Dodaj do ulubionych

Arturo Perez-Reverte - emocje + erudycja.

IP: *.sgh.waw.pl 26.03.03, 23:00
Polecam wszystkim książki hiszpańskiego ex-reportera wojennego Artura Perez-
Reverte. "Fechtmistrz", "Klub Dumas", "Cmentarzysko bezimiennych
statków", "Terytorium Komanczów". Wartka akcja, znakomita intryga, zagadka i
tajemnica będące jedynie pretekstem do wyrażenia czegoś głębszego. Po za tym
erudycja, jakiej nie uświadzczysz. Co wy na to?
Obserwuj wątek
    • reptar Arturo Perez-Reverte - warsztat + know-how 26.03.03, 23:16
      Odradzam wszystkim książki hiszpańskiego ex-reportera wojennego Artura Pereza-Reverte
      "Cmentarzysko bezimiennych statków" i "Szachownica flamandzka". Dno. Zwłaszcza "Cmentarzysko...".

      "Terytorium" nie czytałem. Pozostałe mogą być. Szczególnym sentymentem darzę "Ostatnią bitwę
      templariusza", choć nie wiem, co by z tego sentymentu zostało, gdybym przeczytał to jeszcze raz,
      po tych dwóch gniotach, które wymieniłem na początku.
      • Gość: Druss Re: Arturo Perez-Reverte - warsztat + know-how IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 27.03.03, 09:59
        Myślałem, że po wielu miesiącach już nie wrócę do tematu Reverte,a, ale nie
        zdzierżyłem.... Doprawdy, Reptarze - czemu nie przyznasz, że jak na thrillery
        (bo w końcu to tylko thrillery z ambicjami), to wymienione przez Ciebie gnioty
        są co najmniej dobre?

        Ukłony,
        Druss
        • reptar Re: Arturo Perez-Reverte - warsztat + know-how 27.03.03, 13:19
          Gość portalu: Druss napisał(a):

          > Doprawdy, Reptarze - czemu nie przyznasz, że jak na thrillery (bo w końcu to
          > tylko thrillery z ambicjami), to wymienione przez Ciebie gnioty są co najmniej
          > dobre?


          Przyznać? Na przekór temu, co myślę??? No coś Ty?!!!

          I nie prowokuj mnie, bo na temat "Cmentarzyska..." to ja bym napisał dużo
          ostrzej, tylko starałem się za bardzo w to nie zaangażować. Ta książka to
          sztandarowy przykład kiczu. I piszę to nie na złość Tobie (uwierz), ale z
          głębokiego przekonania.

          Mało jest książek, które tak bardzo źle na mnie działają.
          • Gość: Druss Re: Arturo Perez-Reverte - warsztat + know-how IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 27.03.03, 13:42
            reptar napisał:

            >I piszę to nie na złość Tobie (uwierz), ale z
            > głębokiego przekonania.

            Wierzę, wierzę ;-)))
            Dzięki różnorodności gustów świat jest ciekawym i pięknym miejscem. Chociaż
            czasami takie różnice zdań wywołują konflikty zbrojne ;-))))) Nie słyszałem
            jednak jeszcze o wojnie wywołanej przez przeciwstawne frakcje biblioteczne....
            Ukłony,
            Druss
    • Gość: czapski Perez-Reverte= erudycja+nuda+schematycznosc IP: *.utp.pl / 10.10.9.* 27.03.03, 18:27
      ja nei jestem fanem Pereza-Reverte. jak na ksiazke sensacyjna czy przygodowa za
      nudne i rozwlekle, na dobra literature za schematyczne. Z tego co przeczytalem
      najlepsza byla "Ostatnia Bitwa Tempelariusza" i "Fechtmistrz". Za to "Klub
      Dumas" i "Cmentarzysko bezimiennych statkow" to byla dla mnie kara. Wole juz
      czytac Joyce'a, mam przynajmniej swiadomosc ze ta walka ma jakis wymiar
      intelektualny
      • tosia_4 Re: Perez-Reverte= erudycja+nuda+schematycznosc 28.03.03, 10:15
        Zdecydowanie najlepsze "Ostatnia bitwa templariusza" i "Fechmistrz", podobała mi się również "Szachownica
        flamandzka" jako przyzwoita powieść sensacyjna. "Klub Dumas" odłożyłam nie przeczytawszy do końca, co zdarza
        mi się niezmiernie rzadko. Zastanawiałam się od pewnego czasu, czy nie skusić się na "Cmentarzysko..", ale
        przeczytawszy wasze opinie już wiem, że nie.
        • Gość: Anahita Re: Perez-Reverte= erudycja+nuda+schematycznosc IP: *.escom.net.pl 28.03.03, 10:24
          zgadzam sie z przedmowcami, ze "Cmentarzysko..." jest do przebrniecia wylacznie
          przez najzagorzalszych fanow Pana P-Reverte...
          Moj prywatny ranking to: "Ostatnia bitwa...", "Szachownica...", "Klub
          Dumas", "Fechmistrz". Poza rankingiem jest "Terytorium komanczow" jako ze to
          calkiem inny typ literatury.
          Dla milosnikow mam wiadomosc - okolo maja ma pojawic sie nowa powiesc A.P-R.
    • hania_76 Re: Arturo Perez-Reverte - emocje + erudycja. 28.03.03, 11:18
      Moje ulubione to "Fechmistrz" i "Cmentarzysko bezimiennych statków". Podobała
      mi się również "Szachownica Flamandzka", ale już "Klub Dumas" średnio. Tak
      jakby autorowi zabrakło pomysłu na zakończenie i o ile cała książka jest
      wspaniałą, nieustannie trzymającą w napięciu grą, tak zakończenie wydaje się
      być pośpiesznie doklejone, nie pasujące do całości stylem.
    • reptar Ucieszy fanów APR 11.04.03, 10:16
      www.muza.com.pl/aktualnosci.asp?news_id=1121
    • bastard_bloodwritten Re: Arturo Perez-Reverte - emocje + erudycja. 19.09.03, 14:58
      dla mnie najlepszy i niedoscigniony to Klub Dumas. Potem fechtmistrz i
      szachownica flamandzka, cnmentarzysko średnie. Królowej Południa jeszcze nie
      czytałem
    • lunatica APR=emocje+erudycja. 20.09.03, 21:14
      ja zaczęłam od klubu dumas... potem była szchownica i cmentarzysko... od
      jakiegoś czasu męczę ostatnią bitwę i nie mogę... raz na jakiś czas zdarza mi
      się utknąć... ale i tak smiało mogę stwierdzić, że bardzo mi odpowiada taki
      rodzaj literatury...
      pzdr, L.
    • Gość: Anka Re: Arturo Perez-Reverte - emocje + erudycja. IP: *.user.ono.com 22.09.03, 15:16
      A ja wczoraj wlasnie wzielam sie za pierwsza jego ksiazke. Czytam ja po
      hiszpansku wiec nie wiem czy tytul polski jest tlumaczeniem doslownym ( La piel
      de tambor - Skora bebna ). Rzecz dzieje sie w Sewilli, restauracja kosciola,
      dziwne zabojstwa, mnostwo ksiezy , bankierow , a nawet papiez.
      Zniechecilam sie , bo przez pierwsze 10 stron autor , rozpisuje sie na temat
      wyimaginowanego kardynala z Krakowa , ktorego przedstawia jako inkwizytora,
      karierowicza a wszystkich Polakow tez niezbyt ciekawie. Wiec sie unioslam duma
      narodowa i juz mi sie nie chce tej ksiazki dalej czytac
      Pytanie do wszystkich , co to za ksiazka ( tytul polski ) i czy warto
      kontynuowac
      Pozdrawiam
      • Gość: La_Femme Re: Arturo Perez-Reverte - emocje + erudycja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.03, 15:26
        tytul polski brzmi "ostatnia bitwa templariusza" i notabene, to moja ulubiona
        ksiazka tego autora :) ale to tylko moja subiektywna ocena...zadne arcydzielo,
        po prostu kawalek przyzwoitej, calkiej wciagajacej prozy...polecam.
    • Gość: a Re: Arturo Perez-Reverte =nuda,nuda,nuda IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.03, 16:30
      • agridulce Re: Arturo Perez-Reverte =nuda,nuda,nuda 24.09.03, 15:22
        Na podstawie "Szachownicy flamandzkiej" nakręcono całkiem niezły film, po
        obejrzeniu którego zaczęłam szukać tej powieści. Było to kilka lat temu, Perez
        Reverte nie był jeszcze w Polsce wydawany. W końcu się doczekałam "Klubu
        Dumas". Do połowy byłam zachwycona, zakończenie niestetyjest z innej bajki -
        takiej dla małych chłopców. Do Szachownicy nadal mam sentyment, Fechmistrza
        uważam za najlepszą jego książkę - najmniej efekciarską i sensacyjną, a w
        bohaterze Ostatniej bitwy się zadurzyłam, co nie zdarza mi się często.
        Niestety, ostatnio czuję się już znużona tym pisarzem i, co zabrzmi
        niepoważnie, zraża mnie objętość jego najnowszych powieści. Ale Cmentarzysko
        stoi u mnie na półce i cierpliwie czeka.
        Zastanawiam się, dlaczego nuda. Ostatecznie tam się naprawdę dużo dzieje i na
        brak wyobraźni autora nie można narzekać.
        • ksywa Re: Arturo Perez-Reverte =nuda,nuda,nuda 26.09.03, 09:59
          agridulce napisała:

          > Na podstawie "Szachownicy flamandzkiej" nakręcono całkiem niezły film, po
          > obejrzeniu którego zaczęłam szukać tej powieści.

          Pamiętam. TV Szanowna mogłaby powtórzyć, ale łatwiej 516 raz puścić Uciekające
          zakonnice;))

          [ciach]
          > Niestety, ostatnio czuję się już znużona tym pisarzem i, co zabrzmi
          > niepoważnie, zraża mnie objętość jego najnowszych powieści. Ale Cmentarzysko
          > stoi u mnie na półce i cierpliwie czeka.

          No to faktycznie musisz zrobić sobie przerwę;) W każdym razie wbrew opiniom
          wielu, mnie akurat Cmentarzysko podobało się najbardziej. Co komu, zależy kto
          czego szuka i za czym tęskni...

          > Zastanawiam się, dlaczego nuda. Ostatecznie tam się naprawdę dużo dzieje i
          > na brak wyobraźni autora nie można narzekać.

          Zastanawiasz się? Ja nad radykalnymi wypowiedziami bez JAKIEGOKOLWIEK
          uzasadnienia wcale się nie zastanawiam;)) Gdyby Twój przedmówca zaprezentował
          sie tak na grupie dyskusyjnej - zostałby obśmiany I TO Z UZASADNIENIEM. No cóz,
          ale to tylko forum gazety, czego można chcieć;)) pozdr,
          ksywa
    • pas.ja Re: Arturo Perez-Reverte - emocje + erudycja. 26.09.03, 10:28
      ani emocje, ani erudycja.
      lektura "K.Dumas", była symultaniczną lekturą:
      a. biografii A. Dumasa,
      b. wyimków z encyklopedycznych wypisów szesnastowiecznych traktatów
      demonologicznych.

      niczym więcej.

      ciekawe, co rozumiesz pod "wyrażaniem czegoś głębszego" w twórczości APR.
      moim zdaniem nic "głębszego" w marnej prozie APR nie istnieje.
      ale to moje zdanie. mega subiektywne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka