Dodaj do ulubionych

Jerofiejew

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.03, 15:37
Maly Marks byl niezmordowany w pomyslach i byl wielkim psotnikiem. Nieraz
zaprzegal dziewczynki jak koniki i biegal z nimi po zwirowanej drodze. :-)

Jaka jest panska ulubiona potrawa ? - Ryba :-)

Hegel: Zaden z moich uczniow nie zrozumial mego systemu. Zrozumial go jedynie
Rosenkranz, i to niewlasciwie :-)

Czy moze ktos tez go lubi i chce podyskutowac o jego tworczosci ?
pzdr
Obserwuj wątek
    • ada08 Re: Jerofiejew 26.01.03, 16:20
      Czytałam tylko ''Moskwa - Pietuszki'' i ''Zapiski psychopaty''.

      Po tej drugiej więcej sie spodziewałam. Przy pierwszej lekturze
      miejscami irytowało mnie jakieś, jak mi się zdawało, rezonerstwo.
      Ale lubię :-)

      Mam tam swoje ukochane ''kawałki''. Oto jeden z nich:

      ................

      Już jako wolny, potępiający czystość i trzeźwość
      północnej cywilizacji, człowiek ten (czyli B.) do-
      słownie "znalazł" w jakiejś zabitej deskami dziurze
      portu Kandałakszy ślubną towarzyszkę życia. Nie
      wyróżniała się niczym specjalnym oprócz piersi
      i skłonności do spokojnego obłędu - i najbardziej
      nieporęczna w tej skłonności była nieregularność jej
      występowania.

      Ale dla B. była to "jedyna ukochana" kobieta
      w jego całym życiu. I B. we wszystkim jej ustępował
      i nieustannie dogadzał dziwacznym zachciankom....

      Pewnej nocy ostrożnie wyślizgnęła się z łóżka -
      i w nocnej koszuli zaczęła chodzić po elipsie, co
      chwila przystając i wyrzucając na zewnątrz zawar-
      tość jelit - co zresztą nie przeszkadzało jej nieprze-
      rwanie nucić: " A ulicą biała zamieć mknie ..."

      Małżonek leżał spokojnie i zgodnie ze swoim
      zwyczajem palił papierosa. Ale kiedy oryginalna
      towarzyszka życia padła na kolana przed portretem
      Kosygina i melancholijnie wyszeptała: ".... zaduś
      mnie ... zaduś ... zaduś ...." - B. częściowo wyszedł
      ze stanu zamyślenia. Ostrożnie strząsnął popiól na ka-
      wałek papieru, wstał .... I zadusił.

      ..........................

      :-)))

      '' ... częściowo wyszedł ze stanu zamyślenia...''

      piękne :-)))

      I zadusił, no ! :-) .... "A ulicą biała zamieć mknie ..."
      :-)))


      • Gość: good son Re: Jerofiejew IP: *.jaist.ac.jp 26.01.03, 18:59
        ada08 napisała:

        > Czytałam tylko ''Moskwa - Pietuszki'' i ''Zapiski psychopaty''.
        >
        > Po tej drugiej więcej sie spodziewałam. Przy pierwszej lekturze
        > miejscami irytowało mnie jakieś, jak mi się zdawało, rezonerstwo.

        Weź pod uwagę, że chłopak pisał to w wieku osiemnastu lat.
        • ada08 Re: Jerofiejew 26.01.03, 19:05
          Gość portalu: good son napisał(a):

          > ada08 napisała:
          >
          > > Czytałam tylko ''Moskwa - Pietuszki'' i ''Zapiski psychopaty''.
          > >
          > > Po tej drugiej więcej sie spodziewałam. Przy pierwszej lekturze
          > > miejscami irytowało mnie jakieś, jak mi się zdawało, rezonerstwo.
          >
          > Weź pod uwagę, że chłopak pisał to w wieku osiemnastu lat.

          Biorę to pod uwagę :-)
      • elka_dos Re: Jerofiejew 01.02.03, 16:15
        "Pamietnik psychopaty" jest w pewnym sensie moim ulubionym "dzielem". Akurat nie
        mam pod reka ksiazki, ale pamietam, przed wieloma miesiacami nosilam sie z
        zamiarem zacytowania kilku fragmentow na forum. Przypominam sobie, ze na
        przeczytanie jednej strony potrzebowalam dobrych kilka minut (z pauzami). Chetnie
        zerkne na dalsze, zacytowane przez Was fragmenty. Pan J. jest znacznie mocniejszy w
        wyrazie niz Charles Bukowski czy Roland Topor (nie wspominajac o dojrzewajacym
        polskim dziecku slownego grzechu- laureatki paszportu "Polityki" pani Dorotki) i na
        swoj sposob wszechstronniejszy, gdyz zahacza o polityke (jeden z najbardziej
        znanych w literaturze Polakozercow) .

        Literatura to nie tylko uglaskane frazy i mysli , ale rowniez narkotyczne wizje, slowne
        upadki i wzloty, poszarpanie duszy i rozumu- im bardziej zakrecone tym ciekawsze.
        Tak jak malarstwo Caravaggio czy filmy Lyncha.

        Ela


        PS. Hegel niejaki Georg W. -zwyciezca metody dialektycznej- to raczej dluzsza i inna
        historia.
        • good.son polakozerca... 02.02.03, 13:21

          > swoj sposob wszechstronniejszy, gdyz zahacza o polityke
          (jeden z najbardziej
          > znanych w literaturze Polakozercow).

          Jeden z najbardziej znanych w literaturze polakozercow
          uwazal Wajde za najwybitniejszego rezysera, przyjaznil
          sie z Drawiczem, za nieszczescie Rosji uwazal, ze tylko
          na kilkanascie miesiecy przejal nad nia wladze katolik i
          obu bohaterow ostatniej, niedokonczonej sztuki nazwal
          Dymitrami Samozwancami.
          A porownanie Jerofiejewa do Lyncha jest dla tego
          pierwszego wrecz obraza - przy calym szacunku dla
          wspomnianego filmowca.
        • ada08 Re: Jerofiejew 02.02.03, 14:18
          elka_dos napisała:

          > Chetnie
          > zerkne na dalsze, zacytowane przez Was fragmenty.

          No to tym razem najkrótsze z "Zapisków psychopaty":

          8 grudnia
          ----------------

          Pi-i-i-ić !
          Piiiiić !
          P-i-i-ić, w mordę tt-woją mmać !

          8 stycznia
          ----------------

          O! Słowo znalezione - to rudyment ! Rudyment !

          10 stycznia
          -----------------

          ............................................................................

          19 maja
          -------------

          Wciąż w tym malinowym sweterku .... to straszne .....

          :-)
    • staruch Re: Jerofiejew 26.01.03, 17:57
      Jedna swinia przebiega kilometr w godzine. Ile swin przebiega kilometr w dwie godziny?

      ...Po czym stracilem przytomnosc. I nie odzyskam jej juz nigdy.
    • Gość: good son Re: Jerofiejew IP: *.jaist.ac.jp 26.01.03, 19:01
      > Czy moze ktos tez go lubi i chce podyskutowac o jego tworczosci ?

      A czy dyskusja ma polegać na przerzucaniu się grepsami?
      • ada08 Re: Jerofiejew 26.01.03, 19:09
        Gość portalu: good son napisał(a):


        > A czy dyskusja ma polegać na przerzucaniu się grepsami?

        A czy na tym , że chłopak, gdy to pisał, miał 18 lat ? :-)
        Masz coś ciekawego do powiedzenia o Jerofiejewie ? Napisz !
        Chętnie przeczytam :-)
        a.

        • Gość: Niech Re: Jerofiejew IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.03, 20:21
          Г у р е в и ч (хрипло). Я же слепой... Я ничего не вижу...
          • ada08 Re: Jerofiejew 26.01.03, 21:05
            Gość portalu: Niech napisał(a):

            > Г у р е в и ч (хри&
            > #1087;ло). Я же слепl
            > 6;й... Я ничего не
            > вижу...

            :-)))

            Ja toże. Izwiniajus'.

            Nie umiem pisać cyrylicą :-(
            • Gość: Niech Re: Jerofiejew IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.03, 21:34
              A ja przywiozlem sobie nawet z Rosji klawiature z robaczkami, ale ten cytat to
              przekleilem z jakiejs stronki. A z jakiego jest tekstu? (Chyba znowu konkurs?)
              • ada08 Re: Jerofiejew 26.01.03, 21:53
                Gość portalu: Niech napisał(a):

                > ten cytat to
                > przekleilem z jakiejs stronki. A z jakiego jest tekstu? (Chyba znowu
                konkurs?)

                Kurde !!!
                Znowu sie nie napiję !!!

                PS Uważam, że autor jest stronniczy na swoją korzyść
                • Gość: Niech Re: Jerofiejew IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.03, 21:55
                  To chyba objaw rozsadku?
                  • ada08 Re: Jerofiejew 26.01.03, 22:04
                    Gość portalu: Niech napisał(a):

                    > To chyba objaw rozsadku?

                    Autodestrukcji... czy jakoś tak :-)
                  • martolka Re: Jerofiejew 26.01.03, 22:05
                    A ja wiem tym razem! Dodam nawet, że zbyt łatwe (trzeba było tego Gurewicza
                    wyciąć chociaż), bo to 'Noc Walpurgii, Czyli Kroki Komandora', samiuśka
                    końcówka tragedii w 5 aktach.
                    :-)))
                    • Gość: Niech Re: Jerofiejew IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.03, 22:08
                      Wiem, ze latwe, ale czasami musza byc latwe pytania - dla zachety. A Guriewicza
                      nie chcialem wyciac, bo przypomina mi milego starszego pana, autora znanych
                      ksiazek historycznych, ktorego mialem przyjemnosc w zeszlym roku poznac.
        • good.son Re: Jerofiejew 31.01.03, 05:27
          > Masz coś ciekawego do powiedzenia o Jerofiejewie ? Napisz !
          > Chętnie przeczytam :-)

          O Jerofiejewie mam niejedno do powiedzenia, np.
          Wot jeszczo Giegieł był. Eto ja oczeń horoszo pomniu: Giegieł był. On
          goworił: "Niet razliczij, kromie razliczija w stiepieni mieżdu razlicznymi
          stiepieniami i otsutswijem razliczija." To jest, jesli pieriewiesti eto na
          choroszyj jazyk: "Kto że siejczas nie pjot?"
          :D
          • martolka Re: Jerofiejew 01.02.03, 00:36
            good.son napisał(a):

            > O Jerofiejewie mam niejedno do powiedzenia, np.
            > Wot jeszczo Giegieł był. Eto ja oczeń horoszo pomniu: Giegieł był. On
            > goworił: "Niet razliczij, kromie razliczija w stiepieni mieżdu razlicznymi
            > stiepieniami i otsutswijem razliczija." To jest, jesli pieriewiesti eto na
            > choroszyj jazyk: "Kto że siejczas nie pjot?"
            > :D

            Jednakże niestety 'nie mamy nic. Wszystko zostało wypite'.


            Moje ulubione 'grepsy':

            Osobiście uważam, że człowiek jest śmiertelny.

            Chwilo. Ohydna jesteś. Nie trwaj. A zresztą zaczekaj trochę.

            W niektórych sprawach zgadzam się z Williamem Szekspirem, a w niektórych nie.

            i na deser: Wieczorami tak miło jest czasem uciec się do ludobójstwa.
            • niech Re: Jerofiejew 01.02.03, 00:56
              Martolka, poza tematem, gdzie ty w LnS z 1985 roku widzialas Szestowa?
              • martolka do niecha - offtopic 01.02.03, 08:14
                niech napisała:

                > Martolka, poza tematem, gdzie ty w LnS z 1985 roku widzialas Szestowa?

                Numer 8-9 (169-170), cały poświęcony tematyce śmierci.
                • Gość: Niech Re: do niecha - offtopic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.03, 11:56
                  Mam, dzieki. To jest faktycznie fragment tego rozdzialu. Informacja o zrodle
                  podana jest w nocie o autorze na s. 515.
                  PS. O rany, ale ty masz pamiec.
                  • martolka Re: do niecha - offtopic 01.02.03, 13:35
                    pamięć mam taką, jaką mam, natomiast mam też ową Literaturę na półce przed nosem
                    :-))
                    • niech Re: do niecha - offtopic 01.02.03, 13:38
                      No wiesz, ja za plecami mam prawie kompletny zestaw LnS, ale zebym pamietal co
                      jest w srodku...
                      • martolka Re: do niecha - offtopic 01.02.03, 13:45
                        moja prawdomówność nie pozwala mi przyjąć komplemetu :-)
                        - po prostu niedawno to czytałam i tu jest pogrzebany przysłowiowy pies
                        • niech Re: do niecha - offtopic 01.02.03, 14:06
                          W kazdym razie ciekawy zbieg okolicznosci, bo na Szestowa - nad ktorego ksiazka
                          wlasnie siedzialem - wpadlismy z watku "Czy ktos zna lacine".
                          • martolka Re: do niecha - offtopic 01.02.03, 14:38
                            a ja nie mogę doczekać się tego polskiego wydania całości, mam nadzieję, że
                            ukaże się niedługo

                            pozdrawiam
                            • niech Re: do niecha - offtopic 01.02.03, 15:18
                              Dam znac.
    • good.son Re: Jerofiejew 02.02.03, 13:42
      Na dluzsza mete raczej nielatwo znalezc wiele trudnych do
      zidentyfikowania cytatow w tworczosci literata, ktorego
      caly dorobek to w sumie jeden "poemat", jedna dokonczona
      sztuka, jedna sztuka niedokonczona, jeden, powiedzmy,
      esej filozoficzny, troche aforyzmow i mysli
      rozproszonych, troche wywiadow i listow oraz garsc
      zapiskow psychopaty. Chyba ze ktos znalazl w
      podmoskowskoj elektriczce manuskrypt "Szostakowicza"...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka