynarzyku";- Jadwiga Korczakowska (to o przygodach marynarza Tiki ,ulubionej zabawki małego Tomka) "Tygrys o dobrym sercu" -Czesław Janczarski (baśn dawno nie wznawiana ) Do pozostałych Forumowiczów : "Klucze do Jelenia " -Wanda Chotomska ,autor ilustracji to Gabriel Rechowicz (ja go pamiętam przede wszystkim jako ilustratora ksiażek "Kajtuś czarodziej" Janusza Korczaka i "Wielka,większa i największa " Jerzego Broszkiewicza) -"Baśnie księżycowe " to wybór basni Wandy Markowskiej i Anny Milskiej ( znakomite są tez opracowane przez nie wybory "Baśnie narodów Związku Radzieckiego" ,"Baśnie z czterech stron świata" i "Basnie z dalekich mórz i oceanów" "Stary koń ..." - nie znam tego w ogóle. Kto jest autorem? Chętnie przeczytałabym tę ksiazkę (tym bardziej ,że są tam rebusy i moze szarady? .Przepadam za takimi zagadkami w ksiazkach od czasu przeczytania "Szatana z siódmej klasy " i "Remi i duch ") Arweno kochana! Wiersz "Dziesięcioro murzyniątek " -przetłumaczył Antoni Marianowicz wg. angielskiego wiersza anonimowego. Ja akurat mam go w dwóch zbiorach : w "Antologii poezji dziecięcej " (wybrał i oprac. Jerzy Cieslikowski) i w "Księdze nonsensu"( podtytuł ;Rozsadne i nierozsądne wierszyki wymyslone po angielsku przez Edwarda Leara............ i innych,napisane po polsku przez A.Marianowicza i Andrzeja Nowickiego).Wiem tez ,że ukazał się tez baaardzo dawno temu w zbiorku "Strasznie głupie wierszyki " (w tłumaczeniu A.Marianowicza i Janusza Minkiewicza).Byl tam tez inny sympatyczny wierszyk (przesyłam fragment : "Kto się myje w poniedziałek ,ten przez tydzień musi schnąć.Ten ,kto myje sie we wtorek-o dzień mniej schnie ,bądż co bądż" "Dom pod Kasztanami " -Helena Bechlerowa(tej autorki też "Za Złotą Bramą" i urocza "Ciocia Arnika" ,a także krótkie opowiastki np. "Zajączek z rozbitego lusterka " ,"Kolczatek" i "Nie będzie klopotu") I jeszcze poprawka : autorką "Oto jest Kasia " nie jest Maria Kruger ,ale Mira Jaworczakowa .O,przypomniała mi się inna jej ksiazka "Coś ci powiem ,Stokrotko" .Ja to czytałam w "Swierszczyku",w odcinkach. A czy pamiętacie może S.Pagaczewskiego "Więżniowie Skalnego Grodu "(chłopcy przenoszą sią w przeszlość) ,"Kolorowe gwiazdy " Hanny Mortkowicz- Olczakoweji "Wakacje z Emilem" Krystyny Śląskiej? I "Taki jeden Rafał" Bogdana Brzezińskiego(z il.A.Słonimskiego) ?!Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolka Re: Re : Do Trzewika,Arweny i innych... IP: *.home.cgocable.net 25.03.03, 19:54 Kawko wszechwiedzaca Kolorowe gwiazdy, wiem czytalam i jakos mi sie milo kojarzy ale ni...nie pamietam o czym to. Pomoz prosze! pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kachna Kawko prosze o pomoc IP: *.kalisz.mm.pl 25.03.03, 23:37 Poniewaz przychylam sie do opinii innych forumowiczow, ze jestes kopalnia wiedzy prosze moze ty pamietasz takie ksiazeczki: 1) Harcerze, druhna Basia i jakas pierwsza milosc do tej Basi+wyjazd na oboz itd.czytalam to chyba ze trzy razy ale nie pamietam tytulu ani autora. 2) Tez harcerze-na pewno Bieszczady i Ustrzyki Dolne i weze gniewosze( poniewaz z milosci do Szklarskiego, Verne'a i Fiedlera wyrobilam sobie pamiec do nazw geograficznych i gatunkow zwierzat). Prosze o pomoc-bo bede myslala o tym do czasu odkorkowania mojej pamieci Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kachna Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.kalisz.mm.pl 25.03.03, 23:26 Wielkie dzieki forumowicze za odkorkowanie mojej pamieci.Przeczytalam wszystkie wypowiedzi i sie zdziwilam. Takich tytulow jak:"nazywam sie muszelka"czy "Gospoda pod upiorkiem" kompletnie nie pamietalam a przeciez jako dziecko czytalam to po kilka razy. Pierwsza samodzielnie przeczytana ksiazka bylo "Wesole lato"(sorki ale nie pamietam autora).Uwielbialam jeszcze"Karolcie"o dziewczynce, ktorej niebieski koralik spelnia zyczenia, "Pokoj na poddaszu " i "Oto jest Kasia". Fajna byla tez ksiazeczka" Spotkanie nad morzem"(nie pamieta autora-chyba kobieta, ale to juz z powodu mojej wrodzonej sklerozy do nazwisk,oraz "Godzina pasowej rozy"chyba M.Kruger. Czy ktos pamieta ksiazke o harcerzach, byl tam oboz harcerski, druhna Basia i jakas pierwsza milosc(chyba do tej Basi). Pamietam ze czytalam ja ze trzy razy ale oprocz tej Basi to nic kompletnie. Ani autora ani tytulu. A i jeszcze tez ksiazka o harcerzach-rzecz sie dziala chyba w okolicach Ustrzyk Dolnych i chodzilo tam o ochrone przyrody. Pamietam z tej ksiazeczki ze harcerze zobaczyli weze gniewosze-poza tym nic wiecej. Z gory dziekuje za przypomnienie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re:do Kachny i Karolki . Zapomniane książki dla . IP: *.avamex.krakow.pl 26.03.03, 04:20 Witam.Najpierw krótkie przypomnienie : "Wesołe lato " -Helena Bechlerowa (do dziś chętnie czytane przez dzieci krótkie historie ze zwierzątkami w roli głównej)."Spotkanie nad morzem " -Jadwiga Korczakowska (wzruszająca historia przyjażni dwóch dziewczynek ,z których jedna była niewidoma ). A teraz Twoja zagadka .Hmm. Pierwsze skojarzenie -to takie : Maria Rosińska - "Barbarki " ( czytałam bardzo dawno i muszę jeszcze głębiej poszperać w pamięci,ale wiem ,ze zastęp składał sie głownie z dziewcząt o tym imieniu ). Druga pozycja (nie mam pewnosci,bo o tej porze niewielu rzeczy już jestem pewna ) - to chyba książka napisana przez Marię Kownacką i Kazimierza Garstkę "Na tropach węża Eskulapa "(świetne ilustracje Stanisława Rozwadowskiego).Motyw węza gniewosza pamiętam ,więc na pewno to czytałam(ale byc może dopiero ranek przyniesie pewność) Jesli chodzi o "Kolorowe gwiazdy" - jest to historia krakowskiej rodziny Nowaków (szopkarzy ze Zwierzyńca).Rzecz dzieje sie w Krakowie i w Nowej Hucie ,w latach pięćdziesiątych.W kilka lat po wojnie do N.Huty przyjeżdża wdowiec( jego żona zginęła w Powstaniu )-z trójką dzieci :dorosłą Zuzią(ekspedientką w sklepie papierniczym),Tereską- uzdolniona plastycznie trzpiotowatą nastolatką (która wcale nie chce uczyc sie w Technikum Mechanicznym-co narzucił jej ojciec) - i główny bohater Marcin(utalentowany,wrazliwy trzynastolatek ).Dzieci nie wiedzą,że ich dziadek (słynny krakowski szopkarz)i opiekujaca się nim ciotka Jadwiga wciąż żyją .Ojciec jeszcze przed wojną skłócił się z rodziną(m.in.z powodów odmiennych poglądów politycznych) i teraz ambicja nie pozwala mu wrócić .Oczywiście rozmaite zbiegi okoliczności sprawiają,że wszystko szczęśliwie sie kończy :samorodne talenty dzieci owocują sukcesami ,miłość Zuzi i Andrzeja (syna dawnej sympatii ojca )-rozkwita ,syn marnotrawny wraca na łono rodziny.Dużo ładnych i ciekawych opisów Krakowa(ja dopiero z tej ksiązki dowiedzialam się ,że w Dębnikach jest ulica Czarodziejska) ,przypomnienie tradycyjnych krakowskich obyczajów ,sympatyczni bohaterowie. Uff,to na razie tyle.Dobranoc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arwena Re:do Starucha, Dortu, Kawki i pozotałych IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 26.03.03, 11:51 Dortu dzięki za przypomnienie wszystkich części Mary Poppins. Muszę skorzystać z biblioteki, by odświeżyć sobie pamięć. Może uda mi się trafić na którąś z części w jakimś antykwariacie. Staruchu oraz Kawko - podziwiam Waszą pamięć. Super, muszę teraz poszukać, gdzieś "Księgi Nonsensu", by przypomnieć sobie pozostałe opowieści. Jak cudne są wspomnienia.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolka Re:do Kachny i Karolki . Zapomniane książki dla IP: *.home.cgocable.net 26.03.03, 22:07 Piekne dzieki, prawidlowo mi sie kojarzylo na przyjemnie, przeciez tam sie wychowalam, na Debnikach a potem na Zwierzyncu. CZy Ty Kawko zawodowo masz cos do czynienia z ksiazkami dla dzieci albo ksiazkami w ogole, czy masz taka dobra pamiec? Nie chcialoby ci sie pozbierac tego jakos do kupy i zrobic cos w rodzaju antologii? Przepraszam za te sugestie, ale sama widzisz ilu osobom pomoglas odswiezyc mile chwile z dziecinstwa, pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: U Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.214.100.22.Dial1.Boston1.Level3.net 26.03.03, 11:53 Puc,Bursztyn i Goscie Chlopcy z Placu Broni Bialy Kon Caly Gustaw Morcinek Wspaniale antidotum na trutki w formie przerobionej historii podrzucone przez mamusie tow.Adama i...no,jak sie ta druga wabi???? Odpowiedz Link Zgłoś
meduza7 Re: Zapomniane książki dla dzieci 26.03.03, 17:54 Ależ mnie tu dawno nie było!!! Miałam taki okres w swoim życiu, że czytalam wszystko, byle tylko nie "dziewczyńskie", a więc mnóstwo różnych przygodowek, May, Centkiewiczowie, Szklarski, London, Curwood itp. Uwielbialam te polarne powieści Centkiewiczow! (Fridtjof, co z ciebie wyrośnie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re:do Kachny . Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 26.03.03, 20:03 Witam.Dopiero dzis popołudniu udało mi się zgromadzić w jakąś sensowną całość wydobyte z pamięci szczegóły dotyczące książki M.Kownackiej "Na tropach węża Eskulapa".Do szkoly w Bieszczadach przyjeżdża nowy młody nauczyciel(chyba Dębski lub Dębowski ,bo nazywany jest przez uczniów "Dąb " ). Stara się on rozbudzic w swoich podopiecznych mądrą miłośc do ich rodzimej bieszczadzkiej przyrody .Prowadzi bardzo ciekawe lekcje,organizuje wyprawy pełne przygód ,uczy obserwować życie zwierząt .Był tam tez chyba jakiś wątek sensacyjny( kłusownik,polujący na węże,kradzież zabytkowych ikon ,tajemnicze schowki w cerkwi itp.) ,jest jakas mądra zielarka ,ale przede wszystkim - ciekawostki przyrodnicze .Między innymi jest opis spiżarni jakiegoś ptaka( owady i gąsienice nabijane na kolce ),spotkanie z jakimis gryzoniami o puszystych ogonkach,które zjadły dzieciom zapas chleba(koszatki ???)i opis walczących ze sobą GNIEWOSZY .I chyba rzeczywiście akcja powieści dzieje się gdzieś w okolicach Ustrzyk Dolnych .A w "Barbarkach "- dominował wątek repatriacyjny.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kachna Re:do Kachny . Zapomniane książki dla dzieci IP: *.kalisz.mm.pl 26.03.03, 23:37 Tak to na pewno byla powiastka"Na tropach weza Eskulapa"-tam chyba byly gniewosze, ale jak sam tytul mowi glownym watkiem bylo szukanie eskulapa, jeszcze jakies bandy UPA i ludnosc Lemkowska. Dzieki za przypomnienie, bo poprzednia noc minela mi na probach przypomnienia sobie tego tytulu. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kachna Re:do Kawki IP: *.kalisz.mm.pl 26.03.03, 23:54 Kawko to nie byly na pewno "Barbarki" bo tej ksiazki jakos nie kojarze, dzisiaj (chyba)przypomniala mi sie autorka - Halina Rudnicka ale nie moge skojarzyc tytulu. Harcerze, jakis przystojny druh Jacek-tyle mi sie przypomnialo no i druhna Basia. Czytalam to chyba jak mialam z 10-11 lat i nie moglam sie od tego oderwac. A jak bylam calkiem malutka to uwielbialam "Na jagody". W kazdym razie jutro pedze do rodzicow-u nich na stryszku jeszcze lezy mnostwo ksiazek z mojego dziecinstwa(niestety zapomnianych), moj synek lubi Kubusia Puchatka i bajki Disney'a-na szczescie jeszcze podobaja mu sie wierszyki Brzechwy i Tuwima. Jutro odpisze co ciekawego znalazlam. Gdyby Ci Kawko starczylo czasu-poszperaj w pamieci na temat tych harcerzy. Strasznie mnie to meczy. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kachna Re:do Kawki IP: *.kalisz.mm.pl 27.03.03, 00:27 Droga Kawko-pamiec mi sie co nie co ruszyla-przypomnialam sobie o tych harcerzach:"Szeryf w spodnicy"chyba Rudnicka. Jak zamknelam oczy-zobaczylam okladke. dzieki!!!! Kawko jak cos wyszperasz-pisz, Znakomita zabawa Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Jaki mily wątek!!! IP: *.icpnet.pl 26.03.03, 20:34 Ja, oprócz tych o których piszecie (łza się w oku kreci!) zaczytywalam sie powiescia o przygodach 5 chlopcow w czasie wojny "My z Marymontu", nie pamietam autora, ale gruuuba ksiega i fajne szkicowe ilustracje. "Gniewko syn rybaka" Aliny Korty byl moja ukochana lektura gdy mialam 9-10 lat. Mialam tez okres gdy uwielbialam ckliwa wiktorianska powiesc "Mala ksiezniczka" i tez nie pamietam autora. Podobal mi sie tez "Antek cwaniak" o harcerzach, Kaminskiego. A te wczesne lektury to "Puc, Bursztyn i Goscie", "Przez rozowa szybke", no i wiecie co? Bardzo mi sie podobal "Czuk i Hek"! Final o "ziemi, ktora zwie sie krajem rad" pamietam do dzis choc wtedy nic z tego nie rozumialam :))) W ogole klimat, chodzenie do biblioteki, co tydzien 4 ksiazki w plociennej torbie z namaszczeniem wybierane... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Jaki mily wątek!!! IP: *.avamex.krakow.pl 26.03.03, 21:35 Hej,to jeszcze raz ja. Autorem trylogii : "My z Marymontu" ,"Z zielonych ulic na barykadę" i "Wracamy do domu" jest Ryszard Liskowacki.Książkę "Mała ksiezniczka" napisała Frances E.H.Burnett(także :Tajemniczy ogród" i "Mały Lord" oraz - stosunkowo niedawno przetłumaczone na język polski i mniej znane - "Mali pielgrzymi" ,"Mali wędrowcy" i "Panna szlachetnego rodu").Przypomniały mi się jeszcze inne ksiazki o dzieciach w czasach wojny : "Wieża spadochronowa"Kazimierza Gołdy ( smutne i wzruszające opowiadania o dzielnych śląskich harcerzach) i pisany z humorem cykl Wiktora Zawady :"Kaktusy z Zielonej ulicy","Wielka wojna z czarną flagą","Leśna szkoła strzelca Kaktusa" i "Globus i pałka". A czy znacie ksiązki Katherine Paterson : "Wielka Gilly" i "Most do Terabithi" ? Ta pierwsza była kiedyś drukowana w odcinkach w "Płomyczku" i wręcz "wyrywałyśmy" ją sobie z moja córką>Kto nie zna- niech przeczyta KONIECZNIE!!!!Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kreda Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.27.148.149.Dial1.WashingtonDC1.Level3.net 26.03.03, 21:14 Mam ogromna prosbe, czy ktos pamieta tytul lub choc autora wierszy glownie o sprzetach domowych. Oto cytaty, ktore pamietam: Pralka ...jeden przydalby sie guzik, ten od mycia brudnej szyi rak i buzi, choc ten program nie kazdemu odpowiadana, brudasow to jedyna chyba rada. Telefon ... telefon sie myli w pol zdania przerywa lecz zycie bez niego to recz uciazliwa. Przepraszam, czy szkola niestety pomylka, to nie ma Urszuli tu mowi Marylka Poprosze Nowaka tu nie ma takiego Niech pan sie wylaczy Dosc zartow kolego. Dzonki Dwa dzwonki sa najmilsze ten w szkole na wakcje Ten w domu gdy Mikolaj prezentow niesie paczke. Niewiele z tych wierszy zostalo mi w pamieci, a teraz sama bedac Mama bardzo chcialbym podzielic sie ze swoja corka tymi bardzo wesolymi wierszykami. kreda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kachna Re: Zapomniane książki IP: *.kalisz.mm.pl 27.03.03, 00:13 Czy pamietacie taka ksiazke jak"Buleczka"(autor oczywiscie przeze mnie nieznany)-wlasnie przed chwilka sobie przypomnialam, ze to czytalam i byl to jakis wyciskacz lez, osierocona dziewczynka chyba w przybranej rodzinie. Pamietam, ze czytalam to z duza przyjemnoscia ale nie za bardzo kojarze o czym to bylo. Prosze o pomoc w pokonaniu mojej amnezji(lecytna juz nie pomoze) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
svanne 'stalowy jez' brzechwy:) 27.03.03, 00:33 'o psie, ktory jezdzil koleja' (splakalam sie jak glupia), 'krecik w miescie'(kocham te rysunki a moj ulubiony moment to jak zatykaja rury wydechowe parowkami:)) , 'plastusiowy pamietnik'(takie mieszkanko w piorniku tez chcialam miec), 'dzieci z bullerbyn'(calosc genialna a zazdroscilam im pokoikow na poddaszu:)), i wszystkie czesci o przygodach tomka autorstwa alfreda szklarskiego (moja mama zrozumiala czemu na podworku udajemy indian i lejemy sie patykami:)), ale zdecydowanym hitem dziecinstawa jest 'stalowy jez'. mam ja do tej pory i troskliwie sie nia opiekuje. fantastyczny klimat i rysunki. pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka "Bułeczka".Re: Zapomniane.... IP: *.avamex.krakow.pl 27.03.03, 06:53 Hej,witam w słoneczny poranek."Bułeczkę " napisała Jadwiga Korczakowska( do dzis jest to lektura -bodajże w III klasie) .Osierocona dziewczynka Bronia ,po wyjeżdzie do Francji jej dotychczasowej opiekunki,"przyszywanej babci" - przyjeżdża ze wsi (gdzie była ulubienicą wszystkich mieszkanców) do wujka ,do Jeleniej Góry.Jest pogodną,życzliwą wszystkim i pełną optymizmu dziewczynką .Nawet w czasie podróży pociagiem "zaprzyjaznia się" z pasażerami ,także ze starszym miłym panem.,weterynarzem. W domu wujka czeka ją jednak wiele rozczarowań i przykrości,głownie ze strony rozpieszczonej i rozkapryszonej kuzynki Wandzi (zwanej Dziunią) , opryskliwej i zrzędnej gospodyniMałgorzaty i Karola,łobuzujacego chłopaka z sąsiedztwa.Ciocia-reżyser teatralny-pracuje w innym mieście .Wujek jest dobry i serdeczny,ale rzadko obecny w domu i niewiele może poradzic(tym bardziej,ze Bułeczka stara się nie skarżyć,aby nie sprawiac mu przykrości). Jej jedyną pociechą w trudnych chwilach jest gałgankowa laleczka Czaroduszka.Po różnych perypetiach(Karol zamienia listy ,za namowa Wandzi zabiera Broni laleczkę itp.) i wielu przykrych słowach - Bronia ucieka do weterynarza.Gdy przyjezdza po nia wujek - sytuacja nieco się poprawia .Wandzia powoli zmienia swe egoistyczne nastawienie ,Małgorzata tez jest lepsza dla dziewczynki.Wspólne zabawy i przygody zacieśniają przyjacielskie więzy między dziewczynkami ,a ciężka choroba Wandzi -zupełnie ją odmienia.Finał- dziewczynki zgodnie szykują się do pójścia do szkoły. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka do Kachny IP: *.avamex.krakow.pl 27.03.03, 07:06 Witam .Jak wspomniałaś H.Rudnicką, od razu skojarzyłam to z "Szeryfem w spódnicy" (nie pamiętałam imienia głównej bohaterki) >Czy wiesz,że jest to ostatnia część cyklu ? Wczesniejsze to :"Polną ścieżką"( czasy wojny ,przyszli rodzice Basi są jeszcze dziećm)i "Chłopcy ze Starówki" -(trudne czasy powojenne, przyjażnie i antypatie między chłopcami ,a sympatia dwójki młodych powoli zmienia się w poważniejsze uczucie}.Och,juz póżno!Muszę pędzić do pracy.Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kachna Re: do Kawki IP: *.kalisz.mm.pl 27.03.03, 20:20 Czytalam "Chlopcow ze starowki"ale nie moge wcale skojarzyc o czym to bylo i jakmieli na imie bohaterowie."Polna sciezka nie czytalam na pewno Dzieki Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś