Gość: Aga
IP: 212.157.126.*
14.05.03, 12:26
Z omawianych ksiazek , czytalam tylko "Sile odpychania" i
zgadzam sie z jej analiza dokonana w powyzszym artykule. Nie
jest to literatura, ale proba dokonania rozrachunku pewnej
formacji jak i rowniez osobistego zaangazowania p. Michalskiego
w srodowisku "pampersow". Jest to jednak wzruszajace swiadectwo,
bo pokazujace moralne rozdarcie pomiedzy pragmatyzmem a
idealizmem, a nawet zacietrzewieniem ideologicznym.
Nie zgadzam sie natomiast z opinia autora artykulu o tym, ze «
Czarodziejska gora » AD 20002 jest niemozliwa. Swiat oczywiscie
wymknal sie prostym, dwubiegunowym antynomiom, tylko, ze jest to
stan, ktory trwa od kilkunastu / kilkudziesieciu wiekow , a nie
tylko i wylacznie w trakcie ostatnich stuleci. Nie jest rowniez
prawda abysmy nie byli , tak jak Hans Castrop, postawieni przed
wyborem swojej postawy ideologicznej. I wbrew pozorem stawianie
samego siebie przed takim wyborem jest dowodem swiadomosci
obywatelskiej w takim sensie, ze dokonujemy swiadomego wyboru
modelu panstwa / spoleczenstwa, w ktorym chcemy zyc. Moim
prywatnym zdaniem kleska owej « konserwatywnej rewolucji » jest
dowodem na iluzje w jakiej zyli sami « pampersi ». Mysleli , ze
sa pragmatykami , a tak naprawde byli czystej wody idealistami.