rabassa 03.12.06, 21:44 Pamiętacie tę książkę? Pamiętacie Nienackiego? www.wydawnictwo-warmia.pl/Pisarze/Nienacki.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zaba_pelagia Re: Raz w roku w Skiroławkach 03.12.06, 22:03 wolimy moralnego pana samochodzika od zboczonego kłobuka ;-PPPP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EWa Re: Raz w roku w Skiroławkach IP: *.CNet.Gawex.PL 03.12.06, 22:11 Pamiętam, bardzo mi się powieść podobała. Żabbo, odrzuć te niemoralna-według Ciebie -kawałki i zobacz, jaka to mądra niemal przypowieść o Polsce i Polakach. Odpowiedz Link Zgłoś
monikate Re: Raz w roku w Skiroławkach 03.12.06, 22:15 Ach kłobuk, kłobuk... Chociaż ja tam wolałam doktora Niegłowicza :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EWa Re: Raz w roku w Skiroławkach IP: *.CNet.Gawex.PL 03.12.06, 22:22 Ja też, tym bardziej że Nienacki "uwzorował" go na moim ulubionym panu von Balku. Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_pelagia Re: Raz w roku w Skiroławkach 03.12.06, 22:22 nie moggeeeeeeeeeeeeeeeeeee, bo jak czytalam, to bylam nieletnia i kłobuk wyprawiający takie sprośności z babami odbił się na mojej psychice, howgh! wole nieśmiałego, zakompleksialego pana s., którego można oswajać i miziać, o! Odpowiedz Link Zgłoś
epiphany Re: Raz w roku w Skiroławkach 04.12.06, 04:12 Też była nieletnia (mocno!!!) podczas lektury i też odbiło się na mojej psychice. Miałam zapamiętane numery stron, na których warto było otwierać książkę pod nieobecnosć rodziców ;) BTW, dobrze, że mi przypomniałyscie - po kilkunastu latach warto by było znów zajrzeć ;) Odpowiedz Link Zgłoś
waldemar_batura Re: Raz w roku w Skiroławkach 04.12.06, 08:54 zaba_pelagia napisała: > nie moggeeeeeeeeeeeeeeeeeee, bo jak czytalam, to bylam nieletnia i kłobuk > wyprawiający takie sprośności z babami odbił się na mojej psychice, howgh! > wole nieśmiałego, zakompleksialego pana s., którego można oswajać i miziać, o! > Coż za perwersyjne gusta. Przedkładać ofermę Tomasza N. nad prawdziwych facetów, jak dr Niegłowicz, malarz Poraj* czy niżej podpisany? ;-) *ten może w mniejszym stopniu. A co do powieści; w swoim gatunku świetna, dlatego też cenił ją Kisiel, który co jak co, ale potrafił oddzielić literaturę wysoką od popularnej i nie przykładać kryteriów jednej z nich do drugiej. Niestety, nie wszyscy to potrafili (w tym sam Nienacki), stąd dość bezsensowne polemiki czy to wielkie, ambitne dzieło, np. z Passentem. Tymczasem "Skiroławski" to po prostu znakomita powieść popularna, z doskonale wyważonym wątkiem obyczajowym, erotycznym i kryminalnym, nie pozbawiona też ciekawych elementów pastiszu i parodii. Odpowiedz Link Zgłoś
waldemar_batura Poprawka"SkirołAWki"-czemu tu brak funkcji edit? 04.12.06, 08:56 Odpowiedz Link Zgłoś
waldemar_batura Re: Raz w roku w Skiroławkach 04.12.06, 11:28 onion68 napisała: > Malarz Porwasz chyba? Cholibka, mogłem pomylić (czytałem we wczesnym liceum, kiedy bibliotekarka mi nie chciała mi nawet wypożyczyć ;-) ). Odpowiedz Link Zgłoś
onion68 Re: Raz w roku w Skiroławkach 04.12.06, 10:56 Także przeszłam też wyżej opisane etapy podejścia do tej pozycji (pierwszy - w liceum :). Teraz jednak, zarówno od niej, jak i innych powieści Nienackiego odstręcza mnie sposób przedstwienia postaci kobiecych. Nawet z trudem wywalczony na allegro komplet "Ja, Dago" bardzo ciężkostrawny wydaje mi się z tego powodu i dlatego męczony od lipca. Z tego, co pamiętam o samochodzikach, to też nie lepiej było pod tym względem. Odpowiedz Link Zgłoś
rabassa Re: Raz w roku w Skiroławkach 04.12.06, 11:21 To można Mu wybaczyć, bo bezlitosny bywał też dla mężczyzn. W ogóle prześmiewca z Niego straszny :) Odpowiedz Link Zgłoś
sztajnke Re: Raz w roku w Skiroławkach 07.12.06, 17:52 Warto jednak pamiętać, że Nienacki był samotnikiem, stronił od ludzi. I jak traktował swoją nieletnią służącą. (pisali do siebie listy - on jej odsyłał z błędami zaznaczonymi na czerwono ;) M. Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: Raz w roku w Skiroławkach 04.12.06, 23:11 Uważam, że to naprawdę znakomita powieść - nastrój, kompozycja, wielowątkowość, znajomość psychologii, no i te Mazury w tle. Swego czasu została uziemiona przez felietonistę z "Polityki" (chyba Radgowskiego), który cytował wyrwane z kontekstu co "smaczniejsze" zdania. Do dziś nie mogę mu tego darować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaaa Re: Raz w roku w Skiroławkach IP: 83.2.102.* 04.12.06, 23:46 Z krytykami często tak bywa, że wypisują głupoty. Obśmianie tekstu za pomocą tendencyjnie wybranych z niego fragmentów jest bardzo łatwe. Na szczęście dziś żaden pisarz już chyba nie przejmuje się tzw. krytyką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaaa To był wstrętny, jadowity Passent! IP: 83.2.102.* 09.02.07, 14:46 www.nienacki.art.pl/a_gleboka_jama.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opty Re: Raz w roku w Skiroławkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 08:17 mam podobne zdanie do żaby_pelagii może gdybym przeczytała tę książkę teraz, to miałabym inne zdanie, kto wie? a tak to wątki erotyczne(?) zdominowały całość i jakoś niesmacznie się zrobiło:( Odpowiedz Link Zgłoś
agatta7 Re: Raz w roku w Skiroławkach 05.12.06, 09:23 Przeczytaj. Na pewno spojrzysz na tę książkę inaczej. To świetna proza, wcale nie przeerotyzowana. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Raz w roku w Skiroławkach 08.12.06, 21:37 W Skirodupkach chyba ? A ksiazka fajna byla. Odpowiedz Link Zgłoś
rabassa Pochwalę "Warmię" :) 13.12.06, 14:39 Ganicie tu różnych wydawców i księgarnie, to ja jednego pochwalę :) Otóż zamówiłam w Wyd. Warmia egzemplarz "Skiroławek" i przysłano mi nieszczególny, z lekko otartymi okładki. Pomarudziłam im i dziś przysłali mi piękny (wybrany z 25 ostatnich!), a do tego załączyli mi kilka znaczków w kwocie odpowiadającej kosztom przesyłki. Czyż to nie miłe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Duszyna Re: Raz w roku w Skiroławkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.06, 15:51 "Skiroławki" to jedno, a "Wielki las" pamiętacie? Super sprawa!:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EWa Re: Raz w roku w Skiroławkach IP: *.CNet.Gawex.PL 13.12.06, 16:05 Jasne! Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: Raz w roku w Skiroławkach 13.12.06, 16:33 Gdzieś pod koniec pierwszego tomu ksiązka zaczeła mnie już tak nudzić, ze było to wręcz nieprzyzwoite. Najlepsza jest w niej intryga kryminalna , a za duze opóznienia w niej wkurzają kazdego - no bo ile mozna czytać o tym seksie wciąż identycznym(podejrzewam zreszta, ze Nienacki miał w sobie sporo z zainteresowań s/m- stąd te baby na fotelu ginekologicznym co chwila), a opowiesci o spotkankach panów itp - też już mnei wkurzały. Na szczęscie co pewien czas pojawiała się w stawka o sznurze bujającym sie w lesie, he, he...I to tę powiesc ratuje - myslę zresztą , ze to byłaby genialna powiesc, gdyby powywalać z niej połowę za długich rozdziałów:) Odpowiedz Link Zgłoś
onion68 Re: Raz w roku w Skiroławkach 13.12.06, 17:46 Najmilej z tej powieści wspominam opis pobytu panny Józi w domu doktora i to, co go poprzedzało (sylwester w leśniczówce, droga w śniegu przez las i oczekiwania Józi), tzn. głównie aspekt kulinarny. Mmm, o jedzeniu to on też umiał pisać. I prześladuje mnie karp po żydowsku Gertrudy Makuch, mam zamiar wykorzystać jej przepis na tegoroczną wigilię. Tylko jedno mi w głowie, jeśli chodzi o "Skiroławski", lecz już nie to, co w latach licealnych, i chyba nie to, co głównie było w głowie autorowi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
monikate Re: Raz w roku w Skiroławkach 13.12.06, 21:30 No, u doktora Nieglowicza można się było pożywić i choćby już dlatego warto było sie z nim zaznajomić. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Raz w roku w Skiroławkach 09.02.07, 15:36 Pamiętam. Czytałam z wypiekami na twarzy w wakacje na przełomie piątej i szóstej klasy, oczywiście w tajemnicy przed rodzicami. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Raz w roku w Skiroławkach 12.02.07, 20:50 Też pierwszy raz przeczytałam w podstawówce i byłam zniesmaczona, zwłaszcza kłobukiem. Po latach stwierdziłam, że to dobra książka. Odpowiedz Link Zgłoś
broch rabassa - nie na temat 12.02.07, 22:20 Gregory Rabassa jest znakomitym tłumaczem lit portugalskiej i hiszpańskiej na język angielski. tł Twój nick to hołd tłumaczowi czy przypadek czy moze zupełnie inny/a/e Rabassa? Odpowiedz Link Zgłoś