polonus5
01.11.07, 23:28
Padły kolejne rekordy cen ropy naftowej. Na giełdzie w Nowym Jorku
baryłka amerykańskiej ropy kosztowała w czwartek 96,24 dolara, a na
giełdzie w Londynie cena ropy Brent sięgnęła 91,71 dolara.
Ropy jest w bród
Nafciarze nie widzą powodów do obaw. - Trudno nam wyjaśnić obecne
ceny, bo kiedy zamykasz wieczorem sklepik, nie widać, aby stały
kolejki po paliwa. Nie ma też żadnych niedoborów w dostawach ropy -
mówił w czwartek Peter Voss, wiceprezes ds. finansów koncernu
paliwowego Shell.
Państwa OPEC ujawniły, że już od paru tygodni zwiększyły wydobycie.
Skoro ropy jest w bród, to dlaczego drożeje?
Na razie Amerykanie nie odczuwają jednak skutków drożyzny surowca,
bo ceny paliw w USA są na poziomie najniższym od pół roku. Płacą za
to koncerny paliwowe, które zmniejszyły swoje zyski z przerobu ropy.
Już po trzecim kwartale wiele gigantów tej branży ogłosiło o spadku
zysków, tłumacząc to m.in. zmniejszeniem marży rafineryjnej.
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4633976.html