Dodaj do ulubionych

Moby Dick - i mnie prześladował

29.09.06, 12:31
Zdaję sobie sprawę ze statusu tej książki w światowej literaturze, doceniam
wielopłąszczyznowość powieści i wiedzę autora. Ale książka jako całość, pewnie
wstyt się przyznać, kompletni mi się nie podoba. Zawsze jak zaczynam to jest
imperatywem fakt, iż dokończę. i męczyłam się dwa tygodnie...
Obserwuj wątek
    • ben-oni Re: Moby Dick - i mnie prześladował 29.09.06, 12:55
      Bo od tej książki trąci mychą. Jest napisana w romantycznej, dzis juz
      niestrawnej manierze. Ale czytaj dalej, nie załamuj się, to ci się na pewno
      przyda.
      • escott Re: Moby Dick - i mnie prześladował 29.09.06, 23:09
        Jaką mychą! Że tranem, to mogłabym się ostatecznie zgodzić;) Współcześnie ta
        proza nie brzmi, ale niestrawna też nie jest. Bez przesady. Tylko nie
        rozumiem, po co się zmuszać, jeżeli idzie jak po grudzie? Do czego miałby się
        przydać wciśnięty na siłę w gardło Melville? Moby Dick może być objawieniem,
        ale chyba wyłącznie jako lektura "dobrowolna".
    • perli dwa 02.10.06, 12:17
      tygodnie:))
      Njo, ja też nie mogłam z Dickiem się rozstać, bo lubię go ogromnie.
    • kubissimo Re: Moby Dick - i mnie prześladował 02.10.06, 12:26
      jak skoncze to, co teraz robie to sie biore za Melville'a. wyczytalem ostatnio,
      ze u niego duzo tropow gejowskich, ktore dopiero wspolczesna krytyka literacka
      wylapala. trzeba sprawdzic ;)
      • pavvka Re: Moby Dick - i mnie prześladował 02.10.06, 12:38
        kubissimo napisał:

        > u niego duzo tropow gejowskich, ktore dopiero wspolczesna krytyka literacka
        > wylapala.

        Chodzi o słowo 'dick' w tytule? ;-)
        • kubissimo Re: Moby Dick - i mnie prześladował 02.10.06, 12:54
          niekoniecznie ;)
          • escott Re: Moby Dick - i mnie prześladował 03.10.06, 09:04
            Jeżeli chodzi o Ishmaela i Queequeega (przepraszam, jeżeli walnęłam byka...),
            to, no cóż, brawo dla spostrzegawczej krytyki. Jak oni wychwycili tę
            subtelność, że bohaterowie poznają się w łóżku... ;DD
            • kubissimo Re: Moby Dick - i mnie prześladował 03.10.06, 10:11
              mowie o calym dorobku Melville'a
    • zaba_pelagia Re: Moby Dick - i mnie prześladował 02.10.06, 14:52
      oj, wstyt, wstyt
      • tanczacy.z.myslami Re: Moby Dick - i mnie prześladował 03.10.06, 08:58
        zaba_pelagia napisała:

        > oj, wstyt, wstyt

        To coś jak prezydencki "obiat"? :))
    • tanczacy.z.myslami Moby Dick mnie prześladował.. w dobranocce 03.10.06, 09:03
      Pewnego wieczoru, już jakiś czas temu oglądałem sobie z dzieckiem dobranockę;
      Miki, Donald i Goofy dzielnie polują na wieloryby, a przynajmniej usiłują :)
      Finał? Rodzinka nie mogła pojąć dlaczego pękam ze śmiechu widząc, jak biedny
      Gooffy przywiązany na mur linami do boku wielkiego wieloryba zanurza się i
      wynurza z otmętów morskich, zupełnie jak... no? jak kto?

      Jakaż to jest wspaniała książka, skoro ma wpływ nawet na współczesne dobranocki :)
    • akondze Re: Moby Dick - i mnie prześladował 03.10.06, 09:51
      trochę masochizmu nie zaszkodzi...

      ----------
      ...skwak?
    • daggy4 Re: Moby Dick - i mnie prześladował 03.10.06, 10:00
      dostalam go w prezencie od mojego brata 15 lat temu i bylam przekonana, ze to
      swietna ksiazka (jemu b.sie podobala).
      nigdy sie za nia nie wzielam, az poznalam pewnego chlopaka, ktory jest
      imiennikiem protagonisty i.........umeczylam sie. moim zdaniem ta pozycja
      przypada bardziej do gustu meskim czytelnikom... ja oczywiscie wole "wichrowe
      wzgorza" ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka