Dodaj do ulubionych

Co robicie, czego nie robicie pod wpływem książek?

19.04.07, 21:50
Tak na gorąco: 1. Nie jestem w stanie jeść węgorzy ani nawet myśleć o tym od
czasu, kiedy przeczytałam plastyczny opis metody ich skutecznego łowienia
w "Blaszanym bębenku" Grassa;
2. Czytając w "Lubiewie" Witkowskiego jak to przegięte a ubogie ciotki robiły
oszczędności wrzucając codziennie 2 zł do wazonu, poczęłam i ja stosować tę
metodę.
Jak sobie coś jeszcze przypomnę, to dopiszę.
Obserwuj wątek
    • ludzik_ten_sam Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi 19.04.07, 21:57

      Głupie, ale gdy nie wiem, jak się zachować, a mało czasu jest,
      zachowuję się dokładnie tak, jak bohater/ka książki. powtarzam
      sobie wtedy w myśli zapamietaną kwestię. jesli nie mówię jej na głos.
      dużo zdarzeń, wstydzę się opowiadać :)
    • lady.oracle Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi 19.04.07, 22:06
      Straszliwie przeżywam wszystko, co czytam.
      Popadam w euforię lub skrajne przygnębienie.
      Musiałam odłozyć "Fast food nation"
      w połowie, bo miałabym zupełnie
      zepsuty urlop.
      • peek-a-boo Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi 19.04.07, 22:27
        Od czasu przeczytania babci na jabłoni marzy mi sie uczta jaką przezyli tam
        bohaterowie- spozywanie w wesołym miasteczku cukrowej waty na przemian z
        parówkami zmusztarda. Zreszta do dzis wata cukrowa to moje ukochane
        paskudztwo,z którym zawsze kojarzy mi sie ta ksiązka. A po Ani Z Zielonego
        Wzgórza zawsze odczuwam lekki niepokój, kiedy fryzjerka zmywa mi farbe z
        włosów ;)
    • Gość: boleroravela Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi IP: 85.94.243.* 19.04.07, 23:24
      A mnie "Pani Bovary" uratowala przed brnieciem w bardzo szkodliwy dla mnie
      zwiazek... Nagle otrzezwialam, jakby mi kto kubel zimnej wody na glowe wylal.
      Polecam :-))
    • onion68 Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi 20.04.07, 10:59
      Ja jem. Jem pod wpływem książek :)
    • abranova Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi 20.04.07, 12:31
      Ostatnio myślę o ubraniach :)
      W zeszłym tygodniu skończyłam czytać "Rozpoznanie wzorca". W. Gibsona. Specyfiką
      tej powieści jest spora uwaga poświęcona markowym ubraniom i butom. Głowna
      bohaterka jest uczulona na znaki firmowe i stara się ubierać jak najbardziej
      uniwersalnie i klasycznie. Autor opisuje kilka jej zestawów strojów (a przeciez
      to facet!) i chyba pierwszy raz w zyciu ksiązkowe ubrania tak podziałały na moja
      wyobraźnię. No może poza Yennefer, która ubierała sie zawsze na biało albo na
      czarno, ale tego akurat nie próbowałam naśladować :) Natomiast teraz marzę o
      "czarnej spódnicy ogólnego zastosowania", jaka nosiła Cacey z "rozpoznania" a na
      razie wybrzebałam z szafy tylko czarna prostą sukienkę. Co prawda zdaje sobie
      sprawę, że nie wszystkie opisane stroje nadawałyby się dla mnie ale i tak we
      mnie siedzą...
    • edycia_s Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi 20.04.07, 12:32
      Jak czytam ksiazki o milosci to ciesze sie, ze i moim zyciu okazala sie nie
      tylko fikcja literacka
      a jak czytam ksiazki drastyczne, dramatyczne to ciesze sie z tego ze jest to
      tylko fikcja :))

      E
    • yanga Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi 20.04.07, 13:34
      Na przykład wybieram cel podróży. Do Orvieto wybrałam się wyłącznie
      dzięki "Barbarzyńcy w ogrodzie". Jeździłam po Yorkshire mając "w tyle
      głowy" "Tajemniczy ogród". Upiekłam murzy... ee, tego... afroamerykanina z
      przepisu Małgorzaty Musierowicz. Wykorzystałam kilka przepisów Tessy Capponi-
      Borawskiej z "Dziennika toskańskiego".A moja córka skreśliła z jadłospisu figi
      po lekturze "Znaczy kapitana" (bo tam występowały figi... hmm... samobieżne)
      • yanga Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi 20.04.07, 13:36
        A, i jeszcze moja córka w wielu lat dziesięciu schowała pod obrazem list, żeby
        kiedyś został "Listem z tamtego świata". Odnalazł się już przy następnym
        malowaniu mieszkania.
      • onion68 Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi 20.04.07, 13:47
        A, to ja też ruszyłam na Dolny Śląsk pod wpływem "Narrenturm" :)
    • kasiulek_mysiulek Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi 20.04.07, 15:11
      Ja przestałam kupowac czasopisma dla kobiet po lekturze opowiadań Hanny Samson.
    • sztuka.latania Re: mate 20.04.07, 17:18
      po lekturze "Gry w klasy" Cortazara zaczelam pic mate :)
      • essi23 Re: mate 20.04.07, 17:38
        ja też:)))
        • monikate Re: mate 20.04.07, 18:08
          Dobre to mate? Bo i ja o tym myślałam.
          Po lekturze różnych "Ań", "Godziny pąsowej róży" i inszych książek "z epoki"
          szczytem szczęścia wydawało mi się ubieranie w stylu długa, powłóczysta suknia,
          długie włosy i kapelusz. Notorycznie kombinowałam sobie takie stroje z
          mamusinych i babcinych sukien (nie bardzo im się to podobało), gorzej było z
          mieniem długich włosów. Trwało to do końca szkoły podstawowej.
        • Gość: x Re: mate IP: 193.201.167.* 20.04.07, 18:31
          i ja :)
          • staua Re: mate 20.04.07, 18:38
            I ja, tak samo jak musialam sprobowac calvadosu po "Luku triumfalnym".
            Calvadosu nie lubie, ale mate bardzo i pijam czesto.
    • kubissimo Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi 20.04.07, 18:07
      gwoli scislosci "przegieta ciotka" to cos w rodzaju "jasnowlosej blondynki" ;)
      taki blad na pewno ma fachowa nazwe, ale zalozmy, ze to jest maślany
      maślanizm ;)
      • monikate Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi 20.04.07, 18:08
        Dobra, Kubu, najważniejsze, że oszczędzam!
      • Gość: x Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi IP: 193.201.167.* 20.04.07, 18:30
        pleonazm?
    • essi23 Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi 20.04.07, 20:30
      po lekturze "Mistrza i Małgorzaty"zaczęłam chodzic po ulicach z bukietem
      żółtych kwiatów,w nadziei,że tak jak Małgorzata spotkam wtedy swojego Mistrza:)
    • bdx65 Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi 20.04.07, 21:25
      Kupiłam mate, wypiłam dwie szklanki, nie smakuje mi, wolę pu-erh
      po blaszanym nie jem węgorzy
      po "Mistrzu i ..." wącham nie tylko jesiotry
      bigos i kawusia wg przepisu Mickiewicza z "PT"
      Po lekturze "Ojca..." Puzo - b. rzadko mówię o tym, co myślę (Vito do Sonny'ego)
      a po Zafonie czytam rozlatujące się książki z zapaszkiem
      po Jelinek jakoś nie pałam sympatią do feministek - (przedtem były mi
      całkowicie obojętne)
      • stella25b Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi 20.04.07, 21:44
        Po przeczytaniu "Tajemnicy bialego pokoju" zaczelam malowac sobie paznokcie
        tylko u nog, tak jak Musia warkoczyk. W moich czasach licealnych bylo to bardzo
        wygodne a pozniej juz tak zostalo ze wzgledu na moje hobby.
    • drzewko214 Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi 20.04.13, 03:08
      Wybieram się na "literackie" zwiedzanie Ślaska :)
      Książki zainspirowały do wyprawy.
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi 20.04.13, 09:38
      Zwolniłam się z pracy pod wpływem Waldena Thoreau i postanowiłam trochę pożyć (co wcale nie oznacza hedonizmu). Po prostu spacery w środku dnia, kiedy słońce świeci, czytanie książek, wolontariat;)
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi 20.04.13, 09:44
        Poza tym, zaczęłam oglądać moją waginę w lustrze pod wpływem Eve Ensler Monologi Waginy, przestała mnie obrzydzać moja krew miesięczna i nauczyłam się ją doceniać (Germaine Greer, Ensler itd.), przestałam uważać, że istnieją fundamentalne różnice między mężczyznami i kobietami, co wcześniej tylko intuicyjnie czułam. Ponadto, rozwinęłam wiele fantazji erotycznych pod wpływem wielu książek i niektóre wprowadziłam w życie;)
        • shiva772 Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi 20.04.13, 13:35
          W podstawówce przeczytałam Pana Samochodzika - zawsze marzyłam o tym, żeby pojechać nad Loarę i zobaczyć te wszystkie zamki z części o Fantomasie - w zeszłym roku sie udało po ponad 20-u latach :)
          Po Musierowicz postanowiłam mieć dużą kuchnię z drewnianym stołem - mam :)
          Teraz mam odwrotnie - jadę do Toskaniii i zaczynam czytać te wszystkie (dotąd omijane szerokim łukiem) opowieści o cudownym życiu w Toskanii - przyznam szczerze, że jestem uprzedzona na maksa do tych książek ale ... raz kozie śmierć.
          • iwu Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi 21.04.13, 17:53
            Ostatnio pod wpływem "Jedz i biegaj" zaczęłam eksperymentować z kuchnią wege. Sięgnęłam też po inne książki o bieganiu i - ma się rozumieć - zaczęłam biegać.
            Chyba nie powinnam czytać o pasjach innych ludzi, bo zaraz mam ochotę rzucić się i robić to samo. ;)
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi 04.05.13, 23:14
          I dorzucę, jeszcze, że pod wpływem "Pamiętnika z Powstania Warszawskiego" zaczęłam rozważać poczynienie zapasów mąki i cukru na wypadek wojny;>
    • Gość: gaudencja Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi IP: *.30.61.94.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.04.13, 11:08
      Wiele rzeczy robiłam pod wpływem książek w dzieciństwie. Często z dużym rozczarowaniem. Na przykład pod wpływem "Ani z Zielonego Wzgórza" chodziłam samotnie po lesie, oddawałam się marzeniom i....uciekałam z krzykiem przed zboczeńcami!
      Pod wpływem Harrego Pottera nasz kot nazywa się Syriusz Black i mieszka w Azkabanie.
      • Gość: kocisko Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi IP: *.dynamic.chello.pl 27.04.13, 16:48
        Ja z kolei Ani z Zielonego Wzgórza zawdzięczam brak powodzenia u chłopaków (zwłaszcza tych ,którzy mi sie podobali) gdy miałam około 13 , 14 lat. Nie ukrywam , ze nie przepadali za mną , bo wzorując się na Ani traktowałam ich z druzgoczącą pogardą i na każdą niewinną zaczepkę odpowiadałam fochem , sądząc , że tak należy postępować z płcią brzydką (bo przecież Gilbert był przez długie lata tak traktowany , a jednak niezmiennie kochał się w Ani) .Ja też nie byłam żadną pięknością , a zachowywałam się jak księżniczka , więc normalne , że nie byłam popularna . Na szczęście potem trochę zmądrzałam - Anię niezmiennie traktuję z sentymentem , ale już w liceum przestałam uważać za wyrocznię i zmieniłam stosunek do chłopaków (chyba też trochę wyładniałam) , więc potem było już tylko lepiej
    • vi_san Re: Co robicie, czego nie robicie pod wpływem ksi 27.04.13, 21:03
      Pod wpływem cyklu książek nauczyłam się robić koronki frywolitkowe na czółenkach.
      Pod wpływem innej pozycji literackiej - pies nosi dumne imię Sherlock.
      A przez Conana Barbarzyńcę jadąc z Elbląga do Gdańska zajechałam do Iławy, bo w Malborku, podczas przesiadki pomyliłam pociągi...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka