mushanakoji
11.03.03, 20:29
"Voss" Patricka White'a. język ocierający się o grafomaństwo, które miast
mierzić-zachwyca. wpadła ot tak, bardzo przypadkowo w rękę, bo zwykłem
siegać w bibliotece po pozycje przypadkowe, na chybił trafił. i wstrzeliłem
się w literacką "10".
patrząc na stempelek na karcie wypożyczeń [ot piękna, acz zanikająca
tradycja w pobliskiej bibliotece] to książka White'a dość rzadko napotykała
swoich czytelników. a szkoda, bo mądra rzecz.