Dodaj do ulubionych

"Pod mocnym Aniolem"

IP: 212.187.240.* 08.11.01, 08:03
Wlasnie czytam powiesc Jerzego Pilcha "Pod Mocnym Aniolem" i mam caly czas
odczucie, ze juz to kiedys czytalem. Pisarstwo Pilcha jest bardzo bliskie
literaturza Marka Hlaski, te same pijacko-deliryczne wynurzenia, ta sam
narracja, jak bym czytal "Sowe corke piekarza". Tylko, ze Hlasko mial lzejsze
pioro, mial lepszy styl i byl dowcipniejszy. Generalnie jestem rozczarowany
literatura Pilcha. Nie wyddaje mi sie, zeby to byla ksiazka na Nike.
Tak wogole to odnosze wrazenie, ze Nike rok w rok kreci sie w okol tych samych
osob. Nie dostrzezono kilka lata temu, wedlug mnie, jednej z najlepszych
powiesci ostanich lata "Plazy dla psow" Jacka Kaczmarskiego.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ralph Re: Znaki czasu...rozumianego historycznie IP: *.bielsko.dialog.net.pl 09.11.01, 00:13
      A zaglądałeś dzis może do 'Magazynu' Wyborczej? Kolejne pochwały... Osobiscie
      nie jestem fanem polskiej literatury, a tegoroczne rozdanie nagród podsuwało mi
      wciąż myśl-towarzystwo wzajemnej adoracji...poza tym uważam, że (coroczne)
      przyznawanie nagród jest zbytnim mieszaniem się mas do 'interesów' jednostek.
      Zwłaszcza tych wybitnych. Rozmawiałem niedawno z kolega właśnie na temat
      Pilcha. On sam dużo pił, rozumiał problem 'od środka'. Padło m.in. podejrzenie
      o 'pocieszeniowość' nagrody. W ogóle doszliśmy do wniosku, że taki konkurs nie
      ma wiele wspólnego z Naprawdę Wielką Literaturą, choc moze powstać takie
      złudzenie. Dla 'zaawansowanych' na tyle, żeby widzieć ulotność mód już
      zawczasu, takaż merkantylność ma 'ósmorzędne' znaczenie, oczywiście, jeśli są
      na tyle bezczelni, żeby stawiać powyższe zarzuty. Na forum bywam raczej śmiały
      w argumentacji, prywatnie raczej 'myślę <ciągłość>', tym niemniej czasy
      naprawdę mamy wyjątkowe, żeby pisarz nie tylko pisał, ale i przemawiał do mas,
      i pokazywał w pełnej chwale, i pieniadze odbierał, i na czacie bywał...
      • Gość: dina Re: Znaki czasu...rozumianego historycznie IP: 195.116.167.* 09.11.01, 11:14
        Zabrałam się do " Mocnego Anioła" z dużą doza optymizmu , który utrzymał sie
        do połowy książki.Tak to jest u mnie z książkami , które w całości traktują o
        tym samym i sa nieustannym powtarzaniem na różne sposoby tej samej
        mysli.Książka była by całkiem , całkiem gdyby skrócic ja o połowę.
        natomiast książką Pilcha , której będę bronic jak niepodległości , jest "
        Bezpowrotnie utracona leworeczność". Do tej pory czytam w te i nazad a Biskup
        Wantuła i Kot Głupielok ( ten co jeździł w kolejce linowej ) sa postaciami
        kultowymi.

        A na " Nike ' drodzy państwo nie mówcie złego słaowa z tego tylko powodu że
        zamierzam ja dostać! A potem oczywiście Nobla czego sobie i Wam zyczę!!! a
        potem pojade na karaiby, a potem.......
        • Gość: Ralph Re: Znaki czasu...rozumianego historycznie IP: *.bielsko.dialog.net.pl 09.11.01, 17:46
          Eee, tam, dina- a taki Dostojewski to za życia nawet głodował czasem, prawie...
          Fakt, na Karaibach nie był, ale miał za to mnie, fana najwierniejszego z
          wiernych, swego czasu...
      • Gość: Vesemir Re: Znaki czasu...rozumianego historycznie IP: *.wielun.sdi.tpnet.pl 22.11.01, 18:55
        Gość portalu: Ralph napisał(a):

        > A zaglądałeś dzis może do 'Magazynu' Wyborczej? Kolejne pochwały... Osobiscie
        > nie jestem fanem polskiej literatury, a tegoroczne rozdanie nagród podsuwało mi
        >
        > wciąż myśl-towarzystwo wzajemnej adoracji...

        Wydaje mi się że tak właśnie jest.
        Naoprzykład to że GW propaguje własną linię poglądową i po prostu niczego innego
        nie drukuje. Bardzo daleko jest jej od obiektywności. Takeigo czegoś by nie
        wydrukowali (tej naszej dyskusji na temat Pilcha) bo by chyba pan Michnik zawału
        dostał.

        A jeszcze dwa lata byłem wielbicielem Wyborczej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka