Dodaj do ulubionych

Sprawdzian poziomu oczytania,

24.08.06, 10:55
a tak naprawdę zabawa literacka, chiałam jedynie przyciągnąć Waszą uwagę
tytułem wątku;)
Zabawa nienowa, ale dawno niestosowana: umieszczamy krótki fragment tekstu, a
reszta zgaduje, z jakiego dzieła pochodzi ów cytat i czyjego jest autorstwa.
Odgadujący prawidłowo zadaje następną zagadkę.
Na początek coś łatwego. Wiersz, ale nie pochodzi z tomiku poetyckiego,
wręcz przeciwnie;):

Cyprian cyberotoman, cynik, ceniąc czule
Czarnej córy cesarskiej cud ciemnego ciała,
Ciągle cyfrą czarował. Czerwieniała cała,
Cicha, co dzień czekała, cierpiała, czuwała…
…Cyprian ciotkę całuje, cisnąwszy czarnulę!!

Miłej zabawy!
Pozdrawiam:)

Ps.
Nie wiem, czy pójdzie tak sprawnie, jak onegdaj, bo brakuje tu bardzo
Hrabalka, ale możemy spróbować.
Obserwuj wątek
    • skajstop Re: Sprawdzian poziomu oczytania, 24.08.06, 11:01
      Lem, Cyberiada
      • daria13 Re: Sprawdzian poziomu oczytania, 24.08.06, 11:06
        Brawo! A dokładnie Wyprawa pierwsza, czyli Elektrybałt Trurla ze zbiorku Siedem
        wypraw Trurla i Klapaucjusza.
        Nał jor tern, Skajstop:)
        P:)
        • skajstop Re: Sprawdzian poziomu oczytania, 24.08.06, 11:07
          Nieco trudniejsza zagadka:

          "– Widzisz więc – powiedział mądry Pafnucy – że piszący Historie nie może dać
          wiary świadectwu tak niepewnemu. Wykreśl ze swej opowieści <imię>.
          – Lecz przynajmniej ostatnie dni to nasza wspólna historia, pobyt w domu
          genueńczyków.
          – Wykreśl też genueńczyków, bo inaczej będziesz musiał napisać o tym, że
          sporządzają relikwie, i twoi czytelnicy utraciliby wiarę w rzeczy najświętsze.
          Niewiele będziesz potrzebował, by nieco odmienić bieg wydarzeń, napiszesz, że
          pomogli ci wenecjanie. Tak, wiem, nie taka jest prawda, lecz w wielkiej Historii
          można zmienić maleńkie prawdy, by tym lepiej ukazać prawdę większą…"
          • daria13 Re: Sprawdzian poziomu oczytania, 24.08.06, 12:04
            Wygląda na to, że zagadka za trudna, ja niestety nie kojarzę. W takich
            sytuacjach potrzebna była zazwyczaj jakaś podpowiedź. Poprosimy.
            P:)
            • skajstop Re: Sprawdzian poziomu oczytania, 24.08.06, 12:06
              Nimalekko, Dario :) z godzinkę jeszcze poczekamy, może ktoś wpadnie na właściwy
              trop :)

              Podpowiedź na razie jedynie taka, że i tekst, i osoba znane bardzo :) aha, no i
              może taka, że aktualnie trwają prace nad przeniesieniem tej powieści na ekran :)
          • monia145 Re: Sprawdzian poziomu oczytania, 24.08.06, 12:21
            Nie mam pojęcia:)
            Ale zacytowany fragment, skłania mnie do przeczytania tej powieści:)
            Poczekam, aż ktoś madry sie odezwie:)
            • skajstop Re: Sprawdzian poziomu oczytania, 24.08.06, 12:24
              Warto, moim zdaniem.
              • skajstop Ostatnia podpowiedź :) 24.08.06, 13:18
                Autor tej książki wydał niedawno inną powieść, w której dużo się mówi o...
                komiksach :)
                • chiara76 Re: Ostatnia podpowiedź :) 24.08.06, 13:23
                  skajstop napisał:

                  > Autor tej książki wydał niedawno inną powieść, w której dużo się mówi o...
                  > komiksach :)


                  Eco, ale co jego??
                  O ile dobrze się wstrzeliłam...
                  • braineater Re: Ostatnia podpowiedź :) 24.08.06, 13:24
                    Jego to Baudolino jak mniemam. A Loanna nie jest o komiksach, tylko o
                    sklerozie:P

                    P:)
                    • skajstop Re: Ostatnia podpowiedź :) 24.08.06, 13:25
                      Chiara zadaje, bo zgadła Eco, a Braineater fauluje, bo jest o komiksach i
                      sklerozie, a nawet o włoszczyźnie :D
                      • chiara76 oto więc moja zagadka;) 24.08.06, 13:29
                        skajstop napisał:

                        > Chiara zadaje, bo zgadła Eco, a Braineater fauluje, bo jest o komiksach i
                        > sklerozie, a nawet o włoszczyźnie :D

                        no dobra, w ramach podpowiedzi uprzedza, że będę kierowała się moją wielką
                        książkową fascynacją:

                        "Wracałem do rodzinnego miasta po czterech latach. Poprzednio byłem tam w
                        związku z formalnościami dotyczącymi ślubu. Ale jak się okazało, to , co dla
                        mnie było formalnością, dla innych stanowiło coś więcej, więc cała ta podróż
                        nie miała sensu. To różnice w sposobie myślenia. To, co jedni uważają za
                        skończone, dla innych jeszcze trwa. To wszystko. Niby niewiele, ale gdy
                        dojedzie się do końca szyn, te małe różnice urastają do wielkich różnic".
                        • viki2lav Re: oto więc moja zagadka;) 24.08.06, 13:52
                          Haruki?
                          • chiara76 Re: oto więc moja zagadka;) 24.08.06, 14:02
                            viki2lav napisała:

                            > Haruki?

                            tak, a czy Wiesz z czego pochodzi fragment?
                    • chiara76 Re: Ostatnia podpowiedź :) 24.08.06, 13:25
                      braineater napisał:

                      > Jego to Baudolino jak mniemam. A Loanna nie jest o komiksach, tylko o
                      > sklerozie:P
                      >
                      > P:)

                      też;)
                      i o mgle...
                      • daria13 Re: Ostatnia podpowiedź :) 24.08.06, 15:40
                        Aż się boję wyciągać wnioski wiążące się z tytułem wątku;) Pamiętam, że
                        poprzednim razem, rok temu mniej więcej, taki wątek szedł jak burza, odpowiedzi
                        się myliły, bo pojawiały się lawinowo, a cytaty też wcale nie były takie łatwe,
                        choć faktycznie na początek poszła klasyka.
                        Harukiego się spodziewałam, skoro miała być fascynacja, styl też mi pasował,
                        ale tytułu nie jestem pewna, może to być Na południe od granicy, na zachód od
                        słońca, czy jakoś tak, nigdy nie pamiętam.
                        P:)
                        • viki2lav Re: Ostatnia podpowiedź :) 24.08.06, 15:52
                          Przygoda z owca
                          • chiara76 Tak, teraz Ty zadajesz zagadkę;) nt 24.08.06, 15:53
                            viki2lav napisała:

                            > Przygoda z owca
                        • chiara76 Re: Ostatnia podpowiedź :) 24.08.06, 15:54
                          ach, wiem, wiem, jestem przewidywalna;) Ale nie sposób było mi tego nie
                          popełić, skoro miałam taką okazję.
                          Jako, że viki2lav teraz zadaje zagadkę, czekamy;)
                          • viki2lav Re: Ostatnia podpowiedź :) 24.08.06, 15:57
                            popelnie ja jutro, musze sie przygotowac:-)
                            • chiara76 Re: Ostatnia podpowiedź :) 24.08.06, 15:58
                              viki2lav napisała:

                              > popelnie ja jutro, musze sie przygotowac:-)

                              brzmi groźnie;))
                            • ydorius Re: Ostatnia podpowiedź :) 24.08.06, 16:56

                              To ja strzelę sobie w ciemno odpowiedź na pytanie, które dpoiero jutro zostanie
                              zadane przez viki2lav:
                              to fragment z drugiego tomu 'Kapitału' Karola Marksa, zgadłem? :-)

                              m,
                              .y.
                              • viki2lav Re: Ostatnia podpowiedź :) 25.08.06, 08:10
                                mialam ochote na Puszkina, ale zmienilam zdanie;-)
                                przepisuje:

                                "
                                - Gdy pani mowila, przegladalem to, co pani napisala; plan poszukiwan, i pani
                                dossier. Interesujace, oto moja akceptacja i podpis, z malym zastrzezeniem.
                                Prowadze seminarium z nawrocen w sredniowieczu a nie z herezji.
                                Skieruje pania zatem na seminarium dotyczace wyobrazenia i reprezentacji ciala
                                w sredniowieczu; jak sadze bedzie tam ktos, kto zajmuje sie glowa lub czaszka,
                                wienczaca korpus ludzki."
                                • daria13 Re: Ostatnia podpowiedź :) 25.08.06, 13:10
                                  To już chyba lepszy byłby ten Puszkin;) Chyba jednak za trudne są te Wasze
                                  zagadki. Poprosimy niestety ponownie o podpowiedź.
                                  P:)
                                  • viki2lav Re: Ostatnia podpowiedź :) 25.08.06, 13:31
                                    no to jeszcze kawalek
                                    " skonczylam pisac piaty rozdzial, bardzo przyjemny temat: milosc, pocalunek
                                    malzenstwo. Marie Magdalene wydawano bardzo czesto za maz. Podobno poslubila
                                    swietego Jana...."
                                    • viki2lav Re: Ostatnia podpowiedź :) 25.08.06, 13:40
                                      i jeszcze jeden a potem czekam na odpowiedz.

                                      "Michal oburzyl sie:
                                      - Bluznierstwo! Slowianom szampan nigdy nie smakowal, co gorsza szkodzil. Taki
                                      Idiota Dostojewskiegona przyklad, ksiaze, ale slowianski ksiaze, dostawal po
                                      francuskim szqampanie ataku epilepsji, a ja pije szampanskoje butelkami i nic
                                      mi nie jest - pochwalil sie Michal."
                                      • Gość: Daria13 Re: Ostatnia podpowiedź :) IP: *.crowley.pl 25.08.06, 14:36
                                        Wprawdzie nie czytałam, ale zaczynam podejrzewać, że może chodzić o słynny
                                        bestseller Kod Leonarda pana Browna. A może nie.

                                        P:)
                                        • fidyrytko Re: Ostatnia podpowiedź :) 25.08.06, 19:51
                                          To Manuela Gretkowska. "Europejka"?
                                          • viki2lav Re: Ostatnia podpowiedź :) 28.08.06, 09:51
                                            cieplo, cieplutkoooo
                                            • scarlet_22 Re: Ostatnia podpowiedź :) 28.08.06, 12:40
                                              Gretkowska Manuela - " My zdies' emigranty ", o ile dobrze pamiętam, bo książkę
                                              dobrych parę lat temu w rękach miałam;)
                                              • viki2lav Re: Ostatnia podpowiedź :) 29.08.06, 09:48
                                                brawo! twoja kolej!
                                                • scarlet_22 Re: Ostatnia podpowiedź :) 29.08.06, 16:47
                                                  " No dobrze. Przed sobą mogła się przyznać, że jest odrobinę przygnębiona.
                                                  Odkąd sobie uświadomiła, że wszystko w jej życiu jest połowiczne. Jest średnio
                                                  sytuowanym półtalentem w średnim wieku z połową doktoratu. I ma połowiczne
                                                  siostry. Czy jak je nazwać. Przez większą część roku jest pozbawiona połowy
                                                  ciała, tej dolnej. Claes mieszkał w Sztokholmie, a ona w Kirunie. Poza tym od
                                                  razu się zastrzegł, że może jej zaoferować tylko przyjaźń i łóżko. Połowiczny
                                                  związek ".
                                                  Mam nadzieję, że nie jest to zbyt wymagająca zagadka.
                                                  Pozdrawiam ciepło:)
                                                  • Gość: capuccino_days Re: Ostatnia podpowiedź :) IP: *.aster.pl 29.08.06, 18:46
                                                    Kwietniowa Czarownica?
                                                    Majgull Axelsson
                                                  • scarlet_22 Re: Ostatnia podpowiedź :) 29.08.06, 21:41
                                                    Zgadza się:) Teraz Twoja kolej na zagadkę:)
                                                  • capuccino_days Re: Ostatnia podpowiedź :) 30.08.06, 11:14
                                                    wyszperam coś w domu i wieczorem powieszę:)
                                                  • capuccino_days Re: Ostatnia podpowiedź :) 31.08.06, 09:24
                                                    Minęło pół roku, rok, półtora, bessa nie ustępowała, a wtedy przypomniałem
                                                    sobie słowa instruktora jazdy, który uczył mnie prowadzić samochód. Na
                                                    pierwszej lekcji, gdy zasiadłem za kierownicą, polecił mi wjechać na ruchliwe
                                                    rondo w centrum miasta, zahamować tam znienacka i wyłączyć silnik. Zrobiłem, co
                                                    kazał, momentalnie paraliżując ruch na skrzyżowaniu. Po chwili, ogłuszony
                                                    klaksonami, obrzucony stekiem obelg przez innych kierowców, spytałem z
                                                    przerażeniem instruktora, co mam robić.
                                                    - Nic – odpowiedział flegmatycznie – nic. Po prostu siedź i oswajaj się z
                                                    trudną sytuacją na rondzie.
                                                  • chiara76 Re: Ostatnia podpowiedź :) 31.08.06, 09:53
                                                    capuccino_days napisała:

                                                    > Minęło pół roku, rok, półtora, bessa nie ustępowała, a wtedy przypomniałem
                                                    > sobie słowa instruktora jazdy, który uczył mnie prowadzić samochód. Na
                                                    > pierwszej lekcji, gdy zasiadłem za kierownicą, polecił mi wjechać na ruchliwe
                                                    > rondo w centrum miasta, zahamować tam znienacka i wyłączyć silnik. Zrobiłem,
                                                    co
                                                    >
                                                    > kazał, momentalnie paraliżując ruch na skrzyżowaniu. Po chwili, ogłuszony
                                                    > klaksonami, obrzucony stekiem obelg przez innych kierowców, spytałem z
                                                    > przerażeniem instruktora, co mam robić.
                                                    > - Nic – odpowiedział flegmatycznie – nic. Po prostu siedź i oswajaj
                                                    > się z
                                                    > trudną sytuacją na rondzie.

                                                    jak nic książka polskiego autora;0)
                                                    JAkieś podpowiedzi??
                                                  • capuccino_days Re: Ostatnia podpowiedź :) 31.08.06, 10:30
                                                    ciepło ciepło :) i w dodatku całkim nowa
                                                    jeszcze kawałek ze swojskimi smaczkami

                                                    Patrzyłem przez okno. Robotnik od betoniarki, wszedłszy na drabinę
                                                    przystawioną do figury Matki Boskiej, wyciągnął zza pazuchy worek z czarnej
                                                    folii, włożył go Matce Boskiej na głowę, owinął szczelnie folią cały posąg i
                                                    okręcił go mocno sznurkiem.
                                                  • Gość: margota Re: Ostatnia podpowiedź :) IP: *.icpnet.pl 31.08.06, 11:15
                                                    Czyżby Zygmunta Mentzla "Wszystkie języki świata"?
                                                  • capuccino_days Re: Ostatnia podpowiedź :) 31.08.06, 11:16
                                                    ano:)
                                                    Twoja kolej
                                                  • Gość: margota A zatem ja IP: *.icpnet.pl 31.08.06, 11:30
                                                    Właściwie jak to się stało, jak do tego doszło, że staliśmy we trójkę w
                                                    gabinecie dyrektora szkoły, mając uszy pełne złoworogich słów:
                                                    protokół". "przesłuchanie", "przysięg", jak to się mogło stać, że tak po prostu
                                                    i zwyczajnie z normalnychuczniów i dzieci staliśmy się oto po raz pierwszy
                                                    oskarżonymi, jakim cudem nałożona na nas tę dorosłość - tego nie wiem do
                                                    dzisiaj.
                                                  • sumbor Re: A zatem ja 31.08.06, 11:33
                                                    Weiser Dawidek Pawla Huelle
                                                  • Gość: margota Brawo, teraz Ty:) IP: *.icpnet.pl 31.08.06, 11:40
                                                    :)
                                                  • sumbor Nu to ja:) 31.08.06, 17:22
                                                    "Pokażcie mi na szerokim świecie człowieka, który by lepiej znał chmury i
                                                    bardziej je kochał ode mnie! Albo pokażcie mi na świecie rzecz piękniejszą od
                                                    chmur! Są one igraszką i pociechą dla oka, są błogosławieństwem i darem bożym,
                                                    są też znakiem gniewu i potęgi śmierci. Są delikatne, miękkie i pełne pokoju jak
                                                    dusze noworodków, są piękne, bogate i szczodre jak dobre anioły, a zarazem
                                                    ciemne, nieubłagane i bezwzględne jak zwiastuny śmierci. Unoszą się srebrzyście
                                                    cienką warstwą, żeglują roześmianą bielą o złotych krawędziach, toną
                                                    odpoczywając w żółtych,czerwonych i sinych barwach. Skradają się posępnie i
                                                    wolno jak mordercy,innym razem pędzą na łeb na szyję jak szaleni jeźdźcy lub też
                                                    wiszą smutne i marzące w bladych przestworzach jak melancholijni pustelnicy.
                                                    Mają kształt szczęśliwych wysp i postac błogoslawionych aniołów, podobne są
                                                    groźnym rękom, wzdętym żaglom, ciągnącym żurawiom. Unoszą się między bożym
                                                    niebem i biedną ziemią niby piekne odwzorowania wszelakich tęsknot ludzkich,
                                                    przynależne do obu, sny ziemi, w których tuli ona swą splamioną duszę do
                                                    czystych niebios. Są wiecznym symbolem wszelakich wędrówek, wszelakich
                                                    poszukiwań, pożądań i powrotów. I tak jak one wiszą między ziemią a niebem
                                                    trwożnie, tęsknie i hardo, tak dusze ludzkie zawisły trwożnie, tęsknie i hardo
                                                    między czasem i wiecznością."

                                                    Nu to tyle:)
                                                    Zgadujcie.
                                                  • pinkdot Re: Nu to ja:) 31.08.06, 20:57
                                                    Oj, to Hesse chyba, ale nie pamiętam z której a o tej porze nie pognam do
                                                    biblioteki:). Może komuś innemu się przypomni:).
                                                  • asiouek Hermann Hesse "Peter Camenzind" 02.09.06, 11:50
                                                    :o)
                                                  • sumbor Re: Hermann Hesse "Peter Camenzind" 02.09.06, 15:42
                                                    Nu brawo, teraz Twoja kolej- zapodaj coś fajowskiego :o)
                                                  • asiouek moje ulubione, choć pewnie poste... 02.09.06, 15:57
                                                    "Lasy kerskie są tak głębokie, że - jak pisze Gustaw Frisztensky - zaginął w
                                                    nich Murzyn z jego profesjonalnej trupy zapaśników w stylu klasycznym i od tego
                                                    czasu już go Gusta nigdy nie spotkał, o czym pisze w swoich wspomnieniach.
                                                    Szukałem pana Limana, szukałem go długo i niemal się w tych lasach nie zgubiłem.
                                                    Trafiłem wreszcie na rozpadający się niemal budynek, kilka chlewików i rozwaloną
                                                    szopę, przed którą siedział na krześle stary pan w kombinezonie, jego białe
                                                    włosy sterczały jak rogi, takie warkocze miał ten starzec, jak długie stalowe
                                                    drzazgi były te jego włosy, jak poskręcane i szczepione ostrużyny."
                                                  • sumbor na pewno Bohumil Hrabal 02.09.06, 16:03
                                                    Ale co konkretnego???
                                                  • sumbor Re: na pewno Bohumil Hrabal 02.09.06, 16:07
                                                    Zdaje sie, ze to Zbyt głośna samotność
                                                  • asiouek oj nie, myślcie dalej 02.09.06, 16:21

                                                  • asiouek tzn. tytuł nie ten :0) 02.09.06, 16:21

                                                  • pinkdot Re: tzn. tytuł nie ten :0) 02.09.06, 18:52
                                                    A ja myślę, że to "Święto przebiśniegu" może być:)
                                                  • asiouek brawooooooooo!!! teraz TY 02.09.06, 19:15

                                                  • pinkdot Re: brawooooooooo!!! teraz TY 02.09.06, 19:24
                                                    " - Wspaniale! - profesor mało nie podskoczył na krześle, zupełnie jakby tylko
                                                    na to czekał. - Proszę więc spróbować wymienić wszystkie dwanaście wiosennych
                                                    kręgów, o których pisze poeta Antonycz.
                                                    Kola pomyślała: "Aha, jeszcze czego", i powiedziała wszystko, co jej przyszło
                                                    do głowy:
                                                    - No, pierwszy krąg, to pewnie...pas niewinności na dziewczętach.
                                                    Sama nie wiedziała, dlaczego tak jej się powiedziało.
                                                    - Wspaniale! - Doktor podskoczył jak derwisz. - A drugi krąg?"
                                                  • Gość: margota Zgadłam? IP: *.icpnet.pl 02.09.06, 23:17
                                                    "Dwanaście kręgów" Jurija Andruchowycza.
                                                  • pinkdot Zgadłaś:) 02.09.06, 23:19
                                                    Strzał w dziesiątkę, a nawet w dwunastkę;) Twoja kolej:)
                                                  • Gość: margota a zatem, chyba łatwe IP: *.icpnet.pl 02.09.06, 23:30
                                                    Annabel była mieszanego pochodzenia, jak i piszący te słowa: w jej wypadku pół
                                                    angielskiego, pół holenderskiego. Jej rysów nie pamiętam już tak wyraźnie jak
                                                    kilka lat temu, zanim poznałem....
                                                  • sumbor Re: a zatem, chyba łatwe 02.09.06, 23:33
                                                    Lolita Władimira Nabokova
                                                  • pinkdot Re: a zatem, chyba łatwe 02.09.06, 23:37
                                                    Nabokov, Lolita:)
                                                  • pinkdot Re: a zatem, chyba łatwe 02.09.06, 23:38
                                                    Eh, ten radiowy, ślimaczy internet;)))
                                                  • Gość: margota jasne! IP: *.icpnet.pl 02.09.06, 23:47
                                                    To kto teraz? Czekam z niecierpliwością.
                                                  • sumbor Nowa trudniejsza zagadka 03.09.06, 00:17
                                                    "Mam do czynienia z człowiekiem o wybitnej, naukowej inteligencji, pomyślałem
                                                    natychmiast. Jest na stypendium Rockefellera, powiedział.Ma zresztą bogatego
                                                    ojca.Skóry oraz branża futrzarska, powiedział, lepiej mówił po niemiecku niż
                                                    nasi koledzy-studenci z austryjackiej prowincji. Całe szęście, że Salzburg jest
                                                    tu, a nie tam w dolinie, cztery kilometry dalej, w Niemczech, powiedział, on by
                                                    do Niemiec nie pojechał.Od pierwszej chwili była to przyjaźń ducha. Większość
                                                    artystów fortepianu, nawet tych najslynniejszych, pojęcia nie ma o własnej
                                                    sztuce, powiedział. Ale tak jest w każdej dziedzinie sztuki, powiedziałem,
                                                    dokładnie tak samo w malarstwie, w pisarstwie, powiedziałem, filozofowie też nie
                                                    są świadomi filozofii.Większość artystów nieświadoma jest swojej sztuki.Wszyscy
                                                    oni mają absolutnie dyletanckie pojęcie o sztuce i przez całe życie w tym
                                                    dyletantyźnie trwają, nawet najsłynniejsi.Od razu się zrozumieliśmy, i od
                                                    pierwszej chwili, musze przyznać, przyciągnęły nas do siebie nasze diametralne
                                                    różnice, ktore, tak naprawdę były przecież skrajnie diametralnymi różnicami w
                                                    obrębie naszego, rzecz jasna, identycznego poglądu na sztukę."

                                                    Zgadujcie:)
                                                  • kawa_malinowa Re: Nowa trudniejsza zagadka 03.09.06, 11:57
                                                    Thomas Bernhard "Przegrany"?
                                                  • sumbor Re: Nowa trudniejsza zagadka 03.09.06, 12:15
                                                    Ja. Du bist an der Reihe.
                                                    :)
                                                  • Gość: m Re: Nowa trudniejsza zagadka IP: *.icpnet.pl 04.09.06, 10:56
                                                    podciągam. Czekamy na zagadkę.
                                                  • asiouek no i co, i co z tą zagadką???!!! 04.09.06, 19:14

                                                  • Gość: margota Re: no i co, i co z tą zagadką???!!! IP: *.icpnet.pl 05.09.06, 00:16
                                                    to może jeszcze raz Sumbor?
                                                  • sumbor no to kolejna zagwozdka:) 05.09.06, 01:11
                                                    "Do kawiarni weszła dziwczyna i usiadła sama jedna przy stoliku w pobliżu
                                                    okna.Była bardzo ładna, z twarzą tak świeżą jak nowo wybita moneta, gdyby
                                                    wybijano monety w gładkim ciele o odświeżonej deszczem skórze, a włosy miała
                                                    czarne jak skrzydło kruka i przycięte ostro i skośnie na policzku.
                                                    Patrzyłem na nią i niepokoiła mnie, i wprawiała w silne podniecenie.Miałem chęć
                                                    umieścić ją w tym opowiadaniu czy gdziekolwiek, ale usadowiła się tak, żeby móc
                                                    obserwować ulicęi wejście, i widziałem, że na kogoś czeka.Pisałem wiec dalej.
                                                    Opowiadanie pisało sie samo i nadążałem za nim z trudnością. Zamówiłem jeszcze
                                                    jeden rum St.James i obserwowałem dziewczynę, ilekroć podnosiłem wzrok albo
                                                    kiedy temperowałem ołówek temperówką, a stóżyny zwijały się do spodka pod moim
                                                    kieliszkiem.
                                                    Już cię widzialem, moja pięknosci, i teraz należysz do mnie bez względu na to,
                                                    kogo oczekujesz, i nigdy więcej cię nie zobaczę- myślałem.-Należysz do mnie i
                                                    cały Paryż należy do mnie, a ja należę do tego notatnika i tego ołówka."
                                                  • monikate Re: no to kolejna zagwozdka:) 05.09.06, 15:03
                                                    "Łuk Triumfalny" Remarque'a?
                                                  • daggy4 Re: no to kolejna zagwozdka:) 05.09.06, 15:25
                                                    chyba nie, bo w luku pija calvadosa
                                                  • Gość: margota Re: no to kolejna zagwozdka:) IP: *.icpnet.pl 05.09.06, 15:34
                                                    No i styl całkiem inny, i sposób obrazowania i wszystko w ogóle. Houellebecq? A
                                                    może to wcale nie Francuz?
                                                  • sumbor Re: no to kolejna zagwozdka:) 05.09.06, 15:37
                                                    na razie same pudla(Luk,Houellebecq), a zagadka prosta :)
                                                  • monikate Re: no to kolejna zagwozdka:) 05.09.06, 15:40
                                                    Hemingway i "Ruchome święto"?!
                                                  • sumbor Re: no to kolejna zagwozdka:) 05.09.06, 15:43
                                                    yesyesyes :)
                                                  • monikate Re: no to kolejna zagwozdka:) 05.09.06, 16:01
                                                    Mogę?
                                                    "(...)patrzył, jak jego kochanka ubiera się. Kiedy była już gotowa, przykucnęła
                                                    zwrócona twarzą do niego. Dotknęła go lekko palcami i zostawiła na jego skórze
                                                    pas gęsiej skórki. Jak kreda na tablicy szkolnej. Jak pokos wiatru na polu
                                                    ryżowym. Jak smuga za odrzutowcem na niebieskim kościelnym niebie. Ująl jej
                                                    twarz w dłonie i przyciągnal ku swojej. Zamknął oczy i powąchał jej skórę. Ammu
                                                    roześmiała się.
                                                    Tak, Margaret, pomyślała. My też to ze sobą robimy".
                                                  • pinos Bóg rzeczy małych? 05.09.06, 16:38
                                                    Arundhati Roy
                                                  • Gość: margota Re: Bóg rzeczy małych? IP: *.icpnet.pl 05.09.06, 19:06
                                                    Też tak myślę.
                                                  • monikate Re: Bóg rzeczy małych? 05.09.06, 21:24
                                                    Tak, tak, bingo!
                                                    Twoja kolej, pinosku!
                                                  • pinos Re: Bóg rzeczy małych? 05.09.06, 23:07
                                                    Król Burnaburiasz siedział na miękkich poduszkach w przestronnej komnacie,
                                                    której ściany mieniły się od barwnych, pokrytych glazurą kafelków. Był to
                                                    jeszcze chłopiec, rozkapryszony i rozpuszczony. Siedział podpierając ręką
                                                    policzek, a obok niego leżał lew, który na nasz widok głucho ryknął. Starzec
                                                    rzucił się plackiem na ziemię całując podłogę przed królem, a Kaptah zrobił tak
                                                    samo, lecz kiedy usłyszał pomruk lwa, zerwał się, odbił od podłogi na rękach i
                                                    nogach, jak żaba, i zaczął piszczeć ze strachu, tak że król wybuchnął śmiechem i
                                                    przechyliwszy się w tył na poduszki skręcał się od śmiechu.
                                                  • monikate Re: Bóg rzeczy małych? 05.09.06, 23:57
                                                    "Egipcjanin Sinuhe"?
                                                  • pinos Re: Bóg rzeczy małych? 06.09.06, 00:27
                                                    No to znowu Ty ;o)
                                                  • Gość: foxie77 Re:to moze z innej beczki IP: *.proxy.aol.com 06.09.06, 16:58

                                                    Doctor widzac, ze mu sie lekarstwo udalo,
                                                    chcial go czesto powtarzac, co sie z chorym stalo?.
                                                    Za drugim, trzecim razem bardzo go oslabil,
                                                    za czwartym jescze bardziej, a za piatym zabil.


                                                    pozdr
                                                  • Gość: margota ale teraz powinna być zagadka Moniki! IP: *.icpnet.pl 06.09.06, 22:06
                                                    A odpowiedź na Twoje pytanie - to bajka Ignacego Krasickiego, nie pomnę tytułu,
                                                    ale pewnie "Doktor" albo coś w ten deseń.
                                                  • Gość: Foxie77 Re: ale teraz powinna być zagadka Moniki! IP: *.proxy.aol.com 07.09.06, 17:16

                                                    Oczywiscie, ze to Krasicki.
                                                    Ja po prostu nie znam dobrze regul tej zabawy

                                                    pozdr
                                                  • monikate Re: Bóg rzeczy małych? 06.09.06, 17:00
                                                    A co, zgadłam? Bo dosyć dawno czytałam i nie jestem pewna...
                                                  • pinos Sinuhe 07.09.06, 10:55
                                                    Zgadłaś Egipcjanina, zgadłaś
                                                  • monikate Re: Sinuhe 07.09.06, 13:33
                                                    OK, moja zagadka:
                                                    "Potrafiła prowadzić rozmowę swobodnie i dowcipnie, jak osiemnastoletnia panna.
                                                    Robiła, co chciała ze swoim ojcem i z pewnością robiłaby to samo z matką, gdyby
                                                    jej matka żyła. Nikt nie mógł dorównać mojej pani odwagą. W dniu, gdy skończyła
                                                    czternaście lat, powoziła czwórką koni. Kuzyn jej, pan Jack, wdrapał się na
                                                    kozioł i chciał odebrać jej lejce. Bili się na koźle jak dzikusy przez kilka
                                                    minut, a tymczasem konie ponosiły. Ale moja pani zwyciężyła! Zdzieliła go batem
                                                    po głowei, pan Jack spadł na ziemię klnąc i zaśmiewajac się. To była dobrana
                                                    para, powiadam pani. Posłali go do marynarki wojennej, ale nie chciał się
                                                    podporządkować dyscyplinie. Wcale mu się nie dziwię, był zbyt żywiołowy, zeby
                                                    słuchać jakichś rozkazów, podobnie jak moja pani".
                                                  • asiouek proszę o podpowiedź!! 10.09.06, 17:39

                                                  • monia145 Re: Sinuhe 10.09.06, 17:57
                                                    "Rebeka" Daphne du Maurier?
                                                  • monikate Moniu! 10.09.06, 18:38
                                                    Bingo! Twoja kolej!
                                                  • monia145 Re: Moniu! 10.09.06, 21:51
                                                    Oto moja zagadka:

                                                    "Kiedy odwracamy się, by spojrzeć w przeszłość, rozpoznajemy okreslony punkt na
                                                    tasmie czasu. Punkt, który okazał sie decydujący,od którego poczynając
                                                    przemienił sie wzór naszego życia. Moment, w którym nieodwołalnie ruszyliśmy w
                                                    nowym kierunku.(...).
                                                    Dla (....)owym zwrotnym momentem było pewne lato.
                                                    Zaczęło sie ono zupełnie tak samo, jak każde inne lato.
                                                    Z domków rozrzuconych na brzegu jeziora rozlegało się stukanie młotków, którymi
                                                    przybijano żaluzje do okien. Śpieszono sie ze spuszczaniem na wodę tratew dla
                                                    pierwszych amatorów kapieli. W obozie dla chłopców na przeciwległym brzgu
                                                    jeziora boisko baseballowe było już wypielone i przywałowane, kajaki czekały
                                                    gotowe na kozłach, a przed jadalnią, na szczycie masztu flagowego, świeciła sie
                                                    nowa, złocona kula. Własciciele obu hoteli kazali je odmalować na nowo juz w
                                                    maju, ponieważ był to rok 1937 i zdawało się, że nawet w stanie Vermont kryzys
                                                    nareszcie sie skończył."

                                                    Uff...zdecydowanie lepiej byc po drugiej stronie barykady:)))))
                                                  • asiouek "Stowarzyszenie Umarłych Poetów" Kleinbaum? 10.09.06, 22:20

                                                  • monia145 Nie:) 11.09.06, 08:14

                                                  • Gość: nioma Re: Nie:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.06, 08:45
                                                    czy to John Irving "regulamin tłoczni win"?
                                                  • monia145 Re: Nie:) 11.09.06, 09:09

                                                  • vlady Re: Nie:) 11.09.06, 12:23
                                                    Lucy Crown?
                                                  • zielonamysz Re: Nie:) 11.09.06, 14:16
                                                    Moze Garp?
                                                    TU jakos jednak Irwing.
                                                    O! Hotel New Hampshire?
                                                  • Gość: nioma Re: Nie:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.06, 14:47
                                                    mi tez caly czas siedzi w glowie Irving
                                                    szczegolnie ta kula....
                                                    jestem pewna ze to czytalam
                                                  • monia145 Brawo:)..Vlady, Twoja kolej na zagadkę:) 11.09.06, 17:32

                                                  • Gość: Jo Re: Moniu! IP: *.polskieradio.pl 11.09.06, 15:06
                                                    Leonard Cohen 'Ulubiona gra' ?
                                                  • vlady Re: Moniu! 11.09.06, 18:57
                                                    No nie, naprawde? Super, zaraz cos przygotuje...
                                                  • vlady Re: Moniu! 11.09.06, 19:18
                                                    "Siegnął przez okienko kasy i ujął jej nie opierającą się dłoń.-
                                                    Tak, o to chodziło, wypełniła go siła jej pragnień, co pozwalało mu
                                                    przetłumaczyć je i przesłać z powrotem do niej, dzięki czemu stało sie możliwe
                                                    działanie-wypowiedzenie przez nią i spełnienie tego, czego najgłebiej pożądała;
                                                    tak, to bylo coś, co pamietał, ta cudowność łączenia się z tą, której się
                                                    objawiał, a to co, co dalej następowało, było owocem tego połączenia..."
                                                  • Gość: m ale grafomania! IP: *.icpnet.pl 11.09.06, 23:46
                                                    Błagam, niech ktoś odpowie!
                                                  • mathias_sammer Re: ale grafomania! 11.09.06, 23:49
                                                    ale naprawde nie trzeba odpowiadac, wystarczy popatrzec na wykwity:))))).
                                                    przednie sie bawie ale zasypiam juz, najbardziej bawi mnie...nie o nie, nie
                                                    powiem. jeszcze nie:))))

                                                    m.s.
                                                  • vlady Re: ale grafomania! 12.09.06, 07:51
                                                    Podpowiedz? Inny fragment? Kontynuacja tego?
                                                  • Gość: asiouek Re: ale grafomania! IP: *.dobrynet.pl 12.09.06, 10:19
                                                    inny fragment
                                                  • vlady Re: ale grafomania! 12.09.06, 10:55
                                                    Inny fragment, chyba bedzie latwy:

                                                    "Był zgorszony sobą samym, kiedy zdał sobie sprawę z tego, że dotąd w ogóle nie
                                                    próbował skontaktować się z Allie; nie usiłował pomóc Czamczy w potrzebie. Ani
                                                    też nie zaniepokoiło go wcześniejsze pojawienie się na głowie Saladyna pary
                                                    wspaniałych rogów, rzecz, która z pewnoscią powinna była wzbudzić pewne
                                                    zaniepokojenie. Trwał w pewnego rodzaju ekstazie i kiedy zapytał starą damę, co
                                                    ona sądzi o tym wszystkim, uśmiechnęła się tajemniczo i powiedziała mu, że nie
                                                    jest to nic nowego pod słońcem, ona widziała rzeczy, zjawy mężczyzn w hełmach z
                                                    rogami..."
                                                  • eglantine Re: ale grafomania! 12.09.06, 11:11
                                                    szatańskie wersety.
                                                  • vlady Re: ale grafomania! 12.09.06, 11:24
                                                    Brawo, Twoja kolej..
                                                  • eglantine Re: ale grafomania! 12.09.06, 12:03
                                                    To teraz ja:

                                                    "Dyrektor otworzył drzwi. Znajdowali się w obszernym, pustym pomieszczeniu,
                                                    bardzo jasnym i słonecznym, całą bowiem ścianę południową zajmowało jedno
                                                    wielkie okno. Pół tuzina pielęgniarek odzianych w regulaminowe białe spodnie i
                                                    żakiety ze sztucznego płótna, o włosach aseptycznie ukrytych pod białymi
                                                    czepkami, zajętych było ustawianiem na podłodze w jednym długim rzędzie wazonów
                                                    z różami. Wielkie wazony, ciasno zapełnione kwiatami. Tysiąc płatków,
                                                    dojrzałych, jedwabistej gładkości, niczym policzki niezliczonych cherubinków,
                                                    jednakże cherubinków w tym jasnym blasku nie tylko różowych i aryjskich, ale
                                                    także jasnych Chińczyków czy Meksykanów, a przy tym skłonnych do apopleksji od
                                                    zbyt silnego dęcia w trąby niebiańskie, bladych jak śmierć, bladych pośmiertną
                                                    marmurową bielą."
                                                  • Gość: asiouek Huxley, Nowy wspaniały świat IP: *.dobrynet.pl 12.09.06, 12:31
                                                    n/t
                                                  • eglantine Re: Huxley, Nowy wspaniały świat 12.09.06, 12:38
                                                    Brawo! Twoja kolej.
                                                  • asiouek nowa zagadka 12.09.06, 12:41
                                                    "Zespół rozgrzał się na dobre, zagrał 'Jimmy the tiger'. Była to chyba aluzja do
                                                    mnie, chociaż nikt w 'Lwim Grodzie' nie mógł wiedzieć o mojej karierze bębnisty
                                                    pod rusztowaniami trybun. W każdym razie młode, ruchliwe jak żywe srebro
                                                    stworzenie z ufarbowaną na rudo, rozczochraną fryzurą, które mnie wybrało,
                                                    szepnęło mi w ucho głosem ochrypłym od tytoniu, nie przerywając życia gumy -
                                                    Jimmy the Tiger."
                                                  • vlady Re: nowa zagadka 12.09.06, 12:55
                                                    chyba sie wsciekne, cos mi sie tlucze, jak baricco, ale to nie to...gdzies,
                                                    cos...
                                                  • daria13 Re: nowa zagadka 12.09.06, 13:36
                                                    Blaszany bębenek Grassa?
                                                  • Gość: asiouek Ja, genau:) IP: *.dobrynet.pl 12.09.06, 14:01
                                                    więc teraz TY :0)
                                                  • Gość: daria13 Re: Ja, genau:) IP: *.crowley.pl 12.09.06, 14:11
                                                    Uff, nareszcie mi się udało. Większość wcześniejszych cytatów była mi
                                                    kompletnie nieznana.
                                                    Zagadka wieczorem, bo nie mam przy sobie nic godnego zacytowania:)
                                                    P:)
    • mathias_sammer Re: Sprawdzian poziomu oczytania, 12.09.06, 14:36
      Hmmm....

      "W porownaniu z ta samotnoscia w stanie czystym, samotnosc poturbowanego
      doroslego czlowieka jak Vollard byla niczym. Wynikala z inwazji ciala, z
      przerostu pamieci, z absurdalnej postaci, ktora znalazla sie akurat tutaj, a
      nie w jakimkolwiek innym miejscu. Samotny z powodu swego nadmiaru. Samotny, ale
      samotnoscia smieszna, albo zwyczajnie smutna. Poczucie niszczescia i
      dyskomfortu od czasow odleglego dziecinstwa.
      Nie mialo to nic wspolnego z uczuciem, ze ta biala twarzyczka, te nozdrza, ta
      na wpol otwarta buzia moga nagle pochlonac rzeczywistosc. Wrazenie, ze swiat
      moze dokonac samopozarcia za posrednictwem ciala dziewczynki, zwymiotowac
      siebie w odwrotna strone, do odleglego wnetrza, ktoremu na imie "nigdzie"(...)"
      • Gość: Pierre Peju Re: Sprawdzian poziomu oczytania, IP: *.crowley.pl 12.09.06, 14:54
        Siostrzyczka Ewa od kartuzów Pierre Peju?
        P:)
        • mathias_sammer Re: Sprawdzian poziomu oczytania, 12.09.06, 15:06
          tak! brawo!:)))))
          m.s.
      • asiouek nową zagadkę zadaje ten, 12.09.06, 15:16
        kto odgadł poprzednią!!! nie psujcie zabawy, teraz kolej darii

        :0)
        • daria13 Re: nową zagadkę zadaje ten, 12.09.06, 15:22
          Jestem dzisiaj okropnie zakręcona i zamiast wpisać nicka, wpisałam nazwisko
          autora, zatem odgadłam dwie zagadki z rzędu (tadam!)i tym bardziej zasłuzyłam
          na zadanie kolejnej:)
          P:)

        • kowianeczka Re: nową zagadkę zadaje ten, 12.09.06, 15:38
          To i tu tez jest jakis regulamin?:DDD
          k.
          • vlady Re: nową zagadkę zadaje ten, 12.09.06, 15:46
            chyba jakies zasady moga obowiazywac? prawo do ustalenia zasad tej zabawy ma
            autor watku, jezeli sie z nim nie zgadzasz-stworz wlasny, z wlasnymi zasadami i
            bedzie ok. Ja pisze tu, bo akceptuje "regulamin", jakiegos wiekszego wplywu na
            moje zycie to nie ma, a zabawa fajna.
            • daria13 Re: nową zagadkę zadaje ten, 12.09.06, 15:55
              Regulamin to za powaznie powiedziane, ale jakieś zasady muszą obowiązywac
              podczas takiej zabawy, bo inaczej zrobiłby się okropny bałagan. W ubiegłym roku
              było tak wielu doskonałych zgadywaczy, że na jedno pytanie padało wiele
              prawidłowych odpowiedzi niemal jednocześnie i robił się niezły galimatias.
              Tutaj odpowiedzi padają z reguły pojedynczo i nie tak lawinowo, więc wygodnie
              jest trzymac się zasady, w której zgadujący nabywa prawa do zadania kolejnej
              zagadki. A i satysfakcja i frajda przy tym większa:)
              P:)
              • chiara76 Re: nową zagadkę zadaje ten, 12.09.06, 16:12
                daria13 napisała:

                > Regulamin to za powaznie powiedziane, ale jakieś zasady muszą obowiązywac
                > podczas takiej zabawy, bo inaczej zrobiłby się okropny bałagan. W ubiegłym
                roku
                >
                > było tak wielu doskonałych zgadywaczy, że na jedno pytanie padało wiele
                > prawidłowych odpowiedzi niemal jednocześnie i robił się niezły galimatias.
                > Tutaj odpowiedzi padają z reguły pojedynczo i nie tak lawinowo, więc wygodnie
                > jest trzymac się zasady, w której zgadujący nabywa prawa do zadania kolejnej
                > zagadki. A i satysfakcja i frajda przy tym większa:)
                > P:)
                otóż to;)
                • Gość: daria13 Re: kolejna zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 20:33
                  "Ciekawe, że taki egoista jak on on zgodził się oddawać martwym psom tę
                  posługę. Muszą przecież istnieć inne, skuteczniejsze sposoby ofiarowania siebie
                  światu - lub wyobrażeniu o świecie."

                  Pozdrawiam:)
                  • itek1 Re: kolejna zagadka 13.09.06, 07:08
                    Hanba Coetzeego?
                    Takie 2 zdania wyrwane z kontekstu sprawiaja trudnosc:)
                    • Gość: daria13 Re: Brawo! IP: *.crowley.pl 13.09.06, 09:01
                      itek1 napisał:

                      > Hanba Coetzeego?
                      > Takie 2 zdania wyrwane z kontekstu sprawiaja trudnosc:)

                      Najwyraźniej nie tak dużą:) To akurat fragment sceny, która bardzo mnie
                      poruszyła i wydała mi się na tyle istotna, że do zapamiętania dla czytelnika.
                      Jak widac nie pomyliłam się:)
                      Teraz Twoja kolej, Itku.
                      Pozdrawiam
                      • itek1 Re: Brawo! 13.09.06, 10:19
                        > Teraz Twoja kolej, Itku.
                        Jak wroce z pracy to zaserwuje pyszniasta zagadke (juz wiem jaki to bedzie
                        fragment).
                      • itek1 moja pyszna zagadka :) 13.09.06, 16:59
                        "Tak oto markiz odslonil przede mna tajemnice wieczora i dal mi klucz do calej
                        reszty. W jednej chwili zrozumialem moja nowa role. W tej grze liczylo sie kazde
                        slowo.
                        -Dlaczego przyjechales tak wczesnie?-zapytalem. -Zdaje sie, ze byloby przezorniej...
                        -Pomyslelismy o wszystkim; rzekomy przypadek mnie tu sprowadza; wracam z
                        posiadlosci w sasiedztwie. Pani XXXXXX nie powiedziala ci wiec, jak rzeczy sie
                        maja? Gniewa mnie ten brak zaufania po tym, co uczyniles dla nas.
                        -Zapewne miala swoje powody; gdybym wiedzial, moze nie odegralbym tak dobrze
                        wyznaczonej mi roli.
                        -Zabawne wiec to bylo? Opowiedz mi, chce znac szczegoly. Nuze, mow.
                        -Poczekaj. Nie wiedzialem, ze to komedia; i choc cos znacze w tej sztuczce...
                        -Nie przypadla ci najpiekniejsza rola...
                        -No, no, nie trap sie za bardzo; nie ma zlych rol dla dobrych aktorow.
                        -Rozumiem; dales sobie wysmienicie rade.
                        -Wybornie.
                        -A pani XXXXX?
                        -Wspaniala.Mistrzyni we wszystkich rodzajach.
                        -Pojmujesz? Taka kobiete moc zatrzymac przy sobie! Nie przyszlo mi to latwo; ale
                        doprowadzilem do tego, ze nie ma chyba w Paryzu kobiety, na ktorej wiernosc
                        mozna by bardziej liczyc.
                        -Brawo!
                        -Mam do tego talent: przyczyna jej niestalosci byla plochosc, niepomiarkowana
                        wyobraznia: trzeba bylo zawladnac ta dusza.
                        -Utrafiles w sedno.
                        -Wlasnie. Nie mozesz sobie wystawic, jak przywiazana jest do mnie. Czarujaca
                        istota,zgodzisz sie chyba.Miedzy nami mowiac,jednego jej tylko nie dostaje:
                        natura, tak dla niej szczodra, poskapila jej przeciez boskiego ognia,
                        najwiekszego z dobrodziejstw. Pani XXXXX wszystko obudzic potrafi, wszystko dac
                        odczuc, lecz sama nie czuje niczego: to marmur"
                        • kowianeczka Re: moja pyszna zagadka :) 13.09.06, 17:05
                          Nie wolno stawiac iksow , bo niewiadomo o kogo chodzi. To nieuczciwa zagadka!
                          Markizow bylo duzo. De Sade?
                          k.
                          • itek1 Re: moja pyszna zagadka :) 13.09.06, 17:20
                            > Markizow bylo duzo. De Sade?
                            Oczywiscie, ze nie de Sade :)
                        • chiara76 Re: moja pyszna zagadka :) 13.09.06, 17:14
                          a tak sobie strzelę, chociaż książki nie czytałam , "Niebezpieczne Związki"?
                          Chociaż tam chyba markiza była...to pewnie nie to.
                          • chiara76 Re: moja pyszna zagadka :) 13.09.06, 17:14
                            chiara76 napisała:

                            > a tak sobie strzelę, chociaż książki nie czytałam , "Niebezpieczne Związki"?
                            > Chociaż tam chyba markiza była...to pewnie nie to.


                            matko, co za skleroza, czytałam...gapa jestem. Ale pewnie nie o nią chodzi?
                            • itek1 Re: moja pyszna zagadka :) 13.09.06, 17:18
                              Oczywiscie, ze to nie sa Niebezpieczne zwiazki :)
                              • chiara76 Re: moja pyszna zagadka :) 13.09.06, 17:24
                                itek1 napisał:

                                > Oczywiscie, ze to nie sa Niebezpieczne zwiazki :)

                                jest szansa na jakąś podpowiedź??:)
                                • itek1 Re: moja pyszna zagadka :) 13.09.06, 17:28
                                  Czyzby fragment byl zbyt krotki? :)
                                  • chiara76 Re: moja pyszna zagadka :) 13.09.06, 17:29
                                    itek1 napisał:

                                    > Czyzby fragment byl zbyt krotki? :)

                                    ;)
                                    dobra, już nic nie mówię;))
                        • onion68 Re: moja pyszna zagadka :) 14.09.06, 08:55
                          "Kubuś Fatalista"?
                          • itek1 Re: moja pyszna zagadka :) 14.09.06, 09:12
                            > "Kubuś Fatalista"?
                            A gdzie tam :)
                  • mathias_sammer Re: kolejna zagadka 13.09.06, 09:11
                    swietny cycat, choc chytalem hanbe nie zwrocilem uwagi na perelke. ech,
                    ksiazki, ksiazki
                    m.s.
                    • monia145 Re: kolejna zagadka 13.09.06, 09:51
                      No własnie, ja dopiero po odpowiedzi Itka przypomniałam sobie tę scenę w
                      książce...brawo dla niego:)
                      • daria13 Re: Uwaga!!! 13.09.06, 10:58
                        Wczoraj mądrzyłam się na temat zasad, a dzisiaj chciałabym je na chwilę złamać,
                        bowiem zachodzi obawa, że Itek pracuje w standardowych godzinach i musielibyśmy
                        długo czekać na kolejną zagadkę, więc może ktoś inny miałby ochotę ją zadać. Co
                        rzecz jasna, żadną miarą nie odbiera Itkowi prawa do zadania swojej wieczorem.
                        Nie chciałabym po prostu, żebyśmy mieli przestoje:)))
                        Ja mam co prawda na podorędziu pewną książkę i już mnnie kusiło, ale jeszcze
                        nawet jej nie zaczęłam i myślę, że wybieranie cytatów na chybił trafił jest bez
                        sensu. Fragment powinnien chyba być wystarczająco charakterystyczny i istotny
                        dla treści książki, aby można było odgadnąć jego pochodzenie, a bez
                        przeczytania książki nie da się tego raczej zrobić;)
                        P:)
                        • itek1 Re: Uwaga!!! 13.09.06, 11:15
                          > zachodzi obawa, że Itek pracuje w standardowych godzinach
                          Tak, zagadke zadam najprawdopodobniej miedzy 16 a 17.
                          Pozdrawiam
                          • vlady Re: Uwaga!!! 13.09.06, 17:44
                            zgadujemy tego markiza dalej, czy Itek powinien wpisac imiona w miejsca xxxxx?
                            Lub inny fragement?
                            • itek1 Re: Uwaga!!! 13.09.06, 18:11
                              nie chce podac czegos innego poza xxxxx, gdyz wowczas moglby to nie byc
                              sprawdzian oczytania, ale umiejetnosci korzysatnia z googla :)
                              • vlady Re: Uwaga!!! 13.09.06, 18:37
                                moze masz racje, zaraz sprawdze czy moj fragment z sztanskich wersetow zostal w
                                ten sposob zidentyfikowany...
                                • vlady Re: Uwaga!!! 13.09.06, 18:39
                                  no a jakze...
                                  • vlady Re: Uwaga!!! 13.09.06, 18:59
                                    żywoty pań swawolnych?
                                    • itek1 Re: Uwaga!!! 13.09.06, 18:59
                                      Niestety nie :)
                                      • monikate Re: Uwaga!!! 13.09.06, 19:09
                                        Czy cytat pochodzi z jednej z powieści Balzaca?
                                        • Gość: lu Re: Uwaga!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 19:14
                                          Stracone złudzenia?
                                          • itek1 Re: Uwaga!!! 13.09.06, 19:14
                                            Nie.
                                            • Gość: lu Re: Uwaga!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 19:23
                                              To może Stendhal?
                                              • vlady Re: Uwaga!!! 13.09.06, 19:43
                                                guy de maupassant?
                                                • monikate Re: Uwaga!!! 13.09.06, 19:51
                                                  No właśnie; "Bel ami"?
                                                  • vlady Re: Uwaga!!! 13.09.06, 20:15
                                                    tez mi to chodzi po glowie...:)
                                                  • itek1 Re: Uwaga!!! 13.09.06, 20:22
                                                    > No właśnie; "Bel ami"?
                                                    To nie jest Bel-ami.
                                                  • Gość: margota Proust? IP: *.icpnet.pl 13.09.06, 21:30
                                                    Ale chyba nie?
                                                  • itek1 Re: Proust? 13.09.06, 21:38
                                                    Na pewno nie Proust :)
                                                  • vlady Re: Proust? 13.09.06, 21:51
                                                    spowiedz dzieciecia wieku? moj ostatni strzal, ale cos mi sie wydaje, ze nalezy
                                                    szukac w tytulach bedacych imieniem i nazwiskiem bohatera/ki
                                                  • Gość: margota no, mi podobnie z Mussetem IP: *.icpnet.pl 13.09.06, 21:54
                                                    Tam jest taka scena. Ale może się mylę? Pewnie się mylę.
                                                  • itek1 Re: Proust? 13.09.06, 22:00
                                                    > spowiedz dzieciecia wieku? moj ostatni strzal, ale cos mi sie wydaje, ze nalezy
                                                    >
                                                    > szukac w tytulach bedacych imieniem i nazwiskiem bohatera/ki
                                                    To nie jest Spowiedz dzieciecia wieku. Dodam uprzejmie, ze imie i nazwisko
                                                    bohaterki nie nie widnieje w tytule :)
                                                  • vlady Re: Proust? 13.09.06, 22:04
                                                    hmmm...ta ozieblosc pani xxxxxx cos mi mowi...
                                                  • Gość: margota Re: Proust? IP: *.icpnet.pl 13.09.06, 22:04
                                                    To może jeszcze jeden fragment:)
                                                  • itek1 to jeszcze jeden fragment 13.09.06, 22:36
                                                    o ozieblosci pani xxxxx :)
                                                    "Zrazu przechadzalismy sie po najdluszym z tarasow gesto ocienionym drzewami.
                                                    Ironiczne slowka poszly w niepamiec; pani poczynila mi kilka zwierzen.
                                                    Zwierzenia pociagaja zwierzenia, z kolei nastapily moje, w tonie coraz bardziej
                                                    poufnym i zajmujacym. Szlismy juz dluzsza chwile. Pani wpierw ujela mnie pod
                                                    reke, potem jej dlon, doprawdy nie wiem w jaki sposob, oplotla moje ramie, ja
                                                    zas podtrzymywalem ja niemal w powietrzu. Pozycja przyjemna, lecz nieco meczaca,
                                                    a my mielismy sobie jeszcze wiele do powiedzenia. Ujrzelismy lawke z darnii;
                                                    usiedlismy na niej przytuleni do siebie i poczelismy wyslawiac uroki ufnosci,
                                                    jej powaby i slodycze.
                                                    -Ach rzecze pani-ktoz bardziej od nas moze sie nia cieszyc i z wiekszym
                                                    bezpieczenstwem? Zbyt dobrze wiem, jak drogi ci jest pewien zwiazek, bym mogla
                                                    zaznac obaw przy panu.
                                                    Chciala, byc moze, bym zaprzeczyl, ale nie uczynilem tego. Zapewnilismy sie wiec
                                                    nawzajem, ze niepodobna, aby nasze stosunki mogly sie kiedykolwiek odmienic.
                                                    -Lekam sie jednak, czy niedawne zdarzenie nie wzbudzilo w pani niepokoju-
                                                    powiedzialem.
                                                    -Nie wpadam w poploch tak latwo.
                                                    -Nawet cien leku bylby mi przykry.
                                                    -Co cie przekona, ze jest inaczej?
                                                    -Nie odgaduje pani?
                                                    -Czekam wyjasnien.
                                                    -Chcialbym byc pewien, ze pani mi przebacza.
                                                    -A tego dowodem bedzie...
                                                    -Pocalunek ofiarowany juz nie przypadkiem...
                                                    -Alez chetnie: gdybym odmowila, moglbys pan zanadto wbic sie w dume, uwierzylbys
                                                    z proznosci, ze sie ciebie lekam.
                                                    I pragnac mnie ustrzec przed zludzeniami, dama ofiarowuje mi pocalunek.

                                                    Z pocalunkami jest jak ze zwierzeniami: przywoluja sie wzajem, coraz szybsze,
                                                    coraz bardziej gorace. Po pierwszym pocalunku nastapil wiec drugi; potem
                                                    nastepny; i jeszcze jeden; pocalunki biegly po sobie, przerywaly rozmowe,
                                                    zastepowaly ja niemal, ledwie dajac ujsc westchnieniom. Potem zapadla cisza,
                                                    bylo ja slychac (bo czasem slychac cisze): ta cisza nas przerazila. Wstalismy i
                                                    zaczelismy isc bez slowa.
                                                    -Trzeba wracac- powiedziala pani- powietrze wieczorne nie zrobi nam dobrze.
                                                    -Nie sadze przeciez, by mialo pani zaszkodzic- odparlem.
                                                    w samej rzeczy, nie jestem tak wrazliwa jak inne; ale mniejsza; wracajmy.
                                                    -Ze wzgledu na mnie zapewne... chce mnie pani ustrzec od wrazen... i nastepstw
                                                    tej przechadzki.
                                                    -Pan mniema, ze powoduje mna delikatnosc. Tym lepiej... ale wracajmy, zadam tego.
                                                    Niezreczna rozmowa; mozna ja wybaczyc dwu istotom, ktore usiluja powiedziec
                                                    wszystko, tylko nie to, co maja do powiedzenia. Wrocilismy do zamku"
                                                  • Gość: asiouek Re: to jeszcze jeden fragment IP: *.dobrynet.pl 14.09.06, 07:24
                                                    skoro nie te tytuły, które padły, to mi już jedynie kojarzy się to z Casanovą
                                                    albo Don Juanem ;)
                                                  • vlady Re: to jeszcze jeden fragment 14.09.06, 07:46
                                                    oscar wilde?
                                                  • itek1 Re: to jeszcze jeden fragment 14.09.06, 07:46
                                                    znowu 2 pudla :)
                                                  • vlady Re: to jeszcze jeden fragment 14.09.06, 07:55
                                                    moze jakas podpowiedz zawiazana z autorem, epoka, czy to dzielo znane czy
                                                    nie...lub czekamy na jakiegos omnibusa
                                                  • itek1 Re: to jeszcze jeden fragment 14.09.06, 07:58
                                                    prosze probowac dalej, na podpowiedz za wczesnie :)
                                                  • Gość: asiouek Rękopis znaleziony w Saragossie Potockiego? IP: *.dobrynet.pl 14.09.06, 08:08
                                                    teraz już strzelam wszystkim, gdzie uświadczyć można markizę :P
                                                  • itek1 Re: Rękopis znaleziony w Saragossie Potockiego? 14.09.06, 08:30
                                                    > teraz już strzelam wszystkim, gdzie uświadczyć można markizę :P
                                                    A tutaj markiza, a nie markize :P
                                                  • Gość: asiouek Spowiedź dziecięcia wieku Musset IP: *.dobrynet.pl 14.09.06, 09:14
                                                    może jeszcze wygrzebię z pamięci, ale z dzieł francuskich kończą mi się pomysły :P
                                                  • unioncityblue Flaubert? 14.09.06, 09:40
                                                    Szkola uczuc? strasznie sie mecze...
                                                  • vlady Re: Flaubert? 14.09.06, 09:42
                                                    ktorys z nich?

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Pisarze_francuscy_(chronologicznie) 18, 19 wiek
                                                  • Gość: asiouek to ja już dziękuję :) IP: *.dobrynet.pl 14.09.06, 09:49
                                                    za trudne jak dla mnie, pewnie nie czytałam....
                                                  • itek1 Re: Flaubert? 14.09.06, 10:12
                                                    Zaden z nich :)
                                                  • vlady Re: Flaubert? 14.09.06, 16:44
                                                    dumas?
                                                  • itek1 Re: Flaubert? 14.09.06, 17:35
                                                    Zaden z Dumasow :)
                                                  • Gość: asiouek itek zlituj się :0) IP: *.dobrynet.pl 14.09.06, 17:52
                                                    zapodaj chociaż epokę literacką i jedną literkę z nazwiska
                                                  • itek1 Re: itek zlituj się :0) 14.09.06, 17:55
                                                    nie wierze, ze na FK nikt tego nie zna; ja bym dal jeszcze szanse, ewentualnie
                                                    moge sluzyc kolejnym fragmentem :)
                                                  • vlady Re: itek zlituj się :0) 14.09.06, 17:57
                                                    no to fragment, ale moze z innej beczki, jesli taka jest, bez pani xxxxx
                                                  • Gość: margota Re: itek zlituj się :0) IP: *.icpnet.pl 14.09.06, 18:02
                                                    przyłączam się do chóru :)
                                                  • mamarcela Re: itek zlituj się :0) 14.09.06, 18:02
                                                    A to nie jest przypadkiem "Kubuś" ?
                                                  • itek1 Re: itek zlituj się :0) 14.09.06, 18:34
                                                    Juz mowilem, ze nie :)
                                                  • itek1 ostatni fragment 14.09.06, 18:32
                                                    o wiecej nawet nie proscie, musicie sie troche wykazac :) (nie wierze, ze na FK
                                                    nikt tego nie zna)
                                                    Jesli nie chcecie pani xxxxx to moze skojarzycie opis pewnej hrabiny:
                                                    "Jakze jest subtelna- mowila- ile w niej wdzieku! Perfidia w jej ustach zdaje
                                                    sie dowcipem; niewiernosc rozwaga, ofiara zlozona cnocie. Nigdy sie nie
                                                    zapomina; zawsze uprzejma; rzadko czula, nigdy prawdziwa; wykwintna z natury,
                                                    cnotliwa z zasady, zywa, przezorna, zreczna, trzpiotka, wrazliwa, uksztalcona,
                                                    kokietka i filozof: to Proteusz z ksztaltu, gracja z obejscia: przyciaga, umyka.
                                                    W iluz rolach ja widzialam! I, miedzy nami mowiac, ilu wokol siebie potrafila
                                                    omamic! Jakze zakpila sobie z barona! Jakie figle splatala markizowi! Pana
                                                    wziela sobie po to, zeby wymknac sie dwu nazbyt nieostroznym rywalom: mogloby
                                                    dojsc do skandalu. Zbyt dlugo ich zwodzila, mieli czas ja obserwowac; w koncu
                                                    odniesliby zwyciestwo. Wtedy hrabina wprowadzila pana na scene; oni, widzac
                                                    twoje zabiegi, wlasne podjeli na nowo, pan rozpacza, ona lituje sie, pociesza; i
                                                    wszyscy czworo jestescie kontenci! Ach, jakaz wladze ma nad wami zreczna
                                                    kobieta! I jak jest szczesliwa, jesli ta gra daje jej wszystko, choc ona nie
                                                    wklada w nia nic!"
                                                  • monia145 Re: ostatni fragment 14.09.06, 19:13
                                                    Czy to powieść Zoli?
                                                  • itek1 Re: ostatni fragment 14.09.06, 19:45
                                                    To nie powiesc Zoli.
                                                  • Gość: asiouek a czy to w ogóle jakaś francuska powieść??? IP: *.dobrynet.pl 14.09.06, 20:01
                                                    :0)
                                                  • sukiennica Re: Uwaga!!! 14.09.06, 18:30
                                                    Czy ta oziebla baba to Madame de Pompadour?
                                                  • itek1 3x nie 14.09.06, 18:33
                                                    To nie baba, ona nie jest oziebla, i nie nazywa sie Madame de Pompadour?
                                                  • vlady Re: 3x nie 14.09.06, 20:01
                                                    george sand?
                                                  • itek1 Re: 3x nie 14.09.06, 20:04
                                                    To nie George Sand.
                                                  • vlady Re: 3x nie 14.09.06, 20:04
                                                    s.zweig?
                                                  • itek1 Re: 3x nie 14.09.06, 20:10
                                                    zaden zweig :)
                                                  • Gość: d0minika Re: 3x nie IP: *.54.jawnet.pl 14.09.06, 20:19
                                                    Nowa Heloiza?
                                                  • vlady Re: 3x nie 14.09.06, 20:26
                                                    Nowa heloiza jest w formie listow...ja chyba passsss, jesli autor nie jest
                                                    Francuzem, to chyba Niemcem
                                                  • Gość: d0minika Re: 3x nie IP: *.54.jawnet.pl 14.09.06, 20:37
                                                    wiem że jest w formie listów:) ta narracja pierwszoosobowa... liczyłam, żę
                                                    wśród listów kochanków zaplątało się coś niecoś z listów do osób postronnych
                                                    (ala Werter)...
                                                  • itek1 Re: 3x nie 14.09.06, 20:27
                                                    To nie Heloiza, ani nowa ani insza :)
                                                  • Gość: margota Re: 3x nie IP: *.icpnet.pl 14.09.06, 20:33
                                                    No, to pięknie prosimy - jak w książeczce mojego synka o misiach - o trochę
                                                    podpowiedzi, jakiś quiz, jakieś nakierowujące zdania. PLZ :)))
                                                  • itek1 Podpowiedz 14.09.06, 20:42
                                                    Czy kojarzycie takiego niezbyt u nas znanego pisarza jak Milan Kundera?
                                                    Moze cos jego czytaliscie?
                                                    Jesli tak to z pewnoscia malo uwaznie.
                                                    W przeciwnym wypadku nie byloby tylu pudel :)
                                                    Koniec podpowiedzi.
                                                  • asiouek Powolność!!! 14.09.06, 20:50

                                                  • vlady Re: Powolność!!! 14.09.06, 20:54
                                                    no ladnie...
                                                  • itek1 Re: Powolność!!! 14.09.06, 21:02
                                                    Niestety, znowu musze rozczarowac zgadywaczy :)
                                                  • asiouek Re: Powolność!!! 14.09.06, 21:07
                                                    czytałam tylko "Nieznośną lekkość" i właśnie "Powolność". I im częściej czytam
                                                    Twoje fragmenty, tym bardziej mogłabym przysiąc, że w Powolności te fragmenty
                                                    były:) hehe

                                                    Zostawiam pole walki pozostałych uczestnikom:)
                                                    Jutro, kiedy wstanę, chciałabym już wiedzieć, co zacz!!!
                                                  • vlady Re: Powolność!!! 14.09.06, 21:10
                                                    kubus i jego pan?
                                                  • itek1 odpowiedz sama sobie 14.09.06, 21:17
                                                    Powolnosc to dialog z klasycznym tekstem Dominique Vivanta Denona- Ulotna chwila
                                                    (Jutra nie bedzie).
                                                    Kundera porownuje swoich bohaterow z tymi sprzed 200 lat, streszcza akcje,
                                                    cytuje niektore znaczace fragmenty tamtego tekstu.
                                                    Zalecane jest przeczytanie Denona, nastepnie Powolnosci, w koncu powrot do
                                                    Denona w celu utrwalenia.
                                                    Pysznie sie czyta-polecam.
                                                  • vlady Re: odpowiedz sama sobie 14.09.06, 21:30
                                                    czy to ma znaczyc ze asioulek zadaje?
                                                  • itek1 Re: odpowiedz sama sobie 14.09.06, 21:32
                                                    Niech zadaje, choc Powolnosc to pudlo.
                                                    Ulotna chwila Denona to odpowiedz prawidlowa.
                                                  • vlady Re: odpowiedz sama sobie 14.09.06, 21:41
                                                    no to moze ty kolejna? jesli szefowa pozwoli?
                                                  • itek1 Re: odpowiedz sama sobie 14.09.06, 21:50
                                                    W zwiazku z brakiem poprawnej odpowiedzi bylbym za tym by to
                                                    opcja 1- szefowa zaserwowala nastepna zagadke.
                                                    opcja 2- Asiouek- bo byla najblizej.
                                                    Ale stawialbym raczej na opcje nr 1.
                                                  • Gość: margota Re: odpowiedz sama sobie IP: *.icpnet.pl 14.09.06, 22:04
                                                    A moja propozycja - to w nagrodę Itek jeszcze raz zadaje zagadkę. Co by tym
                                                    dotkliwiej wykazać moje, mówię tylko za siebie, nieoczytanie.
                                                  • Gość: daria13 Re: odpowiedz sama sobie IP: *.crowley.pl 15.09.06, 09:21
                                                    Chętnie uznałabym, że Itek zwyciężył zadając nam zagadkę nie do odgadnięcia
                                                    (nawet Mamarcela padła pokonana:), ale w obawie, że znowu nas zaskoczy czymś
                                                    zanadto wyrafinowanym (chociaż to jest ciekawie stymulujące;), jako szefowa,
                                                    przyznaję prawo zadania zagadki osobie, która była najbliżej, czyli
                                                    Asioukowi:)).
                                                    Pozdrawiam:)
                                                  • Gość: asiouek no dobra... IP: *.dobrynet.pl 15.09.06, 10:07
                                                    "Przyszło mi znów na myśl, że byłbym gotów skraść ostatni grosz wdowy, czapkę
                                                    czy chustkę studenta, torbę żebraka, że zaniósłbym to do łachmaniarza i w
                                                    jednej chwili puścił uzyskane pieniądze. Zacząłem dla pocieszenia się wynajdywać
                                                    w otaczających mnie rozbawionych ludziach najróżniejsze błędy i wady. Wzruszając
                                                    złośliwie ramionami śledziłem parę za parą. "
                                                  • vlady Re: no dobra... 15.09.06, 10:37
                                                    cos jakby "glod" cos jakby "gracz"
                                                  • unioncityblue Re: no dobra... 15.09.06, 10:38
                                                    Mi sie kojarzy Zaulek lgarza.
                                                  • vlady Re: no dobra... 15.09.06, 10:41
                                                    tez byc moze...
                                                  • Gość: asiouek Re: no dobra... IP: *.dobrynet.pl 15.09.06, 10:41
                                                    konkrety proszę, autorów, tytuły :0)
                                                  • unioncityblue Re: no dobra... 15.09.06, 10:43
                                                    Robert McLiam Wilson Zaulek lgarza :)
                                                  • Gość: asiouek nie :) IP: *.dobrynet.pl 15.09.06, 10:50
                                                    ...
                                                  • vlady Re: nie :) 15.09.06, 10:52
                                                    przeciez wiadomo ze "gracz" to dostojewski, a "glod" hamsun
                                                  • asiouek jeden wątek - jeden tytuł 15.09.06, 11:19
                                                    hurtowo odpowiedzi nie przyjmujemy :P
                                                  • kowianeczka Re: no dobra... 15.09.06, 10:57
                                                    "Miedzy brzegiem pucharu a kanapka"?
                                                    k.
                                                  • vlady Re: no dobra... 15.09.06, 12:09
                                                    "glod" hamsuna?
                                                  • asiouek BRAWO :0) 15.09.06, 12:12
                                                    it's your turn :D
                                                  • vlady Re: BRAWO :0) 15.09.06, 12:51
                                                    "...ten oto człowiek nam współczesny jechał jeszcze przed chwilą swoim
                                                    studebakerem jedną z głównych szos tego kraju i miał nadzieję dotrzeć za
                                                    godzinę do miejsca swego zamieszkania, w jednym z wiekszych miast, gdy wóz mu
                                                    nagle zastrajkował. Po prostu nie chciał jechać dalej. Pokryty czerwonym
                                                    lakierem samochód stał teraz bezradnie u stóp jakiegoś niewielkiego wzgórza, na
                                                    które pięła się owa szosa; na pólnocy utworzyła się kłębiasta chmura, a na
                                                    zachodzie słońce ciągle jeszcze stało wysoko na niebie, prawie tak, jak po
                                                    południu. XXX wypalił papierosa, a potem zrobił to, co się zwykle w takich
                                                    wypadkach robi."
                                                  • mmk9 Re: BRAWO :0) 15.09.06, 13:54
                                                    Kraksa Duerrenmatta ?
                                                  • mathias_sammer Re: BRAWO :0) 15.09.06, 14:02
                                                    Vonnegut?
                                                    M.S.
                                                  • vlady mmk9 15.09.06, 15:28
                                                    zgadLES! kolej na Ciebie
                                                  • mmk9 Re: mmk9 15.09.06, 15:40
                                                    ekhm, zgadłAm. Lecę.
                                                    A co z nim będzie? czy istota ludzka nie sklada się z dwu połów, z których
                                                    jedna jest domem, polem, ogrodem, a druga dopiero samym człowiekiem? Jeżeli
                                                    drzewo usycha, gdy się je wyrwie z gruntu, cóż dopiero stanie się z nim ? Jego
                                                    najpiękniejsza przeszłosć jest tu, uwięziona na wieki. On - pójdzie gdzieś w
                                                    świat, zrobi się człowiekiem nowym, ślimakiem, z którego skorupę zdarto i ktory
                                                    wśród bolesci wylepic sobie musi nową. Czy będzie wygodniejsza, a chocby taka
                                                    sama?... Nikt nie wie, ile jest serca w drzewach, duszy w murach i jakie głosy
                                                    wydają rzeczy martwe, gdy się z nimi żegnamy na zawsze.
                                                  • asiouek ech 15.09.06, 15:50
                                                    wygooglowałam ten text, ale nie będę taka i nie zespuję zabawy, bo samodzielnie
                                                    bym nie zgadła...
                                                  • vlady Re: ech 15.09.06, 16:29
                                                    dziekujemy asiouek! mmk9 moze zadac kolejna zagadke, bo ta juz nie ma zadnego
                                                    sensu
                                                  • Gość: mogę ? Re: ech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 16:56
                                                    to już tyle nie googlajcie...
                                                    -Ach!...To żmije...
                                                    Te słowa,oczywiście, mi się wymkneły. Coś prześliznelo mi sie koło stop, coś
                                                    musneło moje łydki i to coś to były żmije...
                                                    Na moje szczęście uśmiechnąłem się. i to bez przymusu: byłyby go wyczuły.
                                                    Usmiechnąlem się, bo mi bylo wesolo, bo ten dom mi się podobal doprawdy z każda
                                                    chwilą coraz bardziej. I dlatego takze, ze chciałem dowiedzieć sie czegoś
                                                    więcej o żmijach. Starsza z dziewcząt przyszła mi z pomoca :
                                                    - Mają gniazdo w szparze pod stołem.
                                                    - Co wieczór okolo dziesiątej wracają do siebie - dodała młodsza.- W dzień
                                                    polują.
                                                  • mmk9 Przepraszam, to byłam ja, mmk9 15.09.06, 16:58
                                                    :)))
                                                  • vlady Re: Przepraszam, to byłam ja, mmk9 15.09.06, 17:09
                                                    "Zacny uczeń" I.Murdoch?
                                                  • sztuka.latania Re: ech 15.09.06, 17:27
                                                    "Ziemia, planeta ludzi" Exupery'ego ?
                                                  • mmk9 a teraz sztuka.latania 15.09.06, 17:56
                                                    i jej zagadka
                                                  • sztuka.latania Re: a teraz sztuka.latania 15.09.06, 19:09
                                                    To był fragment z jednej z moich ukochanych książek :)

                                                    A ja zapytam was o fragment z mej najukochańszej ( i tak innej nie mam przy sobie :)

                                                    ..."przez całe swoje pieskie życie nie był w stanie zrozumieć mojego wiersza,
                                                    który zaczynał się tak ... "Ja na wpół uśpiony umywalniany nurek" ... Przecież
                                                    to takie łatwe, jeżeli się w to wmyśleć, jestem pewien, że ty od razu
                                                    zrozumiełeś. Jak się budzisz z resztkami raju, o którym śniłeś, a później niby
                                                    włosy topielca spadają na ciebie uczucia mdłości, lęku, kruchości, fałszu, a
                                                    przede wszystkim niepotrzebności tego wszystkiego, zapadasz się w głąb siebie i
                                                    myjąc zęby stajesz się prawdziwym umywalnianym nurkiem, masz uczucie, że biała
                                                    miska cię wchłania, że cały wysuwasz się przez ten otwór, przez który spływa
                                                    osad, smarki, łupież, ropa, ślina, że ty spływasz z nadzieją powrotu dokoądś, do
                                                    czegoś innego, może do tego, czym byłeś przed obudzeniem, a co jeszcze jest
                                                    przed tobą, ale już zaczyna się ulatniać ...Tym sposobem spadasz w głąb tak
                                                    długo, aż obronne duchy jawy - och, co za piękne wyrażenie, cóż za język! -
                                                    wezmą cię pod opiekę i zatrzymają."

                                                    Życzę miłego zgadywania :)
                                                  • sztuka.latania Re: a teraz sztuka.latania - podpowiedź 16.09.06, 18:10
                                                    Coś słabo to idzie, więc postanowiłam podpowiedzieć wam, żebyście szukali wśród
                                                    literatury iberoamerykańskiej :)
                                                  • asiouek Gra w klasy Cortazar 16.09.06, 19:21
                                                    G
                                                  • sztuka.latania Re: Gra w klasy Cortazar 16.09.06, 20:20
                                                    Tak jest. To był spory kawałek rozdziału 57. :)
                                                  • asiouek moja zagadka 16.09.06, 21:02
                                                    - Paskudniejszego dzieciaka nie było w całym Szanghaju - ciągnęła - Taki był
                                                    niejadek, że matka jego strasznie cierpiała. Wiecie zapewne, że w Chinach jadają
                                                    gniazda jaskółcze? Mamusia jego siedziała więc z talerzem pełnym jaskółczych
                                                    gniazd, żeby go nakarmić. "No Petterku - mówiła - teraz jedno gniazdeczko za
                                                    zdrowie tatusia". Lecz Petter zaciskał tylko usta i potrząsał przecząco głową. W
                                                    końcu Hai Shang rozzłościł się i powiedział, że nie będzie się dla smyka gotować
                                                    żadnego nowego jedzenia, zanim nie zje jednego gniazda jaskółczego za zdrowie
                                                    tatusia. A skoro Hai Shang raz coś postanowił, to tak być musiało. To samo
                                                    gniazdo jaskółcze wynoszono z kuchni i wnoszono z powrotem - od maja do
                                                    października. (...)
                                                  • mmk9 Re: moja zagadka 16.09.06, 21:06
                                                    Pippi
                                                  • mmk9 Re: moja zagadka 16.09.06, 21:07
                                                    za szybko. Pippi Langstrump albo Pippi Pończoszanka albo Fizia pończoszanka
                                                  • Gość: asiouek aha IP: *.dobrynet.pl 16.09.06, 22:01
                                                    teraz TY :0)
                                                  • mmk9 to tak dla milych snów : 16.09.06, 22:20
                                                    Jest tam gorąco i pięknie, kwitną ogniste, czerwone kwiaty granatu wśród
                                                    ciemnej zieleni laurowych lisci; orzeźwiający wietrzyk wieje z gor na
                                                    pomaranczowe gaje i wspaniałe mauretańskie gmachy o zlotych kopułach i
                                                    kolorowych scianach; ulicami ciągną procesje dzieci ze świecami i powiewającymi
                                                    chorągwiami, nad nimi niebo błyszczy milionami gwiazd. Rozbrzmiewa śpiew i
                                                    muzyka kastanietów, tańczą chłopcy i dziewczęta w cieniu kwitnących akacji, a
                                                    żebrak siedzi na ciosanym marmurze, orzeźwia się soczystym arbuzem i znów
                                                    zapada w półdrzemkę. Tak, wszystko tam jest jak piękny sen.
                                                  • Gość: asiouek coś z 1000 i jednej nocy?? IP: *.dobrynet.pl 16.09.06, 22:26
                                                    ,,,
                                                  • mmk9 Re: coś z 1000 i jednej nocy?? 17.09.06, 07:57
                                                    Nie, choć gatunkowo pokrewne
                                                  • mmk9 kilka stron dalej 17.09.06, 20:47
                                                    W strumieniu poruszały sięwęgorze; węgorzyca powiedziała do swych córek, które
                                                    ją prosiły, by pozwoliła im troche poplywać samym w rzeczce :
                                                    -Nie odchodźcie za daleko, bo przyjdzie zly rybak i wsadzi was do worka!
                                                    Ale poszły za daleko i z ośmiu córek wróciły tylko trzy, ktore skarżyły się
                                                    matce:
                                                    - Wyjrzałysmy tylko przed drzwi i zaraz zły rybak zakłuł nasze pięc sióstr!
                                                    - Powrócą jeszcze ! - pocieszała matka.
                                                    - Nie ! - odparły córki: - bo rybak wypatroszyl je, obdarł ze skóry i usmażył.
                                                    - Powrócą jeszcze! - powtarzala matka.
                                                    - Ale on je zjadł! - powiedziały córki.
                                                    - Powrócą!- twierdzila matka.
                                                    - Ależ on je popił wódką! - powiedziały córki.
                                                    - Ach,ach! To juz nigdy nie wrócą! rozplakała się matka.-Wódka grzebie węgorza!

                                                    - I dlatego to trzeba zawsze wypić po węgorzu kieliszek wódki !
                                                  • vlady Re: kilka stron dalej 18.09.06, 08:44
                                                    to chyba jakas japonszczyzna, ale skojarzylo mi sie tez ze wzgl. na
                                                    okrucienstwo, z bracmi Grimm, jak to piekne siostry-czy jakos tak, dokladnie
                                                    nie pamietam- zostaly pocwiartowane i w miednicy zakrwawionej lezaly.
                                                    Prosze zgadywac! Ja nie wiem.
                                                  • mmk9 Re: kilka stron dalej 18.09.06, 09:09
                                                    Na pewno blizej Grimmów niż japońszczyzny, geograficznie tez. A jak zapytać, to
                                                    kazdy powie że czytał, hahaha.
                                                  • chiara76 Re: kilka stron dalej 18.09.06, 09:59
                                                    mmk9 napisała:

                                                    > Na pewno blizej Grimmów niż japońszczyzny, geograficznie tez. A jak zapytać,
                                                    to
                                                    >
                                                    > kazdy powie że czytał, hahaha.
                                                    zaraz wyjdzie, że Andersen;))
                                                  • Gość: asiouek zabawa ma sens wtedy IP: *.dobrynet.pl 15.09.06, 17:31
                                                    kiedy nie można za pomocą wyszukiwarki sprawdzić autora czy tytułu. Dlatego ja
                                                    zawsze sprawdzam przed napisaniem zagadki, czy te teksty nie są dostępne w sieci...
                                                  • vlady Re: zabawa ma sens wtedy 18.09.06, 13:35
                                                    Hiszpania, mauretanskie, hiszpanskojezyczne,ja nie wiem, zgadujcie.
                                                  • asiouek bo to jest Andersen 18.09.06, 14:11
                                                    Opowiadanie z Diun
                                                  • vlady Re: bo to jest Andersen 18.09.06, 14:52
                                                    witamy w google!
                                                  • mmk9 Re: bo to jest Andersen. Fakt. 18.09.06, 15:48
                                                    Najwyraźniej nie umiem korzystać z googla, bo usilowałam szukać. Mały punkt dla
                                                    Chiary, pierwsza przywolała właściwe nazwisko, choć z mrugnięciem
                                                    niedowierzania.
                                                  • chiara76 Re: bo to jest Andersen. Fakt. 18.09.06, 15:59
                                                    mmk9 napisała:

                                                    > Najwyraźniej nie umiem korzystać z googla, bo usilowałam szukać. Mały punkt
                                                    dla
                                                    >
                                                    > Chiary, pierwsza przywolała właściwe nazwisko, choć z mrugnięciem
                                                    > niedowierzania.


                                                    przyznam się otwarcie, że dopiero geograficzne odniesienia i stwierdzenie,
                                                    że "każdy" czytał naprowadziło mnie na trop.
                                                    Też nie googlam, dla mnie to zabija całą zabawę.
                                                  • asiouek nie korzystałam z googla 18.09.06, 16:22
                                                    Sprawdziłam na półce córy :) ale fakt, chiara mnie naprowadziła, przypomniało mi
                                                    się, że Andersen pisał też bajki o Dalekim Wschodzie, np. Czarodziejski Kufer i
                                                    zyrknęłam do pokaźnego zbioru bajek odziedziczonego jeszcze po dziadku :)))
                                                  • vlady Re: nie korzystałam z googla 18.09.06, 16:34
                                                    ale na przyszlosc dla wszystkich-kto googlem wojuje od googla zginie!
    • sojuz1 Oto moja zagadka 18.09.06, 17:37
      Z czego ten cytat:

      "-Cholera! - zawołał."
      • mmk9 Re: Oto moja zagadka 18.09.06, 17:48
        Do kolejki, Sojuzku. Najpierw coś odgadnij, a potem eksperci wezma sie za twoją
        superzagadkę
        • sojuz1 Re: Oto moja zagadka 18.09.06, 21:11
          mmk9 napisała:

          > Do kolejki, Sojuzku. Najpierw coś odgadnij, a potem eksperci wezma sie za
          twoją
          >
          > superzagadkę
          Pozwól, że ja sam zadecyduję kiedy będę zadawał swoje zagadki. A ty albo
          odpowiadaj albo milcz.
          • vlady Re: Oto moja zagadka 18.09.06, 23:41
            czy Chiara76 moglaby zadac zagadke, bo sie robi mala obora...Kontynuujmy.
            Chiara. prosimy
            • chiara76 kolejna zagadka od Chiary 18.09.06, 23:48
              "Rura nigdy nie płakała. Nawet w chwili narodzin nie wydobyła z siebie
              najmniejszego dźwięku. Zapewne świat nie wydał jej się ani wstrząsający, ani
              wzruszający.
              Na początku matka próbowała dawać jej piersi. Żaden błysk nie pojawił się w oku
              niemowlęcia na widok sutka karmiciela:trwało naprzeciw niego, nic nie robiąc.
              Urażona matka wsunęła mu pierś do buzi. Bóg od niechcenia pociągnął kilka razy.
              matka zdecydowała więc, że nie będzie karmić piersią.I słusznie, butelka lepiej
              odpowiadała jego rurowatej naturze:odnajdował się w tym walcowatym naczyniu ,
              podczas gdy krągłość piersi nie budziła w nim żadnego odruchu pokrewieństwa".
              • padma Amelie Nothomb 19.09.06, 09:12
                Metafizyka rur
                • chiara76 ;) 19.09.06, 09:29
                  padma napisała:

                  > Metafizyka rur

                  :)
                  wiedziałam, że rura Was naprowadzi.
                  Czekamy więc na zagadkę Padmy.
                  • kowianeczka Re: ;) 19.09.06, 09:51
                    To teraz ja:
                    " Ofensywa rosyjska szykowala sie do ekspansji na wschod w dwoch sektorach: w
                    Prusach Wschodnich i w Galicji. W tym wlasnie celu glownodowodzacy wojsk
                    rosyjskich, wielki ksiaze Mikolaj, wystosowal do narodu polskiego nastepujaca
                    odezwe:

                    Odezwa Wielkiego Ksiecia Mikolaja zapowiadajaca zjednoczenie ziem polskich pod
                    berlem cara Rosji i nadania im autonomii"

                    Polacy! Wybila godzina, w ktorej przekazane Wam marzenie ojcow i dziadow
                    waszych ziscic sie moze.
                    Przed poltora wiekiem zywe cialo Polski rozszarpano na kawaly, ale dusza jej
                    nie umarla " idt itp.

                    Mam nadzieje, ze wiecie co to za ksiazka, bo bez jej znajomosci rozmowy o
                    historii Polski i Europy sa mocno ryzykowne:) Mozna narazic sie na opnie, ze
                    sami Polacy nie znaja wlasnej historii, maja natomiast wiele do powiedzenia.
                    k.
                    • Gość: m no , nie jest to cytat charakterystyczny IP: *.icpnet.pl 19.09.06, 10:06
                      Żeromski, "Popioły"?
                      • vlady Re: no , nie jest to cytat charakterystyczny 19.09.06, 10:14
                        Davies "Boże igrzysko"?
                        • mathias_sammer Re: no , nie jest to cytat charakterystyczny 19.09.06, 10:47
                          tez pomyslalem, ze to boze igrzysko. podobno wszyscy na forum czytali, dlatego
                          zabieraja glos na innych forumach:))))
                          m.s.
                        • kowianeczka Re: no , nie jest to cytat charakterystyczny 19.09.06, 12:14
                          Rzeczywiscie "Boze igrzysko", choc cytat po tlumaczeniu moze pochodzic rowniez
                          z jego innej ksiazki " Heart of Europe. The past in Poland's present"
                          • chiara76 Re: no , nie jest to cytat charakterystyczny 19.09.06, 12:19
                            kowianeczka napisała:

                            > Rzeczywiscie "Boze igrzysko", choc cytat po tlumaczeniu moze pochodzic
                            rowniez
                            > z jego innej ksiazki " Heart of Europe. The past in Poland's present"



                            szkoda tylko, że jednak nie trzymamy się zasad zabwy.
                            Ja czekam na zagadlę Padmy.
                            • padma Re: no , nie jest to cytat charakterystyczny 19.09.06, 14:08
                              Ok, w takim razie moja zagadka:
                              "Kiedy Tita otworzyła słoik, zapach moreli przywołał w jej pamięci tamto
                              popołudnie, kiedy gotowały marmoladę. Tita wracała z sadu niosąc owoce
                              wpodołku, gdyż zapomniała koszyka. W podkasanej spódnicy weszła do kuchni i ku
                              swojemu zdumieniu natknęła się na Pedra. Wychodził właśnie na tylne podwórze,
                              żeby zaprząc kolaskę. Trzeba było zawieźc do miasteczka parę zaproszeń, a jako
                              że stangret nie przyszedł tego dnia na rancho, on sam musiał się tym zając."
                              • chiara76 Re: no , nie jest to cytat charakterystyczny 19.09.06, 14:17
                                pierwszy strzał, jaki przyszedł mi do głowy, to "Przepiórki w płatkach róży"...
                                • padma Re: no , nie jest to cytat charakterystyczny 19.09.06, 14:33
                                  Wiedziałam, że to za łatwe będzie;)
                                  Twoja kolej:)
                                  • chiara76 ...tak więc... 19.09.06, 14:44
                                    padma napisała:

                                    > Wiedziałam, że to za łatwe będzie;)

                                    łatwe, bo bardzo mi się podobała ta książka;)

                                    > Twoja kolej:)

                                    no dobrze, mam okazję zadać, to zadam.
                                    "Kiedy wysłała pierwsze zaproszenia na towarzyskie spotkanie o piątej po
                                    południu, przy herbacie i konfiturach z kwiatów, zgodnie z najnowszą nagielską
                                    modą , dona Blanca nie chciała pozwolić na to, by w jej domu spożywano napotne
                                    lekarstwa przeciwgoroączkowe zamiast czekolady z topionym serem i kromkami
                                    chleba jukowego. Nie przepuściła nawet snom. Pewnego ranka, kiedy XY
                                    opowiedziała , że śnił się jej jakiś nieznajomy , przechadzający nago i
                                    garściami rozsypujący popiół po pałacowych salonach, dona Blanca przerwała jej
                                    ostro:
                                    -Porządna kobieta nie może mieć tego rodzaju snów".

                                    XY to oczywiście zastępcze inicjały owej mającej być porządną kobietą. Myślę,
                                    że będzie też łatwe;)
                                    • monikate Re: ...tak więc... 19.09.06, 17:16
                                      Isabel Allende? "Córka fortuny"?
                                      • chiara76 Re: ...tak więc... 19.09.06, 17:18
                                        monikate napisała:

                                        > Isabel Allende? "Córka fortuny"?


                                        nie;))
    • mathias_sammer oszukujecie wtym watku o ksiazkach 19.09.06, 17:34
      nie bede sie z wami bawil i nic wam czytal, ble :P
      m.s.
      • vlady Re: oszukujecie wtym watku o ksiazkach 19.09.06, 17:50
        nikt nie oszukuje, ale tamta zagadka byla poza regulaminem , dlatego zostala
        zignorowana
        • vlady Re: oszukujecie wtym watku o ksiazkach 20.09.06, 08:17
          nie wiem, dlaczego nikt nie zgaduje? moze za trudne? moze inny fragment?
          • chiara76 Re: oszukujecie wtym watku o ksiazkach 20.09.06, 09:48
            vlady napisał:

            > nie wiem, dlaczego nikt nie zgaduje? moze za trudne? moze inny fragment?

            też się trochę dziwię...wydawało mi się,że będzie dość latwe. Może gra się
            znudziła.
            • daria13 Re: oszukujecie wtym watku o ksiazkach 20.09.06, 10:10
              Myślę, że gra się nie znudziła, może jedynie faktycznie trzeba dodać jeszcze
              jeden fragment, bo mi gdzieś dzwoni, ale nie do końca wiem gdzie:)
              P:)
              • chiara76 to dodam jeszcze fragment... 20.09.06, 10:20
                "To w pierwszą noc spokojnego morza, gdy leżeli w łóżku, choć jeszcze ubrani,
                ośmielił się zainicjować pierwsze pieszczoty i uczynił to z taką delikatnością,
                iż sugestia, by włożyła nocną koszulę wydała jej się całkiem naturalna. Weszła
                do łazienki , by się przebrać, przedtem jednak zgasiwszy światła w kajucie,
                zanim zaś pojawiła się w koszuli, zasłoniła szczeliny w drzwiach ręcznikami,
                żeby w absolutnych ciemnościach wrócić do łóżka. Podchodząc powiedziała z
                uśmiechem:
                -Cóż zrobić, doktorze. Pierwszy raz śpię z nieznajomym."
                • daria13 Re: teraz wszystko jasne 20.09.06, 10:31
                  Wiedziałam, że mi dzwoni, ale gapa ze mnie:) Ten fragment nie pozostawia
                  wątpliwości - Miłość w czasach zarazy Marqueza.
                  P:)
                  • chiara76 Re: teraz wszystko jasne 20.09.06, 10:38
                    daria13 napisała:

                    > Wiedziałam, że mi dzwoni, ale gapa ze mnie:) Ten fragment nie pozostawia
                    > wątpliwości - Miłość w czasach zarazy Marqueza.
                    > P:)

                    No wiedziałam, że kto jak kto, ale Ty Dario będziesz to wiedzieć;))
                    Zadaj zagadkę.
                    • Gość: daria13 Re: teraz wszystko jasne IP: *.crowley.pl 20.09.06, 12:18
                      Dzięki, oto kolejna zagadka:

                      "Czym jest "kultura"? Zajrzyjmy do słownika. "Grupa drobnoustrojów hodowanych
                      na pożywce pod kontrolą". Po prostu kłębowisko zarazków na szklanej płytce,
                      laboratoryjne doświadczenie, które mieni się społeczeństwem. Większość z nas,
                      kłębiących się na tej płytce, nieźle się bawi: godzimy się nawet na poczucie
                      dumy z "kultury". Jak niewolnicy głosujący za niewolą, bądź mózgi za lobotomią,
                      padamy na kolana przed bogiem wszystkich kretyńskich drobnoustrojów i modlimy
                      się, byśmy zostali zhomogenizowani albo zabici, albo poddani naukowej obróbce -
                      i przyrzekamy posłuszeństwo."

                      Pozdrawiam:)
                      • itek1 Re: teraz wszystko jasne 20.09.06, 12:58
                        czy to jest Celine? Czy to jest moze Śmierć na kredyt?
                        • daria13 Re: nie wszystko jasne;) 20.09.06, 13:01
                          Niestety Itku, to nie jest Celine. Zimno, zimno.
                          P:)
                          • itek1 Re: nie wszystko jasne;) 20.09.06, 13:08
                            Cos jakbym czytal juz te slowa, ale zupelnie ni kojarze gdzie.
                            • daria13 Re: nie wszystko jasne;) 20.09.06, 13:27
                              Tak samo miałam z poprzedną zagadką i potrzebowałam drugiego fragmentu.
                              W razie potrzeby służę, ale może dajmy jeszcze szansę innym zgadującym.
                              P:)
                              • vlady Re: nie wszystko jasne;) 20.09.06, 14:24
                                houellebecq Platforma?
                                • daria13 Re: nie wszystko jasne;) 20.09.06, 14:25
                                  Niestety też nie i nadal zimno;)
                                  P:)
                                  • vlady Re: nie wszystko jasne;) 20.09.06, 17:33
                                    przyspiesze zabawe zgadujac w ciemno, moze sie to troche ruszy
                                    coetzee?
                                    • Gość: daria13 Re: nie wszystko jasne;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 20:14
                                      To nie Coetzee.
                                      Kolejny fragment:
                                      "Zgoda - rzekł sir X - Ale co począć z poza-istotnością? Tym, co znalazło się
                                      poza ramami, co się wznosi nad sporem, co upadło, nie warte uwagi? Co począć z
                                      wyrzutkami, pariasami, wygnańcami, nieprzyjaciółmi, nawiedzonymi, upiorami, z
                                      paradoksami? Co zrobić z tymi, którzy się oddalili? Cholera jasna - spojrzał w
                                      mroczny kąt, ku siedzącemu dziecku - co począć z Y? (...)
                                      Jeżeli są tacy ludzie - podsunął Z - to może trzeba ich zaliczyć do rarae aves?
                                      Nielicznych a rozdzielonych wielkimi przestrzeniami? Czy naprawdę do
                                      objaśnienia ich losu potrzeba czwartej reguły? Czy nie są szczerze mówiąc, jak
                                      makulatura i wszystko, co rzuca się do kosza? Czy nie są zbędnym balastem?
                                      Zawadą w podróży? Czy nie można ich po prostu skreślić? Odciąć? Wykluczyć z
                                      klubu? (...)
                                      - Obraz całości ogarną tylko ci - wymamrotał - którzy wykroczą z ram."

                                      P:)
                                      • Gość: daria13 Re: Trzeci fragment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 19:43
                                        Oto może bardziej charakterystyczny fragment:
                                        "W środku pewnej nocy, w 1942 roku, X-a coś obudziło; maleńki Y - z którym X
                                        wciąż dzielił pokój - śpiewał przez sen; tak zachwycająco, że pobudziły się
                                        ptaki, sądząc, że świta, i przysiadły na parapecie okna by słuchać. W melodii
                                        dobiegającej wprost ze snu kryło się tyle radości życia, tyle optymizmu i
                                        nadziei, że X niemal postradał zmysły i zaciskając w dłoniach poduszkę,
                                        podszedł do łóżeczka Y-a, najwyrażniej w morderczych zamiarach".
                                        P:)
                                        • daria13 Re: Czwarty fragment 22.09.06, 09:18
                                          A to fragment, który jakoś tak na czasie zdaje się być:
                                          "Czasy są łatwopalne. W ciągłym pogotowiu czekają drażliwości narodowe i coraz
                                          trudniej ofuknąć byle gęś, bo się zaraz okaże, że gęś należy do paronoidalnej
                                          więszości (gęsizm w potrzebie!), do przewrażliwionej mniejszości (ofiar
                                          gęsiofobii), do frakcji bojowej (Gęsie Brygady), czy separatystów (Front
                                          Wyzwoleńczy Gęsistanu), do coraz lepiej zorganizowanych hufców dawnych,
                                          historycznych wyrzutków społeczeństwa (zgęsiowanych ale niedogęsionych) bądź do
                                          zdewociałych czcicieli artyptaka, gurupiórej świętej Matki Gęsi. Zresztą po co
                                          w miarę rozgarnięty osobnik ma fukać? Bezustanne obrzucanie się błotem sprawia,
                                          że tacy fukacze sami się dyskwalifikują, nie sposób ich traktować serio
                                          (najwyraźniej pieką własną gęś)."
                                          Czyż nie ładne?
                                          Pozdrawiam:)
                                          • daria13 Re: Czwarty fragment 23.09.06, 16:27
                                            Trochę mi żal tego wątku, więc daję podpowiedź dotyczącą autora: Jest to
                                            pisarz "przeklęty".
                                            P:)
                                            • Gość: lusiek Re: Czwarty fragment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 19:59
                                              Rushdie?
                                              • Gość: daria13 Re: Owszem, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 15:47
                                                to Rushdie, Ziemia pod jej stopami. Gorąco polecam.
                                                Czekamy w takim razie na kolejną zagdkę, do której uprawnia odgadnięcie autora.
                                                P:)
                                                • Gość: lusiek Re: Owszem, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 19:30
                                                  jasne, wkrótce coś zadam
    • Gość: lusiek nowa zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 19:53
      pewnie nie będzie to zbyt trudne ale zapraszam:

      W ogromnej kopercie, którą niosłem, wyczuwalem twarde rogi pościąganych gumką
      plików fiszek. Jakże absurdalnie przywykliśmy do tego cudu, że w kilku
      napisanych znakach da się zawrzeć nieśmiertelne obrazowanie, zawiłość myśli,
      nowe światy z żywymi ludźmi, którzy mówią, płaczą, śmieją się. Tak po prostu
      przyjmujemy to jako coś zwyczajnego, że w pewnym sensie, przez sam akt bydlęco
      naturalnej akceptacji, niszczymy dzieło stuleci, historię stopniowego
      dopracowywania się poetyckich opisów i konstrukcji, od człowieka nadrzewnego do
      Browninga, od jaskiniowca do Keatsa. A gdybyśmy się tak pewnego dnia obudzili,
      my wszyscy, i stwierdzili, że w ogóle nie umiemy czytać? Chciałbym, żeby wam
      dech zaparło nie tylko to, co czytacie, ale i sam cud, że to sie da przeczytać
      • Gość: m Re: nowa zagadka IP: *.icpnet.pl 25.09.06, 00:02
        Cień wiatru?
        • Gość: lusiek Re: nowa zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 12:28
          niestety nie
          • Gość: daria13 Re: nowa zagadka IP: *.crowley.pl 26.09.06, 08:59
            Zagadka najwyraźniej nie taka łatwa, poprosimy o jeszcze jeden fragment.
            P:)
            • Gość: lusiek Re: drugi fragment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 14:18
              Było z niego istne fauniątko. Tego akurat popołudnia obfita ulewa polakierowała
              wiosenne listowie w pałacowych ogrodach: i ach, jakże te perskie bzy kłębiły
              się i miotały za opływającymi zielenią, zbryzganymi ametystem szybami! Trzeba
              będzie bawić się w domu. XXX się spóźniał. Czy w ogóle przyjdzie?
              Księciu zachciało sie odgrzebać komplet cennych zabawek (dar od cudzoziemskiego
              potentata, dopiero co zamordowanego), którymi on i XXX cieszyli się w ubiegłą
              Wielkanoc, a potem odłożyli je, jak to bywa z tymi szczególnymi, artystycznymi
              zabawkami, które sprawiają, że bańka ich uroku daje się nam od razu wysmakować
              i potem zapadają w muzealną niepamięć.
    • Gość: lusiek podpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 11:40
      teraz chyba nie będzie problemu: to pisarz, który mistrzowsko pisał w dwóch
      językach
      • daria13 Re: podpowiedź 27.09.06, 11:44
        Chyba kilku takich by się znalazło, ale pierwszy przychodzi mi na myśl Nabokow.
        P:)
        • Gość: lusiek Re: podpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 12:10
          I słusznie, mistrz nad mistrzami- to moje zdanie rzecz jasna. A tytuł?
          • Gość: daria13 Re: podpowiedź IP: *.crowley.pl 27.09.06, 13:19
            Niestety nie czytałam akurat tej powieści Nabokova, więc tytułu nie podam. Może
            poczekajmy jeszcze trochę na prawidłową odpowiedź, jeśli nie doczekamy się, to
            uznamy moją tak, jak ja uznałam Twoją:)Poczekajmy może do 16, potem (jeśli nikt
            nie zgadnie)podasz nam tytuł.
            Też go lubię:)
            P:)
            • Gość: margota Re: podpowiedź IP: *.icpnet.pl 27.09.06, 16:31
              Czyżby "Obrona Łużyna"?
              • Gość: margota Re: podpowiedź IP: *.icpnet.pl 27.09.06, 16:48
                Albo "Dar"?
                • Gość: zurdo Re: podpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 18:16
                  to i ja sobie szczele: "Rozpacz"?
                  • Gość: lusiek Re: prawidłowa odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 20:00
                    "Blady ogień". Pierwsza część tej książki to poemat w czterech pieśniach-
                    przepiękny, ale najlepiej czytać go w oryginale bo tłumaczenie nie jest zbyt
                    trafione. Część druga to przypisy do części pierwszej, pełne zagadek i dość
                    zabawne. Myślałam, że będzie łatwo odgadnąć ze względu na wyjątkowy styl pana
                    V.N. Polecam i pozdrawiam
                    • Gość: margota Re: prawidłowa odpowiedź IP: *.icpnet.pl 27.09.06, 22:41
                      Styl rzeczywiście wyjątkowy, ale z tego, co pamiętam, są dwa tłumaczenia -
                      jedno Stillera - bo wiadomo on się ima wszystkich tłumaczeń - a drugie, coś mi
                      świta, że Barańczak się za to wziął.
                      I jeszcze raz, styl wyjątkowy, ale wiele Nabokovowskich postaci, wątków
                      przeplata się, powtarza - mnie to w Nabokovie - urzeka, ale też dlatego nikt
                      nie dał poprawnej odpowiedzi. Może zatem Szefowa wymyśli co dalej. Kto następny
                      zadaje?
                      • Gość: daria13 Re: prawidłowa odpowiedź IP: *.crowley.pl 28.09.06, 10:43
                        Szefowa, he, he:) Myślę, że skoro nie udało nam się odgadnąć zagadki tylko na
                        podstwie cytatów, uznamy za wygraną zadającą zagadkę i ją właśnie poprosimy o
                        zadanie kolejnej:)
                        Pozdrawiam:)
                        • Gość: lusiek Re: prawidłowa odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 12:10
                          Oj! To ja mam coś zadać znowu? Teraz widzę, kto tutaj jest szefem! A raczej
                          szefową!:-))) Ad. tego tłumaczenia- to rzeczywiście było Stillera, nie chciałam
                          się absolutnie mądrzyć, że nie jest dobre itp. Chodziło mi tylko o to, że ta
                          część pisana wierszem jest w oryginale po prostu cudowna. Trudno coś takiego
                          przełożyć.
                          Chwilę pomyślę i cos zadam. Pozdrawiam
    • Gość: lusiek nowa zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 12:27
      Od analizy właśnie teraz chcę się trzymać z daleka. Akurat gdy nauczyłam się
      nie napawać wonią kwiatów, nie tykać tchnienia rosy, nie zdzierać zasłon, nie
      wyciskać olejków z pąków, pozwolić, by zachwyt i rosa unosiły się, przepływały,
      znikały. Aromat godzin destylowany jedynie w ciszy, ciężki zapach tajemnic,
      nietkniętch ludzkimi palcami. Dotykające się ciała rodzą wonność, podczas gdy
      tarcie słów prowadzi jedynie do bólu i podziału. Formułować bez niszczenia
      umysłem, bez manipulowania, zabijania, więdnięcia. Tego nauczyłm się od życia,
      tej delikatności wobec zmysłów i podziwu dla nich, tego szacunku dla aromatu.
      Stanie się to moim prawem w pisarstwie.
      • monia145 Re: nowa zagadka 28.09.06, 13:49
        Wirginia Woolf?
        • Gość: lusiek Re: nowa zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 13:51
          niestety
          • Gość: lusiek Re: podpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 22:10
            Ta pisarka pisała w dwóch językach, była również muzą i opiekunką wielu
            artystów. Teraz już chyba będzie łatwiej.
            • Gość: margota Gertrude Stein? IP: *.icpnet.pl 29.09.06, 10:51
              Ale chyba nie?
              • Gość: lusiek Re: niestety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 13:29
                dodam, że straszna skandalistka:-)
                • monikate Re: niestety 29.09.06, 17:02
                  Anais Nin?
                  • Gość: lusiek Re: TAK:-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 17:10
                    To cytat z pierwszego tomu jej dzienników. Przeczytałam jak dotąd cztery i
                    jestem pod dużym wrażeniem. Zdaje się, że teraz Twoja kolej na zadanie zagadki.
                    Pozdrawiam
                    • monikate Re: TAK:-))) 29.09.06, 17:44
                      :)) Proszę:
                      "Bogaci i inteligentni trzymają ze sobą i pomagają sobie, bo jest ich mało, a
                      miliardy głupich biedakow gryzą sie między sobą w kolejkach i wszędzie. Tak
                      było zawsze, i tak zawsze będzie na tym świecie i już tylko gorzej może być, bo
                      coraz więcej na ziemi ludzi, a coraz mniej do rozdania między nich. Więc trzeba
                      się nachapać póki co, bo ma się tylko jedno żyćie. A może do tego jeszcze
                      bardzo krótkie?
                      Kto wie..."
                      • Gość: anulka27 Re: TAK:-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 17:56
                        Czy to może Myśliwski "Traktat o łuskaniu fasoli"?
                        • monikate Niestety... 29.09.06, 18:06
                          ...pudło. Ale powieść b. znana i chętnie czytana.
                          • Gość: tasmanka Re: Niestety... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 18:11
                            "Buszujący w zbożu" Salingera?
                      • magdalenka20z Re: TAK:-))) 29.09.06, 18:16
                        Myszy i ludzie Steinbecka?
                      • Gość: nusia Re: TAK:-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 18:23
                        Dostojewski "Bracia Karamazow"?
                        • Gość: lusiek Re: wygląda mi to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 18:27
                          na jakiegoś polskiego pisarza
                          • monikate Re: wygląda mi to 29.09.06, 18:50
                            Ciepło, ciepło! Dobrze Ci wygląda, pisarz polski i współczesny.
                      • asiouek Panna Nikt? 29.09.06, 19:07

                        • monikate Tak! 29.09.06, 19:24
                          Panna Nikt.
                          Acsiuek, prosimy o zagadkę.
                          • asiouek novum zagadkum 30.09.06, 09:30
                            Widział tego człowieka po raz pierwszy. Było w nim coś kanciastego, jakiś
                            pośpiech, irytacja. Chociaż zapewne dopiero co wypił, nie był bynajmniej pijany.
                            Twarz jego wyraząła jakieś skrajne zuchwalstwo i jednocześnie - było to dziwne -
                            jawną tchórzliwość. Wyglądał jak człowiek, który przez długi czas ulegał i
                            znosił wszelkie uwagi, lecz naraz zbuntował się i pragnie okazać swoją
                            niezależność, albo raczej człowiek, który ma ogromną ochotę kogos uderzyć, ale
                            boi się okropnie, że jego uderzą.
                            • mmk9 Re: novum zagadkum 30.09.06, 15:23
                              Najwyzej będę sie wstydzić. Musil, Człowiek bez właściwosci ? Tak naprawde to
                              nie pamiętam, ale pierwsze wpadlo mi do głowy.
                              • asiouek nie 30.09.06, 17:39
                                opis nie dotyczy głównego bohatera :)
                                • Gość: lusiek Re: coś hiszpańskojęzycznego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 12:29
                                  najwyżej teraz ja się będę wstydzić:-)
                                  • Gość: kozborn Capote "Z zimną krwią"? IP: *.icpnet.pl 03.10.06, 12:54
                                    • Gość: asiouek niet niet :) IP: *.dobrynet.pl 03.10.06, 20:01
                                      znacznie bliżej naszej granicy :-P
                                      • Gość: lusiek Re: niet niet :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 20:05
                                        no to może jeszcze jeden fragment?
                            • Gość: anulka27 Re: novum zagadkum IP: *.tvk.torun.pl 03.10.06, 20:19
                              czy to jakis rosyjski autor?
                              • Gość: asiouek Re: novum zagadkum IP: *.dobrynet.pl 04.10.06, 10:01
                                z końcówki dzieła:

                                - (...) I któż z nas połączył tym dobrym , zacnym uczuciem, kogo teraz i zawsze,
                                całe życie wspominać będziemy i wspominać zamierzamy, któż jeśli nie
                                Iliuszeczka, dobry chłopczyk, kochany chłopczyk, drogi nasz chłopczyk na wieki
                                wieków! Nie zapomnijmy go więc nigdy, zachowajmy wieczystą o nim pamięć w
                                naszych sercach, dziś i na wieki wieków!

                                - Tak, tak na wieki wieków - zawołali ze wzruszeniem wszyscy chłopcy dźwięcznymi
                                głosikami.
                                - Będziemy pamiętać i jego twarz, i odzież, i ubogie jego buciczki, i jego
                                trumienkę, i nieszczęsnego grzesznego jego ojca, i nie zapomnijmy, jak mężnie
                                powstał przeciw całej klasie w obronie swego ojca!
                                • waldemar_batura Re: novum zagadkum 04.10.06, 10:54
                                  Albo mam sklerozę albo to po prostu "Zbrodnia i kara" biednego Fiedii.
                                • Gość: anulka27 Re: novum zagadkum IP: *.law.uni.torun.pl 04.10.06, 13:27
                                  Bracia Karamazow Dostojewskiego
                                  • waldemar_batura Re: novum zagadkum 04.10.06, 14:00
                                    Więc jednak skleroza! :-)
                                    • Gość: daria13 Re: Dostojewski IP: *.crowley.pl 04.10.06, 15:33
                                      Pierwszy fragment był chyba jedak za mało charakterystyczny, przy drugim to już
                                      zupelnie inna sprawa:)
                                      Myślę, że możemy uznać prawo do zadania następnej zagadki za odgadnięcie
                                      przynajmniej autora.
                                      Waldemarze, Twoja kolej:)
                                      P:)
                                  • Gość: asiouek brawo :-) IP: *.dobrynet.pl 04.10.06, 19:07
                                    odgadłaś i autora, i tytuł, ale szefowa mówi, że kolej waldemara, tak czy owak,
                                    chodziło o Dostojewskiego, którego mam ochotę sobie odświeżyć...
                                    • Gość: daria13 Re: brawo :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 20:38
                                      Wszystko mi się pomyliło i myślałam, że to zadająca zagadkę podała tytuł.
                                      Wybaczcie moje roztargnienie. Oczywiście zagadkę zadaje Anulka. Żeby
                                      Waldemarowi nie było przykro i nie ponosił konsekwencji mojej pomyłki, on
                                      również może zadać zagadkę:)
                                      P:)
                                      • Gość: anulka27 oto zagadka IP: *.tvk.torun.pl 04.10.06, 22:59
                                        Ten mały chuderlawy człowieczek na fotografii, o wytrzeszczonych oczach, w
                                        gabardynowym, jakby za dużym płaszczu i przygnieciony jakby za dużym
                                        kapeluszem - to mój ojciec. Obok niego, w granatowym marynarskim ubranku z
                                        krótkimi majtkami, w marynarskiej białej czapce na głowie, w sandałkach i
                                        podkolanówkach - to ja. Matki nie ma z nami. Wiec pewnie to niedziela. Nie
                                        byłbym zresztą w tym marynarskim ubranku.
                                        • itek1 Re: oto zagadka 04.10.06, 23:08
                                          Widnokrag Mysliwski
                                          • Gość: anulka27 brawo IP: *.law.uni.torun.pl 05.10.06, 11:04
                                            to chyba było za łatwe:) ale gratuluje:)
                                            • waldemar_batura Re: brawo 05.10.06, 11:12
                                              Skoro mimo ataku sklerozy, którego się teraz wstydzę, mogę jednak spróbować
                                              (dzięki ;-) ), zacytuję nie jakiś popis stylistyczny, których pełno widzę na
                                              wątku, ale coś krótszego i treściwego - mnie osobiście bardzo przypadającą do
                                              gustu mądrość życiową. :-)

                                              To będzie dziecko prostytutki i zbrodniarza. Ale każdemu mężczyźnie może się
                                              zdarzyć, że zabije, a każdej kobiecie, że odda się dla pieniędzy.
                                              • daria13 Re: brawo 06.10.06, 08:50
                                                Itku, czekamy na Twoją zagadkę. Z niecierpliwością:)
                                                Myślę, że mogą pojawiać się dwie zagadki równoległe. Może być nawet ciekawiej,
                                                tylko przy odpowiedziach musimy zaznaczyć, czyją zagadkę odgadujemy.
                                                Porządek musi być:)
                                                P:)
                                                • itek1 Re: brawo 06.10.06, 09:40
                                                  > Itku, czekamy na Twoją zagadkę. Z niecierpliwością:)
                                                  To bedzie niekonwencjonalna zagadka:), ale zadam ja po poludniu.
                                                  Pozdrawiam:)
                                                • itek1 nowa zagadka- dziwaczka 06.10.06, 18:42
                                                  "W Merseburgu kolo Konstancji zyl z koncem XV wieku pewien poczciwy chlopak, HK,
                                                  z zawodu bednarz, krzepkiej postaci i zdrowia.Czul on serdeczna i odwzajemniona
                                                  sklonnosc ku pewnej dziewczynie imieniem B, jedynej corce owdowialego
                                                  zakrystiana, i pragnal pojac ja za zone.Prognienie dwojga mlodych natrafilo
                                                  jednak na sprzeciw ojcowski, gdyz HK byl biedaczyna i dzwonnik zazadal od niego
                                                  wpierw godnej pozycji w zyciu i zeby majstrem zostal w swoim fachu, zanim mu
                                                  odda corke.Lecz sklonnosc obojga mlodych silniejsza byla od ich cierpliwosci i z
                                                  parki stala sie juz przed czasem para. Noca bowiem, gdy zakrysian szedl uderzac
                                                  w dzwony, HK zakradal sie do B i wsrod wzajemnych usciskow wydawali sie sobie
                                                  najwspanialszymi istotami na ziemi.
                                                  Tak sie wiec rzeczy mialy, kiedy bednarz wybral sie pewnego dnia wraz z innymi
                                                  dziarskimi kompanami do Konstancji, na odpust, gdzie wesolo spedzili dzien, tak
                                                  ze pod wierczor krzepa ich rozpierala i postanowili pojsc do proznego domu na
                                                  dziewki. Nie bylo to po mysli HK i nie chcial isc z nimi. Lecz kompani zaczeli z
                                                  niego szydzic jako z ciamajdy i postponowac go na honorze, mowiac ze chyba nie
                                                  wszystko u niego w porzadku i pewno za szyldwachta nie stanie; ze zas nie mogl
                                                  zniesc tego, a przy tym mocnego piwa wraz z innymi przedtem tez za kolnierz nie
                                                  wylewal, dal sie zagadac, wykrzyknal:"Ho,ho,wiem ci ja swoje!" i ruszyl z cala
                                                  banda do zamtuza.
                                                  Lecz tam oto zdarzylo sie, ze doznal srogiego upokorzenia, tak ze ani wiedzial,
                                                  jaka mine zrobic.Na przekor bowiem wszelkim oczekiwaniom, znalazlszy sie u boku
                                                  gamratki,wegierskiej jakiejs kobiety, nic a nic nie mogl zdzialac i ani rusz za
                                                  szyldwachta nie stanal, co niewymownie go rozgniewalo, ale i
                                                  przerozilo.Ku..szcze zas nie tylko go wysmialo, lecz jelo z powatpiewaniem
                                                  krecic glowa,powiadajac ze nieczysta to widac sprawa i podejrzana;bowiem chlopak
                                                  jego budowy,ktory nagle w tym wzgledzie zawodzi, z pewnoscia padl ofiara
                                                  diabla,ktory zadac mu cos musial-i wiele jeszcze takich mowila rzeczy.Obdarowal
                                                  ja hojnie, zeby nie rozpowiedziala nic jego kompanom, i zgnebiony ruszyl do domu."
                                                  • Gość: margota Re: nowa zagadka- dziwaczka IP: *.icpnet.pl 06.10.06, 22:51
                                                    Dyl Sowizdrzał Karola de Costera?
                                                  • itek1 Re: nowa zagadka- dziwaczka 06.10.06, 23:28
                                                    > Dyl Sowizdrzał Karola de Costera?
                                                    Nie-duze pudlo.
                                                  • Gość: asiouek Doktor Faustus IP: *.dobrynet.pl 07.10.06, 09:39
                                                    ---
                                                  • itek1 Re: Doktor Faustus 07.10.06, 09:49
                                                    Oczywiscie (lubie te historie, a sama ksiazka to chyba moj ulubiony Mann)!
                                                    Kolej na Twoja zagadke.
                                                  • asiouek new zagadka 07.10.06, 09:59
                                                    Heh, na cuś mi się te studia na germanistyce zdały:-P

                                                    a teraz nowy tekst:

                                                    10 V 1980
                                                    A przecież przedtem odkryłam korytarze lustrzane. Żal mi wszystkich, którzy
                                                    uczyli się lustrzanego odbicia w stawie, źródle, rzece. Żal mi Narcyza, któremu
                                                    wiatr może zniszczyć wizerunek, żal mi małp i kotów. W pewnej chwili
                                                    stwierdzają, że ich odbicie w lustrze nie bierze udziału w grze. Ta chwila
                                                    przeraziła mnie nie na żarty. Ale ja miałam inne - boskie możliwości. Mogłam
                                                    przeglądać się w naraz w trzech lustrach ruchomych - pałacowych. Nie, to nie
                                                    było w pałacu. Pałac był tam, w tych korytarzach, gdzie błądziłam sama.
                                                    Błądziłam? Labirynt zaczynał się od mojej głowy, szyi, rąk. Byłam Światowidem.
                                                    Zrozumiałam to później - prowadząc samochód. (...)
                                                  • Gość: daria13 Re: Do Waldemara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 10:00
                                                    Poprosimy o jeszcze jeden fragment, bo najwyraźniej nikt z nas nie wie, skąd
                                                    pochodzi podany przez Ciebie cytat.
                                                    P:)
                                              • waldemar_batura Re: brawo 09.10.06, 08:51
                                                To będzie dziecko prostytutki i zbrodniarza. Ale każdemu mężczyźnie może się
                                                zdarzyć, że zabije, a każdej kobiecie, że odda się dla pieniędzy.
                                                *
                                                Podpowiedź - ta kwestia powinna się kojarzyć ze sławną włoską aktorką.
                                                • Gość: margota Re: brawo IP: *.icpnet.pl 09.10.06, 12:21
                                                  Alberto Moravia, Matka i córka?
                                                  • waldemar_batura Re: brawo 10.10.06, 09:47
                                                    Gość portalu: margota napisał(a):

                                                    > Alberto Moravia, Matka i córka?

                                                    Ponieważ rzesz odgadujących nie widać ;-) , możemy uznać tę odpowiedź, bo
                                                    trafiłaś autora. Tyle że chodziło mi o "Rzymiankę" (w filmie grała Gina
                                                    Lollobrigida), a nie "Matkę i córkę" (Sophia Loren).
    • Gość: margota nowa zagadka IP: *.icpnet.pl 10.10.06, 15:19
      No rzeczywiście pokręciłam tytuły,przepraszam, ale naprawdę bardzo dawno temu
      czytałam Moravię.

      Moja zagadka, chyba łatwa

      Oburącz chwycił monarchę za raniona, aby zgiąć go ku ziemi. Chwyt był widocznie
      za silny. Cesarz upadł natychmiast. Towarzyszący mu oficerowie rzucili się ku
      padającemu. W tym samej chwili lewe ramię porucznika X przeszyła kula
      nieprzyjacielska - kula wymierzona w serce cesarza.
      • waldemar_batura Re: nowa zagadka 10.10.06, 16:08
        Marsz Radetzky'ego Rotha?
        • Gość: margota no jasne IP: *.icpnet.pl 10.10.06, 18:07
          Twoja kolej.
          pozdrawiam
          • daria13 Re: Do Asiouka 10.10.06, 18:40
            I znowu za trudna zagadka;) Poprosimy o następny fragment.Coś mi świta, ale
            jeszcze za słabo.
            P:)
            • vlady Re: Do Asiouka 13.10.06, 18:03
              nowy fragment prosimy! To bedzie jakas polska pisarka, ale ja tego nie
              czytuje...
              • asiouek Re: Do Asiouka 13.10.06, 20:23
                Chyba mało kto zna tę pisarkę, a zarazem poetkę, tak mi się wydaje, może za
                trudne strzeliłam, ale nie mam teraz tej książki pod ręką. Później wciapam jakiś
                fragment wiersza albo innej książki tej autorki.
                • Gość: margota w ciemno strzelam IP: *.icpnet.pl 13.10.06, 21:51
                  Joanna Stefko?
                  • Gość: asiouek Re: w ciemno strzelam IP: *.dobrynet.pl 19.10.06, 23:53
                    przepraszam za niebytność na forum, ale jakoś tak wyszło hmmm. Nie mam teraz
                    dostępu do książek tej autorki, chodziło o Małgorzatę Baranowską.

                    Ech, niech zagadkę zada teraz ten, komu się po prostu chce jeszcze w to bawić...

                    :)
                    • daria13 Re: następna zagadka 20.10.06, 16:06
                      To może teraz Waldemar za Rotha?
                      P:)
                      • sweetwaterpearl Re: następna zagadka 02.11.06, 16:17
                        Jestem na razie pasywnym fanem tego forum.Dlaczego nikt się nie odzywa i nie
                        podaje czegoś nowego?Chciałabym się również włączyć a nie dajecie mi szansy! Z
                        tego,o ile się właściwie zorientowałam,to muszę najpierw sama coś
                        odgadnąć.Pozdrowienia dla wszystkich!
                        • daria13 Re: następna zagadka 03.11.06, 11:45
                          Ponawiam zatem apel: Waldemar_batura proszony jest o kolejną zagadkę:)
                          Pozdrawiam:)
                          • waldemar_batura Re: następna zagadka 03.11.06, 13:07
                            Nie mam zupełnie czasu, ale skoro zawisł od tego los wątku... ;-) Tym razem coś
                            dłuższego, więc muszę przepisać:

                            "-Kotku, nie zezuj tak na mnie, bo jaglicy dostaniesz. Sroka wie, co robi.
                            Sroka była i na wozie, i pod wozem. Spałam w bramie z nocnym stróżem
                            spod "Jubilera" i z byłym ministrem, w stogu siana na autostopie i w
                            apartamencie hotelu "Orbis", ze zwykłym oświetleniowcem od filmu i niejednym
                            reżyserem. Kiedyś to będę musiała napisać: daję ci głowę, że jeszcze na tym
                            interesie dobrze zarobię."


                            Wystarczy odgadnięcie autora.
                            • daria13 Re: następna zagadka 06.11.06, 15:01
                              Nie wiem, nie kojarzę. Może jeszcze jeden fragment, albo podpowiedź.
                              P:)
                              • waldemar_batura Re: następna zagadka 07.11.06, 15:40
                                No to proszę inny kawałek z tego samego zbioru, zdaje się nieco
                                autobiograficzny ;-) - może ktoś skojarzy klimat:

                                "Party przy świecach"

                                Życie nie miałoby sensu,
                                gdybyśmy nie żyli wśród wariatów

                                Byłoby kłamstwem twierdzenie, że Niuniek z Aniołkiem żyli przez cały okres
                                małżeństwa w bezprzykładnej zgodzie. Ludzie, którzy znali ich od lat mogliby
                                powiedzieć coś niecoś na ten temat. Najwięcej mieliby do powiedzenia
                                bezpośredni sąsiedzi za ścianą, z jednej i drugiej strony ich mieszkania,
                                lokatorzy mieszkający nad nimi i pod nimi.
                                (...)
                                -Nie mówiłam ci o tym, ale w zeszłym tygodniu w tramwaju jakiś smarkacz nie
                                mógł ze mnie oka spuścić.
                                -Musiał to być zupełny debil albo niewyżyty homoseksualista. I coś ty zrobiła,
                                Aniołku?
                                -Broniąc czci dumnie wysiadłam z tramwaju.
                                -Dziwna jesteś. Trzeba było jechać dalej.
                                • Gość: daria13 Re: następna zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 19:50
                                  Już przy poprzednim fragmencie pomyślałam o Witkowskim, może dlatego, że
                                  czytałam niedawno Lubiewo. Ten fragment jakby nieco mnie w tym podejrzeniu
                                  utwierdza. Fototapeta zatem?
                                  P:)
                                  • waldemar_batura Re: następna zagadka 07.11.06, 23:31
                                    Nie: para jest hetero, a pisarz pochodzi ze znacznie starszego pokolenia!

                                    I ja poczułem się teraz staro - myślałem, że te klimaty jako w pewnym sensie
                                    klasyka będą łatwiejsze do odgadnięcia. ;-)
                                    • Gość: margota Re: następna zagadka IP: *.icpnet.pl 07.11.06, 23:46
                                      A czy to może być Jan Himilsbach. Trochę taka poetyka. Czytałam bardzo dawno
                                      temu jego tom opowiadań. Nie pamiętam tytułu, chyba był tam wyraz "sołtys", ale
                                      może zmyślam:)
                                      • waldemar_batura Re: następna zagadka 07.11.06, 23:57
                                        Gość portalu: margota napisał(a):

                                        > A czy to może być Jan Himilsbach. Trochę taka poetyka. Czytałam bardzo dawno
                                        > temu jego tom opowiadań. Nie pamiętam tytułu, chyba był tam wyraz "sołtys",
                                        ale
                                        >
                                        > może zmyślam:)

                                        YEAH! Tom "Łzy sołtysa"! Przyznajemy Pani 100 punktów! :-)
                                        • Gość: daria13 Re: następna zagadka IP: *.crowley.pl 08.11.06, 09:00
                                          Kurcze, ale się zafiksowałam na tego Witkowskiego, wyglądało na to, że książka
                                          podobała mi się średnio, a ciągle gdzieś mnie ta Michaśka prześladuje:)
                                          Zupełnie nie wiem, dlaczego odczytałam ten fragment, jako rzecz o parze
                                          homoseksualnej:)
                                          Czas na zagadkę Margoty.
                                          P:)
                                          • Gość: margota A zatem ja IP: *.icpnet.pl 08.11.06, 14:51
                                            Ale się cieszę, że odgadłam.

                                            A zatem teraz moja zagadka. Chyba łatwa, co by rozruszac wątek:

                                            Chasydzi tańczą na zielonej trwie? jeden trzyma reke na ramieniu drugiego. Tak
                                            jak cadyk na ramieniu rudego. Trzódka Świętości? Dać im jak dzieciom papierowe
                                            chorągiewki z czerwonym jabłkiem zatkniętym na drzewcu i palącą się w nim
                                            świeczką. Im jest dobrze. Kazać się kręcić dokoła stołu. Niech piją wódkę, cała
                                            bożnica trzęsie się z radości, jak okręt na czarnej wodzie, raz w roku wolno
                                            się upić i krzyczeć z radości: "Naród Izraela żyje!", "Żyje Trzódka
                                            Świętości!", "Naród narodów wieczny jest ".
                                            • sweetwaterpearl Re: A zatem ja 14.11.06, 12:17
                                              Dzień dobry wszystkim!
                                              Przepraszam,że piszę "jakby z innej bajki" ale mam do was ogromną prośbę! Czy
                                              ktoś może zna taki urywek z polskiej prozy,gdzie jest opisana grupa "badylarzy"
                                              (tzn.osoby,które prowadziły własny "biznes" w czasach realnego socjalizmu).Mam
                                              nadzieję,że coś znajdziecie!Wasza zagorzała fanka.
                                              Pozdrowienia.
                                              • Gość: daria13 Re: A zatem ja IP: *.crowley.pl 14.11.06, 13:26
                                                Witaj Sweetwaterpearl, miło nam, ale czy nie lepiej byłoby założyć osobny wątek
                                                na FK z takim pytaniem, bo tutaj może on zaginąć, no i z pewnością dużo mniej
                                                osób tu zagląda. Ja w każdym razie nic takiego nie kojarzę.
                                                Prośba do Margoty o kolejny fragment, bo mimo że miało być łatwo, chyba jednak
                                                nie jest:)
                                                Pozdrawiam:)
                                                • Gość: margota nowy fragment IP: *.icpnet.pl 14.11.06, 22:26
                                                  Kula, od której zginęła piękna Asia, córka fotografa Wllfa, jedynaczka (kochał
                                                  się w niej szalenie kędzierzawy Bum), mogła trafić, nie daj Boże, Minę, synową
                                                  starego Taga, albo jego wnuczkę, trzynastoletnią Lolkę.

                                                  Mogę odpowiedzieć na naprowadzające pytania.
                                                  • monikate Re: nowy fragment 14.11.06, 22:38
                                                    "Austeria" Stryjkowskiego?
                                                  • Gość: margota oczywiście, Twoja kolej IP: *.icpnet.pl 14.11.06, 22:57
                                                  • monikate Re: oczywiście, Twoja kolej 14.11.06, 23:10
                                                    "Nie przyzwyczajona jestem potrebę naturalną załatwiać na podwórku - odzywa się
                                                    Mariola - ale dla pani mogę to zrobić. - I z miejsca łapie za klmakę i na dwór
                                                    chce wychodzić.
                                                    - Stój, ty cholero - mówię do niej - majtki chociaż oblecz na tyłek, co ludzie
                                                    o nas pomyślą? Z ulicy wszystko jest widoczne.
                                                    - niech mamusia się do Marioli nie wyraża - zawołał z łóżka J. - A ty, mariola,
                                                    też z gołym dupskiem po dworzu nie lataj. Wilka jeszcze możesz od powietrza
                                                    załapać".
                                                  • Gość: *** Re: oczywiście, Twoja kolej IP: *.mofnet.gov.pl 17.11.06, 12:44
                                                    "Ballada o Januszku" Sławomir Łubiński
                                                    /tak mi się to kojarzy, ale w zasadzie znam tylko serial :-(((( /.
                                                  • monikate Re: oczywiście, Twoja kolej 17.11.06, 22:05
                                                    Ale dobrze Ci się skojarzyło, prosimy o zagadkę.
                                                  • Gość: daria13 Re: oczywiście, Twoja kolej IP: *.crowley.pl 20.11.06, 09:05
                                                    *** polecamy się:) Czekamy na nową zagadkę.
                                                    P:)
                                                  • Gość: *** Re: oczywiście, Twoja kolej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.06, 22:40
                                                    Przepraszam! Zajrząłam tu trochę przypadkowo i później zupełnie zapomniałam o
                                                    swoim wpisie tutaj. Już się poprawiam, choć cytat tochę wybrany na łapu-capu:

                                                    " Co przyciąga gości, zrazu niezbyt licznych, później napływających trudnym do
                                                    uregulowania strumieniem? Jeśłi ktoś jeszcze tego nie wie: młynarz Anton Matern
                                                    spłaszczonym uchem wsłuchuje się w przyszłość. Pokrzywiony młynarz zna z góry
                                                    różne fakty. Jego przylegające ucho, które wydaje się głuche na powszednie
                                                    dźwięki, słyszy wskazania, wedle których można kierować przyszłością. Obywa
                                                    się on przy tym bez wirujących stolików, stawiania kabały, wróżenia z fusów.
                                                    Nie patrzy z workowni przez lunetę w gwiazdy. Nie rozplątuje wiele mówiących
                                                    linii dłoni. Nie grzebie w jeżowych sercach, lisich śledzionach ani w nerkach
                                                    cielęcia z czerwoną plamką na czole. Jeśli ktoś jeszcze tego nie wie: to
                                                    dwudziestofuntowy woreczek taki jest wszechwiedzący".


                                                  • choclo Re: oczywiście, Twoja kolej 27.11.06, 23:02
                                                    Herr Grass i Psie lata?
                                                  • Gość: *** Re: oczywiście, Twoja kolej IP: *.mofnet.gov.pl 28.11.06, 08:00
                                                    Oczywiście, gratulacje!
                                                  • daria13 Re: oczywiście, Twoja kolej 28.11.06, 13:54
                                                    Choclo, czekamy:)
                                                    P:)
                                                  • choclo Re: oczywiście, Twoja kolej 28.11.06, 14:22
                                                    Skoro czekacie, to macie. Fragment w przypadku tej książki jest wyrazem zgoła
                                                    fałszywej skromności, ale przy innych czasem mi się przypomina ;)))

                                                    "...bo dla kogóż u licha piszę?
                                                    Dla sławy... ooo... nie! Nie jestem naiwny, znam swą wartość, Bogu dzięka! Dla
                                                    wnuków? Phii! I cóż zostanie z papierzysków mych za jakieś lat dziesięć? Moja
                                                    baba jest zazdrosna, jak sam diabeł, i rzuca do pieca, co jej tylko pisanego
                                                    wpadnie w szpony. Dla kogóż tedy piszę?
                                                    Dla... siebie! Dla własnej uciechy piszę... dlatego, że gdybym nie pisał...
                                                    szlag by mnie po prostu trafił! Ho! ho! Trzeba wiedzieć, że to żyłka
                                                    dziedziczna. Ś.p. dziad mój nie byłby za nic w świecie zasnął, nie zanotowawszy
                                                    bodaj, leżąc w łóżku, liczby wypitych i... oddanych z powrotem kubków wina...
                                                    Musiał wszystko zapisać w porządku i basta."
                                                  • itek1 Re: oczywiście, Twoja kolej 28.11.06, 15:01
                                                    Colas Breugnon?
                                                  • Gość: choclo Re: oczywiście, Twoja kolej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 15:26
                                                    Jasne, brawo!
                                                  • itek1 nowa kolejna zagadka 28.11.06, 20:17
                                                    "Dzieci graja hazardownie.Najwieksza goraczka maluje sie na twarzy XX.Jest to
                                                    maly, 9-letni chlopczyk z ostrzyzona do skory glowa, o pulchnych policzkach i
                                                    wargach grubych jak u Murzyna. XX chodzi juz do wstepnej klasy, totez uwazany
                                                    jest za doroslego i najmadrzejszego.Grywa wylacznie na pieniadze. Gdyby na
                                                    spodku nie bylo 5 [...], poszedlby dawno spac. Jego piwne oczy biegaja
                                                    niespokojnie i zazdrosnie po kartach partnerow. Strach, ze moze nie wygrac,
                                                    zazdrosc i kombinacje finansowe, wypelniajace jego ostrzyzona lepetyne, nie
                                                    pozwalaja mu sie skupic i siedziec spokojnie. Wierci sie jak na szpilkach. A gdy
                                                    wygra, chwyta drapieznie pieniadze i natychmiast chowa do kieszeni. Jego
                                                    8-letnia siostrzyczka YY ma spiczasta brodke i madre, blyszczace oczy;ona
                                                    rowniez sie boi, zeby ktos nie wygral:to sie czerwieni, to blednie, sledzac
                                                    bacznie graczow.Ale nie chodzi jej o te kopiejki:wygrana to dla niej kwestia
                                                    ambicji.Druga siostrzyczka- ZZ, to dziewczynka 6-letnia o kedzierzawej glowce i
                                                    z taka cera twarzy, jaka miewaja tylko bardzo zdrowe dzieci albo kosztowne lalki
                                                    czy tez obrazki na bombonierkach. ZZ grywa w loteryjke dla samej gry.Twarzyczke
                                                    ma rozanielona.Ktokolwiek wygrywa, ZZ jednako wybucha smiechem i klaszcze w
                                                    dlonie. AA-pyzaty, okragly jak kula berbec-parska i sapie, i wybalusza oczy na
                                                    karty. Nie powoduje nim ani chec zysku, ani ambicja. Dziekuje Bogu, ze mu
                                                    pozwalaja siedziec przy stole i nie kaza isc spac. Na pozor- to flegmatyk, ale w
                                                    istocie kawal lobuza. Siedzi nie tyle dla loteryjki, ile ze wzgledu na
                                                    nieporozumienia, ktorych podczas gry nie sposob uniknac. Sprawia mu wielka
                                                    przyjemnosc, jezeli ktos kogos uderzy albo zwymysla. Od dawna juz musialby
                                                    wybiec na chwileczke, ale nie odchodzi od stolu w obawie, by podczas jego
                                                    nieobecnosci ktos mu nie zwedzil szkielek i [...]. Wobec tego, ze zna sie tylko
                                                    na jedynkach i na tych liczbach, ktore sie koncza zerem, pomaga mu YY,
                                                    nakrywajac za niego cyfry. Piaty partner- syn kucharki, BB-sniady, chorowity
                                                    chlopiec w perkalowej koszuli, z miedzianym krzyzykiem na szyi, stoi jak wryty i
                                                    patrzy marzycielsko na liczby. Obojetny jest na wygrane i na triumfy innych
                                                    dzieci, caly bowiem zatonal w matematyce gry, w jej niezawilej filozofii:ilez to
                                                    na tym swiecie najrozmaitszych liczb i jak to sie one nie poplacza!"

                                                    Zgadujecie teraz:)
                                                  • Gość: anulka27 Re: nowa kolejna zagadka IP: *.tvk.torun.pl 28.11.06, 21:58
                                                    mi to sie jedynie kojarzy z Graczem Dostojewskiego:)bo ma związek z hazardem i
                                                    nic więcej mi nie przychodzi do głowy, pozdrawiam:)
                                                  • itek1 Re: nowa kolejna zagadka 28.11.06, 22:05
                                                    pudlo :(
                                                  • Gość: daria13 Re: nowa kolejna zagadka IP: *.crowley.pl 29.11.06, 14:49
                                                    Coś czuję, że nie będzie łatwo. Tak zresztą czułam;) Ja z pewnością tego nie
                                                    czytałam. Jeśli do wieczora nikt nie wpadnie na trop, poprosimy o kolejny
                                                    cytat, tudziez małą podpowiedź.
                                                    Pozdrawiam:)
                                                  • waldemar_batura Re: nowa kolejna zagadka 29.11.06, 17:08
                                                    Odpowiadasz na :
                                                    itek1 napisał:

                                                    > "Dzieci graja hazardownie.Najwieksza goraczka maluje sie na twarzy XX.Jest to
                                                    > maly, 9-letni chlopczyk z ostrzyzona do skory glowa, o pulchnych policzkach i
                                                    > wargach grubych jak u Murzyna. XX chodzi juz do wstepnej klasy, totez uwazany
                                                    > jest za doroslego i najmadrzejszego.Grywa wylacznie na pieniadze. Gdyby na
                                                    > spodku nie bylo 5 [...], poszedlby dawno spac. Jego piwne oczy biegaja
                                                    > niespokojnie i zazdrosnie po kartach partnerow. Strach, ze moze nie wygrac,
                                                    > zazdrosc i kombinacje finansowe, wypelniajace jego ostrzyzona lepetyne, nie
                                                    > pozwalaja mu sie skupic i siedziec spokojnie. Wierci sie jak na szpilkach. A
                                                    gd
                                                    > y
                                                    > wygra, chwyta drapieznie pieniadze i natychmiast chowa do kieszeni. Jego
                                                    > 8-letnia siostrzyczka YY ma spiczasta brodke i madre, blyszczace oczy;ona
                                                    > rowniez sie boi, zeby ktos nie wygral:to sie czerwieni, to blednie, sledzac
                                                    > bacznie graczow.Ale nie chodzi jej o te kopiejki:wygrana to dla niej kwestia
                                                    > ambicji.Druga siostrzyczka- ZZ, to dziewczynka 6-letnia o kedzierzawej glowce
                                                    i
                                                    > z taka cera twarzy, jaka miewaja tylko bardzo zdrowe dzieci albo kosztowne
                                                    lalk
                                                    > i
                                                    > czy tez obrazki na bombonierkach. ZZ grywa w loteryjke dla samej
                                                    gry.Twarzyczke
                                                    > ma rozanielona.Ktokolwiek wygrywa, ZZ jednako wybucha smiechem i klaszcze w
                                                    > dlonie. AA-pyzaty, okragly jak kula berbec-parska i sapie, i wybalusza oczy na
                                                    > karty. Nie powoduje nim ani chec zysku, ani ambicja. Dziekuje Bogu, ze mu
                                                    > pozwalaja siedziec przy stole i nie kaza isc spac. Na pozor- to flegmatyk,
                                                    ale
                                                    > w
                                                    > istocie kawal lobuza. Siedzi nie tyle dla loteryjki, ile ze wzgledu na
                                                    > nieporozumienia, ktorych podczas gry nie sposob uniknac. Sprawia mu wielka
                                                    > przyjemnosc, jezeli ktos kogos uderzy albo zwymysla. Od dawna juz musialby
                                                    > wybiec na chwileczke, ale nie odchodzi od stolu w obawie, by podczas jego
                                                    > nieobecnosci ktos mu nie zwedzil szkielek i [...]. Wobec tego, ze zna sie
                                                    tylko
                                                    > na jedynkach i na tych liczbach, ktore sie koncza zerem, pomaga mu YY,
                                                    > nakrywajac za niego cyfry. Piaty partner- syn kucharki, BB-sniady, chorowity
                                                    > chlopiec w perkalowej koszuli, z miedzianym krzyzykiem na szyi, stoi jak
                                                    wryty
                                                    > i
                                                    > patrzy marzycielsko na liczby. Obojetny jest na wygrane i na triumfy innych
                                                    > dzieci, caly bowiem zatonal w matematyce gry, w jej niezawilej filozofii:ilez
                                                    t
                                                    > o
                                                    > na tym swiecie najrozmaitszych liczb i jak to sie one nie poplacza!"
                                                    >
                                                    > Zgadujecie teraz:)


                                                    Czy to aby nie Czechow? Jeśli tak - oj, niełatwo będzie przypomnieć sobie
                                                    wszystkie jego opowiadania. ;-)
                                                  • itek1 Re: nowa kolejna zagadka 29.11.06, 19:32
                                                    tak, to Czechow, a opowiadanie jest umieszczone w prawie kazdym zbiorze jego
                                                    opowiadan (takich opowiadan jest z kilkanascie, zatem nie az tak trudno trafic)
                                                  • waldemar_batura Re: nowa kolejna zagadka 29.11.06, 20:56
                                                    itek1 napisał:

                                                    > tak, to Czechow, a opowiadanie jest umieszczone w prawie kazdym zbiorze jego
                                                    > opowiadan (takich opowiadan jest z kilkanascie, zatem nie az tak trudno
                                                    trafic)
                                                    >

                                                    No, Czechow napisał trochę więcej - a i tak muszę poczekać z szukaniem, aż
                                                    wrócę z pracy (koło północy, jeśli jeszcze będzie mi się chciało szukać), więc
                                                    pewnie ktoś mnie ubiegnie. Trudno. ;-)
                                                  • itek1 Re: nowa kolejna zagadka 29.11.06, 21:11
                                                    jesli cyrylica nie straszna to prosze:
                                                    ilibrary.ru/text/1136/p.1/index.html
                                                  • itek1 Re: nowa kolejna zagadka 29.11.06, 21:14
                                                    Ten link z poprzedniego postu to podpowiedz przeznaczona specjalnie dla
                                                    Waldemara B.
                                                  • waldemar_batura Re: nowa kolejna zagadka 30.11.06, 08:09
                                                    Dzięki pomocy forumowiczów wiem, że tytuł znaczy "Dzieciarnia" - było tak w
                                                    polskim tłumaczeniu i liczy się? ;-)
                                                  • itek1 Re: nowa kolejna zagadka 30.11.06, 09:40
                                                    Sziur:), kolej na Twoja zagadke
                                                  • waldemar_batura Re: nowa kolejna zagadka 30.11.06, 09:48
                                                    Proszę:

                                                    "Jestem cała zmieszana, doktorze; to niemal słowo w słowo, co on mówił. Mogę
                                                    teraz stwierdzić przed całym światem, że nie ma żadnej różnicy między lekarzem
                                                    na jawie i filozofem, który śni.".
                                                  • waldemar_batura Re: nowa kolejna zagadka 02.12.06, 16:53
                                                    Widzę, że przyda się podpowiedź. Teraz powinno być łatwo. ;-)

                                                    -Doktorze, jeszcze jedno słowo, a pozwolę panu odejść do jego pacjentów. Jak to
                                                    się dzieje, że przeszedłszy tyle przemian w ciągu życia i nie zachowawszy, być
                                                    może, ani jednej z molekuł, które przyniosłem ze sobą na świat, zostałem sobą
                                                    dla innych i dla siebie?
                                                    -Powiedziałeś to nam pan w swoim śnie.
                                                  • monikate Re: nowa kolejna zagadka 02.12.06, 17:48
                                                    "Czarodziejska Góra"?
                                                  • waldemar_batura Re: nowa kolejna zagadka 04.12.06, 08:32
                                                    Nie, nie te czasy. Podpowiem, że w tytule jest nazwisko znanego filozofa.
                                                  • waldemar_batura Re: nowa kolejna zagadka 05.12.06, 11:48
                                                    W tytule jest "sen" i nazwisko tego filozofa. Jaśniej już nie można - jeśli
                                                    wciąż nikt nie zgadnie, ten wątek zasługuje na zejście śmiercią naturalną. ;-)
                                                  • juwom.shyw Re: nowa kolejna zagadka 06.12.06, 16:19
                                                    Nie sądze by była to tak książka, ale spróbować nie zaszkodzi.

                                                    "Wielkie Safari Antoniego O. Kim był Antoni Ferdynand Ossendowski"
                                                  • waldemar_batura Re: nowa kolejna zagadka 06.12.06, 17:33
                                                    juwom.shyw napisała:

                                                    > Nie sądze by była to tak książka, ale spróbować nie zaszkodzi.
                                                    >
                                                    > "Wielkie Safari Antoniego O. Kim był Antoni Ferdynand Ossendowski"

                                                    Niestety: to "Sen d'Alemberta" - sławny i świetny dialog Diderota, a jakoś nikt
                                                    go nie skojarzył! Ogłaszam śmierć wątku - ale nic straconego, przenosimy się na
                                                    wątek obok i tam zastanawiamy nad kolejnym (teraz chyba Twoim) cytatem. ;-)
                                                  • itek1 Re: nowa kolejna zagadka 06.12.06, 19:47
                                                    Zolta kartka dla Waldemara B.- d'Alembert to o ile mnie pamiec nie myli
                                                    matematyk oraz fizyk (ten od zasady d'Alemberta), a nie filozof, a podpowiedz
                                                    zamiast naprowadzic na trop kierowala na bezdroza.
                                                  • Gość: daria13 Re: Rzeczywiście bardzo łatwa zagadka;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 21:07
                                                    Żółta kartka i podziękowanie za bardzo grzeczne decydowanie o cudzym wątku.
                                                    Ale luz, ja też już jestem nieco zmęczona przeciągjącymi się zagadkami, jak ma
                                                    umierać, to trudno;)
                                                    Pozdrawiam i dzięki Itku:)
                                                  • waldemar_batura Re: Rzeczywiście bardzo łatwa zagadka;) 06.12.06, 21:17
                                                    D'Alembert był również filozofem - gdybym napisał, że był matematykiem,
                                                    moglibyście zapytać, czemu nie napisałem, że był filozofem. Albo mógłbym opisać
                                                    wszystkie aspekty jego działalności i najlepiej podać datę urodzenia i śmierci -
                                                    tylko co to wtedy byłaby za zagadka? Jeśli popełniłem takie straszne faux pas,
                                                    deklarując, że umiera wątek, w którym nie chciało się Wam nawet zapytać o
                                                    podpowiedź przy zagadce, więc dawałem je z własnej inicjatywy - a teraz
                                                    oburzacie się, że było za trudno, to wybaczcie i bawcie się dalej: nie będę już
                                                    w tym przeszkadzał. Cześć.
                                                  • daria13 Re: Rzeczywiście bardzo łatwa zagadka;) 07.12.06, 11:51
                                                    Ależ drogi Waldemarze, nie unoś się proszę:) Toć napisałam, że i mnie wątek już
                                                    nieco znużył. To tylko takie przekomarzanki:))Zagadki z reguły były jednak dość
                                                    trudne i dlatego trzeba było długo czekac na odpowiedź. Może jednak, żeby było
                                                    bardziej dynamicznie, w takim wątku trzeba zadawać zagadki bardziej przystępne?
                                                    Sama nie wiem.
                                                    W zeszłym roku był tutaj podobny konkurs, ale tam lecieliśmy cytatami z
                                                    bardziej poczytnych, bardziej klasycznych pozycji i wtedy trzeba było bardzo
                                                    się spieszyć, żeby zdążyć z prawidłową odpowiedzią. Zero podpowiedzi i
                                                    dwudobowego oczekiwania. Szło jak błyskawica. Chyba to było jednak bardziej
                                                    zabawne.
                                                    Pozdrawiam serdecznie i dzięki za dotychczasowy udział w konkursie:)
                                                  • waldemar_batura Re: Rzeczywiście bardzo łatwa zagadka;) 07.12.06, 12:16
                                                    daria13 napisała:

                                                    > Ależ drogi Waldemarze, nie unoś się proszę:) Toć napisałam, że i mnie wątek
                                                    już
                                                    >
                                                    > nieco znużył. To tylko takie przekomarzanki:))Zagadki z reguły były jednak
                                                    dość
                                                    >
                                                    > trudne i dlatego trzeba było długo czekac na odpowiedź. Może jednak, żeby było
                                                    >
                                                    > bardziej dynamicznie, w takim wątku trzeba zadawać zagadki bardziej
                                                    przystępne?
                                                    >
                                                    > Sama nie wiem.
                                                    > W zeszłym roku był tutaj podobny konkurs, ale tam lecieliśmy cytatami z
                                                    > bardziej poczytnych, bardziej klasycznych pozycji i wtedy trzeba było bardzo
                                                    > się spieszyć, żeby zdążyć z prawidłową odpowiedzią. Zero podpowiedzi i
                                                    > dwudobowego oczekiwania. Szło jak błyskawica. Chyba to było jednak bardziej
                                                    > zabawne.
                                                    > Pozdrawiam serdecznie i dzięki za dotychczasowy udział w konkursie:)

                                                    Peace. :-) Ale trudność zagadek często trudno oszacować; kilka z moich, IMHO
                                                    nie trudniejszych od ostatniej (jak n/t "Portretu artysty...") zostało
                                                    odgadniętych dosłownie z miejsca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka